O jakie alimenty wystąpić?

08.10.07, 15:17
Mój mąż znalazł sobie kochankę i zostawia mnie z dzieckiem. Nie mam
już siły walczyć o ten związek, w związku z czym odpuszczam, niech
spływa, nawet nie będę starać się o rozwód z orzekaniem o winie.

Problem mam inny. Będę samotnie wychowywać 5 letnie, niepełnosprawne
dziecko ( niepełnosprawność datowana od pierwszego roku życia,
autyzm przy jednoczesnym upośledzeniu umysłowym ). Od grudnia będę
bez pracy ( w firmie są zwolnienia grupowe, leci cały oddział ).
Najprawdopodobniej pracy nie podejmę : owszem, chciałabym pracować,
ale:
1. przedszkole, do ktorego chodzi dziecko jest czynne do godziny 17
( i jest to jedno z dłużej czynnych przedszkoli w mieście ) zatem do
sklepu pracowac nie pójdę, bo nie mam z kim zostawić dziecka (
biorąc pod uwagę pensje opiekunek nie będzie mnnie na nią stać ). Na
pomoc rodziny liczyć nie mogę - mieszkają w innym mieście
2. Jestem szalenie niedyspozycyjna, ponieważ kilka razy w tygodniu
muszę wychodzić z pracy na terapię z dzieckiem ( ośrodki czynne fdo
godziny 17 )
3. Syn często choruje, nie wiem, czy nastepny pracodawca będzie
przez palece patrzył i na zwolnienia i na wychodzenie na terapię

Syn wymaga stalej opieki neurologopedy, psychologa, pedagoga,
terapeuty SI, jest też pod opieką psychiatry i neurologa. Część z
tej terapii jest płatna. W tej chwili pobieram na syna zasiłek
pielęgnacyjny w wysokości 153 zł miesięcznie. Dziecko wymaga mojej
stalej obecności, wymaga też intensywnej rehabilitacji + pracy w
domu.

Dodatkowo mieszkanie, w ktorym teraz mieszkamy nie jest nasze -
wynajmujemy je. Koszt wynajęcia kawalerki z opłatami wyniesie mnie
około 900 zł miesiecznie. Syn obowiązkowo musi także chodzić do
pzredszkola - w celach terapeutycznych niezbędna jest mu integracja
z grupą rówieśniczą zatem płacę za przedszkole ( ponieważ ma trochę
terapii w przedszkolu, nawet jeśli będzie chodził na mniej niż 5
godz. dziennie to to, co ma jest ponad podstawę programową, zatem
muszę płacić opłatę stałą - 140 zł miesiecznie + komitet, rytmikę )
Koszt terapii jest też nie mały. Panstwowo dziecko ma np. 2 godziny
miesięcznie SI, a wskazane jest 2 tygodniowo, koszt SI za 45 min -
60 zł ) do tego dochodzą pomoce dydaktyczne, programy...

Mąż zaproponował mi 300 zł miesięcznie. zarabia ( to co
udokumentowane ) 2500 zł miesięcznie netto ( niestety całych
dochodów nie wykazuje). To nasze jedyne dziecko, mąż nie ma innych
obciażeń, nie zamierza tez żenić się z tą "panią" nawet nie zależy
mu na rozwodzie, odchodzi sobie tak po prostu.

