Żałujecie czasami rozpadu małżeństwa (związku)?

02.05.07, 13:50
Czasami cos takiego mnie dopada, ze mimo tego jak eks mnie traktował robi mi
sie zal ze nam sie nie udało, od ponad roku jestem w nowym zwiazku, wiem ze
moj mezczyzna mnie i małą kocha nad zycie... ale chwilami mysle ze moze za
mało zrobiłam zeby uratowac moje małzenstwo... zdarza wam sie tesknic za
eksem (nawet tym najgorszym) ja ze swoim nie jestem od 2 lat, ale psiutało
sie juz wczesniej takze mozna powiedziec ze z 3 lata...
    • asca25 Re: Żałujecie czasami rozpadu małżeństwa (związku 02.05.07, 13:56
      Tak. Identycznie. Myślę, że zawsze będę żałować, że nam się nie udało. To takie
      proste w sumie, niby oboje chcieliśmy tego samego.
    • natka244 Re: Żałujecie czasami rozpadu małżeństwa (związku 02.05.07, 13:57
      ja tez czasmi załuje przede wszystkim zal mi małej, ze nie dałam jej takiej
      pełnej rodziny, ale z drugiej strony to by było bez sensu zycie w ciagłych
      kłótniach, wiec mam zal do siebie, chociaz to nie ja zawiniłam,tak chyba bedzie
      lepiej jak jest, no coz zobaczymy mam tylko nadzieje,ze nie bedzie mnie kiedys
      obwiniac za to ze nie dałam jej pełnego prawdziwego domu,pozdrawiam
      • onyx22 Re: Żałujecie czasami rozpadu małżeństwa (związku 02.05.07, 14:02
        ja tez czasmi załuje przede wszystkim zal mi małej, ze nie dałam jej takiej
        > pełnej rodziny,

        NO WŁASNIE.. to samo mnie gryzie.. teraz jeszcze zaczęła pytać o ojca ;/ czemu
        dzieci mają a ona nie;/ mowie ze ona tez mam tatę ale tata duzo pracuje i nie
        moze przyjechac- nie powiem przeciez dziecku- ze ojciec jej zwyczajnie niechcesad
    • takajataka1 Re: Żałujecie czasami rozpadu małżeństwa (związku 02.05.07, 14:30
      żaluję dlatego chcę naprawic. mamy jeszcze szansę smile
    • anetina nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie nie ni 02.05.07, 16:26

      • guderianka to było naljlepsze co mogło mnie spotkac 03.05.07, 09:59
        z perspektywy czasu patrząc ofkors
    • jenny_curran Re: Żałujecie czasami rozpadu małżeństwa (związku 03.05.07, 20:23
      Nie żałuję. Nie, nie, nie.
    • a.l.o.e.s Re: Żałujecie czasami rozpadu małżeństwa (związku 04.05.07, 20:20
      Z mężem było mi bardzo,bardzo dobrze,jak był zdrowy.Był też super tatą.To,że w
      chorobie odmówił leczenia było dla mnie szokiem i nadal jest.Nie pogodziłam się
      z tym.Mam lepsze dni,ale mam też te gorsze.Gdyby pewnego dnia zdecydował się na
      leczenie,byłabym pierwszą osobą,która by mu pomagała i wspierała go w powrocie
      do życia i normalności.
    • cynamonowy_kot tak, n/t 14.05.07, 09:46
Inne wątki na temat:
Pełna wersja