Pytanie do eks zon i partnerek

07.10.07, 15:22
Drogie Panie
dzis sie troche rozpisalam, mam chyba zly dzien. Prosze was o
odpowiedz na 1 pytanie o ile mozecie to szczerze.
Dlaczego niektore w was poswiecaja swoj czas, sily nie mowiac juz o
psychice, aby utrudnic, uniemozliwic kontakt bylego z dzieckiem?.
Dlaczego mowicie tylko zle (niektore) o swoim bylym? Dlaczego nie
potraficie zamknac za soba dzwi i zyc swoim zyciem? Dlaczego
probujecie rozbic 2 zwiazek waszego bylego, szantazujecie go itp.?
Co wam to daje?? Moze ja czegos nie rozumiem mimo, ze mam za soba
nieudany zwiazek. Moze sa powody, ktore powinny poznac nastepczynie
a ich nie znaja i dlatego zle mowia o bylych zonach.
    • nenia1 Re: Pytanie do eks zon i partnerek 07.10.07, 16:56
      Droga elakuz.

      Takie pytania powinnaś skierować do osoby, która tak się właśnie zachowuje, ewentualnie do swojego faceta, dlaczego związał się
      i sypiał z osobą, która charakteryzuje się całkowitym brakiem klasy i pospolitym buractwem, a nie do grupy osób piszących na samotnych mamach.
      Może któraś z piszących tu pań ma zdolności paranormalne i potrafi czytać w myślach ex-żony twojego faceta, żeby odpowiedzieć na twoje pytania, mocno jednak w to wątpię.

      A tak na marginesie dywagacji o klasie lub jej braku.

      To chyba twój pierwszy post na tym forum. Wyobraź sobie teraz, że ktoś pierwszy raz wchodzi na forum macochy i pyta :

      Drogie Panie, mam dziś zły dzień, ale chciałabym wiedzieć:

      dlaczego jesteście tak chciwe i ciągle dążycie do zmniejszenia alimentów
      dlaczego zgadzacie się na pomagania waszym M w ukrywaniu dochodów
      dlaczego rywalizujecie i jesteście zazdrosne o dzieci, które waszym zdaniem zawsze są źle wychowane i utrudniacie im spotkania z ich tatą marudząc mu i narzekając jak to wam źle,
      dlaczego jesteście zazdrosne o byłe żony i przedstawiacie je jak chciwe, krwiożercze harpie, które wrobiły waszego biednego, nieświadomego skutków uprawiania seksu misia, w dziecko ,
      itd. itp.
      Po czym ,oczywiście dla kurtuazji, następuje nawias z dopiskiem – niektóre.
    • onlymybaby Re: Pytanie do eks zon i partnerek 07.10.07, 18:49
      dobre pytanie..wg mnie jest to kwestia zlośliwości...
      jesli facet odchodzi od kobiety to ta zazwyczaj chce sie odegrac
      zato ze ja zostawił..tak ja uwazam
      i tak sie sklada ze wlasnie jestem w takiej sytuacji, ze tatus
      mojego dziecka ktore urodze za miesiac zostawil mnie w 7 miesiacu
      ciazy..bo stwierdzil ze tylko to dziecko powoduje ze ze mna jest..na
      poczatku stwierdzilam ze nie pozwole mu dziecka widywac.za to ze
      zostawil rodzine ...ale z drugiej strony..moze faktycznie nie chcial
      ze mna wiazac zycia..to dalczego mam go karac za jego decyzje...i
      odejscie..
      szczerze mowiac nie wiem czy pozwole mu dziecko widywac.moge wpisac
      w akcie urodzenia OJCIEC NIEZNANY i wtedy nie ma praw do dziecka..i
      w sumie sama nie wiem..jak postapić.
    • oliwija Re: Pytanie do eks zon i partnerek 07.10.07, 19:26
      elakuz napisała:

      > Drogie Panie
      > dzis sie troche rozpisalam, mam chyba zly dzien.

      NA PEWNO MASZ ZŁY DZIEŃ

      > Dlaczego niektore w was poswiecaja swoj czas, sily nie mowiac juz
      o
      > psychice, aby utrudnic, uniemozliwic kontakt bylego z dzieckiem?.

      HMMMMM A NO CHOCBY DLATEGO ZE EX MAZ PARTNER SAM SIE O TO PROSI. SAM
      WBIJA NAM PRZYNAJMNIEJ NIEKTÓRYM SZPILE UDAJĄC KOCHGAJĄCEGO TATUSIA.
      >
      Dlaczego mowicie tylko zle (niektore) o swoim bylym?
      PRZY DZIECKU NA PEWNO NIE MÓWIMY ZLE O ICH TATUSIU PRZYNAJMNIEJ
      WIEKSZOSC Z NAS.

      > Dlaczego nie
      potraficie zamknac za soba dzwi i zyc swoim zyciem?
      A JAK MAM ZAMKNAC DRZWI ZA SOBA I JEDNOCZESNIE POZWOLIC WIDYWAC SIE
      OJCU Z DZIECKIEM. ON BYŁ JEST I BEDZI CZESCIA NASZEGO ZYCIA MIMO ZE
      JUZ DAWNIO JEST EX.

      Dlaczego
      > probujecie rozbic 2 zwiazek waszego bylego, szantazujecie go itp.?

      NO TU MYSLE ZE CZASTO DLATEGO ZE ZAB ZA ZAB. PRZYNAJMNIEJ TAK JEST W
      MOIM PRZYPADKU. ON ROZBIŁ MOJ ZWIAZEK . ZNISZCZYŁ NADZIEJE NA LEPSZY
      SWIAT. BARDZO TRUDNO BYLO MI SIE POZBIERAC I ZAUFAC NOWEMU FACETOWI.
      DLACZEGO ON MAM PIEC ISCIE SZAMPANSKIE ZYCIE A JA NIC?
      > Co wam to daje?? Moze ja czegos nie rozumiem mimo, ze mam za soba
      > nieudany zwiazek. Moze sa powody, ktore powinny poznac
      nastepczynie
      > a ich nie znaja i dlatego zle mowia o bylych zonach.

      A NA KONIEC TA NEXT POWINNA NAJPIERW POZANC EX POROZMAWIAC Z NIA O
      SWOIM EX. I ZDECYDOWAC CZY MIMO WSZYSTKO CHCE BYC Z NIM. u mnie
      akurat było tak ze ex wyrzadził mi durzo krzywdy ze zmuszeniem do
      usuniecia ciazy właącznie. jego nowa zona nie chciała nie miała
      ochoty ze mna porozmawiac. to ona mnie szantazuje wysyła ciagle
      obrażliwe smsy. dzwoni i wyzwa mnie od najgorszych. czy ja mam na to
      nie reagowa.? ona odciaga go od dziecka. ...... i dalej juz nie
      skoncze. mysle ze wyczerpałam temat
    • jenny_curran Re: Pytanie do eks zon i partnerek 07.10.07, 19:37
      Nie robiłam żzadnej z rzeczy, o których wspominasz. Mój synek ma bdb
      kontakt z ojcem.
      Jestem przeciwna utrudnianiu kontaktów, choć jestem w stanie
      zrozumieć matki, które z wielką ostrożnością dają dzieci ojcom,
      którzy się objawili po kilku latach i teraz mają nową narzeczoną,
      której chcą przyszpanować, że są takimi super ojcami. Cienka nić
      pomiędzy szpanem, a autentycznym nawróceniem, trudno wyczuć, więc tu
      rozumiem ostrożność.
      Ale znam też takie mamuśki, które najpierw opowiadają jak to eks nie
      kocha dziecka, jak nie umie się nim zająć, jak kompletnie nie
      potrafi dziecku czasu zorganizować, a potem w sądzie życzą sobie
      widzeń 3 x w tygodniu wraz z odbieraniem dziecka przez eksa z
      przedszkola. To się dopiero nazywa obłuda.
      • mamatoomaszka Re: Pytanie do eks zon i partnerek 07.10.07, 20:54
        Pozwol ELAKUZ, ze zamiast odpowiadac, zadam Ci i ja kilka pytan:
        - czy Twoj ex zalega latami z lozeniem na Wasze dziecko i czy next
        doklada wszelkich staran, zeby Wasze dziecko nie dostawalo
        pieniedzy, prezentu od ojca ect ?
        - czy ojciec Twoich dzici nie widuje ich latami, bo jest zajety nowa
        dama, zniknal na lata....?
        - czy Twoj ex wyjechal zagranice i nawet policja nie zna jego adresu?
        - czy ex zostawil Tobie i dzieciom swoj nowy adres i telefon ?
        - czy kontaktowal i kontaktuje sie z Toba w sprawie dzieci /choroba,
        poczatek i koniec roku szkolnego/?