Nie bardzo wiem, co mam zrobić. Zostaję praktycznie sama ( moi
rodzice nie chcą nas wziąć do siebie i proszę o nie udzielanie mu
wskazowek typu pogadaj z rodzicami, wytłumacz, to cię wezmą, bo moi
rodzice świetnie wiedza, jaka jest sytuacja, łacznie z tym, że mąż
ma od kilku lat kochankę, że mnie tłukł - wzywalam kilka razy
policję - i że znęcał się psychicznie i nade mną i nad dzieckiem )
bez mieszkania, bez pracy za to z chorym dzieckiem wymagającym i
czasu i pieniędzy.
    • g0sik Re: O jakie alimenty wystąpić? 08.10.07, 15:46
      W takim razie w Twoim interesie jest, żeby uzyskać rozwód z
      orzekaniem o winie...
      • ingrid_waw Re: O jakie alimenty wystąpić? 08.10.07, 16:25
        Ale po co, na siebie o alimenty nie będę zabiegać ( zresztą nawet
        gdyby, to są to małe sumy ) a sposób rozwiązania małżeństwa chyba
        nie ma znaczenia w przypadku alimentów na dziecko?
        Zresztą, o ile wiem, nawet bez orzekania, to przez jakiś okres można
        sie starać o alimenty na siebie o ile żyje się w ubóstwie - a chyba
        tak będę musiała oceniać swoją sytuację po rozwodzie. Wiem, że można
        je dostać na 5 lat i szczerze mówiąc, mam nadzieję, że przez ten
        czas coś się zmieni na lepsze...
    • nemezis_nike Re: O jakie alimenty wystąpić? 08.10.07, 16:01
      koniecznie z orzekaniem o winie. zbieraj dowody. szukaj swiadkow.
      porzucenie to juz wystarczajacy powod, a kochanka tylko go pognebia.
      jak bedziesz miala" wylaczna wine " meza to latwiej bedzie Ci
      wystapic o alimenty na siebie. ja taki pozew napisalam. z alimentami
      na dziecko i z alimentami na siebie. dodam tylko ze pracuje, ale
      zarabiam kilkakrotnie mniej niz "jeszcze maz". swiadkow i dowodow
      mam az nadto, zreszta on sie do winy przyznaje.
      • ingrid_waw Re: O jakie alimenty wystąpić? 08.10.07, 16:22
        Mój teść już zapowiedział,że będzie zeznawał przeciwko mnie,
        teściowa powiedziała,że "ma syna potwora" ale nie da mu zrobić
        krzywdy. Nie mam żadnych dowodów na zdradę ( dowiedziałam się, że
        mnie zdradza, gdyż przypadkowo - naprawdę przypadkowo, bo gdybym go
        szpiegowała, dowiedziałabym się wcześniej, a nie po 9 miesiącach
        romansu - odczytałam sms w jego komórce. Miał ich tam dziesiątki, za
        to teraz komorki pilnuje, sądzę zresztą,że komunikują się przez jego
        służbową, ma zahasłowany komputer, gg bez archiwum) dość długo ( o
        święta naiwności ) miałam nadzieję, ze nasze małżeństwo da się
        ocalić ( utrzymywał nnie w przekonaniu, że zerwał z tą "panią" ) i
        dowody zdrady nie były mi potrzebne do szczęścia. Wśród swoich
        znajomych wyrobił mi "opinię" pasożyta, który mało zarabia ( fakt,
        zarabiam w tej chwili 900 zł, ale co ja mogę powiedzieć, skoro co
        rusz wychodzę z pracy na terapię?? ) do tego jest kłótliwy i
        niezadbany ( cytat z jego koleżanki, faktycznie, po 8 godz w pracy
        przerywanej wyjściem na terapię, zakupami itp. nie wyglądam, jakbym
        właśnie wyszła od kosmetyczki ). Ma kilku przyjaciół (sic! ) ktorzy
        gotowi są zeznawać na jego korzyść ( biedny jest, strasznie go
        zaniedbywałam, zamiast obiad co dzień gotować to ja z dzieckiem w
        drugim mieście na zajęciach ). Aż za głowę się łapię, jak myślę,
        jaka zaślepiona byłam, gdy za niego wychodziłam i widziałam w nim
        ideał. Przyzam się, że boję się tego faceta, nie ufam mu, wierzę, że
        jest w stanie zrobić mi krzywdę ( pamiętam, jak powiedziałam
        policjantowi, że mnie skopał, a on skomentował: gdybym cię skopał,
        to byś już nie żyła ) wierzę, że jest w stanie zrobić wszystko, by
        udowodnić moją winę. Mało tego, wierzę, że w ramach "zemsty" jest w
        stanie wystapić o opiekę nad małym ( były już takie groźby, że mi go
        zabierze i że weźmie niańkę na cały dzień, zresztą "kobieta" którą
        sobie wybrał dzielnie mu w tym sekunduje twierdząc, że nie nadaję
        się na matkę i że jego choroba to moja wina )
        Liczę, że po rozwodzie wystapię o świadczenie pielęgnacyjne i
        rodzinne wraz z dodatkami ( wiem, pasożyt jestem na zdrowym ciele
        społeczeństwa, ale kiepsko mi idzie godzenie pracy z opieką nad
        chorym dzieckiem ) co powinno dać jakieś 600 zł. Nie wyobrażam
        sobie, że walczę z nim w sądzie: i nie stać mnie na adwokata i
        obawiam się, że nie mam argumentów. Poza tym boję się. Wolę to
        załatwić polubownie i liczyć na to, ze usatysfakcjonowany będzie
        płacił zasądzone alimenty na dziecko ( co do ktorego od jakiegoś
        czasu wykazuje wątpliwości czy na pewno jest jego dzieckiem, ale
        zapytany o badania genetyczne zmienia temat ) i nie bedzie
        kombinował jak by tu się zwolnić z pracy ( jego "kobieta" ma własne
        mieszkanie, zarabia także spore pieniądze więc sądzę, że jest w
        stanie przez jakiś czas go utrzymywać ).
        Natomiast nie wiem, o jaką kwotę alimentów wystąpić: trudno mi
        oszacować wydatki na dziecko, sporo pieniędzy idzie na rzeczy,
        których , teoretycznie, nie musi mieć: programy komputerowe ( syn
        porozumiewa się w znacznej częsci za pomocą komputera) są bardzo
        drogie, także pomoce do terapii SI są bardzo drogie i w zasadzie
        ciągle potzrebne są inne, bo ćwiczymy różne rzeczy sad Teoretycznie
        synek nie musi chodzić do przedszkola, w momencie, gdy ja nie
        pracuję, nie musi mieć polędwicy sopockiej ( je wybiorczo ) może
        jeść tanie parówki.
    • kicia031 Re: O jakie alimenty wystąpić? 08.10.07, 17:24
      Przedw wszystkim chcialabym powiedziec, ze bardzo cie podziwiam.
      jestes dzielna.
      Twoj maz to scierwo jakich malo, naprawde brak mi slow, by go
      odpowiednio dosadnie okreslic.

