dolfin84
19.10.07, 11:20
Witam, jestem nowa na tym forum, niedawno rozstalam sie z ojczulkiem
mojego synka. synek ma 5 miesiecy a ten uparl sei ze bedzie go
zabieral do siebie na pare godzin, karmie malego piersia wiec nie
wiem jak on to widzi. nie zgodzilam sie na to, powiedzialam ze moze
przyjezdzac do mnie ( samochodem to 10 min.) lub ja moge z malym
przyjezdzac do niego. On kategorycznie sie nie zgodzil i zastraszyl
mnie sadem.
Moje pytanie brzmi czy sad jezeli dojdzie do rozprawy przyzna mu
takie prawo???ze bedzie mogl malego samego zabierac ode mnie???jak
wygladaja takie rzeczy??? i jak dlugo niej wiecej ciagna sie takie
sprawy???
Prosze o pomoc