        Jesli odpowiesz sobie na te pytania , /ja tych odpowiedzi od Ciebie
        nie oczekuje/, a odpowiedzi beda swiadczyly, ze ojciec , mimo
        rozstania, zachowywal sie fair, to w porzadku, masz zly dzien, nie
        znalazlas sie nigdy w trudnej sytuacji wielu z nas i nie zrozumiesz
        tago, poniewaz Twoj ex nie dal Ci powodow do tego, zebys byla zla,
        miala niezaspokojone potrzeby dzieci, ktore naleza do jego
        obowiazkow itd.
        • kajda28 Re: Pytanie do eks zon i partnerek 07.10.07, 22:24
          Przyczytałam post, stwierdziłam że mnie nie dotyczy. Dopiero po
          kilku godzinach dotarło do mnie, a raczej sobie przypomniałam że ja
          też byłam next, teraz jestem ex i jest duża szansa że next mojego
          będzie jego była eks- kto zrozumiał ręka do góry. Tzn. że jest
          możliwość że wróci do swojej 1 żony. I będę jej bardzo wdzięczna jak
          odbierze go sobie.
          Trzeba bardzo uważnie słuchać co oni mówią o eks, ja też uważałam że
          ona była zła, nie rozumiała go itp. A jak ona go prowokowała!, no
          zła kobieta była. Teraz już wiem że prowokacja mojego (jeszcze )
          męża tzn. mieć inne zdanie jak ma on.