      Mysle, ze dla dobra dziecka powinnas jednak postarac sie zawlaczyc z
      mezem. Sprobuj poszukac prawnika ktory pomoze ci bezplatnie, chocby
      w Bentrum Praw Kobiet czy podobnej instytucji... Jesli zglaszas
      pobicie na policji, to masz juz jakies argumenty w reku dowodzace
      winy meza, moze ktos z przyjaciol czy znajomych moglby pomoc ci w
      zdobyciu dowodow zdrady?

      Nie poddawaj sie, zobacz jak duzo osiagnelas opiekujac sie synkiem,
      nie daj sie zastraszyc smieciowi, ktory ma akurat tylke jaj, by
      znecac sie nad bezbronna kobieta.

      Trzymaj sie cieplo i wierz w siebie, dasz rade!
      • ingrid_waw Re: O jakie alimenty wystąpić? 08.10.07, 22:28
        Wcale nie jestem dzielna. Jestem przerażona, zagubiona i najchętniej
        przespałabym to wszystko. Chciałabym obudzić się już w nowej
        rzeczywistości, ale już pewnej, gdzie wszystko jest wiadome,
        poukładane.

        Co do określenia pana, z którym jeszcze dzielę mieszkanie, to sądzę,
        że zrobił mi taką "rekalmę" wśród wielu ludzi, że to ja wychodzę na
        potwora. Ma taką "przyjaciółkę" która stwierdziła, że zdrada to nic
        złego, szczególnie w sytuacji, gdy małżonka nie spełnia oczekiwań i
        przytyła. Nic dodać nic ująć.

