pmwk 08.08.07, 18:37 Kochane, pomóżcie mi, ja ustalić kontakty z ojcem, jak często, w mojej obecności, bez? (wiem wiem, że jeste to idnywidualna sprawa), ale chciałabym wiedzieć jak to u innych przebiega. dzięki Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
wojag Re: 1,5 r.ż. dziecko, kontakty z ojcem 09.08.07, 13:07 wiesz, moje dziecko ma 22 mce. ma kontakty 2x w tygodniu po 2h w moim domu i pod moja opieka. nie wiem, czego oczekujesz, czy ojciec ma widywac dziecko, czy masz sile sie z nim widywac ty itd. musisz to przemyslec. jesli gosc jest do dogadania, to mozecie kontakty ustalic bez sadu. jesli macie problemy, mozesz to zrobic przez organizacje obrony praw dziecka, oni prowadza mediacje i jest to szybsze niz w sadzie. rozmawiaja z rodzicami i pomagaja osiagnac porozumienie. ale niestety zycie jest zyciem... Odpowiedz Link Zgłoś
pmwk Re: 1,5 r.ż. dziecko, kontakty z ojcem 09.08.07, 15:22 taki układ ja Ty masz bardzo by mi odpowiadał. Ja to wolałabym jak najrzadziej, m. słabo sobie radzi jako tata (alkohol itd), poza tym ma założoną sprawę (art. 207), tyle ze on chce jak najwięcej kontaktów z dzieckiem dla swojej mamusi... bo on dziecko ma gdzieś... te 2 x 2ha ustalałaś w sądzie? czy szlście na ugodę w tej sprawie? dzięki za odp, pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: 1,5 r.ż. dziecko, kontakty z ojcem 11.08.07, 21:44 > kontaktów z dzieckiem dla swojej mamusi. dla babci chesz powiedziec? a dlaczego przeszkadza Ci fakt zeby dziecko sie z babcia spotykalo?? to chyba dobrze miec babcie? 1,5 roczne dziecko powinno raczej w obecnosci mamy sie spotykac Odpowiedz Link Zgłoś
mamakruszynki Re: 1,5 r.ż. dziecko, kontakty z ojcem 14.08.07, 18:19 no wiesz w szoku jestem; taki "tatus" powinien byc przez Ciebie kontrolowany, nie zostawiłabym mu samemu dziecka nawet na sekunde; dziewczyno przejrzyj na oczy, alkoholik ktory się zneca to twoim zdaniem taki odpowiedzialny opiekun dla malgo dziecka?? takie kwalifikacje tatusia w kazdym sadzie beda argumentem za ograniczeniem kontaktow do minimum i kontroli ich a babcia to inna sprawa, jesli masz do niej zaufanie to sie same dogadajcie w kwestii kontaktow z wnuczkiem Odpowiedz Link Zgłoś
pmwk Re: 1,5 r.ż. dziecko, kontakty z ojcem 14.08.07, 18:26 nie, no co TY, mam takie same zdanie. On się nadaje tylko do ćpania i płacenia za jego dziwki. i tak pewnie skończy na dnie w końcu... Tylko w sądzie bywa różnie, stąd chciałam wiedzieć, jak to jest "generalnie" z kontaktami ojca z dzieckiem w tym wieku. Bo on cwany jest strasznie i jak narazie robi akcję w stylu "że to ja go ciągle bilam i się nad nim znęcałam, bo wariartką jestem". no ale.. będę walczyć Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: 1,5 r.ż. dziecko, kontakty z ojcem 15.08.07, 00:06 Mniej wiecej w takim wieku ustalalismy sadownie kontakty ojca z Michaskiem. Nie dalo sie inaczej. Niestety. Chociaz z drugiej strony moze i dobrze, bo mam wszystko na papierze. Ok. Byla rozmowa z pania kurator, ktora sama powiedziala mi, co wg niej jest dobre i powiem szczerze: przyznalam jej racje. I tak wizyty u nas sa raz na tydzien 2 h i w weekend 5 godzin. (to sa przemiennie srody i czwartki oraz soboty i niedziele). Potem podczas sprawy w sadzie sedzina stwierdzila, ze spotkania powinny sie odbywac bez mojej obecnosci: bedzie to z korzyscia dla wszystkich (tu nei jestem juz dzis tego taka pewna). Stwierdzila, ze ja bede mogla spokojnie zajac sie soba, a oni beda mogli nawiazywac lepszy kontakt, czego nei zrobiliby ze mna. Zreszta.. nie wyobrazam sobie eksa i lazenia z nim na spacerki... Pokrotce to tak wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś