Ojcowie kontratakuja...

15.08.07, 10:18

z jednego z wywiadow z Januszem Falińskim, prezesem Fundacji Ojców
Pokrzywdzonych przez Sądy:

"...Zadzwonił do mnie ojciec z Katowic.
On waży 100 kilogramów, jego żona 48. Co drugi dzień bije go i
drapie. A taki facet nie pójdzie na policję, bo go wyśmieją, wstydzi
się.
Obecnie w Polsce około 70 procent mężczyzn, mężów i ojców nie jest
szanowanych przez żony. Duży procent to pantoflarze, którzy są bici,
wyzywani, sprzątają w łazienkach, piorą i gotują.
Na dodatek pokłosiem orzecznictwa przez sędziny w sądach rodzinnych
jest ujemny wzrost populacji. Na dwoje rodziców przypada obecnie 1,2
dziecka...

...Fundacja optuje za tym, aby w sprawach rodzinnych sądy były
wybierane przez społeczeństwo na kadencje. Mogliby m.in. zasiadać w
nich księża, którzy przecież nie mają dzieci i są bezstronni lub
kobiety, nie mające dzieci w okresie alimentacyjnym, po 50 roku
życia. Piszemy do ministra sprawiedliwości, Sądu Najwyższego, ale to
nie jest takie proste. Środki masowego przekazu są nieprzychylne
ojcom. Szczególnie prywatne stacje telewizyjne, które są w 70
procentach sfeminizowane, starają się bagatelizować tragiczną
sytuację ojców..."


za "Gazeta Pomorska", calosc w ponizszym linku:

pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070416/WYWIAD/70415010&SearchID=73290333719154
    • anetina Re: Ojcowie kontratakuja... 15.08.07, 10:37
      > Obecnie w Polsce około 70 procent mężczyzn, mężów i ojców nie jest
      > szanowanych przez żony. Duży procent to pantoflarze, którzy są
      bici,
      > wyzywani, sprzątają w łazienkach, piorą i gotują.

      jeśli mój mąż pierze, gotuje, odkurza i myje okna, to oznacza, że go
      nie szanuję i go nie kocham ???



      > ...Fundacja optuje za tym, aby w sprawach rodzinnych sądy były
      > wybierane przez społeczeństwo na kadencje. Mogliby m.in. zasiadać
      w
      > nich księża, którzy przecież nie mają dzieci i są bezstronni lub
      > kobiety, nie mające dzieci w okresie alimentacyjnym, po 50 roku
      > życia.

      a ja mogę zasiąść, jeśli nie mam przyznanych alimentów ???
    • virtual_moth Co za bzdury n/t 15.08.07, 10:44

      • katarzynka.30 Matki kontratakują 15.08.07, 10:56
        To chyba ja byłam pantoflarą: sprzątanie łazienki kibla pokoi,
        gotowanie, pranie sranie (przepraszam) a Pan domu przyszedł i
        oświadczył że on chce wreszcie żyć po swojemu, no to niech sp....
        (przepraszam)aaaaaaaaa i pozdrawiam jego koleżankę z pracy smileteraz
        niech ona zajmuje się jego skarpetkami i majciochami i zostanie jego
        pantoflarą
        • anetina dobre :) 15.08.07, 11:01

          • guderianka Re: dobre :) 15.08.07, 12:14
            doopa z niego a nie nie facet..
            100kg doopa zresztą
    • pelagaa Normalnie sie wzruszylam ;-)))) 15.08.07, 12:31
      > Duży procent to pantoflarze, którzy są bici,
      > wyzywani, sprzątają w łazienkach, piorą i gotują.

      To straszne!!! Trzeba ich ratowac!!! wink))
      A tak serio. Chca byc szanowani? Niech rusza dupsko do roboty,
      zarobia porzadnie na rodzine, wynajma pania do pomocy w domu i
      problem sie rozwiaze. Skoro mycie kibla wiaze im sie z brakiem
      szacunku, to nie rozumiem dlaczego zona mialaby go myc.
      • alexolo to tak jak z nieszanowanymi zonami 15.08.07, 18:31
        TA SAMA SYTUACJA .. JAK SIE DAJESZ TO TAK MASZ... I NIEWAZNE ILE WAZYSZ
        I JAKA PłEś SIE REPREZETUJE!!!
    • burza4 Re: Ojcowie kontratakuja... 16.08.07, 13:22
      mephostophiles napisał:

      > Obecnie w Polsce około 70 procent mężczyzn, mężów i ojców nie jest
      > szanowanych przez żony. Duży procent to pantoflarze, którzy są
      bici, wyzywani, sprzątają w łazienkach, piorą i gotują.

      O Matko Boska!!!! może jeszcze te suki zmuszają ich do wynoszenia
      śmieci????? cóż za okrucieństwo!!!!!!!

      nie mieści mi się w głowie, że 70% w tym kraju facetów ma pojęcie o
      gotowaniu, wg moich szacunków to raczej w promilach należałoby
      mierzyćsmile

      pisanie do Sądu Najwyższego faktycznie może nie być proste, jak się
      używa takich argumentów, które wywołują jedynie salwy śmiechu...

      a swoją drogą - jak tendencyjnie można przedstawiać fakty i dziwić
      się że nikt tego nie bierze serio?

      Polsce jest obecnie około 3 miliony samotnych matek. Jest w takim
      razie tyle samo ojców którzy nie mieszkają z dziećmi. W Polsce około
      2,8 miliona ojców ma utrudnione kontakty z dziećmi.

      a jaki jest procent ojców, którzy własne dzieci mają gdzieś, bo
      nawet z lektury forum widać, że sporo jest takich?

      a tu wychodzi, że zaledwie 200 tys na 2,8 miliona ma normalne
      układy, reszta - automatycznie lokowana jest w
      gronie "pokrzywdzonych przez byłe żony". Śmiechu warte... jak to się
      ma do danych o dłużnikach alimentacyjnych?

      "To jest następstwem płacenia przez ojców wysokich alimentów, bo
      matki, otrzymując pieniądze nie chcą, aby ojcowie sprawdzali, czy
      faktycznie wydają je na dzieci. Do tego dochodzi także niezauważane
      przez sądy bezrobocie. Wielu ojców nie ma pracy.

      Pomimo tego, że są zarejestrowani w urzędach pracy, sędziny
      wyrzucają te kwitki do kosza. Dają takim ojcom "z bomby" 400 złotych
      alimentów. I automatycznie robią z nich wyrzutków społeczeństwa.
      Komornik siedzi im na karku, a oni unikają pracy na umowy, pracują
      na czarno, bo komornik może zabrać im 60 procent dochodów plus swoje
      koszty. Matki nie są zainteresowane zarobkowaniem, bo jeśli
      zaczęłyby pracować, to sąd mógłby im zmniejszyć alimenty.

      no tak, to jest uczciwe - pracować na czarno, bo przez złe byłe żony
      komornik ich ściga... bo sądy wrednie zasądzają AŻ 400 zł
      alimentów...

      A taka, za przeproszeniem, Mandaryna ma 4 tysiące alimentów!!!
      nieważne, że w stosunku do zarobków ojca nie jest to oszałamiająca
      kwota, za dużo ma i już! do czego to podobne, żeby ojciec tyle
      płacił, nawet jeśli zarabia 30 tys miesięcznie...

      "To ojcowie są gwarantem prawidłowego wychowania dzieci. Zawsze, od
      początku świata, to ojcowie decydowali o rodzinach, dzieciach i ich
      matkach. Tak było i tak napisane jest w Biblii. Kobiety, nie mają
      predyspozycji do prawidłowego wychowania dzieci, mają zbyt miękkie
      serca, dają się manipulować przez dzieci, często płaczą, nie mogąc
      poradzić sobie z ich wychowaniem. Kobietom trzeba pomagać i kierować
      nimi. Taką rolę społeczną mają zakodowaną w genach przez tysiące
      lat. "

      nawet mi się nie chce tego komentować, fundametalista się znalazł...
      pomijając już drobiazg - na 10 facetów 8 nie ma pojęcia jaki numer
      buta nosi jego dziecko, a o ich udział w życiu dziecka matki muszą
      się prosić, taaaa, świetnie są zorientowani w wychowywaniu...


      • kajda28 Re: Ojcowie kontratakuja... 16.08.07, 13:52
        Mi się nawet nie chce tego komentować, po prostu brak mi słów.
        Wiem jedno że żadna niania by nie przyszła za 360 zł do dwójki
        dzieci, czy nawet tylko do jednego, i to na 8 godzin, nie mówiąc o
        24.
        No ale my przecież jesteśmy aż matkami, więc mamy obowiązek same
        opłacać rachunki i potrzeby dzieci, a tatuś siedzi i płacze że
        wredna eks go okrada, że się bawi za jego pieniądze.
      • mephostophiles Re: Ojcowie kontratakuja... 17.08.07, 21:50
        burza4 napisała:

        > pisanie do Sądu Najwyższego faktycznie może nie być proste, jak
        się
        > używa takich argumentów, które wywołują jedynie salwy śmiechu...


        Sad Najwyzszy swoja droga, ale panowie podobno znalezli wspolny
        jezyk z ministrem sprawiedliwosci, jak wynika z zapisu czatu na
        Wirtualnej Polsce:

        >>
        oho: W statucie macie napisane, że podlegacie Ministerstwu
        Sprawiedliwości. I równocześnie jesteście przeciw prawo, czyli
        właśnie przeciw Ministerstwu, więc chyba tu jest sprzeczność,
        nieprawda?

        Janusz_Falinski: Dlatego Minister Sprawiedliwości, bo chcemy zmienić
        to prawo razem z Ministrem Sprawiedliwości.
        A w tej chwili jest to pierwszy minister od 89r., który sprzyja
        sprawiedliwości, bo ojcom chodzi tylko sprawiedliwość. Wdraża tą
        spraweidliwość z dużą energią i dlatego minister Ziobro jest naszym
        poplecznikiem z tego względu, że chce tej sprawiedliwości.
        <<

        czat.wp.pl/zapis.html?id_czata=2802
        Wcale mnie to nie dziwi, bo to tez kretyn, wiec nadaja na tych
        samych falach. Przypominaja mi sie dyskusje sprzed niespelna 3 lat w
        ktorych ojcowie z tata.pl glupio sie czegostam w swoich sprawach
        spodziewali w zwiazku z tryumfem PiSu i pisali listy do Ziobry.
        Teraz, jak zerkam na ostatnie niusy, minister rozmawia z
        wicepremierem juz tylko z dyktafonem i asysta BORu, a ich byle
        partnerki pewnie jak mialy w doopie postanowienia o kontaktach, tak
        maja nadal. Ale coz, nie oni jedni uwierzyli, ze z dnia na dzien
        zapanuje powszechne prawo i sprawiedliwosc, przeciez w Polsce co
        drugi czuje sie poszkodowany przez sady / zone / meza /
        przelozonego / IPN / milicjanta / SLD / AWS / PZPR / Niemca /
        sasiada / zrzadzenie losu. A Jarus z ekipa ich wszystkich
        przygarnie, wyrowna krzywdy i ochroni przed silami nieczystymi, az
        mi sie lezka zakrecila.
        • papata Re: Ojcowie kontratakuja... 18.08.07, 23:26
          Żeby tylko nie doszło do masowego ruszenia!!! Ja już się boję. Może
          biedny ojczulek mojej córki da się nagonić do spotkań z nią częściej
          niż raz na pół roku?
Pełna wersja