będzie się widywał z dzieckiem pod warunkiem...

30.07.07, 19:39
mój wciąż jeszcze mąż, z którym już od pewnego czasu nie mieszkam, nie chce
zabierać dziecka na spacer,do domu nie chcę go zapraszać. Mówi, że będzie po
synka przychodził, jeśli do niego wrócę, choć po tym wszystkim co zrobił, ja
tegonie chcę. On chce się do mnie wprowadzić, obecnie mieszka z rodzicami.
gdy byliśmy razem ciągle użądzał awantury, obrażałmnie i moją rodzinę i robił
inne rzeczy za które nawet nie przeprosił. synek ma roczek, ojca praktycznie
nie widuje, choć ten zapewnia jak bardzo go kocha, ale zajmowanie
siędzieckiem i pomoc mi przy opiece uzależnia od tego czy pozwolę mu się
wprowadzić. wszystkim naokoło opowiada jak to kocha synka, a ja zabrałam mu
ojca. nigdy sięnie spodziewałam, że ojciec mojego dziecka, będzie się
spotykać z dzieckiem za zapłatę. żal mi mojego synka. musiałam się komuś
wyżalić...
    • nektarynka21 Re: będzie się widywał z dzieckiem pod warunkiem. 30.07.07, 19:55
      Dzisiaj chcialabym byc w Twojej sytuacji przeczytaj sobie moj watek nie wiem
      kto ma lepiej sad
    • slonko771 dupa tralalala 30.07.07, 20:37
      jakby go tak bardzo kochał nie wymyslał by warunkow , ne chcesz zeby sie
      wprowadzał i juz
    • braktalentu Re: będzie się widywał z dzieckiem pod warunkiem. 30.07.07, 22:19
      A dlaczego żałujesz synka? Wreszcie stworzyłaś Mu warunki do wychowywania się w
      pełnej rodzinie. Czytaj rodzinie pełnej miłości, a nie rodzinie pełnej
      deklaracji o miłości. Na oskarżenia o odebraniu dziecku ojca odpowiadaj, że na
      razie Twój mąż stracił żonę, ale jak dalej będzie karał syna za odejście żony
      to lada moment Jego uczucia i przywiązanie też straci.
    • alexolo zwykły ochydny szantaz 30.07.07, 23:32
    • mikaa13 Re: będzie się widywał z dzieckiem pod warunkiem. 31.07.07, 23:10
      Dziękuję Wam bardzo za odpowiedzi i za pocieszenie. Wiem, że czsami nam
      wszystkim tu na forum bywa ciężko, a staramy się wybierać mniejsze zło.
Pełna wersja