Atrakcyjne samotne mamy

22.06.07, 12:25
Może zrezygnowałyście z małżeństwa na własną prośbę, może już się z tym
pogodziłyscie. Jestescie piękne i atrakcyjne. Zawieracie nowe znajomości.
Chodzicie na randki. Co z tego wynika? Jak to jest u Was? Jak bardzo potrzeba
Wam bliskości? Jak szybko się angażujecie? A moze jak długo boicie się (
brzydzicie) pierwszego pocałunku? Kiedy można się zakochać i nie pomylic tego
z potrzebą bliskości. Tak bardzo mi potrzeba przytulenia, czułości i seksu.
Czy robicie to tylko dla seksu?
    • monaxa Re: Atrakcyjne samotne mamy 22.06.07, 14:02
      Ja juz jakiś czas jestem sama i chyba przyzwyczaiłam się do swojej samotności.
      Jeśli chodzi o to czy jestem atrakcyjna, pewnie tak, pracuję w firmie gdzie są
      sami mężczyźni, a w taki towarzystwioe można się dowartościować. Poza tym mam
      fajnego szefa, ktory potrafi powiedzieć - "o jak ładnie dziś wyglądasz" więc
      chyba ne jest tak źle.
      Mogę powiedzieć, że w tym okresie "po małżeńskim" zaczełam bardziej dbać o
      siebie, schudłam, używam kosmetyków, zaczęłam się inaczej ubierać, zrobiłam
      prawo jazdy...
      Czy brak mi miłości....?
      ... chociaż się do tego głośno nie przyznaję to bardzo mi brak, wiem że wiele
      problemów by przestało istnieć gdybym miała bliska osobę, ale....
      ...ale zewnętrznie staram sie byc twardą kobietą, z uporem maniaka powtarzam, że
      nie chcę żadnego związku, że dobrze mi samej, choć w środku myślę zupełnie inaczej.
      Jak skończyło sie moje małżeństwo, przez pewien czas chodziłam na imprezy,
      poznawałam jakiś mężczyzn, którzy byli mną bardziej lub mniej zainteresowani.
      Był jeden, z którym pewnie byłabym do dziś, był czuły, mądry, zaradny tez po
      przejściach poprostu idealny kandydat na męża.
      Było dobrze jakiś czas, a potem tak z dnia na dzień mi się odechciało, jeden
      jego błąd i wszystko skończyłam, może się bałam że historia może sie powtórzyć a
      może poprostu nie zadzałała tgz. chemia.
      A teraz jakos się uspokoiłam, jakoś nie chce mi się wychodzić z domu, praca,
      dom, dziecko, zakupy...
      Zaprzyjaźniłam się chyba z tą swoją samotnością, tylko czasem jak widzę obięte,
      całujace sie pary, powraca wspomnienie i ta tęsknota za tym czułym dotykiem, za
      dłońmi odgarniającymi włosy z mojej twarzy, namiętnością, wspólnym zyciem.....
      ech... rozmarzyłam się
      • filmon Re: Atrakcyjne samotne mamy 22.06.07, 14:09
        Zazdroszczę Ci tego przyzwyczajenia się do samotności. Jakże Ci tego
        zazdroszczę. JA wciąż się miotam. Na każdego mężczyznę patrzę jak na
        potencjalnego kandydata...I już nie wiem, czy taka już jestem, czy też każdego
        kokietuję, w poszukiwaniu tego jednego. A właściwie - kolejnego. Też mi źle ,
        gdy widze pary. Przestałam w niedzielę wychodzić z domu, żeby nie
        widzieć "szczęśliwych" rodzinek, bo oczy zachodzą mi łzami.
        • kassi_23 Re: Atrakcyjne samotne mamy 22.06.07, 14:19
          Monaxa_ zgadzam sie z TOba. jakbym czytałao sobie.Tez zaprzyjazniłam sie ze
          swoja samotnoscia,widze jej plusy,oddałam sie cała chowaniu Synka. Do
          wszystkiego sie mozna przywyczaic.
        • alabama8 Re: Atrakcyjne samotne mamy 22.06.07, 14:57
          Już nie przesadzaj z tymi "szczęśliwymi rodzinkami". Babce akurat się udało
          wyrwać chłopa na lody i to tylko dlatego że dziś nie ma meczu. Połażą, wrócą do
          domu, facet na fotel, a baba do garów.
          Ostatnio późnym wieczorem na dużym placu zabaw mamusia namawiała synka do
          powrotu do domu: "chodź, musimy obiadek dla tatusia zrobić bo tatuś sam nie
          umie". "To niech się nauczy" - odpowiedział hardy smyk. Nie wytrzymałam,
          zaczełam się śmiać. Nie wiem w sumie czy z dowcipu czy z tego że ja nie muszę
          wracać żeby obsłużyć takiego co "nie umie".

