alexolo
28.08.07, 11:44
dziewczyny.. mam pytanko
mój ex notoryczny bezrobotny....król fuch..i lewizn....
interesuje go tylko taka praca....chwilowa...która pozwoli mu wypic
piwko i zjesc obiad...
przed sadem wił sie jak piskosz..twierdzac ż e ma dobre kfalifikacje i
możliwośći ale pracy nie ma w budownictwie ( idiota)...wiec on to
tylko 100 zł płacic może.... ja chciałam 600 zł sad ustalił 450
raz płaciła raz nie ./... w sumie dla swiętego spokoju oddałam sprawe
do komornika...
komornik umówił sie z exem z e ów bedzie wpłacał na konto komornicze a
komornik na moje...
ale jeszcze sie nie zdazyło aby ex wpłacił należna kwote....a od 2
miesięcy nic nie płaci!!!
( jednak jesli chodzi o widzenia.. z małym .. zawsze obecny!!!)
cos mi sie widzi że ex zaczyna kampanie i za jakiś czas wystapi o
obniżenie alimentów....
czy ma szanse?
jest młodym człowiekiem ...zdrowym ...posadzkarzem...
obecnie ma wieczne wakacje u kochanki na wsi....jego praca to dowóz
w/w do pracy.
czym wasi exowie argumentuja obnizenie alimentów?
i czy im sie udało?