Przedszkole, znow nie przyjete dziecko

26.06.07, 14:59
Jestem samodzielna matka na urlopie wychowawczym, mam 4-letniego syna i 1,5
roczna corke.
Chciałam, by moje dziecko poszlo do przedszkola. W ubieglym roku nie dostalo
sie, bo tam, gdzie wynajmowalam mieszkanie obowiazywala rejonizacja crying
W tym roku zlozylam podanie w 2 przedszkolach obok miejsca zameldowania
(przeprowadzilam sie do rodzicow) i dziecko znow sie nie dostalo.
Powodem bylo to, ze jestem na urlopie wychowawczym. Na wiosne obronilam prace
licencjacka. Obecnosc jednego dziecka w przedszkolu bardzo by mi wówczas
pomogla w nauce, ale to nie wzruszylo dyrektorki crying a przeciez nie ma ulg w
oplatach, kazde dziecko placi tyle samo. Nie ma rowniez oddzialu z 4
darmowymi godzinami przedszkolnymi.
W chwili obecnej musze czekac do wrzesnia, zeby dopiero wtedy zlozyc
odwolanie.
Moj syn marzy o przedszkolu. Odkad dowiedzial sie, ze nie zostal przyjety
zaczal mowic o sobie "jestem głupi" ... jestem glupi dlatego mnie nie
przyjeli, jestem glupi bo cos wylalem itd.
Moj syn nie zna swojego ojca, mimo ze wiele razy mija go nawet pod blokiem.
Nie ma szansy by on sam wyciagnal do niego reke.
Dzieci maja swietny kontakt z dziadkami, syn spedza z nimi wszystkie
weekendy. Moj brat zajmuje sie dziecmi, zabiera syna na boisko, na spacery.
Podpowiedzcie mi, jak napisac odwolanie, by zostalo pozytywnie rozpatrzone ?
Chcialabym by moj syn rozwijal sie prawidlowo i widze, ze pojscie do
przedszkola bardzo by mu pomoglo.
To dziecko łaknie kontaktu z innymi dziecmi. Co mam zrobic :

Wiem, ze niektore mamy oddawaly swoje dzieci do przedszkola nawet wtedy gdy
nie pracowaly i nie byly na wychowawczym. Co za pech nas przesladuje ?
    • jenny_curran Re: Przedszkole, znow nie przyjete dziecko 26.06.07, 18:17
      Idź na rozmowę do Pani dyrektor. Poprostu. Zwięźle, ale nie bez emocji opisz
      sutyację i że "dziecko bardzo potrzebuje, łaknie, kontaktu z dziećmi". Powiedz,
      że wychowujesz tę dwójkę sama i studiujesz, by na nie móc w przyszłości
      zarobić. Ostatecznie możesz zapytać wprost panią dyrektor gdzie masz pisać o
      swojej sytuacji i o tym, iż pomimo że w przedszkolu t asytuacja jest znana Pani
      dyrektor, to Ty dostałaś odmowę. Zagraj idiotkę, ale mów poza tym rzeczowo,
      konkretnie, patrz w oczy. I jeszcze raz mów, że jesteś matką samodzielnie
      wychowującą. pzdr
    • mama007 Re: Przedszkole, znow nie przyjete dziecko 26.06.07, 19:38
      ja bym chyba wzięła dzieci (najlepiej jak będą śpiące i w złych humorach, żeby
      trochę dały czadu...), wpakowała się do gabinetu i zapytała DLACZEGO? jako matka
      samotnie wychowująca masz pierwszeństwo. jeśli pani dyrektor robi w przedszkolu
      co chce, to pora to skrócić... wejdź na forum przedszkola, poszukaj wstecz, bo
      to jeszcze niedawno był najważniejszy temat forum - jak pisać odwołania... i też
      było właśnie o samodzielnych matkach...

      ręce i nogi mi opadają jak coś takiego czytam...
      • mateo03 Re: Przedszkole, znow nie przyjete dziecko 27.06.07, 10:29
        Rzecz w tym, ze bylam w tym przedszkolu kilka razy, wlasnie z dziecmi.
        Niestety, nawet placzace nie wzruszyly serca dyrektorki crying
        Samotne matki nie maja w przedszkolach tu, gdzie mieszkam, zadnych przywilejow.

        dziekuje za info, poszukam na przedszkolakach jak napisac odwolanie, Trzymajcie
        kciuki zeby moj syn dostal sie do przedszkola.
        dziekuje Wam za info.
        • mama007 Re: Przedszkole, znow nie przyjete dziecko 27.06.07, 10:41
          mateo03 napisała:

          > Samotne matki nie maja w przedszkolach tu, gdzie mieszkam, zadnych przywilejow.
          >
          >

          samotne matki WSZEDZIE maja pierwszenstwo w przedszkolach!! dyrektorka
          naopowiadala Ci jakies bzdury. prawo jest takie samo czyw warszawie czy krakowie
          czy gdziekolwiek. wiem ze czasem jest martwe, ale najwyzsza pora to zmienic.
          moze jakas skarge napiszesz...?
          • mateo03 Re: Przedszkole, znow nie przyjete dziecko 27.06.07, 11:27
            NIGDY nie mialam zadnego przywileju jako samotna matka. Jedyne, co dostaje od
            panstwa, to zaliczka alimentacyjna.
            Wrecz smiem twierdzic, ze na kazdym kroku jestem traktowana gorzej, niz matki
            zamezne.
            Zloze odwolanie a jak to nie pomoze, napisze skarge do prezydenta miasta.

