czy matka ma prawo wyjechac z dzieckiem zagranice?

20.03.07, 14:35
zastanawiam się nad tym problemem od jakiegoś czasu, a teraz jeszcze na
macochach (które uwielbiam czytać i pozdrawiam te kochane i mądre) pojawił się
wątek:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=59136705
nie wiem jak było w przypadku tamtej matki. ale moja refleksja jest taka:
skoro ojciec, który zostawia matkę z małym dzieckiem bo "ma prawo do
szczęścia", "serce nie sługa" i inne takie (przy okazji jeszcze zasłaniając
się tekstem "nie zostawiam dziecka, tylko ciebie", co oczywiście jest
nieprawdą, bo to dziecko się potem musi i tak się bez tego ojca na co dzień
obejść), to czy matka w wyniku zaistniałej sytuacji nie jest niejako zmuszona
ułożyć sobie życie na nowo, co czasem może chyba wiązać się z zakochaniem się
w obcokrajowcu i wyjazdem zagranicę?

garść pytań więc, od porzuconej w ciąży bardzo samodzielnej matki, zakochanej
szczęśliwie i z wzajemnością w obcokrajowcu, który mimo, że obcokrajowy w
sumie spędził z moim 10-mies dzieckiem więcej czasu niż prawdziwy ojciec,
który deklaruje oczywiście, że dziecko kocha:

- czy dziecko ma się obowiązek wychowywać w kraju, w którym się urodziło?

- dlaczego ojcowie mogą być w tej sytuacji egoistami a matki nie? czy nie
dlatego przypadkiem, że tradycjnie to mężczyźni wyjeżdżają, zdobywają, wojują
a kobiety siedzą z dziećmi w domu? dlaczego mężczyźni mogą sobie układać życie
jak chcą, nawet za cenę niewygody kobiety, z którą spłodzili potomstwo a
kobiety muszą się dostosować, żeby mężczyznom było wygodnie (nawet jeśli ci
nie zawsze korzystają z prawa do odwiedzin dziecka, zasłaniając się tysiącem
powodów i obowiązkami/nowymi związkami)

w czym lepszy jest ojciec niedzielny od ojca wakacyjnego, jeśli bonusem dla
dziecka jest OBECNY NA CO DZIEŃ męski wzorzec i wsparcie w postaci ojczyma
oraz możliwość poznania innej kultury i języka? (któraś z macoszek przytomnie
zauważyła, że to doskonały start dla dziecka, które w późniejszym życiu jest
bardziej samodzielne, odważne, otwarte na świat).

- czy zmuszanie matki do pozostania w kraju przez ojca, który z matką być nie
chce a co za tym idzie z dzieckiem na co dzień być nie może, nie jest po
prostu kolejnym, po odejściu aktem męskiego egoizmu? dlaczego miałybyśmy się
na to godzić?
    • bea53 Re: czy matka ma prawo wyjechac z dzieckiem zagra 22.03.07, 14:07
      Ma prawo wuwiezc dziecko jeśli ojciec dziecka wyrazi na to swoją zgodę. Takie
      prawo jest i tyle, po prostu chroni interesy i matki i ojców.
      Coz takie życie że często w naszym patriarchalnym spoleczeństwie zyskują faceci,
      jedyne co mogłas wczesniej zrobic bedąc porzuconą w ciązy to nie nadawać ojcu
      praw rodzicielskich itd, ograniczając je.
      Po prsotu sprobuj wyłuszczyc ojcu dziecka swoje argumenty i o ile nie jest
      złosliwym typem może i się zgodzi na wyjazd dziecka za granicę
      • jagoda9939 Re: czy matka ma prawo wyjechac z dzieckiem zagra 22.03.07, 14:24
        > jedyne co mogłas wczesniej zrobic bedąc porzuconą w ciązy to nie nadawać ojcu
        > praw rodzicielskich itd, ograniczając je.

