NAZWISKO

30.05.03, 20:00
Hej Mamy,
Moze ktoras z Was orientuje sie jak to jest z nazwiskiem dziecka przy jego
uznaniu przez ojca. Jestem w dosc kiepskiej sytuacji. Jestem w ciazy, facet-
potwor za granica, jego rodzice naciskaja, zeby uznal dziecko, bo nie chca
chryji z ustalaniem ojcostwa. I pewnie rozkoszny tatus tak zrobi, choc jak
tylko moze wypomina mi, ze nie usunelam ciazy. A teraz do rzeczy. On chce
uznac dziecko przed konsulem, czytalam, ze nazwisko ojca jest nadane dziecku
zautomatycznie wraz z uznaniem i wyrazeniem na to zgody matki. I ok. Ja sie
zgadzam na uznanie, ale chce, zeby maluch nosil moje nazwisko. Podobno mozna
takzrobic, gdy ojciec zlozy odpowiednie oswiadczenie. Ale ja znajac jego
ostatnie wyskoki, jestem pewna, ze nie zgodzi sie na takie oswiadczenie,
robiac mi po prostu na zlosc. Co moge zrobic, mam jakies wyjscie oprocz
odmowienia uznania (tego nie chce akurat robic).
Pozdrawiam serdecznie
Rozsypka (psychiczna)
    • izabelix Re: NAZWISKO 30.05.03, 22:07
      przy okazji takiej "chryji" ze kazde swoje nazwisko chce dac dziecku sprawa
      trafia do sadu...
      3maj sie
      iz
    • elapiotrus Re: NAZWISKO 31.05.03, 10:09
      To Ty bedziesz rejestrowala dziecko i zarejestrujesz je ze swoim nazwiskiem, a
      nazwisko ojca trafi do rubryki - nazwisko ojca.
      Ja tez mam nieslubne dziecko, ale rejestrowalam syna z jego tata. To mnie sie
      spytala pani z USC, jakie nazwisko bedzie nosic dziecko. Odpowiedzialam, ze
      ojca. Gdybym odpowiedziala, ze moje - wpisalaby moje.
      Gdyby ojciec naciskal, ze dziecko ma miec Twoje nazwisko - musialabys wyrazic
      zgode.
      W tym wypadku wieksze prawa ma matka maloletniego. Bedzie tez zameldowane
      dziecko AUTOMATYCZNIE u Ciebie w domu.
      Nawet gdyby sprawa trafila do sadu... wszystko jest po Twojej stronie: to Ty
      mieszkasz z dzieckiem, zajmujesz sie nim, bedziesz prowadzac do przychodni i
      przedszkola... Wygodnie (i dobrze dla dziecka), jesli mama ma takie samo
      nazwisko.
      Ja sie ludzilam, ze jak Piotrus bedzie mial JEGO nazwisko - beda mieli lepszy
      kontakt. Aktualnie nie maja go juz wcale.
      Pozdrawiam
      Ela
      • edz.anna Re: NAZWISKO- do Eli 31.05.03, 17:39
        Przepraszam, że się wtracam ze swoim pytaniem, ale też chodzi mi o nazwisko.
        Elu, mam podobną jak Twoja sytuację. Dałam córce nazwisko jej taty (głupio
        zrobiłam, bo on nawet nalegał by miała moje!) a teraz podobnie jak u Ciebie
        tatuś zupepełnie nie kontaktuje się z córką. A o zmianie nie chce nawet
        słyszeć, wiem, ze nie uzyskam jego zgody!

        Powiedz mi proszę czy masz zamiar zmieniać nazwisko na swoje? Juz tyle razy
        musiałam się tłumaczyć, że to moja córka! Przekraczając granicę musiałam
        pokazywac swój dowód gdzie mam Ją wpisaną.....same z tym problemy! Dlatego
        pytam czy Ty cos zamierzasz zmieniac.