        Pobicia na policję nie zgłaszałam. Dwa razy podczas awantury (
        dochodziło do rękoczynow ) zadzwoniłam na POlicję, z prośbą o
        interwencję. dwa razy gdybym na Policję rzeczywiście musiała liczyć,
        to by mnie zabił bo Policja nie dojechała. Po awanturze ( udalo mi
        się wyjść z domu )zadzwoniłam na Policję mówiąc, że już nie ma
        potrzeby przyjeżdzać.
        Zresztą ... nie mam ani sił ani ochoty wywlekać spraw przed obcymi
        ludzmi, szczególnie, że nie mam żadnej gwarancji, że ktoś mnie
        zrozumie...
        • oliwija Re: O jakie alimenty wystąpić? 09.10.07, 08:13
          ingrid_waw napisała:

          Ma taką "przyjaciółkę" która stwierdziła, że zdrada to nic
          > złego, szczególnie w sytuacji, gdy małżonka nie spełnia oczekiwań
          i
          > przytyła. Nic dodać nic ująć.
          >
          co to za przyjaciólka. ????????

          a co do oczekiwań? cóż facet który zdradza dlatego ze jego zona
          partnerka przytyła i nie spełnia jego oczekiwań bo nie jest
          anorektycznym chudzielcem to gad. jak mozna tak traktowac kobietę.
          Jeśli facet naprawde kocha to kila kilogramów w tę czy w te nie ma
          znaczenia.
        • kicia031 Re: O jakie alimenty wystąpić? 09.10.07, 16:17
          Ma taką "przyjaciółkę" która stwierdziła, że zdrada to nic
          > złego, szczególnie w sytuacji, gdy małżonka nie spełnia oczekiwań
          i
          > przytyła. Nic dodać nic ująć.

          Mysle,ze byloby cudownie, gdyby ta przyjaciolka pojawila sie w
          sadzie i wyglosila taki wlasnie poglad. I jeszcze pare podobnych
          osob. Na pewnio zrobi to wrazenie na sadzie i wplu=ynie na jego
          oglad smiecia i jego postepowania.

          Poszukaj pomocy prawnej. Masz wszystkie atuty w reku, no moze
          jeszcze nie w reku, ale w poblizu reki.
          reklama meza sie nie przejmuj, wyrok wydaje sad a nie znajomi.

          Ja w ciebie wierze dziewczyno!
    • pelagaa Re: O jakie alimenty wystąpić? 08.10.07, 18:35
      Ja rowniez bede Cie motywowac do walki o orzeczenie winy meza i o
      alimenty na dziecko i na siebie. Sadze, ze przy tak ciezko chorym
      dziecku powinnas tak wlasnie postapic. Grozbami przejecia opieki nie
      przejmuj sie, zaden sad mu jej nie przyzna, szczegolnie jesli masz
      dowody w sprawie znecania sie (interwencje policji) i ktos z Twoich
      znajomych zezna, ze facet ma romans. Moze jakies fotki? Nie wierze,
      ze facet bedzie jakos szczegolnie sie kryl z nowa lala.
      Sadze, ze mozesz wnioskowac o alimenty w kwotach: 1000 zl na dziecko
      i 500 zl na siebie. Albo i wiecej, jesli sadzisz, ze facet nie
      wykazuje wszystkich swoich dochodow. Mozesz sie powolywac na
      dotychczasowy standard zycia. Jak do tego doliczysz zasilek
      pielegnacyjny, rodzinny i inne dodatki, ktore sie naleza
      niepracujacej matce dziecka niepelnosprawnego, to moze jakos uda Wam
      sie godnie przezyc.
      Powodzenia!
      • madziulec Re: O jakie alimenty wystąpić? 08.10.07, 18:43
        Przy podobnych relacjach dostalam 800 zl na dziecko i to facet zarabial jak go sad podsumowal co najmniej 5000 netto i probowal oszukac sad, ze dostaje 1400...
        Tez dziecko rehabilitowane, tez z orzeczeniem (juz przedstawionym na sprawie o alimenty)..., z kilkoma zespolami i wymagajace opeiki rowniez kilku lekarzy.

