prosze was o rade,czy on ma jakies prawa???

25.05.07, 12:49
wychowuje sama 2 letniego Synka.Ojciec dziecka nie interesował sie nim,bez
problemu wydał mi zgode na paszport,dopiero po roku zacząl płacic alimenty
(załozyłam mu sprawe)400 zł.Wtedy na sprawie uznał tez Kubusia ale dziecko ma
moje nazwisko.Nie uczestniczy w zyciu Synka,czasami tylko przyjezdza go
widywac,nie robie mu problemów.Czesto bywamy za granica,co nigdy mu nie
przeszkadzało.Czy Ojciec dziecka nie wychowując go ze mną,nie jestesmy zadnym
małzenstwem zakładajac sprawe o prawa rodzicielskie dostałby je?chodzi mi o
zabieranie KUbusia do siebie ?orietujecie sie ???? nie przezyłabym tego.
    • virtual_moth Re: prosze was o rade,czy on ma jakies prawa??? 25.05.07, 13:24
      Jeśli UZNAŁ dziecko w sądzie, to raczej MA władzę rodzicielską, chyba że w
      wyroku napisano inaczej (że nie nadaje mu się władzy rodzicielskiej). Nie musi
      zatem zakładać sprawy o przyznanie władzy rodzicielskiej (chyba że, tak jak
      piszę, w wyroku masz, że jej nie nadano, przeczytaj co tam jest napisane).

      Może zalożyć sprawę w sądzie o uregulowanie kontaktów i mozliwe, że wtedy sąd
      przyzna mu prawo do zabierania dziecka do siebie.
      • sauber1 Re: prosze was o rade,czy on ma jakies prawa??? 25.05.07, 13:48
        virtual_moth napisała:

        > Może zalożyć sprawę w sądzie o uregulowanie kontaktów i mozliwe, że wtedy sąd
        > przyzna mu prawo do zabierania dziecka do siebie.
        >
        Sąd przyznać wiele może, ale to nie znaczy jeszcze, że będzie respektowane
        postanowienie? Kiedyś "Sąd" to brzmiało dostojnie...
    • kassi_23 Re: prosze was o rade,czy on ma jakies prawa??? 25.05.07, 13:51
      a jakbym sie zrzekła alimentów ???jemu chodzi o jego matke,bo to jej jedyny
      wnuk i pali sie do tego dziecka bardziej jak ojciec.To smutne i żałosne.
      • virtual_moth Re: prosze was o rade,czy on ma jakies prawa??? 25.05.07, 14:47
        kassi_23 napisała:

        > a jakbym sie zrzekła alimentów ???jemu chodzi o jego matke,bo to jej jedyny
        > wnuk i pali sie do tego dziecka bardziej jak ojciec.To smutne i żałosne.

        Co jest smutne i żałosne? Że babcia dziecka chce mieć kontakt z wnukiem?
        • annakate Re: prosze was o rade,czy on ma jakies prawa??? 25.05.07, 18:29
          Jesli uznał, to z cała pewnościa ma pełną władze rodzicielską. Nadać ją lub nie
          można tylko przy ustalaeniu ojcostwa.
          Zrzec sie alimentów nie można - nie ma w ogóle takiej konstrukcji. Można ich nie
          egzekwować, z godnościa znosząc niepłacenie, ale to i tak nie ma żadnego wpływu
          na sfere władzy rodzicielskiej.
          • damabiah Re: prosze was o rade,czy on ma jakies prawa??? 25.05.07, 20:06
            Virtual ,
            wydaje mi się że to smutne i żałosne miało być w znaczeniu iz ojciec tego nie
            robi, nie robił działa tylko i wyłącznie na polecenia...
            A co do reszty (czyli tematu głównego) jeżeli on się nie zrzeknie ma pełne prawa
            i już. Nawet ograniczenie władzy nie wpływa na prawo do odwiedzin i zabierania
            dziecka. Z tego co mi powiedziała sędzina jedynie pełne pozbawienie władzy
            rodzicielskiej może cos zmienic w ramach widzeń, a dziecka ojciec raczej nie
            dostanie na noce jezeli dziecko nie skończy 3 lat mniej więcej...wszystko zalezy
            od rozwoju dzieciaczka i więzi miedzy nim a ojcem.
          • virtual_moth Re: prosze was o rade,czy on ma jakies prawa??? 25.05.07, 22:26
            annakate napisała:

            > Jesli uznał, to z cała pewnościa ma pełną władze rodzicielską. Nadać ją lub
            nie
            > można tylko przy ustalaeniu ojcostwa.

            To na 100% tylko my nie wiemy, czy doszło do uznania, czy ustalenia, w kazdym
            razie ja założyłam, że nie wiem, skoro autorka nie odróżnia władzy
            rodzicielskiej od praw do kontaktu z dzieckiem, ba, w ogóle nie wie czy ojciec
            ma tzw. "prawa".
      • agus-ka Re: prosze was o rade,czy on ma jakies prawa??? 25.05.07, 21:11
        Kassi_23
        nie wiem jaką masz sytuację, ale jesli babcia jest w porzadku to może przemyśl
        czy warto ją izolowac. Kochająca babcia to skarb. Dziecko na tym by nie
        ucierpiało, nie wspominając o tym, ze niejednokrotnie mogłaby Ci pomóc przy
        dziecku.
        • kassi_23 Re: prosze was o rade,czy on ma jakies prawa??? 25.05.07, 21:15
          gdyby była wporządku babcia od strony ojca zrozumiałaby mnie,bo sama jest
          matka.Ja widywac Kube pozwalam,ostatnio sama nawet do niej pojechałam z synem
          ale dawacgo nie chce.
          Ona chciałaby zmyc grzechy ojca ale tak sie nie da.Zostawil mnie z Kubą dla
          innej,olał dzieciakaa nosi go,cal;uje tylko przy matce,wlasnie to jest żałosne
          dla mnie,bo jak jest sam na sam z Kuba jest inny
          • virtual_moth Re: prosze was o rade,czy on ma jakies prawa??? 25.05.07, 22:30
            kassi_23 napisała:

            >nosi go,cal;uje tylko przy matce,wlasnie to jest żałosne
            > dla mnie,bo jak jest sam na sam z Kuba jest inny

            Z tego wniosek, że należałoby dążyć do umozliwienia szerokiego kontaktu babci i
            ojca z dzieckiem. Przy Tobie tatuś wszystko zlewa, mamusi się boi. Kto wie,
            może przez nawet takie udawanie przed mamusią nawiązałby bliski kontakt z
            dzieckiem?wink
            • kassi_23 Re: prosze was o rade,czy on ma jakies prawa??? 26.05.07, 07:44
              ja to jestem tego zdania ze oni kontakt miec powinni,ale skoro Piotrek nas
              zostawił i malo sie interesuje Kuba niech bedzie konsekwentny.A nie pojawia sie
              kiedy ma na to ochote i jeszcze tylko przy mamie taki jest.jeszcze nie
              wyskoczył z tym ze bedzie sie ocos starał,czasami nawet uwazam ze jemu jest to
              na reke ze ze widzi raz na jakis czas.Wylatujemy znowu za granice,jestesmy tam
              po 3 miesiace,odezwie sie raz na ten czas.Nie robi utrudnien co do
              wyjazdów,dziekuje wam za odpisy.
              • mama_ameleczki Re: prosze was o rade,czy on ma jakies prawa??? 26.05.07, 08:16
                wiec nie rozumiem twojej obawy, ze chcialby Ci zabrac dziecko. Zreszta nawet
                gdyby to w takiej sytuacji nie za zadnych szans, moze liczyc najwyzej na
                sadowne ustalenie kontaktow
                • kassi_23 Re: prosze was o rade,czy on ma jakies prawa??? 26.05.07, 08:46
                  nie,ja sie nie martwie oto ze on zabrałby mi Synka.A na widzenia pozwole ale
                  tylko w mojej obecnosci,a jesli KUbus podrosnie i bedzie chciał z nuim
                  przebywac nie bede miała wyboru,uszanuje wole Synka.
                  Boli mnie to że matka chowa sama Syna,ojciec umywa rece od obowiazku,pomocy a
                  potem wielki tata i raptem ja mam byc dobra samarytanka i dawac syna.A te dwa
                  lata bez ojca nic nie znacza???nie ma go w zyciu Kuby,nie ma na zdjeciach.
                  Jesli ojciec dziecka zacznie mowic o prawach rodzicielskich wtedy poradze sie
                  radcy prawnego,póki załozylam wątek zeby sie troszke zorientowac.Z ojcem
                  dziecka rozmawiałam,powiedzialam mu ze bedzie syna widywał ale nie bedzie miał
                  wpływu na jego wychowanie,on sie zgodził.On wszystko sie godził aby umyc
                  rece,tak to wygląda.Pozdrawiam
Pełna wersja