          • jufalka Re: Atrakcyjne samotne mamy 20.07.07, 22:45
            Już nie przesadzaj z tymi "szczęśliwymi rodzinkami". Babce akurat się udało
            > wyrwać chłopa na lody i to tylko dlatego że dziś nie ma meczu. Połażą, wrócą do
            >
            > domu, facet na fotel, a baba do garów.
            Popieram, w wielu rodzinkach wcale nie jest różowo i na pewno być lepiej samej
            niż w takiej rodzince (no choć są też - chyba - i rodzinki szczęśliwe)
        • gosik422 Re: Atrakcyjne samotne mamy 22.06.07, 17:50
          Witam Jestem chyba od Was troche starsza,od 12 lat po rozwodzie i caly czas
          sama...,nie z koniecznosci ale z wyboru!Dzieci juz prawie dorosle corka w liceum
          syn konczy gimnazjum!Cudownie sie czuje ze swoja" samotnoscia",nigdy nie
          pragnelam nowego zwiazku chociaz kandydat by sie znalazl,nie unikam
          imprez,wyjscia ze znajomymi na piwo ale wszystko na tym sie konczy i do domku
          wracam zawsze sama bo taki jest moj wybor!A te "niedzielne rodzinki"o ktorych
          piszecie to w wiekszosci pokazowka dla rodziny ,znajomych,dzieci itp!Duza czesc
          tych par nie jest szczesliwa i tak wegetuja latami w swoich malzenstwach!Wiem
          cos na ten temat bo z wieloma osobami o tym rozmawialam ,facetom jest w takich
          zwiazkach wygodnie,a kobiety po prostu sie boja obrazic pana i wladce i tak
          ulegaja i cierpia!Takie jest moje zdanie na ten temat,a ja nie wyobrazam juz
          sobie abym jakiemus facetowi musiala uslugiwac, udawac ze jest cudownie bo
          bedzie godzinami wiercil dziure w brzuchu i dociekal dlaczego?,tlumaczyc sie ze
          spoznienia do domku,wysluchiwac jaka to jestem rozrzutna,stawac miedzy mlotem i
          kowadlem w kwestii wychowania dzieci(a zaden obcy facet nie zaakceptuje fochow i
          zachowan nastolatkow),rozmawiac pol nocy o jakims wspolnym problemie a na drugi
          dzien i tak zrobi po swojemu.No ale kazda z nas jest kowalem wlasnego losu i w
          tej kwestii sa zdania podzielone Pozdrawiam samodzielne pa
      • babsik999 Re: Atrakcyjne samotne mamy 20.07.07, 16:01
        Monaxa takie chwile sa tylko na poczatku pozniej tylko rutyna,ale jesli bark ci
        tego moze skoncz z wizerunkiem twardej,mocno stojacej na nogach,niezaleznej bo
        faceci boja sie takich kobiet,prawdziwy facet nie potrzebuje "drugiego faceta"
        w zwiazku.
        • prunio4 Re: Atrakcyjne samotne mamy 20.07.07, 17:18
          a ja mam wrażenie,ze większość facetów chce być z twarda kobietą.
          Przy takiej tyle odpowiedzialności za wybory i resztę życia można sie pozbyć...

