wstrętny drań - co byście zrobiły?

15.07.07, 16:02
Dziewczyny poradźcie! Odeszłam miesiąc temu od faceta. Nie był moim mężem,
mamy 1,5 roczną córeczkę. Córka ma moje nazwisko, ociec w papierach jest
nieznany - to propozycja ex na to, że jest w trakcie rozwodu i i tak nie
możemy się pobrać więc przynajmniej skorzystamy na świadczeniach z MOPS-u...
Ojciec w ogóle nie poświęcał czasu dziecku, był w stosunku do niego bardzo
obojętny. Córka od razu to wyczuła i nie chciała nawet iść do niego na ręce.
Nigdy! Gdy pojawiły się obowiązki i ex zobaczył z czym wiąże się rodzina
zaczął od niej uciekać - alkohol, wyjazdy z domu etc. Zwalił przy tym całą
winę na mnie robiąc ze mnie nienormalną szczególnie przed swoją rodziną.
Teraz ex nie płaci mi nic na dziecko twierdząc, że będzie płacił jak będzie
widział. Mówi mi, że rozstanie było moją decyzją i od wszystkiego umywa ręce.
Czuję, że wcale nie zależy mu na kontakcie z córką tylko wymyślił sobie takie
wytłumaczenie, bo wie, że nie chcę żeby ją widywał. Jest mi bardzo ciężko
finansowo, ale jeszcze ciężej wyobrazić sobie fakt, że córka teraz go nie
pamięta, a on zacznie do niej przyjeżdżać jako dobry tatuś. Nie jestem w
stanie zmusić go do płacenia, mogę tylko wnieść sprawę o ojcostwo i o
alimenty, ale wtedy może dostać też prawa rodzicielskie i mam przechlapane.
Doradźcie co robić, jestem w stanie przeżyć ten brak alimentów chodzi mi tylko
o to, żeby małe dziecko nie było manipulowane przez tak wrednego typa i jego
rodzinę.
    • jenny_curran Re: wstrętny drań - co byście zrobiły? 15.07.07, 21:42
      Powiedz mu, że sądownie chcesz wskazać go jako ojca dziecka i podać o formalne
      alimenty. Nie bądź głupia. I co to w ogóle znaczy, że facet nie płaci, to co z
      tego, że jest żonaty, teraz już za późno na to by się tym zakrywał. Jest ojcem,
      więc musi łożyć na dziecko. Nie rozumiem, jest Ci ciężko i kryjesz go dla
      idei?? Musisz stuknąć się w głowę, dla Ciebie ważniejszy jest jego honor przed
      żoną czy warunki bytowe Twojego dziecka. Dobrze, ze nie jestem Twoją sąsiadką,
      bo bym Ci wyprała mózg, aż zaczęłabyś mysleć normalnie. Jak masz pytania to
      pisz na priv.
      • amiimami Re: wstrętny drań - co byście zrobiły? 15.07.07, 21:48
        Nikogo nie kryję. Facet był w trakcie rozwodu jak byłam w ciąży. Rozwód dostał
        już rok temu. Pranie mózgu miałam przez ostatnie 1,5 roku. Teraz myślę przede
        wszystkim o sobie i dziecku. Nie wiem czy za 300 zł fundować sobie i dziecku
        koszmar widzeń z "extra tatusiem". Z wielu postów na tym forum wynika, że bardzo
        dużo Was kosztują takie widzenia.
        • mrs_ka Re: wstrętny drań - co byście zrobiły? 15.07.07, 23:15
          Pytanie jest jedno: czy eks jest po prostu dupkiem czy też jest dupkiem jako
          ojciec? Trzeba to jasno rozgraniczyć. Wielu facetów zachowuje się podle, nie
          każdy jest złym ojcem. Trudna prawda, ale prawda.
          Okolicznośc, że 1,5 roczne dziecko samo "zadecydowało" swoim zachowaniem, że nie
          podoba mu się tatuś i kontakt z tatusiem jest niepoważna jako argument. Nie
          odbieraj tego jako złośliwości, ale tak po prostu jest.
          Myślę, że powinnaś się po prostu porządnie zastanowić nad sytuacją i spróbować
          wczuć zarówno w punkt widzenia własnego dziecka (zarówno tego małego jak i
          nastolatka, jakim będzie za paręnaście lat) jak i w punkt widzenia eksa. Może
          dobrym pomysłem byłoby danie mu "suchej szansy" czyli czegoś w rodzaju suchej
          zaprawy: dajesz sobie pół roku na obserwację, jak kontakty się będą rozwijać.
