kamelia17
21.05.07, 22:57
Jesteś obok mnie ale czy przy mnie?
Chyba nie
Mówię Ci o wszystkich problemach
Moich i naszego dziecka
I zostaję z nimi sama
Walczę o to małżeństwo
Nieumiejętnie
Rozmawiam z Tobą
Nieumiejętnie
Bo Ty czujesz się dotknięty, „zmieszany z błotem”, bez sił...
A ja?
Skąd mam je brać? Kto mi ich doda?
Łzy ciekną mi po policzkach
W ciemności
W samotności
Marzyłam o mężu-przyjacielu, partnerze
Który wysłucha, przytuli, z przyjemnością spędzi czas ze mną, naszym dzieckiem
Cierpliwie słucha, przytula, wpatruje się oczami pełnymi miłości
Nasza córeczka.
Ona jeszcze nie potrafi zostać sama beze mnie,
Pomóc mi zrobić zakupów, rozwiesić prania, ugotować obiadu, zatankować,
zmienić opon
Ale tylko ONA sprawia, że moje życie jeszcze trwa i ma sens.