          W ogóle mam wrażenie, że bolączkądzisiejszych czasów są mężczyźni nie nauczeni
          odpowiedzialności: za kobietę, za dzieci, za siebie...

          Mój brat (będący w stałym,długim już związku)jakiś czas temu powiedział, że
          dobrze jest zestarzeć sie z kimś.Z kimkolwiek ale nie samemu.Zaskoczył mnie tym,
          bo wydawał mi sięzawsze lekkoduchem, któremu wszystko przychodziło łatwo.Dobra
          kobieta też.To ona starała sie o niego, trwała przy nim do "użygu", aż wziął i
          sie ożenił. A ona nie ukrywa, że jest najszczęśliwszą kobietą pod słońcem.
          • prunio4 Re: A bycie samemu jest po prostu... 20.07.07, 17:24
            wygodne. Nie musimy starać sie o kogoś (faceta, który nie zawsze nas doceni, a
            jak zechce to sobie pójdzie), bo mamy napiękniejszą miłość przy sobie: jedyną
            bezinteresowną miłość dziecka.Ale ta miłośc kiedyś pójdzie do świata, a nam
            pozostanie....co?Praca?

            Przyjdzie czas emeytury(jak dożyjemybig_grin )i co? Bedziemy zdziwaczałymi mamuśkami
            "pannami z odzysku"?


            Przepraszam za te refleksje, mam nadzieję, że nie uraziłam żadnej z samodzielnych...
            • babsik999 Re: A bycie samemu jest po prostu... 20.07.07, 17:36
              To wtedy znajdziemy sbie zdziwaczalych,starych kawalerow,ktorzy chetnie
              zestarzeja sie przy naszym boku.
              Faceci boja sie bardziej samotnosci niz my,widze to po moim ojcu,ktorego nie
              bylo przy nas 30 lat,teraz nagle przypomnial sobie ze kocha moja mame,problem w
              tym ze moja mam juz nie kocha jegosmile
          • babsik999 Re: Atrakcyjne samotne mamy 20.07.07, 17:31
            Zgadzam sie facet "dupa"tzw.synek mamusi chce byc z kobieta z "jajami",wrazie
            czego pozniej zawsze mozna zwalic wine na nia,mysle jednak ze facet ktory wie
            czego w zyciu chce,nie bojacy sie odpowiedzialnosci,odpowiadajacy za swoje
            czyny chce miec mala,slaba kobietke ktora ma czas sie nim zajac i docenic.
    • anetina Re: Atrakcyjne samotne mamy 22.06.07, 14:54
      byłam sama przez 2,5 roku
      zawierałam znajomości w tym czasie
      ale nie chodziłąm na randki - z góry uprzedzałam, że nie szukam faceta
      bo jestem sama, bo mam dziecko
      mogłam iść na piwo, pizzę z kolegą
      ale nie szłam na randkę - nie potrzebowałam miłości

      była potrzeba bliskości
      była potrzeba seksu

      w skrócie mogę to tak napisać - że potrafiłąm się bawić w tym czasie facetem
      szczególnie jednym
      jak mną się bawił eks, tak i ja się bawiłam

      ale czułość dla mnie jest związana i z miłością
      przytulić się mozna do kolegi
      uprawiać seks z obcym
      ale czułość tylko z kimś bliskim

    • monaxa jeszcze dodam że... 22.06.07, 15:06
      ...że czasami trochę żal mi tego swojego życia, uciekającego czasu, boję sie
      trochę , że za chwilę dziecko urośnie, odleci na własne tory a ja się
      zestarzeje, utyje i nic juz w życiu nie przeżyję pięknego...
      • wenezuela1 no i właśnie monaxa.... 22.06.07, 15:48
        dlatego, aby nie doszło do tego że zestarzeje się, utyję i zemrę i aby moze
        przeżyć coś pięknego zastanawiam się czy nie pójśc do biura matrymonialnego aby
        znależć tam kogoś kto podobnie myśli jak ja czy Ty...

