Poznanie Ojca po 18 latach........

22.07.03, 10:46
Rozwiodłam się gdy moja córka była malutka.
Od zawsze wiedziałam,że obecność ojca jest wskazana,
choćby krótka i sporadyczna.Jednak były mąż wyprowadził się do swoich rodziców
w drugi koniec Polski i zerwał z nami kontakt.Początkowo wysyłałam zdjęcia
córki ale z braku odzewu przestałam.Mijały lata.Z córką rzadko rozmawiałam o
tacie.Wiecie jak to jest,człowiek chce i musi być i mamą i tatą...
Zawsze chciałam żeby córka poznała swojego ojca.
Ja byłam wychowywana tylko przez ojca.Poznałam swoją mamę i chociaż bardzo
mało i krótko ją znałam dobrze,że chociaż tyle bo mam punkt odniesienia w
określaniu swojej tożsamości.Córka ma prawie 18 lat.Chciałabym aby poznała
ojca choć chyba ona nie chce.Są wakacje,będziemy w miare niedaleko od miejsca
jego zamieszkania.Jak sobie z tym poradzić.Mój ostatni kontakt to napisanie
listu z prośbą o wyrażenie zgody na paszport(bez odzewu).Jak mogę
zorganizować to spotkanie?Bardzo proszę o pomoc.
B.
    • aagn Re: Poznanie Ojca po 18 latach........ 22.07.03, 11:30
      Witaj, hmmmm córka jest już prawie dorosła, jeśli nie chce poznać ojca, to po
      co ją do tego "zmuszać". Może za pół roku sama z własnej woli będzie chciała go
      poznać i sama mu to zaproponuje?. Pozdrawiam Agn.
      • baha42 Re: Poznanie Ojca po 18 latach........ 22.07.03, 11:40
        Mam z córką dobry kontaktsmile
        ale czy nie bedzie miała do mnie kiedyś pretensji o brak kontaktu z ojcem.Ja od
        zawsze wiedziałam,że lepszy jest dom "tylko" z mamą niż z np.z pijącym i nie
        dbajacym o rodzinę ojcem.
        Nawet przy super układach z dzieckiem nie wiemy co czasem myśli jeżeli nie chce
        nam o tym powiedzieć.Jest dorosła ale wiem że swego czasu miała do mnie żal,że
        nic jej nie mówię o tacie-a nigdy nie pytała.
        Basia
        • aagn Re: Poznanie Ojca po 18 latach........ 22.07.03, 19:59
          hej, Cóż, Ty najlepiej ocenisz sytuacje, Znasz swoją córke najlepiej. JA nie
          mogę Tobie nic poradzić, bo prawdę mówiąc omawiana sytuacja pewnie czeka i
          mnie. Jedynie co mogę powiedzieć, to to, że mam koleżanke ( ma ona terez 28lat)
          jej rodzice rozeszli się , gdy ona miała, 3 latka, wprawdzie jej ojciec
          mieszkał w tym samym mieście,(kontakty były praktycznie żadne) i ona sama go
          mogła ocenić( bez złości). Nie chciała i do tej pory nie chce mieć z nim
          żadnych kontaktów. Nie wiem może porozmawiaj z córką, to jak to odbierasz, np.
          daj do przeczytania wwój post...... Pozdrawiam .Agn.
        • stynka Re: Poznanie Ojca po 18 latach........ 29.07.03, 15:47
          Jeśli masz dobry kontakt z córką, to po prostu powiedz jej, co Cię gnębi.
          Powiedz, że boisz się o to, czy kiedyś nie będzie Ci miała za złe faktu, iż nie
          próbowałaś bądź za słabo próbowałaś umożliwić jej kontakty z ojcem. Jest już
          dorosła.
          Jednakże nic na siłę! Mam koleżankę, która w ogóle nie znała ojca. Ojciec żył
          byle jak aż w końcu zmarł, bez poznania córki. Dziewczyna jest dorosła, ma
          męża, duże dzieci. Żyje normalnie. Brak znajomości z ojcem nie wpłynął ujemnie
          na jej życie. Może Twoja córka też potrafi sobie z tym świetnie poradzić? Oby
          tak było! Ale na to pytanie tylko ona Tobie odpowie.

          Pozdrawiam gorąco,
          stynka
Pełna wersja