fionka1111
15.10.07, 23:20
witam
moj maz wlasnie sie wyprowadzil,nie mozemy sie dogadac,
ja nie pracuje od 5 lat wychowuje dzieci,mamy mieszkanie na raty,on
powiedzial ze nie bedzie mnie wiecznie utrzymywal rat tez placic
nie bedzie .powiedzial ze mieszkanie trzeba sprzedac splacic kreyt a
reszta sie podzielimy.Tylko za reszte ja sobie nie kupie nawet
rudery a on moze mieszkac u matki jak go zapytalam co zemna i
dziecmi powiedzial ze dzieci moze zabrac a ja to go nieobchodz.
juz od dawna nie mozemy sie dogadac kiedys bardzo go kochalam ale on
lubi wypic i tyle riznych przykrosci mi zrobil ze juz nie moge go
kochac.nie wiem jak to bedzie.co mam zrobic?
prosic zebysmy setny raz probowali byc rodzina ,gdzie mam sie
podziac z dziecmi.chce mi sie wyc .kiedys mialam dobra prace
zrezygnowalam dla dzieci a on mowi ze to moj problem.
ale jak pomysle ze mialabym spedzic reszte zycia z nim to nie chce
mi sie zyc,ale jak zyc bez niego?