kasiulek70
01.08.07, 09:09
Mój niestety jeszcze mąż (choć osobno 9lat) nigdy nie pomagał finansowo jeśli
chodzi o dzieci ( to taka raczej norma polskich panów nieprawdaż!).
No i wkońcu zebrałam się do "kupy" i wynajełam adwokata. Niby sprawa w toku
ale jak zwykle ma raczej powolne tempo (to chyba też norma).
Ojciec dzieci co prawda już się zdeklarował że będzie coś tam płacił (tzn
tyle na ile będzie mógł sobie pozwolić

) A mój adwokat wyliczył mu że jest
mi winien około 50tys euro za cały ten okres (WOW- tyle to się nie
spodziewałam!!! i nie wierzę że kiedykolwiek odzyskam te pieniądze, ba a
nawet ich część- jestem pesymistką)
I tu mój szalony pomysł.
Ponieważ ojciec twierdzi że bardzo ale to bardzo kocha i tęskini za dziećmi
ale niestety z racji że ja mieszkamw PL on w DE nie ma możliwości "lepszego
kochania" pociech to może zaproponuję mu że zamiast alimentów i spłaty owych
zaległych, aby to on przeją teraz wszyskie obowiązki wychowania i utrzymania
naszych dzieci (oczywiście teraz ja nie będę mu pomagać finansowo).
Sprawa jest o tyle łatwiejsza że dzieci mają z ojcem dobry a nawet b.dobry
kontakt- prezenty czasem kieszonkowe (bywało że dzieci miały więcej
kieszonkowego niż ja na jedzenie i opłaty )W ten sposób tato zaskarbił sobie
serca pociech, no cóż każdy sposób dobry nieprawdaż?
Kiedy to ojciec zainkasował na rzecz dzieci sporą kwotę z zasiłku rodzinnego
na dzieci (około 10000euro) to nawet zafundował im nawet super wakacje -ja
niestety nie mam szans w tej "rywalizacji" dlatego zastanawiam się nad takim
rozwiązaniem. Oczywiście wszystko musi być za zgodą dzieci jeśli się nie
zgodzą to ich na siłę nie wyślę do ojca ale jeśli zechcą to nie będę przeciw.
Słyszałyście o takim rozwiązaniu? Jet to możliwe? Podzielci się
doświadczeniem i wiedzą na ten temat.
Kasiulek