cyganka0
08.09.07, 19:59
dziewczyny pierwszy tydzien pracy za mna. Wstaje o 6 rano, maly
wstaje razem za mna bo slyszy budzik

Ubieram go, robie jemu
sniadanko i o 7:30 do pracy. Przerw wlasciwie nie mam, bo pracuje w
dwoch szkolach i mam kazda przerwe dyzur. Przychodze do domu i ok 17
oczy mi sie same zamykaja. Z ledwoscia dotrzymuje do 19 kiedy maly
idzie spac. Dobrze,ze jeszcze mama jest to nie musze malego wlec do
zlobka tylko zostje w domu, ale mama za miesiac wyjezdza i nie wiem
jak to bedzie. Z jednej strony jestem dumna, ze przezylam, ale z
drugiej nie wiem jak to bedzie w zimie jak bede malego dawac do
zlobka( o ile sie zwolni miejsce). ehh podziwiam was- wam to jakos
lepiej wychodzi