drugie urodziny:))

19.10.07, 16:23
wczoraj mój synek obchodził drugie urodzinkismile)
było milutko, mnóstwo śmiechu, szampan bez procentów, torcik, goście....
mój nowy (od prawie roku) facet
tylko mam mimo wszystko jakiś żal, że tata zapomniał po raz kolejny o
alimentach i życzeniach a przecież urodziny mają tego samego dniasad(
pewnie za dużo oczekuję przecież lojalnie uprzedził mnie, że nie będzie
kontaktował się z dzieckiem bo nie może, płacił też nie będzie bo nie ma kasy
tylko jakoś tak mi smutno bo synek to mój największy skarb i nie moge się z
tym pogodzić mimo, że bardzo się staram
może Wy mnie zrozumiecie
    • kajda28 Re: drugie urodziny:)) 19.10.07, 18:07
      Pewnie że rozumiemy.
      Ja pamiętam drugie urodziny mojej córy: ona, synek, ja i dziadek.
      Dwie świeczki w kawałku kupionego ciasta. Nie miałam ani siły ani
      ochoty piec tort i zaprosić dodatkowo mojej siostry. Ledwością
      powstrzymywałam łzy jak zdmuchiwała świeczki. Trzecie urodziny też
      odbyły się bez taty, ale juz z tortem i gośćmi.
      Tak już musi być, nie ma sensu poszukiwania przyczyn.
      • oliwija Re: drugie urodziny:)) 19.10.07, 19:21
        a ja powiem tak. ja cieszyłam sie z kazdych urodzin , które odbyły
        sie bez taty. 1,2,3 to był dramat. tatus narobil sobie i dziecku
        wstydu. mimo ze nie było trunków z procentami spil sie nie wiadomo
        czym. na 2 zapaskudził gosci i dziecko.... fuj....
        na 6 urodziny 9 juz nie był z nami) przyszedł 2 dni wczesniej
        powiedzial ze nie ma czasu bo ma nowa dziewczyne i ciekawsze
        zajecia. przyniosł gre nawet nie poczekał az dziecko rozpakuje. no i
        klops bo jak mała wyjeła pudełko z torby to w srodku było jeszcze
        jedno małe pudełko. przeznaczone tylko dla dorosłych... jak ja to
        mowie srodki ochrony roslin czyli prezerwatywy. tylko ja ich nie
        widziałam. mała rozpakowała i myslaął ze to balony..... tylko jej
        smierdziały i wtedy sie wydało. ojczylek sie wróił po swoja własnośc
        i zrobił dziecku awanture ze smiala ruszyc!!!! . no i teraz jestem
        pewna ze obecnosc taty nie jest nam niezbedna. urodziny te prawdziwe
        sie odbyły bez taty jego matki i było super. Moja córka była bardzo
        szczęsliwa. następne tez bez ich obecnosci i jakiego kolwiek
        kontaktu. za to wsród przyjaciół w figloraju. naprawde jesli
        ojczulek ma sie tak zachowywac to lepiej zeby go nie było. ja
        naprawde nie załuje ze ojciec mojej córki sie z nami nie
        kontaktuje. mamy spokój.
        • obiwe Re: drugie urodziny:)) 19.10.07, 21:15
          Olac dupkow, nie ma sie co przejmowac. Oni kiedys zostana sami jak
          palec, bo nowa dziewczyne, zone czy kochanke mozna miec, ale ona
          zawsze moze odejsc, a dzieci sa na zawsze tylko to nie ich dzieci
          tylko nasze i bardzo dobrze, ze nam sie nie wtracaja i nie
          przychodza i nie paskudza.