      • oliwija Do Jean 08.10.07, 15:11
        masz racje. sa takie mamy ja ty to opisujesz. niestety moj ex nie
        zadał sobie tyle trudu abuy przez 3 lata jak mała chodzila do
        przedszkola dowiedziec sie do którego chodzi teraz nawet nie wie
        gdzie chodzi i czy chodzi do szkoły. on zawsze udawał kochanego
        tatusia. nauczył sie tego od swojej matki, która dla odmiany od 3
        lat nie pisnęła słowkiem do wnuczki. teraz to moze i ma powód bo
        wyszła za mąz po raz drugi wiec męzuś jest bardziej inspirujacy niz
        wnuczka. a swoja droga ciekawe czy widziala wnuczka?
    • elakuz Re: Pytanie do eks zon i partnerek -cd. 08.10.07, 09:10
      Dziewczyny
      po pierwsze mam wielki szacunek do kobiet samotnie wychowujacych
      dzieci. Mam kolezanke z ktora przyjeznie sie od dziecka i wiem,
      jakie trudne to jest zadanie, nawet jak sie juz zalozy juz nowa
      rodzine. Teraz o moim pytaniu, moze ono bylo troche nie na miejscu i
      niektore was poczuly sie urazone za co z gory przepraszam. Na swoje
      usprawiedliwienie napisze, ze moj obecny partner probowal ulozyc
      sobie zycie z matka jego dziecka (nie zostawil jej mimo, ze ciaza
      byla po krotkiej znajomosci), byli razem przez 2 lata po urodzeniu
      dziecka. W tym czasie opiekowal sie corka, a jego partnerka spedzala
      czas u kolezanek. Nie winie jej, kazdy musi odreagowac. Po rozstaniu
      przez jakis czas bylo dobrze ale jak poznal mnie i jego byla
      zorientowala sie, ze zaczyna ukladac sobie zycie zaczelo sie
      piekielko. I teraz najwazniejsze, ona najbardziej krzywdzi dziecko.
      Mala jest bardzo z ojcem zwiazana, przyzwyczajona do spotkan, zabaw,
      pomocy a tu nagle koniec. Kazdy nastepny facet jest "tatusiem"
      (nawet taki z ktorym jest tydzien). Dziewczyna ma kuratora, kilka
      spraw w sadzie miedzy innymi " o grozby karalne". Chec zemsty ja
      napedza, chyba dzieki temu wtaje z lozka. Nikt nic tak naprawde jej
      nie zrobil a najmniej ja. Ojciec ma zawsze czas na dziecko, ja
      staram sie nie uczestniczyc w tych spotkaniach, aby nie zaogniac
      sytuacji, ma tez zawsze pieniadze dla dziecka, nie zdarzylo sie, aby
      na cos nie dal. Placi regularnie alimenty. Rozmowy z byla nic nie
      daja, ona umie tylko krzyczec i uzywac slow, ktorych nie zacytuje.
      Oczywiscie, ze zawsze moge powiedziec dosc i odejsc ale moj M to
      fajny facet, w przeszlosci popelnil blad, ale gdyby ludzie nie
      popelniali bledow nie byloby tej i innych stron internetowych.
      Dziekuje wam za wszystkie dotychczasowe odpowiedzi. Pozdrawiam
      • kicia031 Re: Pytanie do eks zon i partnerek -cd. 08.10.07, 10:54
        Ona samo zlo, a on samo dobro...
        Dziewczyno, naiwna jestes jak dziecko ( to nie obraza, ja tez
        bylam). Relacje miedzyludzkie to uklad dynamiczny, jedno zalezy od
        drugiego, a pozytywy i negatywy czesto sie same napedzaja.

        Spojrz na swego misia bez rozowych okularow, a moze zrozumiesz,
        dlaczego Ex tak sie zacghowuje.
        • elakuz Re: Pytanie do eks zon i partnerek -cd. 08.10.07, 19:47
          oj nie, daleko mu do idealu, balaganiarz, facet zamkniety w swoim
          swiecie-moze dlatego, ze informatykwink, pracoholik. Jestem z nim
          prawie 6 lat wiec troche go poznalam. Mysle, ze ludzie musza sie
          dopasowac do siebie, dotrzec, nie kazdy zwiazek i nie zawsze sie
          sprawdza. Ich sie nie sprawdzil i tyle. 2 lata po rozstaniu poznal
          mnie i jestesmy razem a ona byla juz z kilkoma facetami i porazka.
          Oczywiscie nie krytykuja, kazdy ma prawo szukac swojego szczescia.
          Ja tez jestem eks zona. A dlaczego eks tak sie zachowuje to nie
          wiem, ale czesto powtarza, ze gdyby wrocil to ona sprobuje sie
          zmienic, bo juz wie, jakie bledy popelnila wiec chyba nie byl taki
          zly dla niej.
          • kicia031 Re: Pytanie do eks zon i partnerek -cd. 09.10.07, 16:22
            balaganiarz, facet zamkniety w swoim
            > swiecie-moze dlatego, ze informatykwink, pracoholik.

            No coz, jesli tobie ktos taki odpowiada, to zycze powodzenia. Tylko
            nie miej z nim dzieci, bo tendencje do uzaleznien sa podwojnie
            dziedziczne: genetycznie i poprzez ogladanie wzorcow rodzinnych.

            2 lata po rozstaniu poznal
            > mnie i jestesmy razem a ona byla juz z kilkoma facetami i porazka.

