starch przed uczuciem- nowy facet!

04.05.03, 02:01
Witajcie,

PO rozstaniu sie z ojcem mojej córeczki bardzo długo nie mogłam się
pozbierać. Ciągle w nim zakochana próbowałam mimo rozstania zlepić naszą
rodzinkę. PO pewnym czasie gdy poczułam, ze emocje opadły i mam juz ten etap
za sobą ....poznałam Kogoś.
jesteśmy razem 3 miesiace,spotykamy sie prawie codziennie. Bardzo się o nas
obie stara. właściwie ma wszystko czego szukałabym u przyszłego męża ( na ile
po 3m-c można coś powiedzieć o człowieku)! Jest opiekuńczy i bardzo pomysłowy
w zabawach z Malutką, widać, że oboje się polubili. .....tylko ja mimo, ze
czuje się zakochana i dobrze mi .....czasem mnie taki smutek ogarnia! Wiem,
ze czasem tęsknie za byłym, ale też wiem, że to nie ma sensu (on nawet nie
utrzymuje kontaktów z córka, mnie utrudnia życie jak tylko może! ). Wiem, ze
sie boje zaangażować, boje się porazki, zaufać na tyle by sie przestac
kontrolować z uczuciami. Chciałabym pokochać mocno (tak jak kiedyś). Widze
jak bardzo sie stara, a ja czuję sie pełna strachów! Rozmawiamy, wie o moich
obawach, czeka. W końcu to zaledwie 3 miesiące.

Dziewczyny czy mozna pokochac po raz drugi? CZy kiedys obawy zmaleją?
pozdrawiam,
Ania
    • monikajas Re: starch przed uczuciem- nowy facet! 04.05.03, 21:15
      Wydaje mi się,że 3 m-ce to bardzo krótki okres czasu,aby pokochać kogoś z
      całego serca. Czas pokaże , czy ów "nowy" mężczyzna sprawdzi się w roli
      przyszłego męża i ojca. Uważam że powinnaś dać mu szansę, on napewno będzie
      robił wszystko abyś Ty i Twoja córeczka dobrze się przy nim czuły.Czego Ci
      życzę.Jeśli będzie Wam ze sobą dobrze, z biegiem czasu Twoje serduszko zacznie
      mocniej bić , gdy o nim pomyślisz lub gdy go zobaczysz.
      Wyobraż sobie, że ja z moim chłopakiem jesteśmy od 5 lat razem, i zawsze mu
      mówię ,że kocham go co dzień coraz mocniej a moja miłość do niego staje się
      większa i bardziej dojrzała ,napewno przyczynił się do tego czas jaki jesteśmy
      razem.
      Tylko co będzie za 10 czy 15 lat, może wybuchnę z miłości ? smile))
      Jeśli chodzi o ojca Twego dziecka, myślę że zrezygnował on z czegoś pięknego,
      najważniejszego w życiu : Twojej miłości i córeczki. A skoro to zrobił nie był
      tego wart. Możesz mu tylko zawdzięczać tą małą istotkę .
      Głowa do góry. Dam Ci dobrą radę: przy najbliższej okazji przytul się do nowego
      partnera i powiedz mu ,że bardzo się cieszysz,że z Wami jest. Zobaczysz jak to
      szybko podziała. Będzie Was nosił na rękach.
      Pozdrawiam. Monika
      • annst Re: starch przed uczuciem- nowy facet! 04.05.03, 22:57
        Wiem, Monika jak to jest! Wiem, ze mozna kazdego dnia kochac coraz bardziej i
        czuć sie kochaną.... dlatego tak boli gdy nagle taka miłość odchodzi! Mineło
        prawie 2 lata jak odszedł, ale i tak nie zapomniałam.
        CZasem jest mi żal, że już nie jestem taka ufna, taka czuła i ...naiwna. Cieszę
        się, że jest ten Ktoś, ktoś wazny i wartościowy. Mówie mu to. Ja tylko pytam
        czy jest mozliwe pokochać drugi raz? Bo mimo, iż 'nie zasługiwał'ja kochałam do
        szaleństwa ojca mojej córki...czy mogę jeszcze kiedyś pokochać kogos innego?
        Pokochać, a nie tylko czuć sie dobrze, że jest!?
        • monikajas Re: starch przed uczuciem- nowy facet! 05.05.03, 19:09
          No rzeczywiście wcale się nie dziwię ,że masz taki problem, bo 2 lata to długi
          czas na "odkochanie się". Ale pocieszę Cię i powiem szczerze,że można się
          zakochać do szaleństwa na nowo.Ja też byłam kiedyś w takiej sytuacji. Miałam
          faceta bez którego nie wyobrażałam sobie życia. Kiedy mnie zostawił
          myślałam ,że zwariuję. Nie wyobrażałam sobie nikogo innego przy moim boku.
          Miesiąc póżniej, aby zapomnieć, poznałam kogoś innego, z kim jestem do dzisiaj.
          I właśnie dzisiaj nie wyobrażam sobie nikogo innego przy mnie. Nie wiem od
          kiedy to czuję, napewno nie czułam tego na początku. To przyszło samo, z
          biegiem czasu.
          Życzę Ci tego samego. Abyś zakochała się drugi raz. Abyś kochała go mocniej i
          mu ufała.
          Pozdrawiam. Monika
    • anioleczek22 Re: starch przed uczuciem- nowy facet! 26.05.03, 13:13
      A tak z innej beczki ile Twoja malutka ma? I jak Ci utrudnia zycie? Bo ja
      jestem w podobnej sytuacji i mam straszny dylemat : nie wiem czy wpisac NN w
      USC czy dac mu prawa...Tak naprawde jest on (wg. mnie) troche niezrownowazony,
      boje sie go ale jestem w b. ciezkiej sytuacji materialnej i obawiam sie czy ze
      sama nie dam rady (studiuje i nie pracuje).... Co bys mi poradzila? Jak
      wygladala i wyglada Twoja sprawa? Sprawa alimentow, widzen? Jakbys mogla
      bardzo prosze napisz na adres: angel13@go2.pl jka nie to tu czekam na
      odpowiedz