        Oczywiscie ja nadal uwazam, ze wszystko zalezy od sedziego - to sa tylko ludzie.
        Zycze Ci, bys dostala jak najwiecej, bo wiem ile takie dziecko wymaga pracy i ile czasu...
      • oliwija Re: O jakie alimenty wystąpić? 08.10.07, 19:42
        jest takie cos w prawie rodzinnym ze dziecko po rozstaniu sie
        rodzicow jeśli zostaje z mamą nie moze zyc ponizej poziomu zzycia
        ojca. jesli jego stac na fiu bzdziu to niech płaci na dzieco. jeśli
        uważa ze nie jego zawnioskuj niech to udowodni. znajdz swiadkow na
        to ze to glownie ty sie zajmujesz dzieckiem. wnioskuj o 1000 - 1500
        na dziecko tym bardziej ze jest niepelnosprawne.pokaz dokumenty
        potwierdajace ile kosztuje cie rehabilitacja dziecka, dojazdy,
        przedszkole..... itd. Walcz.Nie daj sie bede cie wspierac
        • madziulec Re: O jakie alimenty wystąpić? 08.10.07, 20:49
          Udowodnij, ze utrzymanie dziecka kosztuje 3000 zl.
          Jak pisalam to an tym forum wysmiano mnie wink)))
          • mokrasa Re: O jakie alimenty wystąpić? 08.10.07, 22:25
            Przecież to nie tak trudno udowodnić. Ja wydaję około 3500 (dużo z tej kwoty to
            na nianie) i tak wykazuje w sądzie
            • chalsia Re: O jakie alimenty wystąpić? 08.10.07, 23:32
              mokrasa napisała:

              > Przecież to nie tak trudno udowodnić. Ja wydaję około 3500 (dużo z
              tej kwoty to
              > na nianie) i tak wykazuje w sądzie

              mam tak samo
      • ingrid_waw Re: O jakie alimenty wystąpić? 08.10.07, 22:38
        Gdzieś tu doczytałam się, że sąd powinien przyzanć dziecko osobie,
        ktorą stać na wychowanie tegoż dziecka.

        zastanawiam się zresztą, czy sąd, podobnie jak tatuś, nie każe mi
        iść do pracy, bo przecież wiele matek ma niepełnosprawne dzieci i
        jednak pracuje.

        Miałam dziś "konstruktywną" rozmowę z mężem. Usiłowałam z nim
        porozmawiać, przedstawić swoje argumenty. ale nie da się, no nie da,
        albo ja nie umiem z nim rozmawiać. Podsumowanie rozmowy brzmiało
        tak: ty kombinujesz, jak mi najwięcej ukraść, ja żebyś mi jak
        najmniej ukradła. I dodał, że nie chciał " tego dziecka" i że to
        powinien być argument dla sądu: on nie chciał ( a zrobił przypadkiem
        i pod wpływem impulsu a w ogolne to jest nie jego ) więc nie płaci,
        ja chciałam więc mam i niech się martwię. jakoś jego logika mnie nie
        przekonuje.

        Faktycznie postaram się odszukać jakieś bezpłatne porady prawne i
        zapytam, co mogę zrobić...
        • madziulec Re: O jakie alimenty wystąpić? 08.10.07, 23:03
          Ja mialam w sadzie uklad taki, ze facet, ktory przy kazdej probie przemocy mial wzywana policje (wiec konczylo sie to raczej roznie) udowadnial, ze jednak policja klamie, a ja to zmyslam i pewnie jeszcez sfalszowalam policyjne interwecje i zakradlam sie na policje i tam je zlosliwie temu biednemu niewinnemu czlowiekowi podrzucilam.

