dzien mamy i taty w kolu

29.05.07, 09:00
Wczoraj byłam w przedszkolu u mojego Skarba na Dniu Mamy, ale w tym roku
organizowali dzien mamy i taty w jednym, wlasciwie dzien rodziny. Matrtwilam
sie co to bedzie, zeby corci nie bylo przykro, ale cale szczescie moje obawy
okazaly sie bezpodstawne, poniewaz pomimo tego ze tatusiowie byli tez
zaproszeni, stawilo sie ich chyba tylko trzech. Takze dziewczyny nie jest tak
zle, ojcowie olewaja swoje dzieci nawet jak sa niby z nimi i ich matkami. Nie
mamy sie co tak martwic, haha.
    • triss_merigold6 Re: dzien mamy i taty w kolu 29.05.07, 09:40
      Jakby Ci to uprzejmie wyjaśnić? Ludzie pracują, wiesz?
      • mama_ameleczki Re: dzien mamy i taty w kolu 29.05.07, 10:04
        triss_merigold6 napisała:

        > Jakby Ci to uprzejmie wyjaśnić? Ludzie pracują, wiesz?


        naprawde? Niemozliwe!
        NIe napisalam ze byly tylko trzy osoby, tylko trzech ojcow, a 30 mam. One
        myslisz nie pracuja? Otoz, jaklby Ci to uprzejmie wyjasnić? Mamy tez pracuja,
        wiesz?
        • triss_merigold6 Re: dzien mamy i taty w kolu 29.05.07, 10:27
          Całkiem sporo kobiet mających dzieci w wieku przedszkolnym nie pracuje albo
          pracuje w niepełnym wymiarze godzin.
          • mama_ameleczki Re: dzien mamy i taty w kolu 29.05.07, 10:44
            ja i te mamy ktore znam pracuja, w pelnym wymiarze godzin, a taki dzien jest
            raz w roku.
            • anetina Re: dzien mamy i taty w kolu 29.05.07, 11:26
              ja pracuję w pełnym wymiarze
              ale jakoś o 15 jestem wolna
              gorzej ma M. - on pracuje 12 godzin dziennie
              więc jakoś nie da rady być na takim dniu - chyba że wie wczesniej, to weźmie
              wolne
              • mama_ameleczki Re: dzien mamy i taty w kolu 29.05.07, 11:30
                anetina napisała:

                > ja pracuję w pełnym wymiarze
                > ale jakoś o 15 jestem wolna
                > gorzej ma M. - on pracuje 12 godzin dziennie
                > więc jakoś nie da rady być na takim dniu - chyba że wie wczesniej, to weźmie
                > wolne
                >
                >
                anetina caly swiat nie opiera sie na Twojej rodzinie
                • anetina to się nie obracaj wokół mojej rodziny 29.05.07, 11:36
                  tylko kwestia udowadniam ci, że nie każdy facet może przyjechać na uroczystość
                  w przedszkolu
                  że są ci olewający dzieci
                  ale są też ci, którzy pracują
                  - tego nie możesz zrozumieć
                  • mama_ameleczki Re: to się nie obracaj wokół mojej rodziny 29.05.07, 11:46
                    oczywiscie ze to rozumiem. tylko tak samo faceci maja rozn godziny pracy jak i
                    kobiety i to ze akurat Ty pracujesz do 15 a Twoj M dluzej to nie znaczy, ze u
                    wszystkich tak jest, ale mamy zawsze dadza rade jakos przyjsc. Napialas tez ,ze
                    gdbyby wiedzial wczesniej, a co nie wiedzial, dzien wczesniej w przedszkolu
                    zaprosili?
                    • anetina Re: to się nie obracaj wokół mojej rodziny 29.05.07, 12:12
                      no niestety nie wiedzieliśmy o imprezie w przedszkolu
                      byliśmy na urlopie 2 tygodniowym kilkaset kilometrów od domu
                      na piątek musieliśmy już być w pracy
                      a tu w środę zadzwonili z przedszkola, że jest piknik
                      no niestety, nie daliśmy radę "pełną" rodziną się zgłosić


                      a ty napisałaś:
                      >ojcowie olewaja swoje dzieci nawet jak sa niby z nimi i ich matkami. Nie
                      mamy sie co tak martwic, haha.

                      więc się do tego ustosunkowałam - że nie każdy rodzic ma wolne w ciągu dnia, by
                      móc przyjść do dziecka

                      a tak statystycznie - słowa dyrektorki - w grupie mojego dziecka na 25 dzieci
                      tylko 6 mam pracuje
                      a reszta siedzi w domu - nieważne z jakiego powodu

                      więc mamy mogły przyjść
                      • mama_ameleczki Re: to się nie obracaj wokół mojej rodziny 29.05.07, 12:23
                        anetina napisała:

                        > no niestety nie wiedzieliśmy o imprezie w przedszkolu
                        > byliśmy na urlopie 2 tygodniowym kilkaset kilometrów od domu
                        > na piątek musieliśmy już być w pracy
                        > a tu w środę zadzwonili z przedszkola, że jest piknik
                        > no niestety, nie daliśmy radę "pełną" rodziną się zgłosić

