alimenty od niezdolnego do pracy

02.06.07, 14:40
Mam pytanie, mój mąż(jeszcze) ma rentę z ZUS jako całkowicie niezdolny do
pracy i samodzielnej egzystencji. Teraz mam na dwoje dzieci ok. 60% jego
świadczenia. Są to śmieszne pieniądze. Czy jest możliwe podwyższenie tej
sumy, tak aby reszte dopłacało państwo?
    • annakate Re: alimenty od niezdolnego do pracy 02.06.07, 15:25
      Uważam, że nie masz szans na podwyższenie. zawsze granica wysokości alimentów sa
      mozliwości zarobkowe i majatkowe mającego alimenty płacić - jesli jest
      całkowicie niezdolny do pracy, to renta stanowi całośc możliwych do osiągnięcia
      dochodów. Nie mozna zasądzić więcej, żadnych dopłat ze starony państwa nie ma,
      pozostaje opieka społeczna. Chyba,że ten kto ma alimenty płacić jest majętny -
      ma nieruchomosci, drogi samochód, pól kilo złota w wersalce - wtedy można
      podwyższyć, bo rodzic jest zobowiązany w ramach realizacji obowiązku
      alimentacyjnego nawet jak to sie ładnie mówi "uszczuplić substancję swojego
      majatku" czyli wyprzedać.
      • kajda28 Re: alimenty od niezdolnego do pracy 12.06.07, 07:46
        Jest współwłaścicielem mieszkania w którym mieszkam razem z dziećmi, więc może
        jest przynajmniej szansa że sąd nie będzie kazał mi go spłacać- sorry, tak
        tylko marzę. A alimenty, dodam, są najniższe o jakich słyszałam, bo po 180 zł
        na dziecko, mamy dwoje dzieci.
        • annakate Re: alimenty od niezdolnego do pracy 12.06.07, 20:11
          Najnizsze jakie zasądziłam w zyciu to było pare lat temu po 15 zl na dziecko -
          ojciec był sparalizowany, potrzebował specjalnej pielęgnacji przeciwodlezynowej,
          miał rente tylko a dzieci była ósemka.
          • kajda28 Re: alimenty od niezdolnego do pracy 12.06.07, 22:28
            tu jestem w stanie zrozumieć, mój jest całkowicie sprawny. Chociaż już teraz
            nie do końca, ale po tylu miesiącach picia kto by był.
            • christine.p Re: alimenty od niezdolnego do pracy 12.06.07, 22:36
              Z renty już mu nie zabiorą, bo renta jest świadczeniem "chronionym" (chyba tak to się nazywa) i nie są brane pod uwagę w dochodach świadczenia dodatkowe (pielęgnacyjne).

              Pól mieszkania należy do niego? A niby dlaczego pół?

              Jeśli macie wspólne dzieci, to mieszkanie własnościowe dzieli się na 2 (ty i mąż) + ilość dzieci.
              Jeśli masz np. 3 dzieci, a dzieci zostają przy tobie, to 4/5 mieszkania należy się tobie i dzieciom.
              • kajda28 Re: alimenty od niezdolnego do pracy 12.06.07, 23:23
                niestety z tego co wiem to aby mieszkanie dzielić także dla dzieci to muszą one
                być albo pełnoletnie, albo mieć ponad 16 lat,tu nie jestem pewna. Ale to że
                będzie dzielone na pół to wiem od prawniczki.
              • annakate Re: alimenty od niezdolnego do pracy 12.06.07, 23:56
                z renty także można płacic alimenty, a nawet przymusowo je egzekwować - do
                wysokości 60% świadczenia.

                mieszkanie jesli stanowi część majatku objętego wspólnością mozna podzielić
                wyłącznie między małżonkami, ilośc dzieci i przy kim są jest bez znaczenia.
                Dzieci dochodziłyby do praw do tego mieszkania wyłącznie w drodze spadkobrania
                po jednym z rodziców.
                • dalia3 Re: alimenty od niezdolnego do pracy 13.06.07, 06:52
                  przepraszam pani sedzio, prosze mi wyjasnic,dlaczego nie pouczy pani Kajde28
                  ze jest jeszcze inna mozliwosc- art.135 p2 krio czy sady go nie stosuja,
                  dlaczego? wydaje mi sie ze w takiej sytuacji bylby dobrym rozwiazaniem- tata
                  rencista ma duzo czasu wiec zajmuje sie dziecmi a mama zdrowa pracuje na kilka
                  etatow w zwiazku z czym dzieci maja zapewniony przyzwoity standard zycia a moze
                  i ponadprzecietny bo sadom chodzi o dobro dzieci nieprawdasz? alkoholizm taty
                  nie stanowi tu przeszkody bo przeciez mozna wczesniej skierowac tate na
                  PRZYMUSOWE leczenie. prosze o opinie , czy ja dobrze mysle czy zle.
                  • kajda28 Re: alimenty od niezdolnego do pracy 13.06.07, 08:36
                    dalia3 to co mówisz byłoby dobrym rozwiązaniem, ja już wcześniej proponowałam
                    mu żeby siedział z dziećmi, ja pójdę do pracy, i za to nie będę brała
                    alimentów od niego. Taniej i pewniej niż jakaś niania. Niestety na tą chwile
                    nie jest on wstanie wyjść z picia, przez ostatnie 10 miesięcy z 5 razy był w
                    szpitalu, co prawda sam szedł jak już nie dawał rady pić- i sam wychodził, aby
                    znowu pić. Odwyk ma zasądzony, ale narazie tylko ambulatoryjny-przed rozprawą 3
                    miesiące nie pił, i chodził na mitingii.Teraz tylko kurator może wnioskować o
                    zmianę, ale to następne miesiące....
                    Narazie mieszkam sama z dziećmi, i powoli, powoli jakoś załatwię tą sprawę,
                    jestem optymistką...światełko w tunelu się świeci.
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=62627810&a=63127646
                    • dalia3 Re: alimenty od niezdolnego do pracy 13.06.07, 09:01
                      wiesz, z tego co piszesz wnioskuje ze nie jest JESZCZE calkowicie zdegenerowany
                      bo jakies proby podejmowal i dlatego PRZYMUSOWE leczenie byloby rozwiazaniem.
                      wierze , ty zrobilas juz wszystko co moglas wiec ja winie opieszaly sad ze nie
                      orzekl pppppppppprzymusowego leczenia. w ogole mam zle zdanie o sadach ale
                      nie chce rozwijac tego tematu bo to temat rzeka . powodzenia, warto byc
                      optymistka.
                  • sauber1 Re: alimenty od niezdolnego do pracy 13.06.07, 09:37
                    dalia3 napisała:

                    > przepraszam pani sedzio, prosze mi wyjasnic,dlaczego nie pouczy pani Kajde28
                    > ze jest jeszcze inna mozliwosc- art.135 p2 krio czy sady go nie stosuja,
                    > dlaczego? wydaje mi sie ze w takiej sytuacji bylby dobrym rozwiazaniem- tata
                    > rencista ma duzo czasu wiec zajmuje sie dziecmi a mama zdrowa pracuje na
                    kilka > etatow w zwiazku z czym dzieci maja zapewniony przyzwoity standard
                    zycia a moze
                    > i ponadprzecietny bo sadom chodzi o dobro dzieci nieprawdasz?

                    O nareszcie słuszna uwaga. Ja mam taką sytuację jestem na emeryturze zajmuję się
                    dziećmi,(sąd wydał postanowienie w trybie zarządzeń nagłych, przyznał mi pieczę
                    nad dziećmi) matka ma możliwość pracować i pracuje tylko w szarej strefie,
                    ukrywa dochody, dużą kasę topi w piramidach, pogrążona w tej destrukcji nie
                    respektuje postanowień sądu uprowadziła jedno z dzieci, które obecnie nie chodzi
                    do szkoły. Dobro dziecka służy jako karta przetargowa w jej niezgodnych z prawem
                    poczynaniach. Ale jak zaprzyjaźni się zgodnie z planem z wpływowym politykiem to
                    wg jej przekonań sad musi zrobić co zechce, myślę że ma rację, kasa rządzi
                    światem, prawo dla maluczkich...
Pełna wersja