        (zatoczyłam okrąg-ale siłą reczy musiałam połączyć Twój wątek ze swoim)
        • filmon Re: no i właśnie monaxa.... 22.06.07, 16:33
          wenezuela, podaj gg. Mam ostanio potrzebę gadania. Opowiem Ci jak to jest z tym
          uciekającym czasem.

          gg 1629192
        • monaxa biuro....... 22.06.07, 16:59
          ...matrymonialne????
          eeee....
          jakoś chyba ja bym sie nie skusiła na pójście tam.
          Nie wiem dlaczego ale boję sie, jakos nie mam ochoty na eksperymenty, a
          radnkowanie przez biuro matrymonialne to zarywa o jakis sport ekstremalny smile czy
          co (w moim przekonaniu oczywiście)
          Wiecie co, tak sobie myslę, że ostatnio zrobiłam sie jakaś klempowata bo jak
          sobie pomyslę że miałabym próbować spotykać się z mężczyznami, to jakos mi się
          nie chce, ale z drugiej strony chciałabym mieć kogoś, ale żeby tak ktoś poprostu
          był, już, bez tych wstępnych ceregieli.
          Strasznie zakręciłam, sama nie wiem o co mi chodzi smile
          Ot- "chciałabym a boję się..."
          Pozdrawiam Wszystkie samotne!
          • kajda28 Re: biuro....... 22.06.07, 21:00
            ja chodzę szukam, umawiam się i najczęściej rezygnuje, chowam się w sobie.
            Idealny facet według mnie to taki żeby po upojnym wieczorze się przytulić
            zasnąć, a rano obudzić się już sama. Taki który po dwóch nie odpowiedzianych
            SMS już nie dzwoni... . Robię się straszna, ale najlepiej by było tak jak
            napisała monaxa żeby ktoś po prostu był , bez wstępnych ceregieli. Żeby już mu
            można było ufać... . Dopiero kontakt z facetami, próby bycia razem pokazują mi
            jak bardzo zostałam zraniona, i myślę że jeszcze nie jestem gotowa na nowy
            związek, chociaż tak bardzo bym chciała...
            • przshaq1 Re: biuro....... 20.07.07, 10:56
              witam. jestem przemek. ciezko byc samaotna mama to prawda. ale jeszcze ciezej
              byc samotnym ojcem. kiedy zmarla moja narzeczona swiat mi sie zawalil. od ponad
              pol roku pracuje i samotnie wychowuja swoja coreczke. nie szukam zadnej
              kobiety, mysle ze to samo z czasem przyjdzie. szczerze chcialbym kogos poznac
              ale boje sie, bo nie wiem kim bedzie ta osoba, czy zrozumie moja sytuacje i czy
              pokocha moja coreczke. z pozdrowieniami, przemek
              • christine.p Re: samotny tata 20.07.07, 11:33
                przshaq1 napisał:

                > witam. jestem przemek. ciezko byc samaotna mama to prawda. ale jeszcze ciezej
                > byc samotnym ojcem. kiedy zmarla moja narzeczona swiat mi sie zawalil. od ponad
                >
                > pol roku pracuje i samotnie wychowuja swoja coreczke. nie szukam zadnej
                > kobiety, mysle ze to samo z czasem przyjdzie. szczerze chcialbym kogos poznac
                > ale boje sie, bo nie wiem kim bedzie ta osoba, czy zrozumie moja sytuacje i czy
                >
                > pokocha moja coreczke. z pozdrowieniami, przemek

