Alimenty a opieka nad dzieckiem

23.06.07, 05:46
Pomóżcie, bo nie wiem jakich mam argumentów użyć. Mój ex właśnie mi
oświadczył, że będzie sie zajmował dzieckiem, jeśli ja mu oddam część
pieniędzy (almentów), bo jego nie stać. A mnie nie stać na taką pomoc.
Powiedzciemi czy on ma do tego prawo, bo coś mi się wydaje, że nie. Chyba
mamy takie same obowiązki względem dziecka? A może ja mam robić kanapki dla
córki, jak jedzie na parę dni do taty? Błagam o odpowiedź bo ja zwariuję.
Z góry dziękuję, Agna.
    • cynamonowy_kot Re: Alimenty a opieka nad dzieckiem 23.06.07, 16:29
      moim zdaniem absolutnie nie ma prawa zadac od Ciebie czesci alimentow. to prawie
      szantaz.
    • cynamonowy_kot Re: Alimenty a opieka nad dzieckiem 23.06.07, 16:30
      za szybko wcisnelam...

      to tak jakby mowil "jesli zaplacisz zajme sie wlasnym dzieckiem"
      • agna1 Re: Alimenty a opieka nad dzieckiem 23.06.07, 18:13
        To wiem, tylko chciałabym wiedzieć jak to jest od strony prawnej, może ktoś wie?
        Ale faktem jest, że ja i tak nie mogę go zmusić do opieki nad dzieckiem. Czy
        dam mu te pieniądze, czy nie, to zalerzy od jego woli. Boli mnie tylko to, że
        on robi mi na złość, kosztem dziecka.
    • chalsia Re: Alimenty a opieka nad dzieckiem 24.06.07, 01:51
      > Pomóżcie, bo nie wiem jakich mam argumentów użyć. Mój ex właśnie mi
      > oświadczył, że będzie sie zajmował dzieckiem, jeśli ja mu oddam część
      > pieniędzy (almentów), bo jego nie stać. A mnie nie stać na taką pomoc.
      > Powiedzciemi czy on ma do tego prawo, bo coś mi się wydaje, że nie.

      sam z siebie nie ma prawa zrobić tak bez wyroku sądu (i Ty się na to godzić nie
      musisz).
      Jednak gdyby zwrócił się do sądu o obniżenie alimentów, bo będzie się zajmować
      dzieckiem, to jest podstawa prawna by tak było, bowiem obowiązek alimentacyjny
      ma dwie składowe - jedną stricte finansową, drugą - w postaci osobisty starań w
      wychowywaniu i opiece nad dzieckiem.
      • agna1 Re: Alimenty a opieka nad dzieckiem 24.06.07, 06:35
        Nie ma szans na obniżenie, bo nie ma z czego (płaci 300 zł). A dzieckiem
        zajmuje się tylko jak jemu pasuje, a ten cały szantaż jest na zasadzie żeby mi
        zrobić na złość. Rok temu rozstaliśmy się, on jeszcze ma nadzieję, że ja do
        niego wrócę. Ale powiedzcie mi czy ja mogę w pozwie o podwyższenie alimentów
        uwzględnić jego rozczenia?
      • mama_ameleczki Re: Alimenty a opieka nad dzieckiem 24.06.07, 09:58
        chalsia napisała:

        > > > to jest podstawa prawna by tak było, bowiem obowiązek alimentacyjny
        > ma dwie składowe - jedną stricte finansową, drugą - w postaci osobisty starań
        w
        >
        > wychowywaniu i opiece nad dzieckiem.



        tak? to ciekawe dlaczego tych osobistych staran sad ni bierz pod uwage jesli to
        matka tylko zajmuje si dzieckiem, a ojcie ma wszsytko w du..., i sad orzeka ze
        matka ma łozyc po polowie?
        • chalsia Re: Alimenty a opieka nad dzieckiem 24.06.07, 13:12
          > tak? to ciekawe dlaczego tych osobistych staran sad ni bierz pod uwage jesli
          to
          >
          > matka tylko zajmuje si dzieckiem, a ojcie ma wszsytko w du..., i sad orzeka
          ze
          > matka ma łozyc po polowie?

          bo trzeba sądowi (co prawda nie każdemu składowi na szczęście) przypomnieć, że
          zgodnie ze stanowiskiem SN jest inaczej i osobiste starania powinny być wzięte
          pod uwagę przy ustalaniu alimentów.
          • mama_ameleczki Re: Alimenty a opieka nad dzieckiem 24.06.07, 16:06
            ale jak to zrobic??????
            • chalsia Re: Alimenty a opieka nad dzieckiem 24.06.07, 23:19
              powołać się na art 135 par 2 krio oraz poniższe:
              1987.12.16 uchwała SN III CZP 91/86 OSNC 1988/4/42 cała izba SN Izba Cywilna i
              Administracyjna, pkt IV
Pełna wersja