odebranie praw-wyslal adwokata-nie dam rady

27.08.07, 22:35
zlozylam wniosek o odebranie praw tatusiowi ktory od 1,5 roku nie ma zadnego
kontaktu z dziecmi sporadycznie placi alimenty przebywa za granica nielegalnie
oczywiscie,byly juz dwie sprawy na jednej przesluchanie swiadkow moich i jego
on osobiscie sie nie stawia wyslal adwokata(pelnomocnika)okropna wstretna baba
ktora zadaje dziwne pytania,jutro kolejna sprawa pewnie go znow nie bedzie ale
co najgorsze dwa tygodnie temu sie pojawil odwiedzil dzieci nawet zabral je do
siebie bo takie ma prawo(wyrok sadowy),kupil dzieciom wszystko co tylko
chcialy wszystko firmowe i bardzo drogie na co mnie nie stac...za to jest
kochanym tatusiem,bylam przejrzec akta byl tam wpisany termin badania w RODK
na pazdziernik..ale co jutro czy musze odpowiadac na pytania pani
adwokat??wiem ze z nia nie wygram..nawet on teraz mi powiedzial ze ma kase i
mnie zalatwi co robic?pomozcie?
    • kajda28 Re: odebranie praw-wyslal adwokata-nie dam rady 27.08.07, 22:56
      Nie byłam nigdy w takiej sytuacji, ale kilka razy stawałam już przed
      sądem i nauczyłam sie jednego-mówić prawdę. Tylko wtedy się nie
      zamotasz czyli będziesz wiarygodna. To że ma adwokat to nie znaczy
      że ma wygrać- pani mecenas weźmie za to pieniążki, i tylko dlatego
      się zgodziła. Zadaje dziwne pytania, bo tylko to jej zostało, jasno
      nie zapyta czy odwiedzał dzieci- bo wiadomo co odpowiesz.
      co do odpowiadania na pytania to nie wiem czy musisz odpowiadać,
      zawsze możesz się sądu o to zapytać.
      Nie bój się, spróbuj być spokojna.
      Nie rozumiem niektórych tatusiów, miesiącami nie odzywają się do
      dzieci, a jak chcieć im zabrać prawa to bronią się nogami i rękami-
      a w sumie i tak za parę miesięcy zapomną że mają dzieci.
      Trzymam kciuki.
      • guderianka Re: odebranie praw-wyslal adwokata-nie dam rady 28.08.07, 08:18
        nie rozumiem jak mogłaś pozwolić dać dziecko człowiekowi który jest
        dla nich obcy, ktorego dzieci nie znają?
        • babsik999 Re: odebranie praw-wyslal adwokata-nie dam rady 28.08.07, 12:45
          Guderianka,co to za dziwne pytanie,przeciez on ma prawo je wziasc
          jeszcze ma prawa rodzicielskie,wiec co ona moze zrobic wezwazc
          polcje ze by mial dowod w sadzie na to ze utrudnia mu widzenie z
          dziecmi?
          Zastanow sie za nim cos napiszesz.
          • guderianka Re: odebranie praw-wyslal adwokata-nie dam rady 29.08.07, 07:54
            jakie prawo? a matka ma prawo odmówić ze względu na dobro dziecka!
            czy dla dzieci taką frajda i wkładem w wychowanie jest wizyta u taty
            po takiej nieobecności?!
            ojciec alkoholik, narkoman albo złodziej też ma prawo-i czy to
            znaczy ze matka jak ta bezwolna istota ma pozwalać na egzekwowanie
            prawa? myslałam że dla matki dobro dziecka jest najwazniejsze. nie
            wyobrazam sobie sytuacji ze facet któremu chce odebrac prawa pojawia
            sie nagle i udaje dobrego ojca-ewidentnie pod publikę-a ja mu na to
            pozwalam, mieszając tym samy dzieciom w głowach. więcej
            odpowiedzialności za to co sie dzieje-ojciec ma prawo ustalic
            wizyte_kiedy pasuje mamie i dzieciom (a moze akurat wyjechały, a
            może są chore, a może w złym stanie psychicznym-a matka ma obowiązek
            w takich wypadkach odmówić wizyty)