                Masz rację Przemku, nic na siłę.
                Nie wiem ile lat ma Twoja córeczka, ani ile lat trwa żałoba - wiem ja ciężko poradzić sobie po śmierci ukochanej osoby, bo i ja przeżyłam śmierć narzeczonego - 2 tygodnie po zaręczynach - i chociaż minęło już 15 lat... nadal jeszcze boli... ale cóż, trzeba żyć dalej.
                Życzę Ci, abyś znalazł kobietę, która pokocha Twoją córeczkę, jak swoją własną.
                Jeśli mogłabym tylko coś doradzić... Wiem, że dziecku łatwiej jest zaakceptować "nową mamę", gdy jest jeszcze małe. Gdy staje się starsze, mogą być z tym coraz większe problemy.
              • babsik999 Re: biuro....... 20.07.07, 15:39
                Wszystko przyjdzie w odpowiednim czasie kiedy bedziesz gotowy na nastepny
                zwiazek.
          • megaa Re: biuro....... 22.06.07, 21:32
            hmmm dokladnie tak, chcialabym a boje sie smile nie mam ochoty na to cale
            zaczynanie akcji, umawianie sie , poznawanie drugiej osoby, jej zalet wad,
            przyzwyczajen. Chcialabym zeby pojawil sie nagle u mojego boku i bym go znala
            od lat, zebym mogla czuc sie bezpiecznie, naturalnie, bez tego poczatkowego
            skrempowania. A z drugiej strony lubie budzic sie sama smile Pokrecone to wszystko
    • lacido Re: Atrakcyjne samotne mamy 22.06.07, 22:01
      Mniej więcej po miesiącu jak odeszłam od eksa zagadał do mnie na gadu koleś,
      pogadaliśmy z miesiąc a potem kontakt się urwał, jakieś 3-4m temu ponownie
      zaczęliśmy rozmawiać, spotkaliśmy się.Po jakimś czasie doszło do zbliżenia i
      było rewelacyjnie, w sumie to trudno powiedzieć co nas łączy, spotykamy się od
      czasu do czasu i to mi w zupełności wystarczy, każde z nas ma swoje życie a ja
      jakoś nie mam siły angażować się w to za bardzo.Pasuje mi taka sytuacja jak
      jest teraz.
    • niewiadoma20 Re: Atrakcyjne samotne mamy 22.06.07, 23:58
      hmm.. wiecie ja mam podobnie pod tym wzgledem ze kazdego faceta ktory jest dla
      mnie mily albo sie usmiechnie do mnie albo mojej coreczki od razu skanuje pod
      wzgledem zwiazku. boje sie ze nieglugo popadne w obled ...
      a z drugiej strony lubie byc sama, mam swoj plan dnia, zawsze mam czas na
      pogaduchy z kolezankami, a nawet czasem wole wyjsc z kolezanka na piwko pogadac
      niz flirtowac z fajnym facetem bo ... boje sie.
      Boje sie ze to nie bedzie ten, boje sie ze mnie skrzywdzi albo ja jego
      nieswiadomie albo swiadomie.
      Dwa razy spotykalam sie z kims, doszło tylko do pocałunkow i zawsze
      porywnywalam je do pocałunkow z ojcem mojej coreczki, wiecie lata robią swoje,
      człowiek sie przyzwyczaja ...
      Jakos trudno mi sobie z tym wszystkim poradzic
      I trudno uwierzyc ze "jesli bede miala spotkac tego wlasciwego to go spotkam"
      wydaje mi sie ze przegapilam swoje 5 minut ;/////
    • cynamonowy_kot Re: Atrakcyjne samotne mamy 23.06.07, 16:36
      jak kazdy bardzo potrzebuje milosci, ale jestem w tej chwili tak wypalona i
      zraniona, ze nie mam sily na poznawanie nowych facetow, na cala ta zabawe w
      poznawanie nowej osoby - wiecie te pierwsze randki, opowiadanie o sobie,
      sluchanie, takie testowanie, a teraz jeszcze myslenie co na to wszystko moje
      dziecko jesli ewentualnie cos by z tego wyszlo. no i ryzyko ze moze sie nie udac
      i ze znowu tak bedzie bolalo... nie, nie chce na razie nowego faceta, moze za
      pare lat.... no chyba ze milosc spadnie na mnie jak grom z jasnego nieba wink
    • malabju Re: Atrakcyjne samotne mamy 23.06.07, 20:46
      ja nie szukam, a raczej, podobnie jak któraś wspomniała wyżej, chciałabym aby
      był, bez tych wstępnych "ceregieli".. raczej brakuje mi bliskości, kotgoś z kim
      możnabyłoby pogadac wieczorami, wtulić zasnąć, pokochać... ale z drugiej strony
      jakos przyzwyczaiłam się do tego, że jestem ja i moja Ola, trudno byłoby mi
      sobie wyobrazić, że mam się komuś tłumaczyć dlaczego wychodze, gdzie i dlaczego
      tak późno, albo podaj, przynieś pozamiataj, bo fecet nie umie...

