wypowiedzcie sie

06.04.07, 15:10
zaczene od tego,ze nie jestem z ojcem dziecka. Mala ma dopiero 5 mies,ale
zastanawiam sie co jej powiem jak zapyta czego tatus z nami nie mieszka.
Teraz przychodzi do niej raz w tyg na godzinke.Jak poradzilyscie sobie ztego
typu pytaniami od Waszych dzieci?
    • maminka_wiktorynki Re: wypowiedzcie sie 06.04.07, 15:14
      masa czasu przed Tobą. Moja Młoda około 3 lat zapytała gdzie jej tata.
      powiedziałłam jej, że nie ma czasu przyjechać ani zadzwonić, ale dwa lata temu
      mówił,że bardzo che. mało się nie zsikała ze śmiechu . bałam się tej rozmowy, a
      obie się uśmiałyśmy po pachy. skwitowała to,że na pewno śmierdział skoro nei
      dzwoni smile
      • danagr Re: wypowiedzcie sie 06.04.07, 15:34
        masz jeszcze czas na tego typu rozmowy. W moim wypadku to tata bedzie musial
        powiedziec synkowi dlaczego go nie ma, to byla jego decyzja i to on musi stanac
        twarza w twarz z dzieckiem, jest mu to winien.
        • sa_ra1 Re: wypowiedzcie sie 06.04.07, 16:19
          danagr napisała:

          > masz jeszcze czas na tego typu rozmowy. W moim wypadku to tata bedzie musial
          > powiedziec synkowi dlaczego go nie ma, to byla jego decyzja i to on musi stanac
          > twarza w twarz z dzieckiem, jest mu to winien.

          ja bym chyba nie ryzykowała, nigdy nie wiadomo co taki tatuś może nawymyślać.
          Pewnie zrobi z siebie bohatera albo ofiarę wrednej histerycznej matki...
          • alexa-75 Re: wypowiedzcie sie 06.04.07, 22:25
            Ja też bym nie ryzykowała. Tłumaczenia ojca mogą być krzywdzące dla matki.
            Ojciec mojego dziecka do tej pory twierdzi, że to ja go wyrzuciłam z domu
            (podejrzewam, ze tak rownież powie w przyszłości naszemu synowi). A fakt jest
            taki, że nie układało się, rozmawialiśmy i zapytalam czy naprawiamy nasz
            związek, czy chce wrócić do mamusi. Odparł, że wraca do mamusi, bo tam po
            powrocie z pracy nie ma żadnych obowiązków. Nie zatrzymywałam go...
        • mama_ameleczki Re: wypowiedzcie sie 10.04.07, 14:03
          danagr napisała:

          > masz jeszcze czas na tego typu rozmowy. W moim wypadku to tata bedzie musial
          > powiedziec synkowi dlaczego go nie ma, to byla jego decyzja i to on musi
          stanac
          > twarza w twarz z dzieckiem, jest mu to winien.


          Ciekawa jestem jak go do tego zmisisz??
    • alabama8 Re: wypowiedzcie sie 10.04.07, 13:40
      Uważacie że w życiu dziecka przyjedzie ta jedna wielka chwila kiedy zapyta o
      ojca, a wy powiecie PRAWDĘ. Jak w kinie. Tak nie może być. Dziecko mieszka z
      nami na codzień, jest świadkiem rozmów, rozmawia się z nim o sobie, o świecie,
      opowiada swoje wspomnienia z dzieciństwa, swoje małżeństwo. Dziecko nie
      funkcjonuje w próżni. Moje bobo zadaje setki pytań, o wszystko, wie jak było z
      ojcem, na swój sposób jakoś to rozumie. Mieli w główce i wyciąga wnioski.
      • mama_ameleczki Re: wypowiedzcie sie 10.04.07, 14:05
        alabama8 napisała:

        > Uważacie że w życiu dziecka przyjedzie ta jedna wielka chwila kiedy zapyta o
        > ojca, a wy powiecie PRAWDĘ. Jak w kinie. Tak nie może być. Dziecko mieszka z
        > nami na codzień, jest świadkiem rozmów, rozmawia się z nim o sobie, o
        świecie,
        > opowiada swoje wspomnienia z dzieciństwa, swoje małżeństwo. Dziecko nie
        > funkcjonuje w próżni. Moje bobo zadaje setki pytań, o wszystko, wie jak było
        z
        > ojcem, na swój sposób jakoś to rozumie. Mieli w główce i wyciąga wnioski.
      • mama_ameleczki Re: wypowiedzcie sie 10.04.07, 14:06
        alabama8 napisała:

        > Uważacie że w życiu dziecka przyjedzie ta jedna wielka chwila kiedy zapyta o
        > ojca, a wy powiecie PRAWDĘ. Jak w kinie. Tak nie może być. Dziecko mieszka z
        > nami na codzień, jest świadkiem rozmów, rozmawia się z nim o sobie, o
        świecie,
        > opowiada swoje wspomnienia z dzieciństwa, swoje małżeństwo. Dziecko nie
        > funkcjonuje w próżni. Moje bobo zadaje setki pytań, o wszystko, wie jak było
        z
        > ojcem, na swój sposób jakoś to rozumie. Mieli w główce i wyciąga wnioski.



        zalezy jaka byla sytuacja, jak sie rozstaliscie i ile dziecko mialo wtedy lat i
        czy ojcie sie kontaktuje z dzieckiem. U nas np. to niestety temat tabu.
Pełna wersja