      Sylwia
      • edz.anna Re: do Sylwi 29.05.03, 00:26
        Sylwiasmile

        Ja gdy moja córka sie urodziła jeszcze byłam z jej tatą i co było oczywiste
        wpisalismy jego nazwisko ( nie byliśmy małżeństwem). Malutka ma teraz 3
        latka. tatuś sie całkowicie wycofał i ani nie przeszkadza ani nie pomaga.

        Nie wiem co najlepsze byłoby dla Ciebie. Z tego co wiem (ale najlepiej zapytac
        na forum prawnym lub jakiegoś prawnika) mozesz dac dziecku swoje nazwisko a
        nawet ograniczyc prawa ojcowskie a to i tak nie zwalnia go z obowiazku
        alimentacyjnego. jeśli chcesz by uznał dziecko musi iść z Tobą osobiscie by
        je zarejestrować!
        Osobiscie teraz wolałabym by córka miała moje nazwisko. tak jest łatwiej,
        ciagle się muszę tłumaczyć że to moje dziecko! Gdy przekraczałyśmy granicę
        sprawdzali dodatkowo mój dowód gdzie mam ją wpisaną!!! Myslę o zmianie
        nazwiska, ale tatus nie odbiera telefonów ... dlatego o ile to jest prawnie
        mozliwe jak napisałam to radziłabym by dziecko nosiło Twoje nazwisko.

        Nie mam ustalonych zadnych widzeń, alimentów itp. Dopiero teraz o tym myslę.
        Mam napisany pozew o alimenty i .... zbieram sie od kilku tygodni by go
        złozyc! Jak juz będzie po to moze więcej coś będę mogła Ci pomóc.

        Trzymam kciuki i głowa do góry! Nie bój się! PO burzy świeci słońce!
        Ania



    • bzikmadzik Re: starch przed uczuciem- nowy facet! 29.05.03, 18:05
      Powiem Ci że i tak poczyniłaś juz duże kroki. Odważyłaś się i jesteś z kimś. Mi
      jeszcze tej odwagi brak. Od rozstania z ojcem mojego dziecka z nikim się nie
      spotykałam. Nie to że nie chcę po prostu się boję. Mój próg zaufania jest już
      chyba nie do przekroczenia. Przynajmniej na jakiś czas.Fakt brakuje kogoś, ale
      strach jak narazie jest silniejszy. Pozdrawiam
Pełna wersja