          Sad temu biednemu facetowi jakos do konca nie chcial uwierzyc. Ale nie ulega watpliwosci, ze na wiele osob, a szczegolnie urzednikow panstwowych dziala tzw. magia papierka. Im wiecej zaswiadczen masz, im wiecej dowodow masz (ale nie takich ustnych tylko mocnych, lekarskich na przyklad, w tym orzeczenie o niepelnosprawnosci dla dziecka - nie wiem czy masz) tym na Twoja historie patrza przychylniej, a na slowa tej drugiej strony z dystansem.
          Bo ogolnie nikt nei jest obecny podczas waszych rozmow, wiec on spokojnie wyprze sie slow, ze nie chcial dziecka, wyprze sie wieksosci w ogole niemilych rzeczy, bedzi egral milego pana pod krawacikiem.. Standard..
          A Ty bez solidnych podstaw, nawet z setkami rachunkow wyjdziesz tylko na .. przepraszam idiotke.
          Aha - moje zdanie tez jest takie. Jesli pokazesz sporo takich rachunkow to moze sie oakzac, ze sad stwierdzi, ze Ciebie na to stac, a jego nei, wiec Tobie mimo wszystko da "wiecej" z kosztu utrzymania dziecka.
          Mi np. "dano" 51%, cala opieke nad dzieckiem... Ot, przewrotnosc systemu sadowniczego ;P
    • burza4 Re: O jakie alimenty wystąpić? 09.10.07, 16:10
      widzisz, teraz może nie będziesz występować o alimenty na siebie.
      Jednak jeśli rozwód byłby z winy męża - będziesz mogła o nie
      wystąpić nawet za 30 lat (o ile nie wyjdziesz ponownie za mąż), a
      nie wiesz, czy wtedy nie będą ci potrzebne.

      masz niepełnosprawne dziecko. W związku z tym - bardzo ograniczone
      możliwości rozwoju zawodowego, kariery, czy lepszej pracy. Kiedyś
      tam, na stare lata - będzie to zapewne skutkować bardzo marną
      emeryturą. A twój eks wówczas może np. zarabiać krocie, a ty ktora
      poświęcisz życie opiece - będziesz przymierać głodem.

      dlatego dziewczyny doradzają orzekanie o winie. W sytuacji, którą
      opisujesz - to raczej jemu na rozwodzie zależy, wykorzystaj ten
      fakt, nie dawaj mu rozwodu na tacy. Policja ma adnotacje o
      interwencji - weź kopię, postaraj się znaleźć inne dowody - jeśli
      jemu na rozwodzie zależy - to być może się przyzna, żeby nie
      opóźniać.

      PS. alimenty na żonę wcale nie muszą być groszowe. Udokumentowane
      zarobki mogą być niskie, ale to nie jedyna rzecz, jaką sąd bierze
      pod uwagę. Znajomy miał zasądzone 1,5 tys. na niepracującą żonę,
      choć dochodów wysokich nie wykazywał, sąd oparł się o informacje na
      temat standardu jego życia, wziął pod uwagę gdzie mieszka, jakim
      samochodem jeździ i gdzie spędza wakacje. Notabene jego eks nie
      pracowała nigdy, a dziecko jest na studiach, mimo tego takie
      alimenty otrzymała.
      • ingrid_waw Re: O jakie alimenty wystąpić? 09.10.07, 19:05
        burza4 napisała:

        > widzisz, teraz może nie będziesz występować o alimenty na siebie.
        > Jednak jeśli rozwód byłby z winy męża - będziesz mogła o nie
        > wystąpić nawet za 30 lat (o ile nie wyjdziesz ponownie za mąż), a
        > nie wiesz, czy wtedy nie będą ci potrzebne.

        Może masz rację, nie wybiegam tak daleko w przyszłość. Nie wiem,
        jaka ona będzie, nie wiem, co będzie za rok. Rok temu moje dziecko
        nie mówiło ani słowa, teraz mówi : mama kocham smile
        >
        > masz niepełnosprawne dziecko. W związku z tym - bardzo ograniczone
        > możliwości rozwoju zawodowego, kariery, czy lepszej pracy. Kiedyś
        > tam, na stare lata - będzie to zapewne skutkować bardzo marną
        > emeryturą. A twój eks wówczas może np. zarabiać krocie, a ty ktora
        > poświęcisz życie opiece - będziesz przymierać głodem.
        >
        > dlatego dziewczyny doradzają orzekanie o winie. W sytuacji, którą
        > opisujesz - to raczej jemu na rozwodzie zależy, wykorzystaj ten
        > fakt, nie dawaj mu rozwodu na tacy.

