no i naczytalam sie w wirtualnej

14.05.07, 23:03
Dziweczyny czytalam sobie na necie i weszlam na stone wirtualnei sa
wypowiedzi o rozwodkach. I kompletna zalamka!!! wszyscy faceci twierdza, ze
po rozwodzie kobiety no ewentualnie moga byc (ale wola zby nie) ale jak juz
jest dziecko i byly to nie chca sie szarpac. Odpuszczaja temat. Ogolnie
wypowiedzi nei sa zbyt mile. ah... i nadzieja szlag trafil
    • jufalka Re: no i naczytalam sie w wirtualnej 15.05.07, 00:11
      założę się, że są w necie, czy gdziekolwiek, i takie wypowiedzi w których faceci
      nie mają nic przeciw, może nawet i jest ich mniej ale SĄ, więc po co się dołować
      czytając wypowiedzi takich co nie chcą rozwódek, lepiej skupic się na tych
      pozytywnych i miec nadal nadzieję, jest też pewno dużo facetów po rozwodzie,
      którzy chyba przeciw rozwódkom nic nie mają
    • alabama8 Re: no i naczytalam sie w wirtualnej 15.05.07, 14:20
      Spójżmy na to wszystko z drugiej strony. Facet rozwiedziony (oczywiście dla nas
      z miejsca podejrzany) - i sama kręciłabym nosem na randkowanie z takim, a jakby
      był do tego jeszcze samodzielnym ojcem z dzieckiem to pewnie bym się
      wystraszyła na samym początku. Bo nagle do mojego życia mógłby wkroczyć nie
      tylko on ale i przychówek z całym bagażem.
    • bea53 Re: no i naczytalam sie w wirtualnej 15.05.07, 14:29
      Co się przejmujesz jakimis głupimi sądami "mocnych w gebie". Pozniej taki facet
      pierwszy się przyklei do uroczej rozwodki z dzieckiem. Załozę się, na pewno nie
      wolalby zatwardzialej starej panny bez dzieci i bez przejsc, ja tez patrzylabym
      podejrzanie na 30latka mieszkajacego z mamusią..wszystko zalezy..jasne ze
      dziecko to trudnosc ale nie przesadzajmy, jak szukasz argumenow przeciw zawsze
      znajdziesz a jak chcesz to nic nie jest dla Ciebie problemem, sa ludzi co
      z maja dzieci i męzow siedzac na wozku i prowadza naormalne zycie...

      A jak tacy madrzy sa na tamtym forum to czemu siedza w kafejce i dyskutuja zamiast
      spotykac sie z wolnymi laskami hę??
      Pewnie juz tylko gadanie im zostało i krytykowanie...
      • cyganka0 Re: no i naczytalam sie w wirtualnej 15.05.07, 20:47
        Dzieki dziewczyny. Ja wprawdzie nie jestem gotowa jeszcze na nowy zwiazek, ale
        nie ukrywam, ze kiedys chetnie o tym pomysle. W kazdym razie problem w tych
        wypowiedziach to nie tyle rozwodka (chociaz tez krecili nosem), ale raczej
        tatus, ktory przyjezdza na wizyty itd. U mnie sie zapowiada, ze ojciec chce
        kontakt z dzieckime, chociaz podobno eksom to mija.
        • bea53 Re: no i naczytalam sie w wirtualnej 15.05.07, 21:49
          E tam jesli ojciec ma kontakt z dzieckiem to Ty masz wiecej czasu dla siebie..
          Doprawy szukasz dziury w całym albo kto kto to pisze po prostu nie wie o czym pisze.
          Ojciec zabiera dziecko a Ty z kandydatem idziesz do kina i co widzisz problem?
Pełna wersja