            • chalsia Re: Przedszkole, znow nie przyjete dziecko 27.06.07, 12:33
              udaj się do rejonowej poradni psychologiczno-pedagogicznej i poproś o
              konsultację (to jest za darmo) - przedstaw swój problem. Panie z tego ośrodka
              mają "władzę" nad poczynaniami dyrekcji przedszkola. To dużo szybsza droga niż
              pisanie odwołań.
              -----
              Jednak niektórzy ludzie to gady.
          • black30 Re: Przedszkole, znow nie przyjete dziecko 27.06.07, 13:12
            mama007 napisała:

            > samotne matki WSZEDZIE maja pierwszenstwo w przedszkolach!!

            Nie do końca prawda.
            W zeszłym roku nie dostaliśmy sie do przedszkola, gdyż ze względu na to, że
            była otwierana grupa językowa (dzieci miały non stop przy sobie osobę, która
            mówiła do nich po angielsku) - przyjęcie odbywało się drogą losowania, samotne
            wychowywanie nie było brane pod uwagę. Pisałam odwołanie do przedszkola, do
            kuratorium .. - i guzik.
            Życze powodzenia!
            A.
            • mama007 Re: Przedszkole, znow nie przyjete dziecko 27.06.07, 13:22
              black30 napisała:

              > mama007 napisała:
              >
              > > samotne matki WSZEDZIE maja pierwszenstwo w przedszkolach!!
              >
              > Nie do końca prawda.
              > W zeszłym roku nie dostaliśmy sie do przedszkola, gdyż ze względu na to, że
              > była otwierana grupa językowa (dzieci miały non stop przy sobie osobę, która
              > mówiła do nich po angielsku) - przyjęcie odbywało się drogą losowania, samotne
              > wychowywanie nie było brane pod uwagę. Pisałam odwołanie do przedszkola, do
              > kuratorium .. - i guzik.
              > Życze powodzenia!
              > A.

              to panstwowe przedszkole?
              nie wiem jak jest w takich przedszkolach gdzie sa profile czy konkretne grupy. w
              normalnym panstwowym przedszkolu dziecko wychowywane przez samodzielnego rodzica
              ma pierwszenstwo przed innymi.... wiem ze prawo swoje, przedszkola swoje, ale
              trzeba o to walczyc, bo nas zgnebia do konca....
              • black30 Re: Przedszkole, znow nie przyjete dziecko 27.06.07, 14:49
                Tak mama007, to było państwowe przedszkole.
                A.
    • virtual_moth Re: Przedszkole, znow nie przyjete dziecko 27.06.07, 17:34
      Czy podawałaś informację w przedszkolu, że przebywasz na urlopie wychowawczym?

      Zasadniczo poddczas przebywania na urlopie wychowawczym ma się sprawować
      osobistą opiekę nad dzieckiem, może dlatego są te problemy.
      • mateo03 Re: Przedszkole, znow nie przyjete dziecko 27.06.07, 21:25
        Jestem na wychowawczym, ale na drugie dziecko.
        Dziekuje za podpowiedz o poradni, pojde do nich.
        • guderianka Re: Przedszkole, znow nie przyjete dziecko 28.06.07, 08:26
          możesz jeszcze napisać podanie do kuratorium-ze swoją motywacją

          dyrektor patrzy na ciebie /dziecko jak na klienta- skoro mama nie pracuje skąd
          ma brać pieniadze na przedszkole? a po drugie-skoro mama siedzi w domu może
          zapwnić dziecku opiekę. tak to wygląda od strony dyrekcji

          poszukaj czy nie ma w twoim mieście akademii przedszkolnych które organizują
          zajęcia 3 razy w tygodniu po kilka godzin lub może przedszkole prywatne? np. 2
          razy w tygodniu po kilka godzin, zawsze to coś
    • christine.p Re: Przedszkole, znow nie przyjete dziecko 30.06.07, 10:38
      Według mnie, przydałaby się opinia psychologa. Powinnaś dostać takie pisemko, biorąc pod uwagę, jak twój syn źle reaguje na odrzucanie jego zgłoszenia.
      Miałam podobną sytuację - również nie pracowałam, ale moja córka chodziła do przedszkola od I grupy, aż do "zerówki", bo miała opinię od psychologa, że jest jej to potrzebne.
Pełna wersja