zabieranie dzieci przez ojca

25.10.07, 11:49
napiszcie jak sobie radzicie kiedy wasz byly M.zabiera dzieci do
siebie.Mnie to narazie załamuje na samą myśl.Powiedzial, że będzie
zabierałje gdzie chce i nic mi do tego.
    • kasia.sal Re: zabieranie dzieci przez ojca 25.10.07, 14:17
      To bardzo trudna sytuacja . Moje zdanie jest takie ze jezeli rodzice sie
      rozwiedli to dzieci powinien wychowywac jeden tylko bo tak to jest dosłownie
      takie rozrywanie i zle to wpływa na psychike dziecka . Ja wniosłam o zmiane
      kontaktow zeby były maz nie zabierał do swojego domu dziecka ( Moj ex zabiera
      syna na cały wykend) . I dodam ze lubi od czasu do czasu zajzec sobie do
      kieliszka . Pozdrawiam
      • kajda28 Re: zabieranie dzieci przez ojca 25.10.07, 16:58
        > To bardzo trudna sytuacja . Moje zdanie jest takie ze jezeli
        rodzice sie
        > rozwiedli to dzieci powinien wychowywac jeden tylko bo tak to jest
        dosłownie
        > takie rozrywanie i zle to wpływa na psychike dziecka . Ja wniosłam
        o zmiane
        > kontaktow zeby były maz nie zabierał do swojego domu dziecka ( Moj
        ex zabiera
        > syna na cały wykend) . I dodam ze lubi od czasu do czasu zajzec
        sobie do
        > kieliszka . Pozdrawiam

