Zglupialam? dwa pozwy o to samo.

17.09.07, 07:06
Bratanica ktora czesto zwraca sie do mnie o rade zlozyla pozew o
ustalenie ojcostwa i alimenty bo ,,tatus'' odmowil dobrowolnego
uznania. i co sie okazalo? tenze ,,tatus'' zlozyl dwa dni pozniej w
tym samymsadzie pozew ,,o ustalenie ojcostwa'' tego samego
dzieciatka. co mamy myslec? dlaczego tak postapil/ napiszcie. I
NAJWAZNIEJSZE- czy to jest prawnie dozwolone? co teraz zrobi sad-
odrzuci jego wniosek, a jak bedzie sie odwolywal czy sprawa bedzie
sie przeciagacw czasie?
    • anetina Re: Zglupialam? dwa pozwy o to samo. 17.09.07, 08:15
      ja napiszę to, co usłyszałam w sądzie

      jeśli matka skłąda o ustalenie ojcostwa - ma "większe: szanse na
      uzyskanie tego, co chce w kwestii nazwiska dziecka, praw
      rodzicielskich ojca
      jeśli ojciec składa - raczej na pewno dostanie pełnię praw, a
      dziecko jego nazwisko
      • dalia3 Re: Zglupialam? dwa pozwy o to samo. 17.09.07, 09:49
        no tak,ale co w wypadku gdy obydwoje skladaja wniosek o ustalenie
        ojcostwa w osobnych sprawach. czytalam wniosek ,,tatusia''- w
        skrocie chodzi mu oto ze ponoc ,,nie pamieta'' ze doszlo
        do ,,zblizenia''bo kobieta ,,namowila'' go do paru lampek wina a
        poniewaz on jest przewlekle chory[ma to udokumentowane]to wino mu
        zaszkodzilo i wplynelo na to ze ,,nie pamieta''. dodam ze bratanica
        sama podala ze doszlo do jednego ,,zblizenia'' bo tak rzeczywiscie
        bylo a ona nie potrafi klamac. co myslicie, jak to bedzie w sadzie?
        • ataner30 Re: Zglupialam? dwa pozwy o to samo. 17.09.07, 10:02
          a co ma byc? sprawa o ustalenie ojcostwa, testy DNA, okaze sie ze facet jest
          ojcem albo nie. Jak sie okaze ze nie to laska bedzie musiala szukac kolejnego
          kandydata. Jak sie okaze ze tak, to koniec poszukiwan, sad zasadzi alimenty i
          facet bedzie przez 20pare lat placil. A laska bedzie lac lzy nad swoim okrutnym
          losem samotnej matki, ktora to dran porzucil w ciazy - samo zycie wink nic nowego
          na tym forum. Poczytaj sobie troche postow wstecz to bedziesz dokladnie
          wiedziala jak bedzie wygladalo zycie twojej bratanicy i dzieciecia ktore powiła.
          • anetina Re: Zglupialam? dwa pozwy o to samo. 17.09.07, 10:15
            czytaj ze zrozumieniem

            tu nie chodzi o życie, tylko sprawy w sądzie
            wydaje mi się, że chyba pierwsza sprawa będzie zaczęta, czyli raczej
            ta od matki
            ale to, że ojciec założył sam sprawę o ustalenie ojcostwa, to chyba
            będzie dla niego "plus"
            • ddanna Re: Zglupialam? dwa pozwy o to samo. 17.09.07, 10:35
              nie, nie anetina, o ile dobrze przeczytałam posty autorki to "tatuś" nie wniósł
              o uznanie tylko o USTALENIE ojcostwa, przy czy zastrzegł że nie pamięta
              zbliżenia, tak więc raczej nienjest skory do uznania dziecka za swoje, on chce
              się upewnić czy jest czy nie jest, a co zrobi potem to się dopiero okażesmile)
              • anetina Re: Zglupialam? dwa pozwy o to samo. 17.09.07, 10:44
                a w dokumencie napisał, że nie pamięta zblizenia?
                to dlaczego wniósł sprawę?

