Bardzo proszę o kilka rad mam w podobnej sytuacji

25.10.07, 13:44
Drogie emamy.
Bardzo proszę Was o kilka rad, podpowiedzi i wsparcie. Sprawa krótko wygląda
tak - tatuś za granicą, pół roku zalega z alimentami (czyli od momentu ich
przyznania), nie mamy separacji ani rozwodu, czyli odpowiadam za jego długi
(nawet te, z którymi nie mam nic wspólnego i o których nie mam pojęcia - już
odezwała się jedna firma, gdzie mąż od roku ma dług). Chciałabym jak
najszybciej rozdzielności majątkowej. Długo to potrwa ze względu na fakt, że
nie jest w kraju? Można to jakoś przyspieszyć? Pozdrawiam.
    • obiwe Re: Bardzo proszę o kilka rad mam w podobnej sytu 25.10.07, 21:03
      Z tego co wiem to za dlugi małzonka, ktore on zrobil juz zona nie
      odpowiada. No chyba, ze on bral kredyt z Twoim podpisem.
      On odopowiada sam za swoje dlugi. Takie prawo weszlo kilka lat temu.
      Ty odpowiadasz tylko do momentu wejscia w zycie tej ustawy. Niestety
      nie wiem kiedy ona dokladnie weszla i jak sie nazywa.
      A firme windykacyjna pogoń.

      Do mojej ciotki zaczeli przychodzic z firmy windykacyjnej bo
      lokatorka, ktora u niej mieszkala zaciagnela kredyt i sie zmyla. Oni
      nie zawsze dzialaja zgodnie z prawem. Najczesciej im zalezy na
      odzyskaniu po prostu pieniedzy nie wazne od kogo.
      • annakate Re: Bardzo proszę o kilka rad mam w podobnej sytu 26.10.07, 00:46
        Człowiek sie całe życie uczy - podpowiedz, co to za ustawa? Bo ja na razie żyłam
        w przekonaniu, że nadal działa kodeks rodzinny i opiekuńczy, w zmienionym co
        prawda kształcie w zakresie wspólności/rozdzielności majątkowej od 2005, ale są
        to niewielkie zmiany, zasada pozostaje ta sama - małżonkowie pozostający we
        wspólności majątkowej ponoszą odpowiedzialność za zobowiązania z tego majątku. I
        to nie tylko za kredyty wspólnie podpisane, bo takie to "oczywista oczywistośc"
        - także za te drobniejsze, udzielane "na dowód", w rozmaitych providentach,
        skok-ach itp.

        do autorki wątku - jeśli masz powody przypuszczać, że mąz zaciąga jakieś
        zobowiązania bez twojej wiedzy i zgody to jak najszybciej występuj o
        rozdzielność majatkową
        • fsii Re: Bardzo proszę o kilka rad mam w podobnej sytu 26.10.07, 11:04
          Oczywiście że wystąpię o rozdzielność majątkową. To konieczność. Bardzo wiele
          rzeczy wychodzi teraz na jaw, oprócz i tego, że nie płaci alimentów. Chciałam
          się tylko dowiedzieć po jakim czasie od złożenia mojego wniosku nie będę ponosić
          konsekwencji finansowych jego głupoty, bo on jest za granicą i tam też może coś
          nakombinować o czym nie wiem. I co szybciej mnie ochroni - wniosek o
          rozdzielności, separacji czy rozwodzie? Dziękuję Wam za odpowiedź. Pozdrawiam.
          • woman.rain Re: Bardzo proszę o kilka rad mam w podobnej sytu 26.10.07, 12:09
            Złóż szybko wniosek o rozdzielność majątkową, może za m-c lub dwa
            odbędzie się sprawa i dopiero po ogłoszeniu wyroku nie będziesz
            ponosić odpowiedzialności finansowej za długi męża powstałe po tym
            czasie. Do tego czasu teoretycznie ponosisz za nie odpowiedzialność,
            piszę teoretycznie, bo wiem /byłam, nadal jestem w identycznej
            sytuacji, nie miałam tylko szczęścia, żeby mąż mnie zostawił i
            musimy bez rozwodu mieszkać razem/, że jeśli jesteś w stanie
            wykazać, że o zaciąganych pożyczkach nie wiedziałaś, duże kwoty
            pożyczane przez męża nie trafiały do wspólnego budżetu np na zakup
            mebli, samochodu, po prostu nie ma po nich w domu śladu, /tak jak
            było w moim przypadku/ to nie będziesz za nie odpowiadać. W
            przypadku mniejszych kwot pożyczek niestety trudno będzie wykazać,
            że nie miałaś wiedzy o nich, bo teoretycznie można ją było wydać na
            bieżące potrzeby. W każdym razie zadbaj o siebie, jak najszybciej.
            Życzę powodzenia
        • obiwe Re: Bardzo proszę o kilka rad mam w podobnej sytu 26.10.07, 14:20
          Nie wiem dokladnie bo mnie to nie dotyczy. Moja kolezanka jak
          wychodzila za maz kilka lat temu za mąż, a nie byla do konca pewna
          swojego wybranka byla u adwokata i pytala sie o rozdzielnosc.
          Chodzilo jej przede wszystkim o jego dlugi, ktore od czasu do czasu
          zaciagal. Chciala wlasnie przed slubem zrobic rozdzielnosc, ale
          dowiedziala sie ze nie odpowiada za jego dlugi. No chyba, ze bral by
          kredyt czy karte, a ona by mu to podpisala.
    • kajda28 Re: Bardzo proszę o kilka rad mam w podobnej sytu 26.10.07, 15:03
      Miałam podobny problem, na szczęście jestem już po rozwodzie.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=67523107&a=67548568
      • fsii Re: Bardzo proszę o kilka rad mam w podobnej sytu 26.10.07, 17:16
        Dzięki kajda28.
        Jednym z długów są np. 3 niespłacone od roku rachunki telefoniczne z plusa +
        odsetki. Pani z firmy twierdzi, że ja za to również odpowiadam. To bardzo duża
        kwota, z którą nie mam nic wspólnego.
    • misiador123 Re: Bardzo proszę o kilka rad mam w podobnej sytu 31.10.07, 17:39
      fsii napisała:

