very_important_person
09.09.07, 11:27
już nie wystarczy mi tylko facet który zakaceptuje moje dziecko,juz
teraz to sama nie wiem czego ja chce od zycia.Jestem sama-jest żle,a
jak kogoś poznam to z góry skreślam albo sie zniechęcam.
Obecnie spotykam sie z kimś,kto ma swój bagaż przejść w zyciu, z kim
moge pogadać,zaczyna sie cos dziac- i ja sie już wycofuje.Może i ze
strachu moze dlatego ze troszke obawia mnie gadka tego chłopaka,jego
eks(są po rozwodzie) cos pisze aby wrócic do niego,no troszke strach
sie związac,wiem jak ją kochał,mówi ze nie wróci za nic ale takk
duzo o niej mówi ze mnie to az denerwuje czasami.Moze ja juz
przywykłam do tego aby byc sama.Czasami zainteresuje mnie facet
który nie powinien bo to zadne kandydat ale ma cos takiego w sobie.
Czy tez macie takie obawy przed nowym związkiem???Wezcie mi
wytłumaczcie,moze sama siebie zrozumiem.