Co myślą o naszych dzieciach ...

22.07.07, 17:47
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14479&w=66293934&a=66293934
Od niedawna moje dziecko jeździ do ojca, który jak się okazało mieszka z nową kobietą. Mam nadzieję, że ma ona trochę inne podejście niż niektóre "macochy".
Nie wiem jak można zachowywać się i myśleć w ten sposób. Jestem w szoku!!!
    • mamaice Re: Co myślą o naszych dzieciach ... 22.07.07, 18:18
      Ja tez jestem w szoku jak przeczytalam caly watek , w jaki sposob sie wyrazaja
      nie ktore o posierbach "bachory" ????????? Boze w glowie mi sie to nie miesci ,
      jestem pewna ze mezowie nie wiedzia nic o tym jaki one maja stosunek do
      pasierbow a przy nich graja super macoszki .

      Ale w zyciu jest tak ze wszystko co zle przewaznie wraca do nas .
    • jenny_curran Re: Co myślą o naszych dzieciach ... 22.07.07, 18:26
      No poprostu pieprznięte jakieś są te, pies im paszcze lizał, macoszki. Dla mnei
      to jakieś zwyrodnienie im w mózgach kiełkuje, a nie instynkt.
      • zonka77 Re: Co myślą o naszych dzieciach ... 22.07.07, 19:10
        Pozwolę sobie zauwazyc że na 10 osób w tamtym wątku 7 jest zniesmaczonych, a tak
        naprawdę to tylko dwie macochy sobie nawzajem pieją hymny uncertain

        pozdrawiam
        macocha
    • kicia031 Re: Co myślą o naszych dzieciach ... 23.07.07, 09:45
      Niestety, pelno jest na swiecie ludzi nie tylko podlych, ale i glupich. Nie da
      sie uchronic dziecka od zetkniecia z nimi, choc to bolesne, kiedy maluch ma
      doczynienia z taka sytuacja.
      Nie przejmuj sie.
      • mama_ameleczki Re: Co myślą o naszych dzieciach ... 23.07.07, 10:16
        wiecie co. jesteem w totalnym szoku. az nie weim co powiedziec. co za kretynka.
        po co brala sobie "dzieciatego" faceta a teraz jej obecnosc pasierbow nie
        odpowiada. co za s.... ale tak tylko mozgla napisac kobieta ktora ne ma dzieci
      • mama_ameleczki Re: Co myślą o naszych dzieciach ... 23.07.07, 10:26
        u nich nawet nie mozna nic napisac. zablokowaly malpy( sorki obrazilam chyba te
        zwierzeta)chca sobie stworzyc kuklo wzajemniej adoracji. dobrze ze ludzie za
        tamtym forum tez sa.
        • mamba30 Re: Co myślą o naszych dzieciach ... 23.07.07, 11:05
          mama_ameleczki napisała:

          > u nich nawet nie mozna nic napisac. zablokowaly malpy( sorki obrazilam chyba
          te
          >
          > zwierzeta)chca sobie stworzyc kuklo wzajemniej adoracji. dobrze ze ludzie za
          > tamtym forum tez sa.



          A czy aby nie zniżasz się takimi określeniami do poziomu tych #@#^%$*&???
          Dlaczego generalizujesz?? Czy uważasz, że każda macocha jest z definicji zła a
          każda exia, zwłaszcza ta samotna taka cudowna?

          Nie zauważyłam, aby w tamtym wątku wszystkie macochy popierały "dyskusję" 2
          macoch, które sobie z dzióbków piją. Nie na miejscu sa takie komentarze.
          Ciekawam, jak inne macochy powinny nazać Ciebie za takie słowa.

          PS. To forum jest zamknięte, chcesz mieć dostep do pisania, zgłoś to do
          właścicielki forum, a nie znowu obrażasz bezpodstwanie.

