Czy ojciec dziecka może...?

30.04.07, 16:52
Wczoraj ojciec mojego dziecka wygadał się że chodził z nim do psychologa.Po
prostu mnie zatkało.Czy może bez mojej zgody (dziecko ma 3lata)zabierać
dziecko do psychologa?Nie jesteśmy jeszcze po rozwodzie (pozew jest już
złożony).Jak narazie mamy rozdzielność majątkową,sądownie ustalone alimenty i
kontakty z dzieckiem.Czy któraś z was miała podobny problem? Jak to rozwiązać
by więcej nie dochodziło do takich sytuacji?
    • maxbaby Re: Czy ojciec dziecka może...? 30.04.07, 18:26
      dobrze ze poszedł z dzieckiem do psychologa a nie na browarwink
      jeśli ma pełnię praw to oczywiście ,że może iść z dzieckiem do psychologa- Ty
      też masz takie prawo.
      Oczywiście dobrze by było,gdyby Cię o tym poinformował wcześniej-no ale...chyba
      nie macie teraz najlepszych stosunków?
      • annakate Re: Czy ojciec dziecka może...? 30.04.07, 19:39
        Może, Ty możesz dokladnie tak samo. Jeśli oboje macie nieograniczona władzę to
        wasza sytuacja jest dokładnie taka sama.
    • chalsia Re: Czy ojciec dziecka może...? 30.04.07, 22:02
      no i dodatkowo - dziecku sie krzywda z powodu wizyty u psychologa nie stanie.
      A jaki Ty masz problem z tym, Ze dziecko moze znowu pojsc do psychologa?
      Obawiasz sie czegos?
      Chalsia
    • sauber1 Re: Czy ojciec dziecka może...? 01.05.07, 02:18
      misiador123 napisała:

      > Wczoraj ojciec mojego dziecka wygadał się że chodził z nim do psychologa.Po
      > prostu mnie zatkało.Czy może bez mojej zgody (dziecko ma 3lata)zabierać
      > dziecko do psychologa?Nie jesteśmy jeszcze po rozwodzie (pozew jest już
      > złożony).Jak narazie mamy rozdzielność majątkową,sądownie ustalone alimenty i
      > kontakty z dzieckiem.Czy któraś z was miała podobny problem? Jak to rozwiązać
      > by więcej nie dochodziło do takich sytuacji?

      Mam dokładnie identyczną sytuację, tylko dziecko trochę starsze i też korzysta
      z pomocy psychologa, ale matki o zgodę nie pytam, na szczęście nie muszę, a
      zapewne nie ma czasu, zresztą co to ją obchodzi, tylko kasa i to wielka się
      liczy, jak na razie wirtualna i ... Ale ja nie ukrywam tego faktu, zawsze można
      dziecku pomóc bez względu na sytuację w byłej rodzinie. Myślę, że jako ojciec
      nie tylko,że mogę ale powinienem...
      • misiador123 Re: Czy ojciec dziecka może...? 01.05.07, 08:03
        Z tego co wiem to do psychologa idzie się wtedy gdy jest jakiś problem...A z
        moim dzieckiem jest wszystko w porządku.
        • sauber1 Re: Czy ojciec dziecka może...? 01.05.07, 14:34
          misiador123 napisała:

          > Z tego co wiem to do psychologa idzie się wtedy gdy jest jakiś problem...A z
          > moim dzieckiem jest wszystko w porządku.

          Często tylko tak się wydaje, ale dzieci najtrudniej znoszą piekło w rodzinie, a
          to najważniejszy okres rozwoju dziecka, lepiej zapobiegać niż usuwać skutki, o
          ile to drugie możliwe?
    • black30 Re: Czy ojciec dziecka może...? 01.05.07, 14:07
      Skoro zaraz za rogiem czeka Was rozwód (sama piszesz, że pozew złożony) to
      okolicznosci w jakich znajdzie się dziecko zmienią sie diametralnie. Moze
      właśnie ojciec chodzi do psychologa aby te zmiany przebiegały dla Waszego
      dziecka jak najłagodniej?
      A.
      • pacia251 Re: Czy ojciec dziecka może...? 01.05.07, 15:09
        Witam

        W sytuacji kiedy jest konflikt miedzy wami nawet jesli wydaje wam sie ze
        wzgledem dziecka jestescie ok i jego to nie dotyczy, to ono jednak odczuwa
        wszelkie napiecia i nieporozumienia duzo bardziej niz wy i bardziej niz wam sie
        wydaje, nie jestem psychologiem ale przeszlam to samo. Tez wydawalo mi sie ze
        jest z mala ok dopoki nie zaczela sikac na podloge i wstawac w nocy z krzykiem
        buntowac sie przy ubieraniu i rozbieraniu .... koszmar! Wszystko uspokoilo sie
        jak sie wyprowadzilysmy i emocje opadly jest juz ok ale tez bylam u psychologa,
        ktory powiedzial wprost jesli my nie dojdziemy do porozumienia to dziecko tak
        wlasnie bedzie reagowalo! Byc moze to dobry pomysl , choc wiem co czujeszsad
        Pozdrawiam
    • misiador123 Re: Czy ojciec dziecka może...? 01.05.07, 19:17
      Moje dziecko właściwie wychowało się bez ojca.Teraz ma 3 lata a nasze
      małżeństwo nie istnieje ponad 2lata i tyle też nie mieszkamy razem.Sytuacja
      jest dla mnie o tyle dziwna,że ojciec dziecka nie płaci mi alimentów natomiast
      ma pieniądze na wizyty prywatne u psychologa.
      • chalsia Re: Czy ojciec dziecka może...? 01.05.07, 21:55
        rozumiem zdziwienie, że ma kasę na psychologa a nie ma alimenty.
        Jednak nie odpowiedziałaś na moje pytanie CZEMU masz problem z tym, że ojciec
        chodzi z dzieckiem do psychologa?
        Najlepsze co możesz zrobić - dołączyć do tych spotkań, porozmawiać z tym
        psychologiem.
        Chalsia
        • sauber1 Re: Czy ojciec dziecka może...? 01.05.07, 22:04
          chalsia napisała:

          > ...
          > Najlepsze co możesz zrobić - dołączyć do tych spotkań, porozmawiać z tym
          > psychologiem.
          > Chalsia

          Tak tylko "rodzinna" psychoterapia może przynieść oczekiwane efekty, ale jak,
          skoro ustrojstwa już praktycznie nie ma, ale za to są ofiary i to te najmłodsze
          sad((









        • misiador123 Re: Czy ojciec dziecka może...? 01.05.07, 22:52
          chalsia napisała:

          > rozumiem zdziwienie, że ma kasę na psychologa a nie ma alimenty.
          > Jednak nie odpowiedziałaś na moje pytanie CZEMU masz problem z tym, że ojciec
          > chodzi z dzieckiem do psychologa?
          > Najlepsze co możesz zrobić - dołączyć do tych spotkań, porozmawiać z tym
          > psychologiem.
          > Chalsia

          to nie chodzi o to że mam z tym jakiś problem że chodzi z nim do psychologa.Po
          prostu nie rozumiem dlaczego z nim tam chodzi???Z dzieckiem nie ma żadnych
          problemów,więc o co chodzi?Moja teściowa powiedziała że odbiorą mi dziecko.Może
          knują jakąś intrygę? Sama już nie wiem.
          • sauber1 Re: Czy ojciec dziecka może...? 01.05.07, 23:26
            misiador123 napisała:


            > Moja teściowa powiedziała że odbiorą mi dziecko.Może
            > knują jakąś intrygę? Sama już nie wiem.

            A jak myślisz, teściowa Cię lubi tak bardzo, by miała powody kłamać?
          • natasza39 Re: Czy ojciec dziecka może...? 02.05.07, 00:57
            misiador123 napisała:

            to nie chodzi o to że mam z tym jakiś problem że chodzi z nim do psychologa.Po
            > prostu nie rozumiem dlaczego z nim tam chodzi???Z dzieckiem nie ma żadnych
            > problemów,więc o co chodzi?Moja teściowa powiedziała że odbiorą mi dziecko.Może
            >
            > knują jakąś intrygę? Sama już nie wiem.

            jeśli nie ma problemów, to psycholog mu nie zaszkodzi.
            jeśli będziesz sprzeciwiała się wizytom ojca u psychologa, to właśnie może być
            argument przeciw tobie.
            żaden rozsądny sędzia nie będzie widział niczego złego w takich wizytach ojca.
            Natomiast Twój sprzeciw w tego rodzaju terapii będzie odbierany jak czysta
            złośliwość.
            No chyba, ze to nie jest psycholog, tylko jakiś guru sekty i mąci dziecku w głowie.
            • sauber1 Re: Czy ojciec dziecka może...? 02.05.07, 01:51
              natasza39 napisała:

              >
              > Natomiast Twój sprzeciw w tego rodzaju terapii będzie odbierany jak czysta
              > złośliwość.
              > No chyba, ze to nie jest psycholog, tylko jakiś guru sekty i mąci dziecku w
              > głowie.

              W jednym i drugim przypadku trafiłaś w sedno, ale w z tym drugim nawet w sądzie
              jest ciężko, prawo nie zabrania u nas korzystania z medycyny niekonwencjonalnej,
              a różnego rodzaju wynalazki lekopodobne często bez bez atestów, hipnoza,
              czarodziejstwa, metoda silvy, rejki, śmieszne i nie znane, a często bardzo
              szkodliwe zwłaszcza praktykowane przez ludzi mało przygotowanych. brrrr!!!
    • nikosik Re: Czy ojciec dziecka może...? 02.05.07, 16:45
      to jest jego dziecko.
      Matka to slowo.
      wiele matek jest niedojrzałych i pełnych zawisci.

      a co to ciebie o zgode pytac, a ty sie go pytasz o zgode? nie

      pamietaj gdyby nie on nie miała bys tego dziecka wiec nie podtakuj tak moje
      dziecko ja rządze
      jakie twoje!
      • misiador123 Re: Czy ojciec dziecka może...? 02.05.07, 17:11
        nikosik napisał:

        > to jest jego dziecko.
        > Matka to slowo.
        > wiele matek jest niedojrzałych i pełnych zawisci.
        >
        > a co to ciebie o zgode pytac, a ty sie go pytasz o zgode? nie
        >
        > pamietaj gdyby nie on nie miała bys tego dziecka wiec nie podtakuj tak moje
        > dziecko ja rządze
        > jakie twoje!

        Po pierwsze: skoro poczuwa się do tego że to jego dziecko to może zacząłby się
        interesować tym czy ma ono co jeść, bo alimenty które ostatni raz wpłacił 7
        miesięcy temu napewno do teraz nie wystarczyłyby!!!Czytaj uważnie.Nie pisałam w
        swoim poście że ma mnie pytać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja