mareike
12.08.07, 20:11
jestem sama z corką odkąd mała skonczyła 8 miesięcy dzisiaj ma 2
lata i ponad miesiac, ojciec jedyne co robi wysyła alimenty które
zresztą wywalczyłam w sadzie, dzieckiem zajmuje się sama + opiekunka
i jej mąż, tutaj miałam ogromne szczęście bo to niewiarygodni ludzie
i całkowicie "adoptowali" mała jako wnuczkę... jednak wysiadam,
wydzieram się na nią, nie biję panuję nad tym choć... dzisiaj ją
ugryzłam, wyobrazacie sobie??!!! pracuję nie jest łatwo ale jest
nienajgorzej, zjada mnie stres w pracy i stres w domu, lęk o małą i
ciężar odpowiedzialności, boję sie o swoje rekacje naprawdę, kiedy
krzyczy ja się cała jeżę i wstyd powiedziec że w takich momentach
nie mogę jej znieść, co mam robc jak sobie radzić ze swoją
frustracją, teraz siedze i ryczę bo jestem przerażona