          Macocha.
          • zonka77 mamo ameleczki 23.07.07, 11:54
            zagalopowałaś się chyba
            To że ktos napisał głupoty nie upoważnia cię do obrażania całej grupy osób.
            Widzisz ja też jestem macochą, też piszę na tamtym forum, z autorką tamtego
            wątku się kompletnie nie zgadzam jak i większośc macoch które jej odpowiedziały.
        • natasza39 Wiecie co to są trolle? 23.07.07, 12:11
          Jak na tym forum napisałby jakiś durnowaty troll głupoty a jakaś "oburzona"
          napisałaby co o Was jako "samodzielnych" mysli jako wszystkich, na podstawie
          tego trolowatego posta, to podniosłoby się święte oburzenie.
          Na forum "macochy" dizała od dawna niejaka mangolda ta to dopiero ma poglądy!
          Poczytajcie i nimi się popodniecajcie, jak już żywcem nie macie czym.
          Ta cała cocolina przy niej to pryszcz!
    • agus-ka Re: Co myślą o naszych dzieciach ... 23.07.07, 12:45
      tez ostanio poczytałam sobie kilka wątków na macochach. Mnie szokuje bardziej
      fakt, ze ojciec bierze dziecko do siebie na dwa tyg i cała odpowiedzialność
      zwala na swoją nową żonę. Ja rozumiem, ze kobieta ma żal i wkurza ją dzieciak,
      który tylko gra na komputerze i nic nie robi za to wymaga obsługi.
      A poza tym odpowiedzialność za wychowanie dziecka biora rodzice, a nie next,
      next to tylko pomoc.
      Nie zrozumcie mnie źle, też by mnie wkurzyło, gdyby moje dziecko nazywane było
      bachorem albo jakaś baba siała dywersję. Po prostu uważam, ze nie tylko one
      ponoszą odpowiedzialność za sytuację. Nie można od nich wymagać miłości do
      dziecka skoro ojciec umywa rączki.
      • mama_ameleczki Re: Co myślą o naszych dzieciach ... 23.07.07, 13:47
        chyba napisalam ze ludzie na tamtym forum tez sa. wypowiedzialm sie tylko o
        tych ktore nazywaja dzieci swojego faceta z wczesniejszych zwiazkow bachorami a
        o soich pisza dzieciaczki!
        • mama_ameleczki Re: Co myślą o naszych dzieciach ... 23.07.07, 13:49
          Mój mąż dużo pracuje więc kiedy ma wolny czas chcę żeby spędzał go
          ze mną i moim synkiem, a nie co dwa tygodnie zamykał się ze swoim bachorem w
          pokoju na kilka godzin i grał w pleya.

          to sa slowa jednej z nich.

          chyba bez komentarza
          • agus-ka Re: Co myślą o naszych dzieciach ... 23.07.07, 21:18
            Mamo Ameleczki
            chyba się nie zrozumiałyśmy. Ja nie pochwalam tego jak next traktują dzieci z
            wcześniejszych związków i jak je nazywają. Chodzi mi tylko o to, ze to głównie
            ojciec powinien zając się dzieckiem z wczesniejszego związku, a nie zrzucać
            prace na next. Poza tym obydwoje powinni umieć stworzyć rodzinę, a nie dzielić.
            A swoją drogą jak kobieta pisze "mój syneczek" to zastanawim się czy to dziecko
            jest też jej męża czy może z jej i innego faceta.

            A.
            • mama_ameleczki Re: Co myślą o naszych dzieciach ... 24.07.07, 08:44
              cale szczescie ze na swiecie sa tez madre kobiety i madrzy mezczyżni( mimo tego
              co przeszlam wierze w to jeszcze). a on tego buradztwa poprostu trzeba trzymac
              sie jak najdalej.
    • joannka2 Re: Co myślą o naszych dzieciach ... 24.07.07, 10:33
      Autorka tamtego wątku to faktycznie jakas chora idiotka, która dorabia ideologie
      do gó...na. Niestety, wśród macoszek jest takich wiele...

      Ale jak widać, równiez po tamtym wątku, jest cała masa mądrych macoch,
      rozsądnych i wrażliwych kobiet. Myślę, że wielu macochom nie jest łatwo, tak jak
      i nam, Exiom z dzieciaczkami. Mają inne problemy, sprzeczne, w stosunku do nas,
      interesy itp. Gdybyśmy sie umiały dogadać, wszystkim uczestnikom dramatu byłoby
      latwiej.
      • mamba30 Re: Co myślą o naszych dzieciach ... 24.07.07, 10:50
        joannka2 napisała:

        > Autorka tamtego wątku to faktycznie jakas chora idiotka, która dorabia
        ideologi
        > e
        > do gó...na. Niestety, wśród macoszek jest takich wiele...
        >

        Uwierz mi, że i wśród ex znajdziesz wiele "ciekawych" typów....


        > Ale jak widać, równiez po tamtym wątku, jest cała masa mądrych macoch,
        > rozsądnych i wrażliwych kobiet. Myślę, że wielu macochom nie jest łatwo, tak
        ja
        > k
        > i nam, Exiom z dzieciaczkami. Mają inne problemy, sprzeczne, w stosunku do
        nas,
        > interesy itp. Gdybyśmy sie umiały dogadać, wszystkim uczestnikom dramatu
        byłoby
        > latwiej.
        >

        Byłoby o niebo łatwiej, szkoda tylko, że w sporej ilości przypadków to utopia.
    • swieta_1 Re: Co myślą o naszych dzieciach ... 25.07.07, 13:00
      Na każdym forum znajdziesz wiele sprzecznych opinii, dotyczących tych samych spraw. I tak jak napisła Natasza - znajdziesz trole. Nieważne czy to forum "miejskie"(kraków, bydgoszcz..)czy tematyczne. Wśród macoch znajdziesz osoby, które nie znoszą dzieci z poprzednich związków, a tu na samodzielnych, mamy, które zrobią wszystko, żeby dziecko nie miało kontaktu z tatą, nawet takim, który jest dobrym ojcem.
      Jak ciężko jest być samodzielną dobrze wiem, byłam przez kilka lat. Ale wiem też że 2-żoną i macochą nie jest tak miło. Jest wiele spraw i problemów z którymi trzeba się pogodzić. I umieć pogodzić spędzanie czasu z dzieckiem z poprzedniego związku.
Pełna wersja