        Ciekawe jakbyś się czuła jakby sąd przyznał dziecko ojcu a ty nawet
        nie mogłabyś go odwiedzać.
        Jeżeli ktoś pije alkohol nie oznacza że upije sie jak będzie miał
        dziecko w domu. Przyznaje że sama jak dzieci szły spać to piłam
        alkohol, czasami wracałam w nocy pijana z dyskoteki, niania szła do
        domu ja sama z dziećmi zostawałam, tzn. że jestem złą matką i
        powinno mi się zabrać dzieci?
        Rozumiem że niektórzy mogą być nieodpowiedzialni, ale już samo to że
        chcą przebywać z dziećmi znaczy że je kochają i starają się. Dzieci
        płodzą dwie osoby, i one same potrzebują taty i mamy w tym samym
        stopniu.
        Jeżeli uważasz że Twoje dziecko jest "rozrywane" to postaraj się aby
        tak nie było. Staraj sie przynajmniej dobrze udawać radość że
        dziecko idzie do taty na noc czy na spacer, słuchaj uważnie co tam
        robiło i się ciesz że i tam było mu dobrze - w końcu to nie ono
        zawiniło że rodzice mieszkają oddzielnie.
        • obiwe Re: zabieranie dzieci przez ojca 25.10.07, 20:54
          Dziecko powinno miec kontakt z ojcem. Ja bardoz boleje nad tym, ze
          stary nie odwiedza mojej dzidzi, juz nie mowiac o zabieraniu jej.
          Pomysl o tym optymistycznie - on zabiera dziecko a Ty masz troche
          czasu tylko dla siebie, kolezanki, kolegi ...
          • onlymybaby Re: zabieranie dzieci przez ojca 25.10.07, 22:36
            mnie nie długo też czeka oddawanie dzidzi tatusiowi.. i powiem
            szczerze że przeraża mnie ta myśl.nie wyobrażam sobie tego ze tatus
            bedzie mi malude zabierał ! wole nie miec czasu dla siebie i
            koleżanek ale dziecko mieć przy sobie i nie obawiać sie że jakaś
            krzywda sie mu dzieje kiedy ja tego nie widze.
            nie spodziewalam sie ze znajde sie kiedykolwiek w takiej sytuacji że
            bede musiala myślec wogle o tym ze z tatusiem dziecka nie bede
            tworzyć rodziny. no ale ..niestety...nie zawsze ma sie wpływ na
            swoja przyszłość .przykre.no ale co zrobic.
            • megaa Re: zabieranie dzieci przez ojca 26.10.07, 09:58
              a czy gdybyscie mieszkali razem rowniez balabys sie puscic dziecko z
              ojcem sam na sam na spacer? Nie przesadzaj, to jest jego ojciec i
              jezeli jest odpowiedzialnym, normalnym facetem nic sie dziecku nie
              stanie. Pomysl ze to czas dziecka i nie mozesz ograniczac mu tego
              tylko z powodu swoich zalow czy rozgoryczenia bo nie ulozylo wam sie
              wspolne zycie.
              I czy jestes pewna ze nie uslyszysz pretensji od swojego dziecka za
              kilka lat ze swiadomie utrudnialas im kontakty.
              Takiego wybralas dziecka ojcu, to ze wam sie nie ulozylo nie oznacza
              ze nie sprawdzi sie jako ojciec.
    • danagr Re: zabieranie dzieci przez ojca 26.10.07, 00:24
      to nie jest tak do konca, ze on moze zabierac kiedy chce i tobie nic do tego.
      Twoja dobra wola bedzie dawanie mu dziecka, jak jego placenie na nie jesli nie
      macie sadownie ustalonych kontaktow. Jestem przeciwniczka wciagania w konflikty
      dzieci, miedzy rodzicami dlatego nie stawaj okoniem jak tata chce je wziac, po
      jakims czasie moze mu sie samemu odwidziec i bedziesz miala problem z glowy,
      wyluzuj i przeczekaj, chyba, ze jest skrajnie nieodpowiedzialny i moze dziecku
      zrobic krzywde to sprawa wyglada inaczej.
      Masz pelne prawo wiedziec gdzie dziecko przebywa i egzekwuj to, probuj dogadac
      sie z nim co do kontaktow.
      Zawsze na poczatku panowie stawiaja sie jak koguciki, a jak troche ochlona to
      jest inna gadka. Dobrze napisala obiwe, wykorzystaj czas kiedy nie masz malucha
      dla siebie.
      Mnie na poczatku nie bylo latwo, balam sie czy tata da sobie rade, jak maly
      znosi tylko jego towarzystwo bez mamy, ale jak widzialam, ze syn jest zadowolony
      z czasu spedzonego z tata to i mnie bylo lzej znosic jego nieobecnosc, wrecz
      ubolewam, ze tata tak malo poswieca mu czasu chodz wiem, ze moglby wiecej, ale
      nie mam na to wplywu.
      • kasia.sal Re: zabieranie dzieci przez ojca 26.10.07, 14:10
        Tak ja nigdy nie mowie mojemu dziecku jakiego ma ojca , wrecz przeciwnie mowie
        mu ze ojca ma jednego i musi go kochac bezwzgledu jaki jest i moj syn go kocha .
        Nie pozbawiam go całkowicie kontaktow tylko chce zeby jezdził do dziecka do domu
        bo tak bedzie bezpieczniej ,bo tak bede miała pełna kontrole ,mysle ze moze
        wkoncu zrozumie ze zycie nie polega na walce jak jest dziecko tylko na wspolnym
        realizowaniu jego marzen nauki , rozmowy z nim itd. A na dzien dzisiejszy
        poprostu nie widzie innej mozliwosci . Bardzo bym chciała zeby były maz sie
        zmienił zeby wreszcie zrozumiał na czym polega zycie ,ze dziecko jest
        najwazniejsze ,ze musi jesc , miec buty , ksiazki , smakolyki i zabawki , ze jak
        jest chore to trzeba w nocy nie spac tylko czuwac przy nim , chce zeby to
        zrozumiał ja od niego nic niechce tylko tyle czy to jest az tak wiele?
        • kajda28 Re: zabieranie dzieci przez ojca 26.10.07, 14:49
          > Tak ja nigdy nie mowie mojemu dziecku jakiego ma ojca , wrecz
          przeciwnie mowie
          > mu ze ojca ma jednego i musi go kochac bezwzgledu jaki jest i moj
          syn go kocha
          > .
          Musi kochać bezwzględu jaki jest..., straszne!

          Przepraszam ale nadal uważam że to w twoim podejściu do swojego eks
          jest błąd. Do tej pory nie umiesz go zaakceptować. Jeżeli uważasz że
          w jego obecności może się dziecku stać krzywda zgłoś o pozbawienie
          go praw rodzicielskich. On też pewnie ma też dużo do zarzucenia w
          sprawie wychwania dziecka, bo nikt nie jest idealny i każdy popełnia
          błędy, ty też. Pewnie jak jesteście razem z dzieckiem ciągle go
          pouczasz że za wysoko huśta, czy za bardzo się nim bawi albo karci.
          Może się myle ale jak sobie przypomnę te mamusie robiące właśnie w/w
          uwagi to coś mnie bierze, a później się dziwią że tatuś nie chce
          zajmować się dzieckiem.
          • mam-a28 Re: zabieranie dzieci przez ojca 26.10.07, 15:30
            A w jakim wieku są Wasze dzieci? Mójsynek ma 10 miesięcy i jestem w
            podobnej sytuacji. Z jednej strony chcę aby mały miał kontakt z tatą
            ale zabierac na dłużej takego malucha...?
            • kajda28 Re: zabieranie dzieci przez ojca 26.10.07, 15:47
              ale dlaczego nie, mój zostawał z 4 miesięcznym synkiem jak ja byłam
              w pracy. Jeżeli tata chce i się tego podejmuje należy mu dać szanse.
          • kasia.sal Re: zabieranie dzieci przez ojca 28.10.07, 18:41
            "Przepraszam ale nadal uważam że to w twoim podejściu do swojego eks
            > jest błąd. Do tej pory nie umiesz go
            zaakceptować."
            Ja sie nie gniewam wolnosc słowa .Piszesz ze ja do tej pory nie
            umiem zaakceptowac byłego meza. NIE , NIE ja go nie umiem zrozumiec
            i nigdy go nie zrozumiem , i przyznam ze po tylu latach nie bedac z
            nim nadal go probuje zrozumiec i mi to nie wychodzi!
        • chalsia Re: zabieranie dzieci przez ojca 26.10.07, 16:39
          > poprostu nie widzie innej mozliwosci . Bardzo bym chciała zeby
          były maz sie
          > zmienił zeby wreszcie zrozumiał na czym polega zycie ,ze dziecko
          jest
          > najwazniejsze ,ze musi jesc , miec buty , ksiazki , smakolyki i
          zabawki , ze ja
          > k
          > jest chore to trzeba w nocy nie spac tylko czuwac przy nim , chce
          zeby to
          > zrozumiał ja od niego nic niechce tylko tyle czy to jest az tak
          wiele?

          Przez okres bycia w zwiazku się nie zmienił, to uwazasz że po
          rozstaniu to zrobi? Masz nierealistyczne założenia.
          • kasia.sal Re: zabieranie dzieci przez ojca 28.10.07, 18:36
            I tu masz racje człowiek z natury jest naiwny i sie łudzi ,moj były
            maż nigdy sie nie zmieni . Wiecie co dziewczyny niewiem jakie wy
            macie sytuacje ale ja tam wole zeby moje dziecko było przy mnie ,nie
            potrzebuje wyjscia z przyjaciółmi mam juz swoja rodzine i razem z
            mezem chcemy zeby moj syn był przy nas ,bo tak jest bezpieczniej.
            Syn ma 7 lat jest juz duzy , no ale coz z tego jak jesgo ojciec
            zachowuje sie jak małe dziecko
            • kajda28 Re: zabieranie dzieci przez ojca 28.10.07, 19:10
              > Syn ma 7 lat jest juz duzy , no ale coz z tego jak jesgo ojciec
              > zachowuje sie jak małe dziecko

              Ale jest jego ojcem, i zawsze tak będzie. Teraz masz męża i pewnie
              dlatego już nie potrzebujesz aby eks zabierał syna. Ale to jest jego
              syn- i jeśli tata chce utrzymywać z nim kontakty to znaczy że go
              kocha.
              Tak na marginesie boisz się na noc dawać 7-letniego syna ?