      > Drogie emamy.
      > Bardzo proszę Was o kilka rad, podpowiedzi i wsparcie. Sprawa
      krótko wygląda
      > tak - tatuś za granicą, pół roku zalega z alimentami (czyli od
      momentu ich
      > przyznania), nie mamy separacji ani rozwodu, czyli odpowiadam za
      jego długi
      > (nawet te, z którymi nie mam nic wspólnego i o których nie mam
      pojęcia - już
      > odezwała się jedna firma, gdzie mąż od roku ma dług). Chciałabym
      jak
      > najszybciej rozdzielności majątkowej. Długo to potrwa ze względu
      na fakt, że
      > nie jest w kraju? Można to jakoś przyspieszyć? Pozdrawiam.

      Miałam podobną sytuację do twojej.Mój mąż narobił długów i w obawie
      że mógłby narobić mi większych problemów założyłam w sądzie sprawę o
      rozdzielność majątkową.Jeżeli zdecydujesz się na rozdzielność to nie
      odpowiadasz za jego długi od dnia złożenia wniosku w sądzie,dlatego
      zrób to jak najszybciej.Jeśli nie wiesz jak napisać wniosek to daj
      znać.Mam gdzieś jeden egzemplarz mojego więc coś mogę ci
      podpowiedzieć.Powodzeniasmile
      • annakate Re: Bardzo proszę o kilka rad mam w podobnej sytu 31.10.07, 18:02
        Co do daty od jakiej sie nie odpowiada to jest to data oznaczona w wyroku. Może
        byc to data wytoczenia powództwa, ale niekoniecznie - mozna orzec z data
        wsteczną (wyjatkowo, ale mozna) mozna z inną (wtedy, kiedy zostana spełnione
        przesłanki do orzeczenia rozdzielności)- w czasie postepowania lub może to byc z
        datą wyrokowania.
      • fsii Re: Bardzo proszę o kilka rad mam w podobnej sytu 07.11.07, 15:13
        misiador123 w jaki sposób mogę sie z Tobą skontaktować?
    • burza4 Re: Bardzo proszę o kilka rad mam w podobnej sytu 07.11.07, 21:39
      wniosek o rozdzielność złóż, jak radzą dziewczyny.

      co do odpowiedzialności za długi, to poczytaj:

      animatek.w.interia.pl/wspolmalzonek.html
      prawoity.pl/wiadomosci/odpowiedzialnosc-za-dlugi-wspolmalzonka-art-41-kro

      Zgodnie z aktualnym brzmieniem art. 41 Kodeksu rodzinnego i
      opiekuńczego, jeżeli jeden z małżonków zaciągnął zobowiązania bez
      zgody drugiego wierzyciel nie może żądać zaspokojenia swych
      wierzytelności z majątku osobistego drugiego małżonka oraz majątku
      wchodzącego w skład majątku wspólnego.

      Wierzyciel może prowadzić ewentualne postępowanie egzekucyjne
      jedynie z majątku osobistego dłużnika, jego wynagrodzenia za pracę
      lub z dochodów uzyskanych przez dłużnika z innej działalności
      zarobkowej, jak również z korzyści uzyskanych z jego praw autorskich
      i praw pokrewnych, praw własności przemysłowej oraz innych praw
      twórcy.
Pełna wersja