prawa rodziciel.

10.05.03, 09:53
Mam pytanie, czy ktos z Was orientuje sie jak w praktyce wyglada mozliwosc
odebrania praw rodz. ojcu dziecka?
Ow czlowiek nie kontkatuje sie z nami juz prawie 2 lata, a w okresie w ktorym
to robil.. szkoda gadac. Przyjezdzal na przyklad do dziecka pijanysad
Moj maz chce adoptowac corke, co jest niemozliwe, bo jej "ojciec" ma
zachowane prawa. Sytuacja jest dosc nieprzyjemna dla nas, bo nawet nie mozemy
corce wyrobic paszportu, wymeldowac jej od niego - nic. Nie mowiacjuz o
sytuacji (ODPUKAC!!!) gdyby cos mi sie stalo - maz nie ma zadnego prawa do
opieki nad corka! Jestesmy w kropce. nawet taki banal jak kwestia naziwska...
w przedszkolu corka juz nauczyla sie, ze ma na nazwisko inaczej niz ja czy
maz. I czasami mowi "ja jestem "iksinska" tak jak moj tatus (moj maz)". I jak
jej wytlumaczyc, ze musi miec inne nazwisko???? Tlumacze, ona niby rozumie,
ale...
Czy prawo polskie umozliwia taka procedure, czy tez mozna odebrac komus prawa
tylko w wypadku, gdy to prawne "razace zaniedbanie obowiazkow" oznacza np.
pobicie, lub dopuszczenie do wypadku?
bede wdzieczna za jakakolwiek pomoc.

pozdr.
acha
    • stynka Re: prawa rodziciel. 11.05.03, 00:15
      aacha, wysyłam Ci maila na adres "gazetowy".

      Pozdrawiam,
      stynka
      • anioleczek22 Re: prawa rodziciel. 26.05.03, 14:40
        Napisz mi na maila jak to sie odbywa (odebranie praw)? Jakie trzeba miec
        argumenty itp. bo nie wiem czy wogole ojcu mojego dziecka nadawac takie
        prawa?? Moj mail: angel13@go2.pl jak nie bedziesz mogla to odpisz tu

        Sylwia
    • anioleczek22 Re: prawa rodziciel. 26.05.03, 14:37
      Mam pytanie jak potoczyla sie Twoja sprawa z odebraniem? Napisz mi na maila
      jak to sie odbywa? Jakie trzeba miec argumenty itp. bo nie wiem czy wogole
      ojcu mojego dziecka nadawac takie prawa?? Moj mail: angel13@go2.pl jak nie
      bedziesz mogla to odpisz tu

      Sylwia
    • izabelix Re: prawa rodziciel. 26.05.03, 15:09
      tez mam prosbe o info na emilka gazetowego... moja kolezanka zastanawia sie na
      dodebraniem praw swojemu ex... sytuacja identyczna, jej maz chce adoptowac
      dziecko...
      dzieki
      iz
    • darcia73 Re: prawa rodziciel. 27.05.03, 14:20
      a ja mam prośbę, może ktos ogolnie napisze w tym temacie w jakich przypadkach
      mozna odebrac prawa rodzicielskie ojcu?
    • stynka Re: prawa rodziciel. 27.05.03, 22:08
      Sama nie mam takich doświadczeń. Mam koleżankę, która odbierała prawa
      rodzicielskie ojcu swoich dzieci i to ona udzieliła kilku rad.
      W zasadzie nie powinnam tego robić, ale może mi eldad nie urwie głowy... Aśka
      poradziła, żeby zajrzeć na grupę dyskusyjną pl.soc.prawo. Jest tam dziewczyna,
      która zajmuje się tymi sprawami. Niestety nie pamiętam nicka na 100%. Sandra?
      Jakoś tak.
      By ojcu odebrać prawa trzeba to jakoś udowodnić. Rada była następująca: jeśli
      dziecko nie ma paszportu założyć sądownie (koniecznie sąd) sprawę o wydanie
      paszportu, a zachowanie tatusia posłuży jako jeden z pierwszych dowodów.

      To tylko tropy - do sprawdzenia. Nie jestem prawnikiem.

      Pozdrawiam,
      stynka
    • bzikmadzik Re: prawa rodziciel. 28.05.03, 10:20
      Również ja zwracam się z prośbą o przesłanie na maila magda@cyberbajt.pl zasad
      odbierania praw rodzicielskich ojcu. Z góry serdecznie dziękuję i pozdrawiam.
      • nuetka Re: prawa rodziciel. 01.06.03, 23:57
        Jeśli można,to też proszę o takiego maila.Na mój adres gazetowy.Z góry dziękuję.
    • annawasniewska Re: prawa rodziciel. 04.06.03, 17:33
      Pisze to co wiem,sama bylam w takiej sytuacji.Nalezy zlozyc do sadu rodzinnego
      wniosek,opisac cala sytuacje.Jesli masz przyznane alimenty i ojciec dziecka nie
      placi to juz wystarczajacy powod,zeby mu odebrali prawa.Do tego oczywiscie
      dochodzi to ,ze nie widuje sie z dzieckiem.Raczej sady sa w takich sprawach po
      stronie kobiety,zlozenie wniosku jest bezplatne,kosztami postepowania powinni
      obarczyc ojca dziecka.U mnie byla jedna rozprawa,trwalo to jakies 15
      min.Oczywiscie musisz go maksymalnie oczernic(wystarczy
      prawda...),niekoniecznie musisz mowic ,ze jestes w nowym
      zwiazku.Powodzenia,wiem,ze Ci sie uda....Dla mnie bylo o tyle dramatyczne,ze
      staralam sie o wyjazd za granice na stale i przez tego jednego czlowieka
      (wczesniej ukradl mi 7 lat zycia,.itp,itd,s....syn)nie moglam.Jestem w nowym
      zwiazku,za oceanem,szczesliwa,zakochana i w ciazysmile,a moja coreczka ma naprawde
      wspanialego ojca,nie zawsze biologiczny sie sprawdza,tak juz bywa.POZDRAWIAM
Inne wątki na temat:
Pełna wersja