          Oczywiście w tym czasie te kontakty umożliwiasz i do nich zachęcasz. Przez pół
          roku wstrzymujesz się z działaniami sądowymi.
          Po sześciu miesiącach podejmujesz decyzję- w tę albo nazad.
          Sprawę o alimenty zalożyłabym niezależnie od wszystkiego. Twojemu dziecku te
          pieniądze się zwyczajnie należą jak psu miska.

          a.
          • ddanna Re: wstrętny drań - co byście zrobiły? 16.07.07, 10:00
            popieram mrs_ka,
            a dziecko ma prawo kochać ojca, nawet jesli Ty uważasz go za skończonego drania
            - choć to dla nas matek samotnie borykających się trudami codziennego życia jest
            naprawdę cięzkie do zaakceptowania,
            tą prawdę uświadomiła mi kiedyś psycholog, do której poszłam po radę jak się
            zachowac (ex pojawia się nagle i bez zapowiedzi jakiś raz na 2-3 lata) i czy
            pozwalać córce na widzenia i kontakty, a jak ona będzie za nim tęsknić to co ja
            zrobię itp? Ale ona powiedziała, że dziecko ma prawo kochać swojego ojca. Choćby
            był największym szują i draniem - przecież mordercy czy inne łobuzy siedzące w
            więzieniu też mają dzieci. I te dzieci też ich kochają. Taka kolej rzeczy. Czy
            twój ex jest mordercą? Albo gwałcicielem? Bo mój nie, a to że tak naprawdę nie
            kocha nikogo poza sobą samym to już jego problem. Moja córa ma 8 lat, wiele r
            rzeczy już rozumie, na pewno dałaby się jeszcze zmanipulować, ale na krótki
            czas, potem sama potrafi wyciągnąć logiczne wnioski z tego jak ex się zachowuje
            i co robi, a nie tylko słuchac tego co on mówi.
            a alimenty są potrzebne twojemu dziecku, nie powinny mieć wpływu na widzenia, i
            nie martw się na zapas, może wszystko będzie układać się lepiej niz przypuszczasz?
            • amiimami Re: wstrętny drań - co byście zrobiły? 16.07.07, 19:26
              Dzięki dziewczyny. Moja sytuacja jest o tyle skomplikowana, że wszyscy moi
              znajomi, którzy obserwowali jego zachowanie byli zaszokowani jednym faktem -
              rozumiemy, że macie problemy, możecie nawet już się nie kochać, ale dlaczego on
              tak traktuje swoje własne dziecko? Dlaczego je tak olewa i nie okazuje mu
              żadnych uczuć? W tej chwili nie jestem pewna czy on się odezwie w sprawie córki,
              czy nie. Jak na razie to powiedziałam mu, że nie jestem w stanie spotkać się z
              nim dwa tygodnie po rozstaniu i że wyjeżdżam z małą na wakacje. Jeśli się
              odezwie niech przyjedzie. Ustalę z nim "na gębę" "alimenty", ale nie pozwę go do
              sądu. Jeśli coś będzie nie tak to niech spada. Jak to on powiedział - nie będzie
              płacił nie będzie widział. Nie będę się natomiast bawić w ustalanie ojcostwa i
              dawanie mu jakichkolwiek praw do dziecka. Zresztą gdyby mu zależało to sam ma
              taką opcję.
              • jenny_curran Re: wstrętny drań - co byście zrobiły? 16.07.07, 20:14
                Cały czas nie rozumiem dlaczego widząc jaki to dupek nie zamierzasz zawalczyć o
                alimenty. W ogóle jak tam można? To sąd ma uznać czy i ile będzie płacił, a nie
                on, w dodatku plotąc Ci pierdoły, że jak nie będzie widywał dziecka to nie
                będzie płacił. Widywanie ma, ale nie aż tyle jak Ci się wydaje do płacenia.
                Płacić trzeba skoro się dziecko urodziło, widywać dziecka dupek nie musi.
                Dziwię się, że jesteś wobec niego taka łaskawa, a nie bierzesz pod uwagę, że
                własnego dzieciaka pozbawiasz tych kilkuset zeta przez kilkanascie lat.
                Własnie, gdyby ojciec mojego synka nie chciał się z nim widywać, dołożyłabym
                wszelkich starań, aby (czego w normalnych warunkach nie robię, bo mamy pod tym
                względem bdb sytuację) wyciagnąć z niego beszczelnie więcej niż naprawdę
                potrzeba. Frędzel jeden unika dziecka, uchyl asię od płacenia jak dotad, a Ty
                wielkim gestem mu to odpuszczasz. Jestem autentycznie zgorszona.