              I do zrozumienia, ty nie musisz go zrozumieć tylko zaakceptować że
              robi i myśli inaczej jak ty byś chciała.
              • kasia.sal Re: zabieranie dzieci przez ojca 30.10.07, 16:30
                Byc moze nigdy nie przeszłas tego co ja kiedys z moim byłym mezem . I jak mam mu
                zaufac??????? Jak mam mu wierzyc ze on nie zapije jak syn bedzie u niego? ile
                mam jeszcze wkładac głowe do okna samochodu jak przyjedzie aby wyczuc czy on
                jest pijany zebym mu mogła dac syna bezpiecznie ? ile razy jeszcze mam zniesc to
                jak ojciec dziecka mnie ignoruje jak rozmawiam z nim o naprawde istotnych
                rzeczach zwiazanych z podawaniem lekarstw czy nauka? Ile razy mam jeszcze mu
                mowic ze to jest dziecko i nie nalezy go bombardowac sprawami ktorych on nie
                rozumie????? Kiedys nie miałam meza i tez tak było wolałam jak syn był przy mnie
                bo ilez to razy przywiozł go po pijaku , ile razy syn był rozdrazniony. A wiesz
                na podziale majatku miał mi spłacic 10 tys a ja chciałam zeby wzamian tego kupił
                dziecku meble a on powiedział poprostu NIE . Czy on kocha dziecko? pewnie i to
                bardzo jest przeciez ojcem dlatego chce zeby jezdził do dziecka do domu i jak
                normalny człowiek z nami siadzie i np. zwykła kawe wypije
                • kajda28 Re: zabieranie dzieci przez ojca 30.10.07, 16:57
                  Więc jeśli przydarzyło mu się przywiezienie dziecka pod wpływem
                  alkoholu, powinnaś podać o ograniczenie władzy rodzicielskiej, a
                  najlepiej od razu zadzwonić na policję i im podać jakim samochodem
                  jedzie. i nie byłaby to złośliwość, tylko troska o niego i o dziecko.
                  Zdaje sobie sprawę że nie każdy rodzic nadaje się do wychwywania i
                  opiekowania dzieckiem. A często jest też tak że tatusiowie kochają
                  bardzo swoje dzieci i bardzo cierpią po rozwodzie, tak jak i dzieci.
                  Mój eks też alkoholikiem, na szczęście jak jest w cugu nie
                  przychodzi do nas (był może 4 razy- na pare miesięcy picia), kiedy
                  jest trzeźwy, teraz naprzykład mieszkamy razem, to jest z nimi i
                  rano kiedy ja pracuje, i wieczorem z nim wychodzi . Jak nie mieszkał
                  z nami też codziennie był u dzieciaków i nie wyobrażam sobie abym
                  mogła mu tego zabronić czy ograniczyć.
    • atilka Re: zabieranie dzieci przez ojca 29.10.07, 13:17
      Ja obawiam sie Świat. Przez najblizszy czas nie chce miec żadnych
      kontaktów z moim eks (dla mojego psychicznego dobra)a zblizaja sie
      Święta i jestem pewna, że jego mama jak co roku zaprosi nas na
      Gwiazdkę (bo nigdy nie wnika w kontakty między nami). Ja nie chce
      tam jechać, ale nie chce ograniczac tez kontaktów synka z ojcem
      (mimo ze ojcu zabardzo na nich nie zależy), ale boję sie go zostawić
      tam samego. Martwię sie, ze bedzie mu smutno bezemnie i bedzie
      przestraszony. Od jego strony zna lepiej tylko babcię, z która
      widuje się co 2 tygodnie i troche tatę z którym widzi się co 1-2 mce
      na 2-3 godziny. Czy synek nie bedzie przestarszony? Jak myslicie,
      zostawić go na 2 godzinki u nich na Wigilii?
      • chalsia Re: zabieranie dzieci przez ojca 29.10.07, 14:03
        > na 2-3 godziny. Czy synek nie bedzie przestarszony? Jak myslicie,
        > zostawić go na 2 godzinki u nich na Wigilii?

        oczywiście, ze tak. 2 godzinki to króciutko i szybko minie - babcię
        przecież zna więc nie będzie się czuł pozostawiony sam sobie no i
        dużo się będzie działo.
Pełna wersja