elemelee 02.03.07, 07:02 Czy poradzę sobie z tym sama? Synek ma 4 lata, a drugie przyjdzie na świat w sierpniu. Napiszcie o swoich doświadczeniach, bo mnie to przeraża Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
hagond Re: czy dam radę jako samotna z dwójką dzieci? 02.03.07, 07:40 Jasne, że dasz radę, bo przecież nie masz wyjścia. Zawsze powtarzam, że ludzka (kobieca!) wytrzymałość jest jak z gumy: wiele razy wydawało mi się, że więcej nie udźwignę, a kiedy się okazywało, że muszę, jakoś to wychodziło. Zostałam sama, kiedy moje najmłodsze dziecko miało pół roku, pozostałe - 2 i 9, i żyję. Mieszkałam sama, moi rodzice nie żyją, bliskiej rodziny nie mam. No i oczywiście przez cały czas pracowałam (w domu, więc dzieci wchodziły mi na głowę). Nieco zdziwaczałam i może jestem trochę nienormalna, ale jakoś się kręci. Wizja Twojego samotnego zmagania się z noworodkiem jest przerażająca, kiedy spojrzeć z boku, ale przecież nie przerasta ludzkich sił, prawda? Trzymam kciuki. Jeśli jesteś z Warszawy, daj znać, może będę mogła jakoś pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
julinekk Re: czy dam radę jako samotna z dwójką dzieci? 02.03.07, 13:54 hej! czytalam twoj watek na emamie, ale slabe zainteresowanie widze. znam przypadki duzo trudniejsze niz twoj i kobiety swietnie sobie poradzily. mysle ze masz duze szanse, tylko musisz sobie wczesniej wszystko obmyslec i zaplanowac. najwazniejsze: mieszkanie, praca, opiekunka do dzieci. nie powiem ci dokladnie jakie masz prawa w pracy ale na pewno na forum prawniczym ci poradza. pewnie nie raz bedziesz padac na dziob ze zmeczenia ale z biegiem czasu wszystko staje sie latwiejsze. no i bedziesz miec satysfakcje ze poradzilas sobie bez laski pana, ktory chce zostac z toba tylko dla dzieci a nie z milosci (watpliwa to laska nawiasem mowiac) trzymaj sie dzielnie i uwierz ze dasz rade. Odpowiedz Link Zgłoś
elemelee Re: czy dam radę jako samotna z dwójką dzieci? 02.03.07, 17:59 Wiem, że dam sobie radę, ale nie chcę jemu dawać tej satysfakcji, że kiedy ja będę padać na dziób, chodząc z 4-latkiem i dużym brzuchem na zakupy, prowadzając i odbierając z przedszkola, a później jeszcze zajmując się drugim dzieckiem, podczas gdy on będzie sobie wstawał rano, szedł do pracy, później wracał do domu, zaś wieczorem wychodził z kolegami. Wkurza mnie to, bo on zamieszka spowrotem u swoich rodziców, którzy mu wszystko podstawią pod nos, a ja mam sama sobie radzić z tym majdanem? Skoro to jego dzieci, niech też ponosi konsekwencje tego, co się stało. Myślałam, że poczekam do czasu, aż skończy mi się urlop macierzyński, wtedy będę musiała zatrudnić opiekunkę i będę samodzielniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwija Re: czy dam radę jako samotna z dwójką dzieci? 03.03.07, 17:43 musisz sobie poukłądać. nie odpuszcaj exowi niech poczuje chociaż obowiązek alimentów. niech jego rodzice sie zatroszczą. nie daj sie zwariować. i powidzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
elemelee Re: czy dam radę jako samotna z dwójką dzieci? 03.03.07, 18:47 W tym sęk, że on jeszcze nie jest ex. Zastanawiam się po prostu, czy już teraz mam powiedzieć mu, żeby się wynosił do rodziców, czy poczekać do końca urlopu macierzyńskiego. Mam go dosyć i stale się kłócimy, ale zostając pomaga mi wykańczać mieszkanie (i tak będzie tylko moje), zajmować się starszym dzieckiem i pomagać mi w domu, gdy drugie sie urodzi. Później, gdy będzie już niania dla młodszego, dam sobie na pewno radę. Wiem, że nie będę z nim, tylko zastanawiam się czy zrobić to już teraz, by mieć go od razu z głowy i mieć świety spokój i tę decyzję z głowy, czy poczekać, ale zyskać jakąś tam pomoc na ten najcięższy okres. Moi rodzice jeszcze nie wiedzą, że jestem w ciąży i na pewno jak się dowiedzą, to usłyszę parę nauk itp. Oni mi też pomogą, ale na ich warunkach, a tego wolałabym uniknąć. Będąc już po macierzyńskim, zatrudniam nianię, wracam do pracy, dostaję alimenty i jestem w miarę samodzielna. Odpowiedz Link Zgłoś
ankasu Re: czy dam radę jako samotna z dwójką dzieci? 06.03.07, 12:26 Z tego, co napisałaś, to nie jesteś wcale sama. Masz oboje rodziców, teściów i męża, który wpisuje się jakoś w rzeczywistość, skoro robi remont. Mój facet ulotnił się właśnie wtedy, kiedy robiłam remont mieszkania, a byłam w 6 miesiącu ciąży i nie miałam rodziców na podorędziu. Może więc trochę łagodności, i powoli wszystko się poukłada... razem czy raczej osobno. Poradzisz sobie z pewnością. Odpowiedz Link Zgłoś
