uslyszalam za duzo...co zrobic?

05.07.07, 17:59
tytulem wstepu...
mój 5-letni syn przebywa akurat u dziadków(rodziców bylego męza) na
wakacjach. Zadzonilam na telefon extesciowej zeby pogadac z synem.
opowiedzialm ze mamy dla niego 2 niespodzianki, jedna jest samochodzik z
shella, które kolekcjonuje, bardzo sie ucieszyl. poprosilam jeszcze zeby dal
mi do telefonu babcie bo chcialam z nia usatlic termin powrotu malego.
Synek chyba tego nie uslyszal bo poszedl od razu do babci idziadka i zaczal
sie
chwalic trzymajac telefon w reku ze mama ma dla niego super prezent - autko z
schella. oni nie wiedzieli ze telefon jest wlaczony i zaczeli komentowac przy
nim tymi slowami: "tez prezent, jakies plastikowe gowno wziela mu ze stacji
benzynowej, po co ona wlaciwie dzowni i takie glupoty mu opowiada".
dodam ze w stosunku do mnie do tej pory extesciowie zachowywali sie dosc
poprawnie.
Jak powinnam zareagowac?
dodam ze ani ad tatusia ani od dziadkow nie dostaje zadnych prezentów
(chociazby ostatni dzien dziecka)

dzieki za wszelkie sugestie
    • liliana1986 Re: uslyszalam za duzo...co zrobic? 05.07.07, 19:04
      Czy oni powiedzieli to do siebie, czy do dziecka? Jeżeli do dziecka, to na Twoim
      miejscu nie pozwalałabym na wakacje malucha u dziadków.Oni go nastawiają
      przeciwko Tobie, a to zniszczy waszą rodzinę....5 lat to super wiek,żeby nabić
      dziecku kłamstw do głowy...Jednak jesli powiedzieli to do siebie, to się nie
      przejmuj, ot gderanie , niech se gderają, pamiętaj tylko,że nie mają prawa
      obrażać Cię w oczach dziecka.. Maluch musi czuc do Ciebie szacunek i respekt.

      Pozdrawiam i nie daj się!
      • kobietapo1 Re: uslyszalam za duzo...co zrobic? 05.07.07, 19:14
        dziekuje za odpowiedz wink to przede wszystkim
        powiedzieli to do sibie przy dziecku a wlasciwie na jego opowiesc jak to sie
        cieszy z prezentu
        ja staram sie zeby jego kontakt z dziadkami byl jak najwiekszy (tatus odcial
        sie od syna zupelnie).Maly dzwoni do nich 2 razy w tygodniu, jak do nich jedzie
        to staram sie dac jakies ciasto albo jakies inne drobiazgi dla nich.
        jest mi cholernie przykro bo nie wiem co oni jeszcze opowiadaja na moj temat
        przy nim ;-(
        nic to od soboty bede musiala go prostowac
        • magdmaz Re: uslyszalam za duzo...co zrobic? 05.07.07, 20:17
          Powiem Ci, ze masz problem.
          Myślę, ze ja w Twojej sytuacji powiedziałabym Teściom - bez żadnych wstępów,
          przepraszających uśmiechów itp, że nie życzę sobie komentowania przy synku
          mojego postępowania, sposobu wychowania, tego, co mu kupuję i tym podobne, tak
          samo jak ja nie komentuję przy synku ich zasad wychowawczych lub prezentów, a
          także ich braku! I że jeśli wszyscy chcemy, aby chłopiec miał dobre stosunki z
          całą rodziną to warto czasami niektóre komentarze zachować dla siebie.

          Ja wiem, że możesz sie obawiać zdecydowanego ochłodzenia kontaktów. Ale pomyśl:
          dalsze nastawianie synka przeciw tobie lub krytykowanie przy nim Twojego
          postępowania robi mu tylko wodę z mózgu i sporo czasu minie zanim synek sobie to
          jakoś "poukłada". A jeśli z powodu twoich słów (oby tylko wypowiedzianych
          grzecznym, choć stanowczym tonem!) przestaną chcieć kontaktów z wnukiem - to
          tylko bardzo źle o nich świadczy. A jeśli są myślącymi ludźmi to jest szansa, że
          spróbują zrozumieć, o co Ci chodzi.
          W każdym razie o tym trzeba powiedzieć, warto wzajemnie komunikować sobie, gdzie
          są "punkty zapalne", żeby jakoś te problemy rozwiązywać.
    • diin Re: uslyszalam za duzo...co zrobic? 06.07.07, 19:34
      Wiesz a ja skoro już jestem (jak twierdzi mój ex) taka bezczelnie bezpośrednia
      i bez serca to po usłyszeniu czegoś takiego powiedziałabym teściom że koniec
      wakacji u dziadków smile
      Tylko że mi to łatwo mówić ja mam 1,5 rocznego szkraba a nie 5 letnioego.....

      FILIPPO
      picasaweb.google.pl/joasiaqsterster
    • kilowisni Re: uslyszalam za duzo...co zrobic? 08.07.07, 21:16
      przy najbliższej wizycie powiedziałabym ,co uslyszałąm i w jaki sposób to się
      stało ,iże nie zyczę sobie takich komentarzy w obecnosci dziecka.grzecznie i z
      szacunkiem do siebie samej bez wdawania się w pyskówki.smile
    • pacia251 Re: uslyszalam za duzo...co zrobic? 10.07.07, 16:35
      Witam, ja podobna sytuacje mialam przed rozwodem, jak jeszcze mieszkalismy razem
      z exem. przychodzila jego siostra i wyciagala ode mnie jakies informacje na
      temat naszego zwiazku pocieszala mnie i "wspierala" mowiac ze ona wie jaki jest
      jej brat i ze szkoda jej mnie i takie tam.... po czym jak wyszla moj ex dostal
      smsa ze ona widzi jak ja traktuje jego i nie dbam o nic i ze ona zawsze bedzie z
      nim i zawsze mu pomoze a pozniej wspolnie napisali pozew do sadu o ograniczenie
      praw do dziecka bo niby ja go zle wychowuje /w sadzie ich wysmiali/ ale taka
      byla historia,,, od tej pory nie mam kontaktoe ani nie chce miec z tesciami i
      zrodzina exa jakichkolwiek kontaktow... dziecko widuje ich kiedy jest z
      Ojcem..... tak jest lepiej bo po co sluchac obludnych slow otuchy czy
      wspolczucia skoro sa nieszczere.... pozdrawiam
      • juliana03 Re: uslyszalam za duzo...co zrobic? 10.07.07, 16:54
        Jak bym o sobie i mojej "szwagierce" slyszla.


        Do autorki postu. To tylko czesc malutka czesc tego co w istocie twoj synek
        slyszy od dziadkow na twoj temat. Przykro mi ale tak jest.
        • kobietapo1 Re: uslyszalam za duzo...co zrobic? 11.07.07, 14:56
          domyslam sie ze to tylko częsc...
          Mlody jak mnie zobaczyl to sie przykleil i nie chcial odkleic wink a nie
          chcialam prowadzic takiej rozmowy przy nim, wiec do nastepnego razu...
          poza tym teraz 3 tygodnie ze mna na wakacje wink
          martwie sie tylko bo przestawili mi go zupelnie. od 0,5 roku spal sam w swoim
          pokoju a teraz po powrocie od dziadkow co wieczor jest placz ze on chce ze mna
          w lozku. Wiem ze nie powinnam mu ulec bo znowu wrocimy do stanu poczatkowego a
          on juz jest na spanie z mamą zdecydowanie za duzy.
    • iberka Re: uslyszalam za duzo...co zrobic? 11.07.07, 16:49
      ja to jestem taka,że powiedziałabym od razu,że to nie byle co i ze dziecku się
      podoba tak a propos samochodusmile. Ale ja tak mam ,że mówię co myślę....druga
      prawda,że nie mam teściowejwink

      iza
Pełna wersja