        ??? z tego co mi wiadomo to nie matka nadaje lub odbiera prawa
        rodzicielskie...i tu nie ma znaczenia czy dziecko juz sie urodziło czy jeszcze
        jest w brzuchu.
        • bea53 Re: czy matka ma prawo wyjechac z dzieckiem zagra 22.03.07, 14:29
          To był sktut myślowy, powalczyc o ograniczenie lub odebranie takowych.
          • pacia251 Re: czy matka ma prawo wyjechac z dzieckiem zagra 22.03.07, 18:56
            a czy matka ma prawo z dzieckiem wyjechac do innego miasta - przeprowadzic
            sie/???? odpowiedzcie czy wowczas potrzebna jest zgoda ojca
            • chalsia Re: czy matka ma prawo wyjechac z dzieckiem zagra 22.03.07, 23:13
              nie jest potrzebna, matka ma prawo zmienić miejsce zamieszkania w kraju bez
              pytania ojca o zgodę.
              Chalsia
    • alter_czarny Re: czy matka ma prawo wyjechac z dzieckiem zagra 27.03.07, 14:00
      W zasadzie jestem sklonny sie z Toba zgodzic, chociaz nie zgadzam sie
      z Twoja argumentacja:

      Po pierwsze nie podoba mi sie Twoje zalozenie, ze milosc ojca do dziecka jest
      deklaratywna. Matki wykazuja irytujaca mnie tendencje do ustawicznego negowania
      istnienia uczuc rodzicielskich u swoich eks-partnerow. To ciekawe, ze ojcowie
      kwestionuja uczucia matek bardzo rzadko.

      Po drugie ojciec niedzielny jest lepszy od ojca wakacyjnego, bo jest w zyciu
      dziecka obecny i dziecko ma jakastam swiadomosc tej obecnosci. A jesli uznasz,
      ze w niczym nie jest lepszy, to za chwile w konsekwencji zapytasz >> w czym
      jest lepszy ojciec wakacyjny od zupelnego braku ojca, skoro dziecko ma NA CO
      DZIEN wzorzec w postaci X , przyzwyczailo sie do tego stanu ...<< itd.

      Po trzecie niekoniecznie dziecko bedzie mialo >>doskonaly start<< wychowujac
      sie za granica tylko z tego tytulu, ze jest to >>zagranica<< (ze swoim slodkim
      posmakiem), a potencjalny wzorzec dla dziecka >>obcokrajowy<< / a dlaczego nie
      zwykly foreiner ? smile Mam nadzieje, ze przez kolejne 10-15 lat procesy
      integracyjne z Zachodem zaprocentuja na tyle, ze nasze dzieci beda startowac w
      dorosle zycie i w swiat z dobrej pozycji i przede wszystkim jako pokolenie w
      pelni odczarowane z obaw, tesknot i kompleksow homo sovieticusa niegdysiejszej
      Marchii Wschodniej. Ale niewykluczone, ze to Ty masz racje a ja bardzo sie myle.

      Tak czy inaczej, rozumiem Twoje poczucie dyskomfortu, bo poniekad jestes tu
      ograniczona w swojej konstytucyjnej wolnosci. Ale opisany problem nalezaloby
      sprowadzic do kwestii:
      >>Czy ten z rodzicow, ktory sprawuje bezposrednia opieke nad dzieckiem
      powinien miec swobode w sprawie zamieszkania z dzieckiem nie tylko w kraju,
      ale takze poza krajem, w sytuacji kiedy rodzice dziecka nie zyja razem ?<<

      Osobiscie zgodzilbym sie z Toba, ze powinnas miec prawo ukladac sobie zycie
      gdzie chcesz, bo uwazam ze ta wolnosc jest tu wartoscia nadrzedna. Ale taki
      punkt widzenia jest bardzo dyskusyjny, bo z jednej strony wchodzimy tu na prawo
      dziecka do obojga rodzicow a z drugiej na silne poczucie krzywdy drugiego
      rodzica (wyobraz sobie, ze to Twoj ekspartner wyjechal z dzieckiem, a Ty
      zostalas w kraju z wyrokiem alimentacyjnym).
      I pewnie dlatego zachodzi tu koniecznosc rozpatrywania podobnych przypadkow
      indywidualnie.
      • ameliaand Re: czy matka ma prawo wyjechac z dzieckiem zagra 25.04.07, 21:57
        a co jeśli matka zechce wyjechać na wycieczkę za granice nawet tylko na kilka
        dni Czy wtedy też musi prosić łaskawego Jaśnie Pana o zgodę choć dotychczas był
        obojętny...
Pełna wersja