    • megaa Re: drugie urodziny:)) 19.10.07, 22:20
      ja poprosilam tate mojego synka aby pamietal o waznych dla Malego
      datach i aby wlasnie w takich dniach sie pojawial. Musze przyznac ze
      przyjezdza (nie na dlugo oczywiscie bo on jest zawsze zapracowany i
      przy okazji zmeczony). Nie bierze za to udzialu w rodzinnych
      uroczytosciach bo wtedy zadna ze stron nie czulaby sie milo. Czyli
      po przypomnieniu wpada na godzinke w dzien urodzin, mikolaja, dzien
      dziecka itp. ale przy torcie go juz nie ma. Nie jest to napewno
      komfortowa sytuacja.
      Jedno wiem napewno, nie robi tego bo kocha Malego ale z poczucia
      obowiazku. Smutne
    • alexa-75 Re: drugie urodziny:)) 19.10.07, 22:47
      Rozumiem Cię doskonale. Z jednej strony żal, że urodziny bez ojca.
      Dziecko potrzebuje kontaktu z obojgiem rodziców. Ale jeśli jedno z
      nich tego nie chce, to nie można wymuszać. Może facet kiedyś to
      zrozumie, ale będzie już za późno... Ale z drugiej strony - jeśli
      urodziny miałyby być nieudane (kłótnie, pretensje, wyrzuty, głupie
      teksty), to może i lepiej że bez niego.
      Kiedyś mój ex nie chciał przyjechać do chorego synka, bo powiedział
      że umówił się ze znajomymi. Powiedziałam mu, że kiedyś będzie stary
      i chory i może zadzwoni do syna żeby przyjechał go odwiedzić i żeby
      się nie zdziwił, jak syn mu odpowie, że nie może bo umówił się ze
      znajomymi. Myślisz, że podziałało? Nie, i tak nie przyjechał.
      Czasem próbuję zrozumieć tego drugiego rodzica, który zostawia
      dziecko i sam pozbywa się kontaktu z nim, ale jakoś nie potrafię...
      • oliwija Re: drugie urodziny:)) 20.10.07, 08:28
        alexa-75 napisała:

        > > Kiedyś mój ex nie chciał przyjechać do chorego synka, bo
        powiedział
        > że umówił się ze znajomymi. Powiedziałam mu, że kiedyś będzie
        stary
        > i chory i może zadzwoni do syna żeby przyjechał go odwiedzić i
        żeby
        > się nie zdziwił, jak syn mu odpowie, że nie może bo umówił się ze
        > znajomymi. Myślisz, że podziałało? Nie, i tak nie przyjechał.
        u mnie było podobnie.
        mała była chora nawet w szpitalu. a on na to ze przeciez pracuje i
        nie ma czasu. kurza twarz przeciez odwiedziny sa cała dobe
        szczególnie dla rodziców!!!!! ale to nie wszystko. przypomniałam mu
        wtedy jak jeszcze bylismy niby szczesliwa rodzinka, maął miala około
        roku była chora z gorączka lezała w lóżeczku. on wyszedł do pracy i
        szedła głupek przz park (to był chyba listopad albo grudzień wiec o
        7 rano było jeszcze ciemno) zaczepiło go dwóch wyrostkow z prosba o
        papierosa a ten dupek zamiast im dac powiedzial zeby sie od... to go
        stłukli. dowlókł sie do pracy zadzwonił do mnie zebym mu przywiozła
        ciuchy i nie zważał na to ze dziecko jest chore. Ale ja głupia
        zapakowałam malą do taksówki i pojechałam do niego. a ten dupek
        nawet dziekuje nie powiedział. nie chciał isc na policje aby ich
        szukali. tak z perspektywy czasu mysle ze szkoda ze wtedy mu
        porzadniej nie wtłuki.Ale to moje przemyslenia ... gdyby wiedziała
        ze zachowa sie tak jak sie zachował.... gdyby człowiek wiedzial ze
        sie przewróci to by sie połozyłhe he
    • alexa-75 Re: drugie urodziny:)) 19.10.07, 22:47
      Acha! I jeszcze wszystkiego najlepszego dla synka! Spóźnione, ale
      szczere życzenia!!!
Pełna wersja