ze mną chyba naprawde coś jest nie tak

09.09.07, 11:27
już nie wystarczy mi tylko facet który zakaceptuje moje dziecko,juz
teraz to sama nie wiem czego ja chce od zycia.Jestem sama-jest żle,a
jak kogoś poznam to z góry skreślam albo sie zniechęcam.
Obecnie spotykam sie z kimś,kto ma swój bagaż przejść w zyciu, z kim
moge pogadać,zaczyna sie cos dziac- i ja sie już wycofuje.Może i ze
strachu moze dlatego ze troszke obawia mnie gadka tego chłopaka,jego
eks(są po rozwodzie) cos pisze aby wrócic do niego,no troszke strach
sie związac,wiem jak ją kochał,mówi ze nie wróci za nic ale takk
duzo o niej mówi ze mnie to az denerwuje czasami.Moze ja juz
przywykłam do tego aby byc sama.Czasami zainteresuje mnie facet
który nie powinien bo to zadne kandydat ale ma cos takiego w sobie.
Czy tez macie takie obawy przed nowym związkiem???Wezcie mi
wytłumaczcie,moze sama siebie zrozumiem.
    • mamusia-szymusia Re: ze mną chyba naprawde coś jest nie tak 09.09.07, 13:55
      very_important_person napisała:

      > już nie wystarczy mi tylko facet który zakaceptuje moje
      dziecko,juz
      > teraz to sama nie wiem czego ja chce od zycia.Jestem sama-jest
      żle,a
      > jak kogoś poznam to z góry skreślam albo sie zniechęcam.
      > Obecnie spotykam sie z kimś,kto ma swój bagaż przejść w zyciu, z
      kim
      > moge pogadać,zaczyna sie cos dziac- i ja sie już wycofuje.Może i
      ze
      > strachu moze dlatego ze troszke obawia mnie gadka tego
      chłopaka,jego
      > eks(są po rozwodzie) cos pisze aby wrócic do niego,no troszke
      strach
      > sie związac,wiem jak ją kochał,mówi ze nie wróci za nic ale takk
      > duzo o niej mówi ze mnie to az denerwuje czasami.Moze ja juz
      > przywykłam do tego aby byc sama.Czasami zainteresuje mnie facet
      > który nie powinien bo to zadne kandydat ale ma cos takiego w sobie.
      > Czy tez macie takie obawy przed nowym związkiem???Wezcie mi
      > wytłumaczcie,moze sama siebie zrozumiem.
      mam podobny problem, z tym że mój partner nie akceptuje mojego
      dziecka.Nie tak wprost, ale wiem o tym. Kocha mnie ale nie
      jego.Powinnam skończyć tę znajomość ale nie potrafię. Jeśli Twój
      przyjaciel tak dużo mówi o tej kobiecie nie zakończył jeszcze tego
      rozdziału. tak sądzę i chyba się nie myle. Może ciebie , tak jak
      mnie też czasem gnębi uczucie,że nigdy nie ułożysz sobie życia. Ja
      czuję to non stop.
      • mamusia_karina Re: ze mną chyba naprawde coś jest nie tak 09.09.07, 15:36
        mamusia-szymusia dzieci są najwazniejsze.Jak to u was wyglada? długo
        jestescie razem ???
        nie załamuje sie moją samotnościa,jestem młodziutka,tylko czemu
        kazdy facet który cos by chciał nie interesuje mnie.Eehh czasami
        chyba sama komplikuje sobie zycie.
        • mamusia-szymusia Re: ze mną chyba naprawde coś jest nie tak 10.09.07, 21:49
          do Kariny. Jesteśmy razem rok. Wiem że dzieci są najważniejsze,
          wiem . Czasami tak trudno o właściwą decyzję o właściwy krok. Kiedy
          jest Ci z kimś dobrze, ale wiesz ,że na dłuższą metę to kompletnie
          pozbawione sensu.
    • marzenamisiarz Re: ze mną chyba naprawde coś jest nie tak 09.09.07, 19:50
      ztoba wszystko jest ok .masz za soba duzy bagaż przezyc i boisz sie zaangazować
      to jest normalne.pozwól sobie na troche wiecej czasu wszystko sie poukladaa
      kiedys znajdziesz "jedynego" i zobaczysz że to jest łatwiejsze niż ci sie wydaje
    • jufalka Re: ze mną chyba naprawde coś jest nie tak 09.09.07, 23:19
      ja myślę, że chyba niepotrzebnie sobie coś zarzucasz, jeśli chodzi o
      tą sytuację, z tego co piszesz masz podstawy do obaw, dystansu i
      podejrzliwości co do tego gościa, jeśli on ciągle gada o byłej,
      zrozumiałe, że Cię to denerwuje, może on nie jest dla Ciebie, i
      dlatego się wycofujesz... nie musisz wiązać się z pierwszym lepszym,
      który nie do końca Ci odpowiada, lepiej powoli i ostrożnie z
      facetami...
Pełna wersja