alimenty przyznane...ale czy na długo?"

28.08.07, 11:44
dziewczyny.. mam pytanko
mój ex notoryczny bezrobotny....król fuch..i lewizn....
interesuje go tylko taka praca....chwilowa...która pozwoli mu wypic
piwko i zjesc obiad...

przed sadem wił sie jak piskosz..twierdzac ż e ma dobre kfalifikacje i
możliwośći ale pracy nie ma w budownictwie ( idiota)...wiec on to
tylko 100 zł płacic może.... ja chciałam 600 zł sad ustalił 450

raz płaciła raz nie ./... w sumie dla swiętego spokoju oddałam sprawe
do komornika...
komornik umówił sie z exem z e ów bedzie wpłacał na konto komornicze a
komornik na moje...
ale jeszcze sie nie zdazyło aby ex wpłacił należna kwote....a od 2
miesięcy nic nie płaci!!!
( jednak jesli chodzi o widzenia.. z małym .. zawsze obecny!!!)

cos mi sie widzi że ex zaczyna kampanie i za jakiś czas wystapi o
obniżenie alimentów....
czy ma szanse?
jest młodym człowiekiem ...zdrowym ...posadzkarzem...
obecnie ma wieczne wakacje u kochanki na wsi....jego praca to dowóz
w/w do pracy.
czym wasi exowie argumentuja obnizenie alimentów?
i czy im sie udało?









    • gosik422 Re: alimenty przyznane...ale czy na długo?" 28.08.07, 17:12
      moj ex jak do tej pory obnizal alimenty 2 razy.Kiedy stracil prace i byl na
      bezrobotnym,a za drugim razem przyniosl do sadu zaswiadczenie z zakladu pracy o
      zmianie angazu na nizsze dochody.Za pierwszym i drugim razem sedzina byla po
      jego stronie i obnizono mi alimenty.
    • 2222-2e Re: alimenty przyznane...ale czy na długo?" 28.08.07, 18:42
      Dziwna jakaś ta sędzina.Przy rozwodzie, sędzina pytała mnie czy
      dobrze się zastanowiłam i czy rzeczywiśćie chcę tylko tyle
      alimentów, 700 zł na dwoje dzieci, chciała mi dać więcej.Mój też
      jest ogólnobudowlańcem, ma 35 lat, sędzina stwierdziła, że bajki
      opowiada, bo pracy dla ogólnobudowlańcóe jest pełno l może zarobić!A
      jak mu się nie chce to może iść puszki zbierać ale alimenty ma
      płacić i koniec! No to ja chyba miałam szczęście czy jak?Ewa
    • ell201 Re: alimenty przyznane...ale czy na długo?" 30.08.07, 17:34
      ha ha,jakbym swoja sytuacje widziala..
      z tym,ze ja mam 250zl/mies. bo bio "jest chory"-przyslal mase
      papierow,np.ze 4 lata temu mial operacje...
      owszem jest chory na glowe+pracoholizm(tylko na czarno)+otylosc,ale
      to mu nie przeszkadza.
    • chalsia Re: alimenty przyznane...ale czy na długo?" 05.09.07, 23:18
      > czym wasi exowie argumentuja obnizenie alimentów?
      > i czy im sie udało?

      Brakiem pracy (i w związku z tym byciem na utrzymaniu nexi) oraz
      dzieckiem z nexią.

      Czy sie udało? Jeszcze nie wiadomo - w I instancji obniżono alimenty
      o połowę tego co eks chciał, teraz toczy się apelacja (obustronna
      zresztą).
    • alexolo Re: alimenty przyznane...ale czy na długo?" 06.09.07, 09:01
      ale mój nie podejmuje pracy
      nic nie ma ...uzywa rzeczy dziewczyny... zawisił konto w bankunadal
      utrzymuje z e mieszka u rodziców.... choc ogólnie wiadomo ż e od 2 lat
      mieszka u kochanki
      nie maja dzieci...i raczej nie planują ( to był by koniec ich związku)
      a płaci 2/3 zasadzonych alimentów...nie dokłada do niczego i o nic nie pyta
      jest mi jeszcze winny za sprawe sadowa ...ale mija 4 miesiąc ex sie
      nie odzywa...ja sie prosić nie bede...mam już nakaz" i oddam go do
      komornika
Pełna wersja