maxbaby Re: czy dam radę jako samotna z dwójką dzieci? 07.03.07, 09:42 a jesteś pewna że chcesz męża "wyrzucić " ze swojego życia? w ciąży kobieta nie jest sobą-sorry-ale wiem to z doświadczenia Wydaje Ci się,że jak wystawisz mu walizki za drzwi to wszystko będzie świetnie i ze wszystkim sobie poradzisz.Niestety, ja nie byłabym tutaj taką optymistką jak dziewczyny.Sama sobie przypomnij ile ciężkiej pracy jest przy noworodku- do tego nie możesz przecież zaniedbać starszego dziecka.No i jak sobie wyobrażasz ogarnięcie tego wszystkiego kiedy będziesz w połogu? Przemyśl to sobie wszystko na spokojnie,a nie pod wpływem emocji i wyobrażeń że kobieta sobie ze wszystkim poradzi.Bo niby w imię czego masz sobie żyły wyprówać? chyba sama się nie zapłodniłaś-te dzieci są Wasze i razem powinniście je wychowywać. Odpowiedz Link Zgłoś
aniolek_666 Re: czy dam radę jako samotna z dwójką dzieci? 07.03.07, 15:57 Hej jestem tutaj nowa. Na pocieszenie napiszę Ci, że moja córa 20 marca kończy roczek a ja jestem w 5 m-cu ciąży. Mieszkam sama, pracuję, małą daję do opiekunki. Facet czasami pomoże przy małej a tak poza tym to ciągle jak się widzimy dochodzi do kłótni. Jest między nami za wiele żalu. W 3 m-cu ciąży oznajmił, że nie chce teraz dziecka i że mam usunąć. Nie wiem jakim prawem wogóle wypowiedział te słowa, skoro w październiku/listopadzie twierdził że chce byśmy mieli teraz drugie. Radzę sobie sama, bo mam dość proszenia go o cokolwiek. Jak mieszkaliśmy razem to 4 m-ce robił remont łazienki i ubikacji i oczywiście musiały minąć jeszcze dwa m-ce by cokolwiek zaczął.. ale i tak nie skończył. Jak można na kogoś takiego liczyć. Musimy sobie dać same radę, jeśli się na to decydujemy. Ja podjęłam taką decyzję, po tym jak się dowiedziałam.. już w ciąży.. że od 5 m-cy mnie zdradza, no a potem jak usłyszałam USUŃ - NIE CHCĘ TEGO DZIECKA to temat był skończony. Będę często tutaj zaglądać, więc jakoś razem mam nadzieję, że się wesprzemy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewik35 Re: czy dam radę jako samotna z dwójką dzieci? 12.03.07, 11:58 Zaszlam w druga ciaze, jak mala miala 2 latka. Wiadomo bylo, juz jak doszlo do ciazy, ze nie bedziemy razem - nie mieszkalismy juz razem itp, ale .. jakos jeszcze tak probowalismy cos klecic (ja tak myslalam, a dla niego to byl pewnie tylko seks..). Ciaza byla dla mnie szokiem .. bo byla bardzo mala szansa... Od razu blagal bym usunela (szantazowal - ze nie bedzie wogole sie interesowal nasza corka itp). Teraz mam dwojke: roczniaczka i coreczke 4 letnia. Chowam je sama. Tata owszem chce sie widywac i zajmowac "ukochana" coreczka, a wogole nie zauwaza malego. Patrzy na niego jak na obce dziecko (choc sa podobni jak dwie krople wody), nigdy nie wezme na rece itp. Nigdy nie zalowalam, ze nie doszlo do aborcji. Chetnie bede Cie wspierac, bo nie jest latwo, ale nie jest az tak zle. Moje dzieci w dodatki choruja ciagle... Badzmy w kontakcie. Mam problemy typu: jak byc kochajaca matka i wymagajacym ojcem jednoczesnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniolek_666 Re: czy dam radę jako samotna z dwójką dzieci? 13.03.07, 08:45 dziękuję, ale wiesz najgorsze są chwile gdy coś wspomnę o dziecku po czym słyszę: USUŃ, NIE CHCĘ TEGO DZIECKA, albo LICZYSZ SIĘ TYLKO ZE SOBĄ, bo oczywiście robię mu teraz na przekór. jest mi poprostu przykro Odpowiedz Link Zgłoś
pigula731 Re: czy dam radę jako samotna z dwójką dzieci? 12.03.07, 12:02 dasz radę ja mam 3 i sama je chowam...i daję radę, to ty też))na pewno Odpowiedz Link Zgłoś
elemelee Re: czy dam radę jako samotna z dwójką dzieci? 13.03.07, 19:04 Dziękuję wszystkim za wsparcie i pocieszenie Dzięki Wam mam świadomość, że nie będzie to porywanie się z motyką na słońce. Dodatkowo na duchu podniósł mnie fakt, że zaproponowano mi pracę (pracodawca wie o ciąży i mimo to chce mnie!), która da mi lepszy dochód niż obecna. Na razie poczekam z rozstaniem, nie dlatego, że mam wątpliwości by to zrobić, ale chcę mieć jakąś pomoc w tych pierwszych trzech miesiacach po porodzie, a jak po macierzyńskim wrócę do pracy, to wtedy będę już samodzielna i dam radę bez niego. Sama też bym teraz radę pewnie dała, ale niech on też poczuje ciężar obowiazków, a nie tylko imprezuje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś