mam to juz za soba, jestem rozwódką!

21.08.07, 21:35
Jedna rozprawa, nie spodziewałam sie że tak szybko, tymbardziej że
mam 3letnie dziecko.
Miało być porozumienie stron, w efekcie jest orzeczenie winy (exa
oczywiście).Alimenty i przekazanie całkowitej władzy rodzicielskiej
mnie.
Rozprawa to był trzymający w napięciu odcinek brazylijskiej
telenoweli.Kochany tatus mojego dziecka, na pytanie sedziny, czy
kocha swoje dziecko odpowiedział, że on go nie widział przez 2 lata
więc...i tu sędzina prezrwała i mu podziekowała.Jakby tego było mało
w cześci formalnej rozprawy czyli pytaniach o wykształcenie, prace,
ilośc małżeństw i dzieci, przyznał się, że ma jeszcze jedno dziecko
urodzone 3 mc temu. Naprawdę, super odcinek.
Tylko ja po jego obejrzeniu nie mogę się pozbierać
    • agus-ka Re: mam to juz za soba, jestem rozwódką! 21.08.07, 21:54
      Hej,
      gratuluję, ze uniknełaś wielomiesięcznej nerwówki.
      Głowa do góry, łatwo nie jest ale dasz radę. Trzymam za Ciebie
      kciuki.

      Pozdrowienia
      Aga
      • lenap1 Re: mam to juz za soba, jestem rozwódką! 21.08.07, 22:17
        dzieki za słowa otuchy.
        Jak pomyslę o tej sytuacji to mi niedobrze.
        Wtedy na sali miałam wrażenie że dostane zawału jak to usłyszałam
        (ale zachowałam kamienną twarz) pierwsza mysl, że nie powiedział mi
        przed ślubem o dziecku, ale za chwilę byłam już na ziemi. I skład
        sędziowski również,jedno dziecko olał, a zrobił sobie drugie.Stąd
        tez ten szybki wyrok i orzeczenie winy.Szybko się uwinął i to w
        czasie gdy bylismy formalnie małżeństwem. Tyle że nie mieszkalismy
        razem od 2 lat.
        Cierpię, bo wiem że moje dziecko cierpi, skończyło 3 lata i pyta o
        tatę...
        • papata A ja Ci zazdroszczę! 21.08.07, 22:48
          Rozumiem, że masz skołatane nerwy, ale wszystko już za Tobą. Twój
          już Ex i tak okazał się "łaskawy" ha, ha, że nie walczył jak lew i
          np. nie próbował udowadniać Twojej winy. Mój jeszcze mąż w podobnej
          sytuacji (też olał mnie i dziecko i postarał się o drugie z inną
          panią) twierdzi, że jestem conajmniej współwinna, a może nawet
          ponoszę winę w całości.
          Tak więc uśmiechnij się, teraz już będzie tylko lepiej. A życie
          istotnie pisze takie scenariusze, że telenowela wysiada...
          Trzymaj się Papata
          • nieznajoma35 Re: A ja Ci zazdroszczę! 22.08.07, 14:42
            Ja też w piątek otrzymałam orzeczenie winy mojego męża.Tez ma 3-
            miesieczne dziecko i też wyprowadził sie do kochanki 2 lata
            temu.Ciesz sie dziewczyno, ja jestem szczęsliwa.Z tym że mój ex
            walczył jak lew, postawił 7 świadków którzy jechali po mnie, zresztą
            on sam osobiście również.Ale sprawiedliwość zwycięzyła, było to
            wyczerpujące ale tym bardziej ciesze się ze zwycięstwa.Mam dwoje
            dzieci w tym jedno z ADHD i daje radę.Ty równiez dasz!Pozdrawiam
            • lenap1 Re: A ja Ci zazdroszczę! 22.08.07, 22:21
              Dzięki dziewczyny, z dnia na dzień będzie lepiej, wierzę w
              to.Zaczynam nowe zycie!
Pełna wersja