                samo to, że wniósł sprawę jako domniemany ojciec jest dla
                niego "plusem" według sądu, jeśli chodzi o prawa do dziecka
                jestem takiego zdania mając za przykłady sprawy u nas w sądzie -
                ojciec sam wnoszący o to zyskuje w oczach sędziego
            • ataner30 Re: Zglupialam? dwa pozwy o to samo. 17.09.07, 10:45
              to juz nie te czasy co 20 lat temu, ze sprawy w sadzie polegaly na opowiadaniu
              intymnych szczegolow zblizenia, pozycji, okolicznosci itd. I na tej sprawie sad
              wydawal wyrok pt. "jest tatusiem" lub "nie jest tatusiem".
              Nie ma zadnego znaczenia kto i kiedy wniosl jaka sprawe. Jak facet jest ojcem to
              wyjasni sie to na 100% a jak nie jest to tez bedzie 100% pewnosci. I nie ma tu
              nic na plus lub minus. Ludzie jest 21wsy wiek, sa badania DNA !!! Nie ma zadnego
              znaczenia ktora sprawa bedzie pierwsza, a ktora druga.
              • virtual_moth Re: Zglupialam? dwa pozwy o to samo. 17.09.07, 10:51
                To oczywiste, że wyjaśni się na 100% czy jest ojcem czy nie jest - pytanie CO Z WLADZĄ RODZICIELSKĄ i rację ma anetina zwracając uwagę na to, że facet wnoszący o ustalenie ojcostwa (nieważne, że za późno) może miec wieksze szanse na uzyskanie pełnej władzy.
                Jednak z tego co tu czytam intencje faceta są inne, on wnosi o ustalenie ojcostwa aby się przekonać czy jest czy nie jest ojcem a nie po to, by moc przed sądem ogłosić, że przyznaje się do ojcostwa i chce uznać dziecko. Bardzo możliwe ze sąd to wywęszy i wtedy szanse ojca na wladzę rodzicielską zmaleją (o ile on w ogóle będzie chciał tej wladzy nad dzieckiem)
                • ataner30 Re: Zglupialam? dwa pozwy o to samo. 17.09.07, 11:01
                  hmmm... ja jeszcze dwa razy przeczytalam posty dalii i w ani jedym nie padlo
                  pytanie o "wladze rodzicielska" wink - same sobie to dopowiedzialyscie.
                  • virtual_moth Re: Zglupialam? dwa pozwy o to samo. 17.09.07, 12:07
                    Piszemy o władzy rodzicielskiej, bo to w zasadzie jedyna sprawa (+ kwestia nazwiska dziecka, która z wladzy rodz. wynika), na którą wpływ moze miec postawa domniemanego ojca i jego dzialalność pisarska.
                    No ale zawsze można napisać - nie, to że on sobie pisze jakieś pozwy/wnioski nic nie wnosi poza jedną sprawa, ale po co o niej pisac, skoro nie pytasz tongue_out
                    Można też zamknąc dziób, gdy się niewiele wie na dany tematwink
                    • kicia031 Re: Zglupialam? dwa pozwy o to samo. 17.09.07, 12:33
                      > Można też zamknąc dziób, gdy się niewiele wie na dany tematwink


                      Kocham cie po prostu
                    • ataner30 Re: Zglupialam? dwa pozwy o to samo. 17.09.07, 20:34
                      > Można też zamknąc dziób, gdy się niewiele wie na dany tematwink