        Pozdrawiamsmile
        Ania
        • elapiotrus Re: NAZWISKO 31.05.03, 20:22
          Nie zamierzam zmieniac nazwiska Piotrusiowi, choc jestem pewna, ze jego tata
          nie wnioslby sprzeciwu.
          Moze jestem naiwna albo jeszcze jakas inna, ale mysle, ze moj syn ma ojca w
          jakis symboliczny chociaz sposob.
          Wiem, jakie sa problemy... zlobek: mama inaczej, dziecko inaczej, panie sie
          denerwuja. Choc Piotrus JESZCZE NIE CHODZI do zlobka.
          W urzedzie meldunlowym, przychodni... wszedzie nosze akt urodzenia. Trudno. A w
          dowodzie nie mam Piotrusia. Nie robi sie teraz tego, podobno.
          Nie wiem, jak duza jest Twoja corka. Moj synem (18 miesiecy) reaguje na swoje
          imie i nazwisko i chociaz ja nazywam sie inaczej... nie bede mu zmieniac
          danych. Byloby tez z tym teraz sporo roboty (tzn. w wielu miejscach figuruje
          pod nazwiskiem ojca, zmiana przysporzylaby sporo klopotow).
          Jakkolwiek postanowisz - bedzie to dobra decyzja, bo Twoja.
          Serdecznie pozdrawiam.
          Ela
          P.S. A czy mala kojarzy tate?
          P.S. Jesli chcesz pogadac mozemy przejsc na Gadu-Gadu: 1791276.
          • rozsypka Re: NAZWISKO 02.06.03, 20:08
            Bardzo dziekuje Wam, a szczegolnie Eli, za odpowiedz. Mam
            niezly zgryz z nazwiskiem. Z jednej strony wlasnie ludze
            sie, ze nazwisko wywola w nim jakies ojcowskie uczucia, z
            drugiej strony z moim nazwiskiem bedzie latwiej w zyciu
            codziennym. Wiem, ze go decyzja o moim nazwisku wkurzy.
            Dziecka nie chce, a z drugiej strony to chce pokazac, ze
            dziecko to jego WLASNOSC. Niestety, chory umysl.
            Zastanawiam sie, jak to mozliwe, ze ja mu wciaz daje
            szanse po tym wszystkim...
            Pozdrawiam goraco smile
            • elapiotrus Re: NAZWISKO do ROZSYPKI 16.06.03, 12:41
              Jestem bardzo ciekawa, jak postapilas w kwestii nazwiska.
              Swoja droga... czytam wypowiedzi o tym porzucaniu dziecka jak brudnej szmaty...
              To troche nie tak. Ojciec mojego synka sie nim juz w ogole nie interesuje.
              Nawiazalam za to kontakt z dziadkami. Jest im glupio za syna, wiem to, choc
              tego nie mowia. Przelamalismy sie wszyscy, choc rozmowa (ta najpowazniejsza
              jeszcze nie nastapila). W ubiegly wtorek bylam z Piotrkiem u dziadkow i bylo po
              prostu fajnie... Nie bylo taty. Za to moj synek bawil sie z rodzina, ktora ma
              na nazwisko tak jak on. Po prostu ze swoja rodzina: z dziadkiem i babcia.

              Gdyby maly mial moje nazwisko - nic by to nie zmienilo w moich relacjach z nim.
              Ale ci drudzy dziadkowie - widze, ze to dla nich wazne.
              Nazwisko to skomplikowana sprawa.
              Pozdrawiam
              Ela
              P.S. I nigdy nie mysl o swoim dziecku w kategorii "istota wyrzucona jak brudna
              szmata".
              • rozsypka Re: NAZWISKO do ELI 17.06.03, 17:11
                Czesc Elu,
                Przemyslalam sprawe i postanowilam zachowac jednak moje
                nazwisko. Tato maluszka caly czas wypomina mi, ze go
                wrobilam, ze to moje dziecko, a on nic do niego nie ma,
                bo do milosci nie da sie zmusic. Mowil nie jeden raz, ze
                powinnam byla znalezc sobie innego, co by taki chronil
                zycia poczetego. I podobno mam szczescie, bo on
                interesuje sie mna, a od innego za takie cos dostalabym
                po pysku. Od jego rodzicow uslyszalam na poczatku ciazy,
                ze jestem dziwka, ze tak uparlam sie na ich syna, ze az
                postanowilam wykorzystac do tego dziecko. Twierdza, ze ma
                zlamane zycie przeze mnie. Moglby spokojnie skonczyc
                studia, a tak to juz jest udupiony. Zostalam wstretnie
                potraktowana, przed ludzmi udaje, ze wszystko w porzadku.
                Ale chyba nie bede mogla im tylu obelg zapomniec i wole
                by maluch mial moje nazwisko, bo ci ludzie nie zasluzyli
                by nosil ich. W zyciu codziennym bedzie mi latwiej, a
                slubu to raczej z nim nie wezme i gdybym chciala wyjsc za
                maz w przyszlosci, to bedziemy miec wszyscy wspolne
                nazwisko. Jego rodzice, co prawda, twierdza, ze to ich
                wnuk i beda go kochac, ale mnie nie zaakceptuja do konca
                zycia. Jezeli beda chcieli miec kontakt z maluszkiem, ok.
                Ale niech go kochaja z moim nazwiskiem... Boje sie tylko,
                ze jak przyjda papiery z konsulatu do usc to zmienia
                malemu nazwisko automatycznie. W ustawie o aktach usc
                tak wlasnie jest napisane. A ja juz wiem, ze ojciec
                dziecka zgody na moje nazwisko nie wyrazi, zapominajac
                niby o takim oswiadczeniu przed konsulem. I co wtedy?
                Troche sie wyzalilam. Sorry, ze ten moj post jest taki
                chaotyczny. Czuje sie beznadziejnie, ze dookola wszyscy
                znajomi mysla, ze jest ok., kiedy ja placze po katach...
                Ciezko mi pisac na forum, bo caly czas mam obsesje, ze
                ktos mnie rozpozna...
                Sciskam cieplo Ciebie i Piotrusia
                Rozsypka
                • edzieckokarenina Re: NAZWISKO do ELI 17.06.03, 17:28
                  droga "rozsypko" nie martw się głupim "tatusiem"(sorki za określenie) i jego
                  rodzicami,którzy tak się o Tobie wyrażali(wyrażją?)
                  jeżeli znowu usłyszysz od kogoś z nich,że wrobiłaś faceta w ciążę-to zapytaj
                  się-a kto tu jest "wrobiony"? bo chyba nie on-tylko Ty.I gdybyś chciała
                  kogoś "wrobić" w ciążę to byłby to odpowiedzialny facet,który cieszyłby się z
                  tego i nie zostawiłby Cię.
                  Całuję Cię "Rozsypko"
    • e.beata Re: NAZWISKO 10.06.03, 11:03
      Miałam ten sam problem kiedyś.
      Po stronie nazwiska ojca stało wyłącznie EWENTUALNE zbliżenie do dziecka z tego
      względu. Ha, ha, to TYLKO nazwisko!!! Gdyby mój syn miał inne nazwisko nie
      kochałabym go mniej.
      Dałam swoje. Tak lepiej dla dziecka. Nosi nazwisko rodziny która go kocha a nie
      tej która go jak brudną szmatę porzuciła.
      No i w przypadku gdy się z kimś zwiążę będzie o wiele, wiele mniej problemów z
      tym abyśmy wszyscy nosili takie samo nowe nazwisko.
      • alltid_ung Re: NAZWISKO 13.06.03, 12:48
        e.beata napisała:

