dlaczego ?

13.06.07, 08:10
Dlaczego jeśli to ja zdecydowałam o rozstaniu, to czuję się jak porzucona ?
Mega upokorzona i beznadziejna. Nie wiem jak mam żyć...
    • megan26 Re: dlaczego ? 13.06.07, 08:52
      uwierz mi bedzie lepiej i napewno za jakiś czas poczujesz sie lepiej, mi tez
      tak mówiono i w to nie wierzyłam myslałam że to niemżliwe ale jednak stało sie
      i jestem naprawdę szczęśliwa, nie powiem ci ile to będzie trwało może pół roku
      a może dwa lata ale napewno będzie wszystko ok najlepszym przykładem jestem ja
      która myslala że już nigdy nie bedzie dobrze że nie wyobrażam sobie zycia bez
      niego że jest to poprostu niemożliwe a jednak stało sie i teraz jestem
      najszczęśliwszą osoba pod słońcem nie pamietam ile to trwało w każdym razie
      napewno długo o wiele za długo chyba kilka lat ale opłacało się starać i
      czekać. Pozdrawiam
    • christine.p Re: dlaczego ? 13.06.07, 10:58
      Jeśli ty zdecydowałaś o rozstaniu, to musialas mieć poważne powody, ale pomimo wszystko cierpisz z powodu rozstania - to naturalne. Teraz wszystko analizujesz, czujesz się rozgoryczona, zawiedziona, zraniona... i pewnie rozstanie powoduje u ciebie zaniżenie własnej wartości - bo nie potrafiłaś utrzymać związku, a na dodatek (takie jest moje przypuszczenie) pewnie były osoby, od których słyszałaś, że "małżeństwo trzeba ratować za wszelką cenę", albo taki slogan - "to wina kobiety, bo nie potrafiła faceta utrzymać przy sobie"... Nie wmawiaj sobie nic - pozwól nazwać wszystkie swoje uczucia - z czasem dojdą do głosu inne i wtedy nie będziesz tak bardzo cierpieć... Nie wiem ile to potrwa, ale będzie lepiej. - i pamiętaj, jeśli postanowiłaś rozstać się, to musiałaś mieć poważne powody.
      • buidka Re: dlaczego ? 13.06.07, 11:59
        dziękuje Wam.
        fakt, miałam poważne powody, a to wszystko chyba dlatego, ze po prostu Wszysko
        mu wisi, to, ze sie rozstajemy też mu wisi, żaden problem.
        Nie byliśmy małżeństwem, więc może jest troche łatwiej, ale boję się , że moje
        dziecko bedzie miało do mnie o to kiedys żal.
        Czy jeśli ma teraz 2 lata, to tak bardzo to odczuje ?
        Straszne to dla mnie jest...
        Wiem, żę przestanie kiedyś boleć, ale pewnie wiecie, że taka świadomość,
        że "kiedyś" nie bardzo pomaga...
        • cynamonowy_kot Re: dlaczego ? 13.06.07, 12:43
          ja sie ciagle tak czuje mimo ze minelo juz prawie 7 miesiecy...
    • atilka Re: dlaczego ? 15.06.07, 20:50
      Wiem co czujesz, ja tez odeszłam, a czuje się porzucona i niechciana. Tak
      naprawdę dominuja u mnie uczucia: smutku, żalu, niedowierzenia, samotności,
      bezradności, niskiego poczucia wartości. Ale wiem, że nie miałam wyjścia,
      musiałam odejść, tylko to jest tak jakby zburzył się domek z kart, legły w
      gruzach moje marzenia. Bardzo mi cięzko, ale pocieszam się myślą, ze nie miałam
      wyjścia. Probowałam nawet do niego wrócić (żeby zabic to poczucie winy), ale on
      nie chciał, więc tym bardziej wiem, że to nie moja wina, że poprostu musiałam
      sie dostosować. sad
Pełna wersja