                • amiimami Re: wstrętny drań - co byście zrobiły? 16.07.07, 20:29
                  Nie wiem dlaczego tak na mnie ciągle naskakujesz. Wiesz ja widzę tą sytuację z
                  trochę szerszej perspektywy i niestety danie komuś takiemu jak mój ex władzy
                  rodzicielskiej nad moim dzieckiem mnie nie interesuje. Przeczytaj sobie kilka
                  postów, w których dziewczyny mówiły, że sprawa o ojcostwo i nadanie praw
                  rodzicielskich rozstrzyga się niemal automatycznie na jednej rozprawie i że nie
                  miały w tym względzie nic do powiedzenia. Ojcostwo to nie tylko alimenty, ale
                  też prawa. Wiem do czego jest zdolny człowiek, z którym byłam i stąd moje obawy
                  jenny_curran! Dlaczego uważasz, że każdego dupka trzeba docisnąć o alimenty i
                  tyle? To co o resztę mam się martwić później tzn. jak przyjedzie za rok i
                  stwierdzi, że ma prawo wziąć małą na weekend i zawiezie ją do swoich rodziców
                  alkoholików na wspólną balangę? Sorry jenny, fajna z Ciebie babka, ale nie wiesz
                  wszystkiego.
                  • kajda28 Re: wstrętny drań - co byście zrobiły? 16.07.07, 23:44
                    Wydaje mi się,że jeśli teraz nie ma większych uczuć względem dziecka to sprawa o ojcostwo tego nie zmieni. A nawet jak Ci będzie robił na złość i przychodził do dziecka, to po pierwsze na dobre dziecku to wyjdzie, po drugie szybko mu się znudzi.
                    Też nie rozumiem dlaczego chcesz go chronić przed odpowiedzialnością za swoje czyny.
                    Dla niego ojcostwo to będą tylko alimenty. Weż życie w swoje ręcę i to ty decyduj, bo jeśli tego nie zrobisz on i tak może przyjść za rok, czy za 10 lat i powiedzieć że to jest jego dziecko, a ty utrudniałaś mu kontakty- nie masz na to wpływu. Gdybyś do końca była przekonana o swojej decyzji to byś nie pisała na forum, chciałaś usłyszeć że dobrze robisz, niestety mamy inne zdanie.
                • jenny_curran Re: wstrętny drań - co byście zrobiły? 17.07.07, 10:27
                  Posłuchaj, żadna z nas nie ma lekko. Krytykuję Ciękonsekwentnie, bo uważam, że
                  jeśli facet jest taki jak mówisz to szybko znudzi się odwiedzaniem
                  i "wychowywaniem" dziecka. Da spokój. Natomiast alimenty, jeśli uzyskasz,
                  będzie je Twoje dziecko otrzymywało kilkanaście lat! Te kilkaset zł (nie chcę
                  nic wykrakać!) może czasem być na wagę złota dla Was. I nie uważam, że każdego
                  dupka trzeba cisnąć o alimenty. Na tym forum były przykłady, w których
                  dziewczyny opisywały z jakimi facetami mają dzieci, tych dupków nawet obsikać
                  nei warto,a co dopiero narażać dzieci na obciach kontaktów z tatusiami. Uwierz
                  mi, znam wiele samodzielnych mam w realu i żadna z nich (jak dotąd) nie żałuje
                  ustanowienia ojcostwa. Pseudo tatusiowie nudzą się pociechami i z czasem jak
                  najrzadziej odwiedzają maluchy. Przeczytaj dokładnie co piszą kobiety w
                  odpowiedziach na Twój post i wyciągnij wnioski. W praktyce zrobisz przecież jak
                  zechcesz. To wszystko.
    • ddanna Re: wstrętny drań - co byście zrobiły? 16.07.07, 21:41
      amiimami nie końca się z tobą zgodzę! na sprawie o alimenty, lub zaraz potem,
      możesz prosić o orzeczenie miejsca pobytu dziecka przy tobie oraz o ustaleniue
      kontaktów z ojcem, włącznie z formą tych kontaktów, więc bez twojej zgody nie
      zabierze jej nigdzie, a jeśli to zrobi to bedziesz mogla wezwać policję, a
      przecież nawet jak nie będzie "wpisany" to też bez twojej zgody moze podstępem
      zabrac dziecko, tak ze chyba niewiele tu tracisz
      a dziecku zdecydowanie potrzebne są korzenie, nawet kiepskie, ale jednak
Pełna wersja