            A moze kobieta ma po prostu wysokie standardy? A nie pomyslas o tym,
            ze kobiecie obciazonej opieka nad dzieckiem trudniej sobie ulozyc
            zycie? I nie kazdy facet chce byc ojczymem na codzien, a nie w
            eekend?
            Wiem, wiem, ty sobie znalazls faceta bedac obciazona opieka nad
            dzieckiem. Tylkko pozwol, ze jeszcze raz zacytuje: daleko mu do
            idealu, balaganiarz, facet zamkniety w swoim
            > swiecie-moze dlatego, ze informatykwink, pracoholik

            Tonacy brzytwy sie chwyta? Bo mi to jakos nie wyglada na dobrego
            kandydata na zyciowego partnera.
            • elakuz Re: Pytanie do eks zon i partnerek -cd. 10.10.07, 08:36
              pogadamy moze na forum "macochy", bedzie nam latwiejwink
              Co do facetow, znasz jakis ideal??? a moze znasz jakas idealna
              kobiete? Jezeli tak to jestes szczesciara, bo ja nie znam. Mnie
              samej daleko do idealu a co do mojego faceta to ma wady ale tez
              zalety, ktore cenie. To nie jest tak, ze on robi balagan a ja
              sprzatam albo prosze o uwage dla siebie. Wiem, ze mozna liczyc na
              niego w trudnych chwilach (mialam powazna operacje), sprawdza sie w
              zyciu codziennym, nie jest typem kanapowca czekajacym na obiad z 3
              dan. Jest troche zamkniety w sobie i trudno mu wyrazac uczucia ale
              ja je znam a poza tym "kobiecy spryt" pomaga dowiedziec sie tego,
              czego sie chce. Cenie u niego tez to, ze mnie szanuje i nigdy nie
              bylam w sytuacji o ktorych czytam z forum "macochy" Jego byla
              partnerka poznaje facetow, ktorzy akceptuja dziecko i trzeba
              przyznac, ze przynajmniej 2 bylo ok. ale co z tego, jak odchodza.
              Nie wiem jaki jest powod i nie chce wiedziec. Jeden z nich
              powiedzial nam kiedys, ze teraz rozumie mojego M i ze szkoda
              straconych 3 lat. Nie trzymam sie brzytwy, jestem jeszcze w takim
              wieku, ze moge zawsze kogos poznac i byc moze bedzie to facet bez
              obciazen tylko......ze decyzja bycia z moim M byla przemyslana i na
              te chwile jej nie zaluje. Mam tylko jeden problem w tym zwiazku-jego
              byla a wlasciwie to, co robi dziecku i co niestety odbija sie tez na
              nas. Jakby twoja "pasierbica" zadzwonila poznym wieczorem do twojego
              faceta z placzem i slowami "tatusiu zabierz mnie stad, tatusiu
              prosze" to jakbys sie czula. To nie moje dziecko a serce mi
              krwawilo. Ja nie chce odebrac malej, nie chce jej wychowywac, ma
              matke i ojca od tego i uwazam, ze matka powinna ja wychowywac ale
              matka niestety (to opinia kuratorki, ktora sad przydzielil, co w
              Polsce nie jest znow takie czeste w stosunku do matek) krzywdzi ja.
              To tyle, pozdrawiam
              • kicia031 Re: Pytanie do eks zon i partnerek -cd. 10.10.07, 10:34
                Jakby twoja "pasierbica" zadzwonila poznym wieczorem do twojego
                > faceta z placzem i slowami "tatusiu zabierz mnie stad, tatusiu
                > prosze" to jakbys sie czula.

