kalina191
22.08.07, 07:23
wczoraj przyjechał do dziecka i mowi ,ze od 2 miesiecy miezka z inna
byłam w sumie na to przygotowana wiedziałm, ze moze sie tak stac,
ale kiedy dowiedziałam sie jakos mi sie zrobiło zal tego wszystkiego
a z drugiej strony poczułam cholerna złosc, dlaczego jemu sie
wszystko udaje praca, kobieta, szczesliwy jst, całe zycie jakos mu
idzzie dobrze, a ja wiem ze mam mojego szkraba ,ale poza tym to
narazie nic,do dziecka to przyjezdza gora 2 razy w miesiacu wiem, ze
niektore dzieci maja gorzej ktorych tatusiwie zostawili
całkowicie,ale wiem ze nie ma czasu eks bo woli jechac do NIEJ! jest
mi smutno, jestem wkurzona łagodnie mowiac moze ja tez kogos
chciałabym miec zeby mu pokazac, ze cos jestem warta niewiem-
dobrze, ze mam coreczke, ktora odnosi mnie na duchu.I jescze jedno
moze mnie tak to ruszyło bo nadal do niego cos czuje niewiem, wiem
tyle ze nigdy nie bedziemy razem