                        z tego co sie orietuje to Twoj M nie jest ojcem wiec nie musisz czuc sie
                        zobowiazana go bronic bo nie o takiej sytuacji mowie
                        >
                        >
                        > a ty napisałaś:
                        > >ojcowie olewaja swoje dzieci nawet jak sa niby z nimi i ich matkami. Nie
                        > mamy sie co tak martwic, haha.
                        >
                        > więc się do tego ustosunkowałam - że nie każdy rodzic ma wolne w ciągu dnia,
                        by
                        >
                        > móc przyjść do dziecka

                        ale to jednak matki jakos to zalatwily, a przeciez i tak one czesciej biora
                        wolne ze wzgledu na dzieci9( chorby itp)
                        >
                        > a tak statystycznie - słowa dyrektorki - w grupie mojego dziecka na 25 dzieci
                        > tylko 6 mam pracuje
                        > a reszta siedzi w domu - nieważne z jakiego powodu
                        >
                        > więc mamy mogły przyjść
                        u nas tak nie jest, wiekszosc mam pracuje
                        >
                        • escribir Re: to się nie obracaj wokół mojej rodziny 30.05.07, 23:53
                          mama_ameleczki napisała:

                          >
                          > z tego co sie orietuje to Twoj M nie jest ojcem wiec nie musisz czuc sie
                          > zobowiazana go bronic bo nie o takiej sytuacji mowie


                          Zazdrość cztery literki sciska?
                          Jak mozesz twierdzić że M. nie jest ojcem Małego anetiny??? Bo co? Bo go nie
                          spłodził? Bo jest facetem którego Mały "tylko traktuje" jak ojca, a przecież
                          ważniejsza jest biologia niż uczucia? Bo nie jego nazwisko Mały ma w papierach?

                          Czyli co? Duma mojego męża z tego że Starsza zdobyła nagrodę w konkursie
                          literackim jest mniej ważna od dumy z Młodszej, która zdobyła nagrodę w
                          zawodach sportowych? Bo pierwszej nie spłodził a drugą tak?
                          • mama_ameleczki Re: to się nie obracaj wokół mojej rodziny 31.05.07, 08:27
                            escribir napisała:

                            > mama_ameleczki napisała:
                            >
                            > >
                            > > z tego co sie orietuje to Twoj M nie jest ojcem wiec nie musisz czuc sie
                            > > zobowiazana go bronic bo nie o takiej sytuacji mowie
                            >
                            >
                            > Zazdrość cztery literki sciska?


                            nie ma sie co tak podniecac i emocjonowac. Zadna zazdrosc i nic ni ściska bo
                            akurat ja tez jestem z kims, jestem szczesliwie zakochana wiec nie ma co
                            zcistac, chodzilo mi tylko o to ze po prostu o czym innym i o innej sytuacji
                            pisalam a anetina wciska jak zwykle czy na temat czy nie swoje 5 groszy!!!!


                            > Jak mozesz twierdzić że M. nie jest ojcem Małego anetiny??? Bo co? Bo go nie
                            > spłodził? Bo jest facetem którego Mały "tylko traktuje" jak ojca, a przecież
                            > ważniejsza jest biologia niż uczucia? Bo nie jego nazwisko Mały ma w
                            papierach?
                            >
                            > Czyli co? Duma mojego męża z tego że Starsza zdobyła nagrodę w konkursie
                            > literackim jest mniej ważna od dumy z Młodszej, która zdobyła nagrodę w
                            > zawodach sportowych? Bo pierwszej nie spłodził a drugą tak?

                            Wlasnie tak, bo ja nie o codziennym zyciu pisalam tylko o takiej jednej
                            konkretnej sytauacji i mialam na myli biologicznych ojcow!
                            >
                            >
                            >
                            • anetina Re: to się nie obracaj wokół mojej rodziny 31.05.07, 08:39
                              a nie na temat napisałam ?

                              napisałam na temat
                              ty po prostu uogólniłaś, że wszyscy ojcowie olewają dzieci
                              a ja ci napisałam, że to nie prawda
                              bo ojcowie z reguły pracują dłużej i mniejsze mają szanse na wyjście z pracy
    • anetina Re: dzien mamy i taty w kolu 29.05.07, 10:00
      zgadzam się

      ale nie do końca

      nie wszyscy tatusiowie nie olewają swoje dzieci
      u nas w przedszkolu było troszkę więcej ojców
      ale o godzinie 16, który ojciec jest w domu ?
      u nas M. też nie był, bo pracował
      • anetina miało być ... 29.05.07, 10:02
        nie wszyscy tatusiowie olewają swoje dzieci
    • fishka7 Re: dzien mamy i taty w kolu 30.05.07, 09:03
      a ja idę dzisiaj...

      mamo_ameleczki i jak było? co tam robiliście? były jakieś wspólne zabawy? czy
      tylko dzieci pośpiewały i tyle...
      • mama_ameleczki Re: dzien mamy i taty w kolu 30.05.07, 16:11
        u nas byly zabaway i dzici przygotowaly piosenki i wierszyki. Taki pierszy
        Dzien Matki przedszkolaka - wzruszajaca sprawasmile
Pełna wersja