                      mozna tez byc osoba kulturalna i nie obrazac innych na forum. Ale po co?
                    • ataner30 Jeszcze jedno 17.09.07, 20:38
                      Na szczescie o wladzy rodzicielskiej nie decyduje dzialalnosc pisarska. Sady
                      maja inne sposoby na stwierdzenie czy dany rodzic powinien takowa posiadac czy
                      nie. Na szczescie smile
                      • virtual_moth Re: Jeszcze jedno 17.09.07, 21:19
                        Zdziwiłabyś się JAKIM "ojcom" sądy przyznają władzę rodzicielską przy sprawie o ustalenie ojcostwa, opierając się na ich działalności pisarskiej, okrągłych zdankach i uroku osobistym.
              • virtual_moth A tak w ogóle 17.09.07, 10:55
                to moze facet nie wniósł osobnego pozwu o ustalenie ojc., tylko złożył wniosek jako odpowiedź na pozew matki.
                • dalia3 Re: A tak w ogóle 17.09.07, 17:01
                  Wielkie dzieki za wszystkie wypowiedzi, hm sprawa jest
                  skomplikowana. Wiem na pewno ze zlozyl osobny pozew- Kamila byla w
                  sekretariacie i po prostu go przepisala bo nie ma jeszcze terminow
                  rozpraw a dowiedziala sie od kolezanki ktora tam pracuje. Ja
                  wrocilam z zakupow, spodkalam jego mlodsza siostre, podpytalam, i
                  dowiedzialam saie ze; on rzeczywiscie ponoc nie pamieta
                  ze ,,wspolzyl'' ale ,,jak po badaniach okaze sie ze dziecko jest
                  jego to bedzie o nie walczyl bo u nich dziecku bedzie lepiej''.
                  Dogadac sie z nim nie sposob, jest bardzo pewny siebie. ciekawi mnie
                  co zrobi sad- polaczy pozwy?, odrzuci jego? czy w ogole wydarzyla
                  sie kiedykolwiek taka sytuacja?
                  • annakate Re: A tak w ogóle 17.09.07, 23:21
                    Obie sprawy powinny zostać połaczone i prowadzone razem, bo dotycza tego samego,
                    sytuacja nie jest w żadnym razie nadzwyczajna.
                    ustalając ojcostwo sąd bez względu na zyczenia stron musi rozstrzygnąć o samym
                    fakcie ojcostwa, nazwisku i władzy rodzicielskiej (natomiast jesli jedna
                    przynajmniej strona sie domaga to rozstrzyga sie o alimentach, wyprawce itp).
                    W sprawach spornych rutynowo zleca sie DNA; w tej chwili to koszt około 1500 zl.
                    orzekanie i władzy nad zupełnym maluchem nie jest takie proste, jak sie
                    niektórym wydaje. Bo co zrobic, jesli ojciec 2-miesięcznego niemowlaka twierdzi,
                    że bardzo chętnie zająłby sie dzieckiem i chce miec wpływ na jego losy, ale
                    matka go nie wpuszcza, bo sa w konflikcie i ona nie widzi dla niego miejsca w
                    zyciu dziecka? Powiedzieć mu, że nigdy w zyciu dziecka nawet go nie przewinął i
                    pognać precz? Czy powiedzieć, że to tylko deklaracje, że chce, ale nic z tego
                    nie wyjdzie? Czy dac mu szansę?
                    • virtual_moth Re: A tak w ogóle 17.09.07, 23:31
                      annakate napisała:

                      > Czy dac mu szansę?

                      Teraz jest tendencja sądów do "dawania szansy" tatusiom, pochylania się nad nimi itd., i mimo że jezcze rok temu przegryzlabym krtan kazdej głupiej suce, która daje wladzę rodzicielską takiemu tatusiowi, ktory "chciałby, ale ona go nie dopuszcza" (tu piękne oczy), a więc mimo to dziś twierdzę, że nie mam nic przeciwko.

                      Zawsze matka może potem złożyć wniosek o odebranie władzy.
                      Mówi to matka dziecka, które ojciec porzucił natychmiast po sprawie o ustalenie ojcostwa, na kórej "sąd się pochylił" nad losem biednego tatusia i przyznał mu wladzę rodzicielską. Od tego czasu, czyli od 2 lat po "kochającym" tatusiu został dług komorniczy i mgliste wspomnienie.
Pełna wersja