        W tym fakt, że jemu na rozwodzie nie zależy. O ile wiem, nie
        zamierza żenić się z ową damą, będą żyć " na kocią łapę". Papierek
        mu do niczego nie potrzebny.

        Policja ma adnotacje o
        > interwencji - weź kopię, postaraj się znaleźć inne dowody - jeśli
        > jemu na rozwodzie zależy - to być może się przyzna, żeby nie
        > opóźniać.
        >
        > PS. alimenty na żonę wcale nie muszą być groszowe. Udokumentowane
        > zarobki mogą być niskie, ale to nie jedyna rzecz, jaką sąd bierze
        > pod uwagę. Znajomy miał zasądzone 1,5 tys. na niepracującą żonę,
        > choć dochodów wysokich nie wykazywał, sąd oparł się o informacje
        na
        > temat standardu jego życia, wziął pod uwagę gdzie mieszka, jakim
        > samochodem jeździ i gdzie spędza wakacje.

        No to u mnie to nie przejdzie. Jeszcze mąż nie ma mieszkania, nawet
        samochód ( stary lanos ) jest służbowy. Jedyne, co ma cenne to
        zestaw audio smile Dużo pieniędzy ( ale nie mam pojęcia, ile , na moje
        realia dużo ) ma zaiwestowane w fundusze jakieś tam i akcje.

        Ależ utrudniam, co? I szukam , szukam jak by tu pokazać, jaka
        jestem słaba a on silny suspicious A poważnie, to staram się brać pod uwagę
        najgorszy scenariusz: chyba mam do tego prawo, moje życie ostatnimi
        laty to pasmo samych klęsk i niepowodzeń. Wolę myśleć, że coś się
        nie uda niż zakładac, że uda się na pewno.
        • chalsia Re: O jakie alimenty wystąpić? 10.10.07, 00:16
          > zestaw audio smile Dużo pieniędzy ( ale nie mam pojęcia, ile , na
          moje
          > realia dużo ) ma zaiwestowane w fundusze jakieś tam i akcje.
          >

          sąd na Twój wniosek ,oże sprawdzić fundusze inwestycyjne - połowa Ci
          się należy w przypadku podziału majątku przy/po rozwodzie.

          > najgorszy scenariusz: chyba mam do tego prawo, moje życie
          ostatnimi
          > laty to pasmo samych klęsk i niepowodzeń. Wolę myśleć, że coś się
          > nie uda niż zakładac, że uda się na pewno.

          to zamiast myśleć, ze cos się nie uda, zacznij myśleć co zrobić w
          sytuacju GDYBY się nie udało, co zrobić by nie dopuścić do tego, że
          się nie uda.
          Niby niewielka różnica - ale w rzeczywistości - kolosalna.
          I w takim razie weź pod uwagę, to co napisała Ci Burza w kwestii "co
          będzie w wielu emerytalnym w kontekście orzekania winy".
        • burza4 Re: O jakie alimenty wystąpić? 10.10.07, 15:42
          ingrid_waw napisała:

          > No to u mnie to nie przejdzie. Jeszcze mąż nie ma mieszkania,
          nawet > samochód ( stary lanos ) jest służbowy. Jedyne, co ma cenne
          to > zestaw audio smile Dużo pieniędzy ( ale nie mam pojęcia, ile , na
          moje > realia dużo ) ma zaiwestowane w fundusze jakieś tam i akcje.

          ale ty nadal patrzysz na to z dzisiejszej perspektywy!

          za rok twój mąz może zarabiać 15 tysięcy, albo mieć mercedesa!
          w przypadku rozwodu bez orzekania o winie - masz również prawo do
          alimentów na siebie, ale ograniczone czasowo do 5 lat po rozwodzie i
          należne w przypadku jeśli znalazłabyś się w niezawinionym ubóstwie.

          w przypadku orzekania o winie - prawo do alimentów masz bezterminowo
          (o ile nie wyjdziesz ponownie za mąż) - i nie ma przesłanki ubóstwa,
          wystarczy pogorszenie stopy życiowej związane z rozwodem, o co u
          ciebie nietrudno.
Pełna wersja