bestyika
18.09.07, 10:06
bliska mi osoba podjęła decyzję, że chce rozstać się z mężem, on nie
chce o tym słyszeć i zrobi wszystko, żeby ją zniszczyć...ona jest
teraz jak zaszczute zwierze, bo boi się, że on będzie walczył o
opiekę nad dziećmi (on wie że to by ją zabiło)...sytuacja jest o
tyle trudna, że jedno z dzieci jest niepełnosprawne, przez jakiś
czas była potrzeba by jedno z rodziców nie pracowało. ona była
gotowa zrezygnować z pracy ale w końcu postanowili, że to on
zrezygnuje, bo ona znacznie więcej zarabia. od kilku lat dziecko ma
zapenioną specjalną szkołę i profecjonalną terapię (poza domem)on
może iść do pracy ale mu się nie chce bo ona bardzo dobrze zarabia.
no i boi się teraz, że on przedstawi to w sądzie w takim świetle, że
on zrezygnował dla dobra dziecka z pracy i tylko on może mu zapewnić
włściwą opiekę, bo ona dużo pracuje...tyle, że jak napisałam wcale
nikt nie musi z dzieckiem siedzieć w domu bo chodzi na specjalne
zajęcia, które tak swoją drogą są bardzo kosztowne i to ona zarabia
na rehabilitację dziecka.
czy waszym zdaniem jest szansa, żeby sąd jemu przyznał opiekę?