aleksandra.j2
06.04.07, 15:14
Ojciec mojego syna kupuje mu niezwykle drogie prezenty. Pomyslicie może, że
fiksuję i wydziwiam. Nasz związek to długa skomplikowana historia. Koniec
końców sama próbuję wychowywać syna. Mąż i jego rodzina są zamozni no i w zw.
z tym mały zyje w dwóch światach moim skromnniejszym i tym drugim tatusia i
drugiej babci luksusowym. W sumie byłby to może powód do radosci ale mały
praktycznie nie ma już marzeń ciekawe co tym razem dostanie? Nie chce jechać
do mojej rodziny na świeta bo i po co słodycze to go zupełnie nie cieszy woli
święta w kurorcie, majowy weekend z tatusiem może za granicą, wakacje z
tatusiem, narty z ojcem. Mały grzecznie zwraca uwagę, że ten pensjonat mu nie
odpowiada z tatusiem mieszkają ... i tu opowieść. Syn coraz bardziej nie
akceptuje naszego zwyczajnego życia w bloku w dwupokojowym mieszkaniu. Babcia
chyba go uswiadamia, że dzieki mamusi ma takie warunki bo mamusia nie chciała
być z tatusiem ...brr. Tatuś jest "wspaniały" mądry, przystojny, bogaty a ja
głupia za nic na świecie nie tylko nie zamieszkam z nim ale nawet nie spędzę
jednego z tych cuuudownych wekendów. Tatuś był taki och i naj, że od paru już
lat unikam facetów jak ognia taki mam uraz.