onyx22
11.05.07, 14:21
4 kwietnia miałam 1 sprawe o pozb. praw ojca. nie przyjechał- wezwania nie
odebrał wrociło wszytsko do sądu z adnotacją - NIE PODJĘTO W TERMINIE.
termin kolejnej sprawy 9 maj. Sytuacja znowu ta sama.
poprosiłam więc o ustanowienie dla uczestnika postępowania ....... kuratora
dla osoby nieznanej z miejsca pobytu. No i Sędzina odrzuciła moją prośbę
uzasadniająć następująco - iż list (wezwanie z sądu) został źle zaawizowany
na poczcie, tzn, list powinien był lezec i czekać na eksa 14 dni, a lezał 13
dni i odesłano po tych 13 dniach spowrotem do mojego sądu pisząc " NIE
PODJĘTO W TERMINIE"
Dodatkowo teraz podjęła kolejną próbę - wysyłajac na adres miejsca pracy,
oraz zwróciła się z prośbą do rodziców eksa aby podali miejsce zamieszkania
syna w terminie 7 dni od otrzymania pisma.
Jestem więcje niż pewna, że eks ani w miejscu pracy nie podejmnie tego
wezwania ( bo przypuszczam ze eksa nie ma w Polsce, a nawet ieśli jest to
CELOWO NIE ODBIERZE)
Również rodzice eksa wcisną ciemnotę iż nie wiedzą gdzie syn przebywa. Jestem
pewna że własnie tego dowiem sie na kolejnej rozprawie - 12 czerwca.
Co dalej mam robić, widze po tych 2 pseudo nieodbytych sprawach, ze sędzina
jest negatywnie do mnie nastawiona- powiedziałą mi PROSZĘ SIĘ PRZYGOTOWAĆ NA
TO ŻE TA SPRAWA BĘDZIE SIE CIĄGNĘŁA BARDZO BARDZO BARDZO DŁUGO , zdziwiło
mnie to trochę, bo jak ona mozę sie ciagnac skoro eks sie nie stawił juz na 2
sprawy, na kolejne też się nie stawi.
CO DALEJ ROBIĆ? Sprawa wydaje się być prosta- ojciec nie przyjedzie bo nieche
przyjechać, myslałam ze poradzę sobie sama, czuję się na siłach, ale moze
lepiej wziąc adwokata??
Słyszalam również opinie na temat tej sędziny iż rzeczywiscie lubi przeciagać
sprawy