Jestem facetem bez obowiązku , ale jednak ...

27.03.07, 13:28
Cześć !
Ożeniłem się z samotną matką . " Tatuś " dziecka żyje sobie w Angli . Nie
znamy jego adresu , a on nie płaci alimentów ( 250 zł na 10 - cio latkę ). U
komornika jest już ok. 8 tyś zaległości plus odsetki . Właśnie po raz trzeci
umorzono nam postępowanie w prokuraturze o ściganie za niealimentację ( art.
209 ) . Dlaczego ? Ano dlatego , że pomimo iż nie jestem w żaden prawny sposób
ZOBOWIĄZANY do utrzymania córki mojej żony , to niestety , ale bierze się moje
dochody pod uwagę . Nadmienię , że moja żona obecnie nie pracuje ( wychowuje
naszą najmłodszą córkę ) . Kocham tą starszą i SAM uznaję ją jako swoją córkę
( mimo nazwiska biologicznego ojca ) , ale skoro nie jestem zobowiązany
prawnie , to dlaczego prokuratura umarza twierdząc , że dziecko nie znajduje
się w niedostaku , ba napisali nawet , że ma ona zaspokojone potrzeby wyższego
rzędu . Czytałem w necie o takiej sytuacji jak nasza i było tam wyraźnie
napisane , że nie można w ten sposób uzasadnić umorzenia , bo wg. prawa jestem
osobą obcą dla dziecka , więc wynika z tego , że gdyby nie pomoc materialna
osoby obcej ( czyli moja ) dziecko znalazłoby się w niedostaku , gdyż i ojciec
i matka nie są w stanie zaspokoić potrzeb dziecka .
Wiecie , gdzie znajdę w necie coś na ten temat ?
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów !!!
    • chalsia Re: Jestem facetem bez obowiązku , ale jednak ... 27.03.07, 13:30
      przede wszystkim napisz zażalenie na umorzenie postepowania - a jest na to
      chyba tylko 7 dni od otrzymania postanowienia o umorzeniu. I podaj
      argumantecję, którą tu przytoczyłes.
      Chalsia
      • mars82 Re: Jestem facetem bez obowiązku , ale jednak ... 27.03.07, 14:12
        W uzasadnieniu napisali , że przebywa on w Angli i nie można sprawdzić jego
        dochodu . Krew człowieka zalewa , jak takie brednie czyta . Mamy ochronę danych
        osobowych i nikt nie musi nam podawać jego adresu . A adres " tatusia " w Angli
        by nam wystarczył - pozew do sądu okregowego i tamtejszy komornik mówi " dzin
        dybry " smile
        Naprawdę czytałem w necie o takim przypadku jak nasz , ale niestety nie wiem ,
        gdzie to było . Teraz zastanawiam się nad złożeniem zażalenia do prokuratora
        nadrzędnego .
        • chalsia Re: Jestem facetem bez obowiązku , ale jednak ... 27.03.07, 14:26
          > Naprawdę czytałem w necie o takim przypadku jak nasz , ale niestety nie wiem ,
          > gdzie to było . Teraz zastanawiam się nad złożeniem zażalenia do prokuratora
          > nadrzędnego .

          Się nie zastanawiaj bo wiąże Was 7-mio dniowy termin. Koniecznie składaj
          zażalenie do nadrzędnej prokuratury (okręgowej chyba).
          A poziom jego dochodu nie ma znaczenia w tej sprawie.
          Chalsia
          • mars82 Re: Jestem facetem bez obowiązku , ale jednak ... 27.03.07, 17:47
            Jestem po rozmowie z prawnikiem działającym przy Rzeczniku Praw Dziecka .
            Składamy zażalenie do prokuratora nadrzędnego argumentując jak już napisałem .
            Natomiast w biurze rzecznika sami również zajmą się tą sprawą i poproszą o
            wyjaśnienie przyczyn nie wszczęcia dochodzenia przez prokuraturę .
            • mars82 Re: Jestem facetem bez obowiązku , ale jednak ... 27.03.07, 17:53
              Wiecie co jest najgorsze ? To , że babcia powiedziała na policji , że zabraniamy
              jej kontaktów sad Normalnie szczęki nam opadły , jak to czytaliśmy . Ngdy nie
              zabranialiśmy widywać się z wnuczką ( dziadek w ogóle nie jest zainteresowany ,
              a babcia jak widać w perfidny sposób chce się wytłumaczyć - wstyd ) . Nie
              pozwiemy dziadków o alimenty , bo nas stać ( dzięki mojej pracy ) na utrzymanie
              na dobrym poziomie .
              • mars82 Re: Jestem facetem bez obowiązku , ale jednak ... 01.04.07, 16:00
                Sprawa rozwiązała się sama . Zostałem jedynym tatą , gdyż ten drugi miał wypadek
                samochodowy 28 marca w którym niestety poniósł śmierć na miejscu . Takie jest
                życie . We wtorek jest pogrzeb , na którym oczywiście będziemy .
                • jagoda9939 Re: Jestem facetem bez obowiązku , ale jednak ... 01.04.07, 16:16
                  to chyba żart, co?
                  mało śmieszny...
                  • mars82 Re: Jestem facetem bez obowiązku , ale jednak ... 03.04.07, 17:12
                    Niestety , to nie jest żart . Dzisiaj byliśmy na jego pogrzebie . W trójkę : ja
                    , moja żona i córka . Będziemy chodzić na jego grób zapalać znicz ; córka będzie
                    pamietać o nim .
    • escribir Re: Jestem facetem bez obowiązku , ale jednak ... 01.04.07, 17:44
      To jak to jest? Ojczym nie ma obowiązków wobec pasierbicy, bo jest traktowany
      jako osoba obca? A w przypadku kiedy matka umrze (nie daj Boże!) to dziecko
      pójdzie do domu dziecka, bo przecież nie zostanie z obcym facetem?
      • mars82 Re: Jestem facetem bez obowiązku , ale jednak ... 03.04.07, 17:20
        Dokładnie jest tak , jak piszesz . Ja mam syna z pierwszego małżeństwa i płacę
        na niego ( w ogóle utrzymuję z nim b. dobry kontakt ) . Kiedyś na sprawie o
        podwyżkę alimetów na niego , sędzina powiedziała , że córka ma swoich rodziców ,
        a ja nie jestem do niczego zobowiązany . W prokuraturze odmówiono wszczęcia
        postepowania z art. 209 , gdyż dziecko nie znajduje się w niedostatku ( żona nie
        pracuje , wzięli tylko moje dochody ) i tu według prawa się liczę . Pomylone to
        prawo . Gdyby teraz zmarła moja żona ( matka dziecka ) , to mogłaby ona trafić
        do domu dziecka , zanim sąd przyznałby mi prawa do niej . Sprawdzamy w ZUS-ie ,
        czy należy się córce renta rodzinna po nim . Za tydzień będziemy wiedzieć .
        Jeśli nie , to przysposobię córkę i dam jej swoje nazwisko .
Pełna wersja