                Jak poszukasz moich starych postow w wyszukiwarce to zobaczysz, ze
                my mielismy podobne sceny. Na pewno nasza Exia nie byla wzorem
                matki. A jednak, mimo jazd, placzow, skarg, Mala zdecydowala, ze
                chce mieszkac z matka. Teraz zdaje sobie sprrawe, ze w jej placzach
                bylo wiele manipulacji (nieswiadomej, dzieciecej, nie oskarzam jej).

                kazdy medal ma 2 strony. Dotyczy to rowniez naszych partnerwo i ich
                Ex zon. Warto to zobaczyc, dla wlasnego dobra.
      • alabama8 Re: Pytanie do eks zon i partnerek -cd. 08.10.07, 11:11
        eeee ... a jak ten idealny facet rozstał się ze swoją ex?
        eeee ... i ten cudowny ojciec rozstał się też z dzieckiem?
        eeee ... a ta ex ciągle imprezowała u koleżanek więc cudowny facet
        zostawił i ją i dziecko?

        Facet kocha swoje potomstwo tak długo jak kocha swoją samicę.
        • elakuz Re: Pytanie do eks zon i partnerek -cd. 09.10.07, 12:12
          Rozstal sie, bo nie byl szczesliwy, zdarza sie w wielu zwiazkach.
          Nie bede wam pisac o szczegolach, bo nie uwierzycie, ja sama nie
          wierze ale moja "tesciowa", z ust ktorej znam szczegoly, nie klamie
          a przynajmniej przez 6 lat nie sklamala.
          Z dzieckiem nie zerwal kontaktow, pomagal na tyle na ile mu
          pozwolono.Odbieral ze szkoly, pomagal w lekcjach, zabieral na
          wycieczki, przygotowal do komunii (jego byla nie byla na zadnym
          spotkaniu w kosciele)
          Nie zostawil jej z powodu imprez u kolezanek a dlatego, ze go nie
          szanowala.
          Moj M nie jest idealem ale ojcem jest wzorowym.
          • kajda28 Re: Pytanie do eks zon i partnerek -cd. 09.10.07, 15:33
            hmm, teściowa....
            Moja też nigdy nie kłamała(chyba że dla dobra dzieci), teraz ucieka
            od swoich wnuków. Oj niewierzę już teściowym. Ale chce wierzyć że są
            inne, i wierzę że Twoja jest właśnie tym wyjątkiem.
    • magdmaz Re: Pytanie do eks zon i partnerek 08.10.07, 11:04
      Droga pani!
      Ja się nie poczuwam smile Nic nie utrudniam smile Aczkolwiek ku..ca mnie bierze, jak
      słyszę, że ojciec dzwoniąc do córki nie bardzo słucha co ONA ma do powiedzenia,
      tylko prowadzi przesłuchanie: gdzie jesteście? a gdzie dziś byliście? u kogo? a
      czy byliście w kościele? nie? a dlaczego?
      I biedne dziecko szamoczące się przy odpowiedziach, bo się akurat fajnie bawiło
      u koleżanki, tylko za bardzo biedactwo nie może się przyznać, bo zaraz będzie
      wywiad - czy mama też tam była? A czy koleżanka ma przystojnego tatusia? A czy
      aby rodzice koleżanki nie są rozwiedzeni? (oczywiście przerysowuję, droga pani).
      Dlatego proszę drogą panią o zadanie także ojcom pytania w stylu: dlaczego się,
      szanowni ojcowie, nie odwalicie od matek swoich dzieci i nie skupicie na samych
      dzieciach, ewentualnie swoich nowych dzieciach i waszych wspólnych dzieciach -
      tylko wciąż rościć sobie próbujecie prawo do wściubiania nosa w nie wasze już życie?
      Pozdr.
      • oliwija Re: Pytanie do eks zon i partnerek 08.10.07, 15:16
        ooooooooooooooooo właśnie to by,m powiedizal exowi gdybym tylko
        wiedziala gdzie aktualnie przebywa miala do niego telefon. ODWAL SIE
        ODEMNIE zajmij sie swoim nowym dzieckiem i pomysl czasami ze teoja
        córka jest juz w szkole i tez cie potrzebuje . a jrsli masz ja w
        nosie. to i od niej sie odwal i powiedz swojej next zeby nas nie
        straszyła i nie dzwoniła po północy.
Pełna wersja