      fajnie byłoby miec kogos, ale o podobnym nastawieniu jakie mam sama, a poki co
      spławiam kazdego "namolnego" faceta, jaki się pojawi w pobliżu,
      dziecko i praca wystarczająco zajmują mój czas, że szkoda tracić mi go na
      poznawanie, sprawdzanie (bo po związku z ex i mając dziecko nie zpoób nie
      sprawdząc każdego, czy bedzie idealnym tatusiem i partnerem
      • kingunia27 Re: Atrakcyjne samotne mamy 24.06.07, 11:11
        też jestem samotną mama od początku...teraz mam faceta 4 lata i jakoś nie
        śpieszę sie do ślubu pragne 2 dziecka ale niestety nie udało sie,,,:/straciłam
        dziecko w 17 tc nie wiem może się kiedys poukłada kiedys........
    • kasha44 Lacze sie w bolu i radosci :)) 24.06.07, 13:16
      ..w bolu bo wszystkie jestesmy zranione i w skrytosci ducha marzymy o Mr Right
      a w radosci bo wszystkie doceniamy ile wolnosci daje nam nasza samotnosc!!!
      Zmierzmy moze te momenty, np ile razy w tygodniu chce nam sie tak bardzo kogos
      przytulic a ile razy nie musimy "ugotowac obiadku dla tatusia" i mamy czas dla
      siebie czy naszych dzieciaczkow....ja mieszkam na "meskiej pustyni", na Synaju
      i dzieki Bogu wiem ze tu faceta normalnego nie znajde, wiec mam swiety spokoj.
      ale wam dziewczyny nie zazdroszcze bo w miastach na pewno tych 'potencjalnych"
      rozbudzajacych nasze ukrywane nadzieje z pewnoscia jest wiecej...wiec znow
      lacze sie w bolu bo musi byc ciezko przejsc przez kazdy dzien....
    • helga1970 Re: Atrakcyjne samotne mamy 24.06.07, 15:13
      przepraszam Cie ale równie głupiego postu nie było dawnoa na tym forum( moim
      skromnym zdaniem). To co? te nie atrakcyjne to juz sexu uprawiac nie moga? i
      nie odchodza same? Jezuuuuuu, baby co z Wami? naprawde jestescie takie
      atrakcyjne!
      • babsik999 Re: Atrakcyjne samotne mamy 20.07.07, 15:47
        helga atrakcyjnosc nie zawsze wynika ze sfery fizycznej,piekno to rzecz
        wzgledna kazdemu podoba sie cos innego,wystarczy ze kobieta sama ze soba czuje
        sie dobrze,kocha siebie taka jaka jest a wtedy to piekno emanuje na zewnatrz i
        inni zaczynaja to zauwazac,wiec zycze ci zebys tez zaczela kochac siebie bo
        chyba masz z tym problem,bez urazy.
    • kasha44 Re: Atrakcyjne samotne mamy 24.06.07, 15:32
      ..i jeszcze nawiaze do glownego postu. Filmon, nie jestes sama w obawie o
      zaangazowanie sie! Kazda z nas sie tego boi i nie ma sie co czarowac, kazda
      ktora jeszcze tego nie zrobila ma sie rozumiec. Przytul sie do swojego dziecka
      to pomaga bo seksu dla seksu nie polecam....juz po czlowiek czuje sie gorzej
      niz przed. Poza tym to jest jak rozgrzebywanie glebokiej rany.....poczekaj, daj
      sobie czas i ciesz sie tym co masz, czyli dzieckiem, byciem mama i wolnoscia...
