kilowisni
20.05.07, 21:11
Od rozstania mineło ponad 9 miesięcy, i im dalej w las tym więcej wrogosci i
niecheci taty w stosynku do małej.ostatnio ( miał zły dzien) wycedził,iz jest
niezbyt zadowolony z powodu jej istnienia.zanim przetłumaczyłam sobie,że
powinnam puścic te podłe słowa mimo uszu poryczałam się.oczywiscie po o,,
odłożeniu słuchawki,,- z bezsiły, jakiegos żalu , cholera ,nie wiem
czego.rozumiem ,ze dla obydwojga nas mała była zaskoczeniem- ale tak bywa na
tym swiecie.mała jest obledna a ten fiut pierdzielony widzi czub własnego
nosa, i to ,że mu pokomplikowala zycie pojawieniem się.ma inne dzieci , które
sam wychowuje.moze ma ich za duzo i sam juz sfiksowal , w koncu to TYLKO
facet- wiem wredna jestem, ale juz czasem mam dosyc tej swojej dyplomacji,
pacyfizmu i braku tupetu.