            zastanawiam sie zawsze nad tym co pisze
    • mami29 Re: odebranie praw-wyslal adwokata-nie dam rady 28.08.07, 13:36
      Jak pujdziesz na te badani to zachowuj spokój, raczej tym panią nie
      mów wszystkiego o problemach w domu z dziećmi ani tez nie wychwalaj
      do przesady dzieci, poprostu uważaj, bo nie które z tych bab, to są
      obrzydliwe, a one zcały szczegół napiszą w opiinii, nagadaj na
      faceta,że ci utrudnia życie itp,że nie stwarza poczuci
      bezpieczeństwa itp: jak ciebie traktuje, jakieś testy tez robia te
      babki, karzą rysować drzewo Kocha ,ale dokladnie nie wiem o mam ci o
      tym powiedzieć!
      • czarna801 Re: odebranie praw-wyslal adwokata-nie dam rady 28.08.07, 19:53
        do guderianki..zanim dalam dzieci bylam w sadzie po informacje musialam je dac
        dlatego ze sadownie ma ustanowione prawa do widzen i zabierania dzieci, tak
        gdyby przyjechal z policja nie zrobilabym nic tylko to ja bylabym ta gorsza
        ktora utrudnia dzieciom spotkanie z tatusiem,nie moge teraz zalozyc sprawy o
        ograniczenie kontaktow bo musze najpierw zakonczyc te sprawe..no i wlasnie dzis
        w sadzie stawilam sie tylko JA pani adwokat na urlopie,a byly ponoc tez nie
        dostal urlopu w pracy na ten dzien...szkoda ze nikt nie mogl mnie wysluchac bo
        zastanawiam sie w jakiej pracy nie dostal urlopu skoro jest bezrobotny??mam
        nadzieje ze sedzina bedzie na tyle domyslna ze zorientuje sie po przejrzeniu akt
        ze ktos tu klamie...termin badania w RODK 30 pazdziernik ale przede mna jeszcze
        jedna sprawa 20 wrzesnia akurat w dzien urodzin starszej coruni...pozdrawiam
        • guderianka Re: odebranie praw-wyslal adwokata-nie dam rady 29.08.07, 07:55
          czarna-ale ja zrozumiałam z postu autorki ze ojciec nie widział
          dzieci 1,5 roku.
          fotoforum.gazeta.pl/5,2,guderianka.html
          • czarna801 Re: odebranie praw-wyslal adwokata-nie dam rady 29.08.07, 17:38
            no wiec o to chodzi ze w naszym prawie sa takie luki ,ze nawet gdyby ich nie
            widzial 2,3 lata to jesli prawnie ma uregulowane kontakty to nawet po takim
            czasie ma prawo je odwiedzic czy zabrac do siebie..owszem mozna klam`ac ze
            akurat sa chore ale on ma prawo je zobaczyc w domu..(przez co sprawdzilby cZy
            rzeczywiscie tak jest)mozna klamac ze wyjechaly ale jak takie male dzieci mogly
            same wyjechac lub tez z kims bez opieki matki?Guderianka bylam wszedzie na
            policji w sadzie u kuratorki i wiesz co mi powiedzieli TAK MA PRAWO nawet po tak
            dlugiej nieobecnosci,i gdybym sie starala mu ten kontakt utrudniac to na pewno
            zrobilby wszystko zeby zdobyc jakies dowody swiadkow przeciwko mnie ze mu to
            utrudniam..a po co mi jakies chore klotnie i klamstwa na ktorych najwiecej
            cierpia dzieci,w tej sytuacji sad rozstrzygnie czy on zasluguje na prawa
            rodzicielskie...
            • guderianka Re: odebranie praw-wyslal adwokata-nie dam rady 29.08.07, 20:36
              dzieki za wyjasnienie-zrozumiałam że on nie ma widzen uregulowanych
              sądownie, że widzenia są tylko w waszej gestii

              p.s. wierzę że dasz sobie radę- będzie cięzko ale prawda musi wyjść
              na jaw,trzymam kciukasy!
              • czarna801 Re: odebranie praw-wyslal adwokata-nie dam rady 01.09.07, 15:31
                no wlasnie ma uregulowane sadownie prawa do widzen i zabierania dzieci sam
                jeszcze przed rozwodem zlozyl wniosek i ma prawo do zabierania dzieci co drugi
                weekend starsza corka moze zostac u niego na noc mlodsza musi przywozic do
                domu,moze zabrac dzieci rowniez w inne dni ale musi wczesniej poinformowac mnie
                o tym no a jesli chodzi o swieta to mamy to ustalac miedzy soba...chcialam
                wczesniej przed sprawa zalozyc sprawe o ograniczenie widzen z dziecmi ale pani
                kurator powiedziala ze mam poczekac az minie ponad rok od ostatniego kontaktu
                ojca z dziecmi zeby sad byl przychylniejszy temu wnioskowi...no i zasugerowala
                ze moge zlozyc juz o odebranie praw rodzicielskich bo w tej sprawie nie chodzi o
                kontakty z dziecmi ale o podejmowanie waznych decyzji dotyczacych dzieci..i tak
                tez zrobilam..ale jak widac tatus troche nie rozumie o co w tym wszystkim chodzi
                no ale sprytnie probuje szybko nadrobic miesiace nieobecnosci i przekupic dzieci
                prezentami....
              • czarna801 Re: odebranie praw-wyslal adwokata-nie dam rady 01.09.07, 15:34
                dziekuje za wsparcie mam nadzieje ze jakos przetrzymam te straszne rozprawy...i
                badanie w RODK. mam jeszcze pytanie moze ktoras z was byla juz na takim badaniu
                w Katowicach w RODK nr2 na ul.Mickiewicza?? jesli tak to bardzo prosze napiszcie
                jak bylo... jeszcze raz wielkie dzieki pozdrawiam wszystkie samodzielne
                mamy.....pa pa
Pełna wersja