        > Dałam swoje. Tak lepiej dla dziecka. Nosi nazwisko rodziny która go kocha a
        nie
        >
        > tej która go jak brudną szmatę porzuciła.
        > No i w przypadku gdy się z kimś zwiążę będzie o wiele, wiele mniej problemów
        z
        > tym abyśmy wszyscy nosili takie samo nowe nazwisko.

        To Bardzo rozsadnie ze wzgledu na dziecko. Kochajcie swoje dzieci i chrzancie
        tatusiow(swoja droga jak moglyscie dac sie "zlapac" takim idiotawink))

        Ale nigdy nie mowcie zle o nich do swoich dzieci!!! Pozwolcie sie im samym
        przekonac jak beda na tyle dorosle. Zly tatys to troche jak "zakazany owoc"
        bardzo sie do niego teskni (pisalam prace na ten temat). Nie klamac ale i nie
        oskarzac tego drugiego nawet jak to podla swinia. Wychowacie zdrowe rozsadne
        dzieci, same albo z pomaca jakiegos madrego faceta - np nowego meza, dziatka.
        Wasze maluchy potrzebuja MILOSCI nie tatusiow(troche moze za generalnie
        ale ...) Zycze wam powodzenia i masse radosci z dzieci!!!!

        • rozsypka Re: NAZWISKO do Kareniny 17.06.03, 17:57
          Kochana Karenino,
          Dziekuje za slowa otuchy. Az robi sie cieplutko na sercu,
          ze ktos jest dla mnie tak zyczliwy. smile Czasami czuje sie
          lepiej, czasami mam nos spuszczony na kwinte. Tak sobie
          mysle, ze sa fajni ludzie na tym swiecie i warto zyc i
          starac sie. A moje malenstwo wniesie duzo radosci w moje
          zycie. smile Podnioslas mnie bardzo na duchu, nawet nie
          wiesz jak bardzo. smile Czuje, ze juz nie jestem sama i mam
          zyczliwe osobki, takie jak TY i inne Dziewczyny z mojego
          posta.
          Dziekuje Wam; malo slow, a ile otuchy... smile))
          Rozsypka
    • plomyk Re: NAZWISKO 17.06.03, 21:39
      Dziewczyny,
      i jeszcze jedno. Jesli dziecko nosi Wasze nazwisko to jesli kiedys zwiazecie
      sie z kims i bedziecie chcialy zmienic nazwisko dziecka na nazwisko nowego
      partnera to mozecie to zrobic bez problemu, jesli nosi Wasze nazwisko lub
      dziecko bylo uznawane sadowo. Jesli nosi nazwisko taty z jego dobrowolnego
      wyboru nie bedzie to mozliwe bez jego zgody,
      pozdrawiam,
      Ania
Pełna wersja