      pozdrawiam
      • toboggan Re: Atrakcyjne samotne mamy 10.08.07, 21:17
        no z tym seksem dla seksu to masz 100% rację. właśnie sobie
        rozgrzebałam sobie rany....tyle czasu był spokój, cisza i
        bezpieczeństwo, a teraz nabawiłam sie jakiś głupich
        nadzieji, ...niepotrzebnie, już po wszystkim...
        4 lata sama..
    • nadia0906 Re: Atrakcyjne samotne mamy 26.06.07, 00:16
      Jestem właśnie na odchodnym... mam wrażenie, że okradam Moją córkę z ojca... w
      zasadzie już odkąd była we mnie przepraszałam Ją, że dałam Jej takiego ojca,
      który przynosi mi rozczarowanie. A On wiele mówił, tak wiele że przestałam
      słyszeć co mówi... Teraz Nadia ma 8 miesięcy a od trzech mieszkamy już same i z
      dnia na dzień przestaję cieszyć się życiem i tym, że mam dziecko. Staję się
      okrutna i dla Niej i dla siebie... Patrzę na moją twarz w lustrze i choć nadal
      podobam się sobie to ta twarz staje się coraz bardziej obca. Nie umiem myśleć,
      że kogoś kiedyś jeszcze zaproszę do nszego życia. Czuję ogromny ciężar w
      sercu... I zadaję sobie pytanie czy kiedyś jeszcze zapragnę być kobietą... Mam
      bardzo piękną koleżankę starszą w rozstaniu o kilka miesięcy i widzę jak miota
      się między mężczyznami i przeraża mnie myśl, że to także przede mną. Pocieszam
      się czasem, który przyćmi to co było. Pozdrawiam i życzę radości w
      poszukiwaniu wink
      • babsik999 Re: Atrakcyjne samotne mamy 20.07.07, 15:42
        Najlepszym sprzymierzencem jest czas on leczy wszystkie rany,wiem to z
        autopsjismile
    • monaxa Re: Atrakcyjne samotne mamy 20.07.07, 14:02
      Hej.
      Ktos "podciągnął" ten wątek więc tak przeczytałam go jeszcze raz i powiem Wam,
      że moze i jestem atrakcyjna, staram sie dbac o siebie, ale co z tego....
      Człowiek jest zabiegany, lato mija, a ja czasami żyję sobie takimi złudzeniami
      że moze kiedyś.....
      może, a moze nigdy.
      Nie mam czasy na nic, jestem wściekła, ze jutro muszę przyjść do pracy.
      Jestm wściekła, ze nie ma dla siebie czasu, rece mi opadają,,....
      • anetina Re: Atrakcyjne samotne mamy 20.07.07, 14:41
        czas to jest takie dziwne stwierdzenie
        ja też nie miałam czasu, chęci na poznanie kogoś

        a teraz ...
        nadal nam brak czasu na wszystko big_grin
    • adsa_21 Re: Atrakcyjne samotne mamy 23.07.07, 14:34
      jestem z kims juz od dluzszego czasu (1,5 r) i dobrze mi tak jak jest.
      Na sama mysl o (kolejnym) slubie cierpnie mi skorasad((
    • mami29 Re: Atrakcyjne samotne mamy 28.08.07, 14:21
      Oj gotowanie , to zła sprawa, jak się kogoś Kocha to i mu się
      ugotuje obiadek, a ja sama jak poznać i gdzie fajnych facetów, i czy
      mówic o dziecku?Ja sama potrzebuję oparcia!!!
Pełna wersja