mamy ciekawa jestem ktora z was

30.10.07, 18:55
drogie mamy jestem ciekawa bo weszłam tak przypadkiem na to forum i
czytam jakie macie wspaniałe nowe zycie i dzieci i tak własnie mam
na ich temat pytanie ktora z was usunęła ciąże
    • oliwija Re: mamy ciekawa jestem ktora z was 30.10.07, 19:24
      a dlaczego cie to ciekawi?
      ciekawi cie dlaczego to zrobiłyśmy?
      juz ci odpowiem.... bo mnie do tego zmusił mój kochający ex maz. tak
      bardzo mnie kochał i to dziecko. ale gdybym sie dowiedział ze
      dziecko jest chore i bedzie niepełnosprawne to tez bym to zrobiła.
      czy zaspokoiłam twoja ciekawośc?
      • aga811213 Re: mamy ciekawa jestem ktora z was 31.10.07, 06:11
        ja nie zrobiłam badan gdy byłam w ciązy pomimo ze moj lekarz mi to
        zaproponował powód brat męża ma zespół downa i nigdy bym nie mogła
        zabic mojego dziecka za namową męza czy nie rozni są mężowie twoj
        był głupi i nie odpowiedzialny ale to kobieta nosi w sobie dziecko
        nie mężczyzna i to kobieta decyduje czy urodzi czy tez nie tym
        bardziej ze są domy samotnej matki mozna uzyskac tam pomoc gdy ty
        zdecydujesz sie na porod a on ucieka od ciebie mozna urodzic i
        zostawic w szpitalu mam kolezanke ktora chce miec dzidziusia a nie
        moze wydaje mi się ze ty wybrałas wygodne wyjscie aborcja a
        widziałas kiedys w tv jak dokonuje lekarz aborcji bo ja niemogłam
        patrzec jak lekarz ciągnie ssakiem tu rączke wyrywa tam nozke a
        pomysl oliwio ile lat by mogło dzis miec twoje dziecko do kogo było
        by podobne a nie boisz się BOGA bo to bog daje zycie i tylko on ma
        prawo je zabrac nie ty jemu gdy umrzesz tez powiesz ze mąż cie
        zmusił a nie pomyslałas co ono czuło przeciez biło juz serce temu
        dzieciątku ja jestem bezlitosna jesli chodzi o usuwanie ciązy ale
        oczywiscie to nie ja będe miała wyrzuty i strach do konca zycia aha
        i jeszcze mowisz o tym jak o niczym waznym jakby tego wogole nie
        było tak sobie poprostu usunęłam bo z męzem sie zle układało wiesz
        mysle sobie ze oto jest przykład 2 nieodpowiedzialnych głupich
        rodzicow ktorzy za swoje czynki i nieudany zwiazek zabijają swoje
        dzieci
        • oliwija Re: mamy ciekawa jestem ktora z was 31.10.07, 08:18
          aga811213 napisała:

          > nigdy bym nie mogła
          > zabic mojego dziecka za namową męza

          nie wiesz co ja wtedy czułam w jakiej byłam sytuacji.

          czy nie rozni są mężowie twoj
          > był głupi i nie odpowiedzialny

          na szczescie jest juz byłym mezem.

          ale to kobieta nosi w sobie dziecko
          > nie mężczyzna i to kobieta decyduje czy urodzi czy tez nie tym
          > bardziej ze są domy samotnej matki mozna uzyskac tam pomoc gdy ty
          > zdecydujesz sie na porod a on ucieka od ciebie mozna urodzic i
          > zostawic w szpitalu

          nie opowiadaj mi takich rzeczy skoro nie znasz całej otoczki tego co
          tedy sie działo.w jaiej ja była sytacji

          > moze wydaje mi się ze ty wybrałas wygodne wyjscie aborcja

          tak było to wygodne wyjscie bo wtedy na ówczesne czasy jedyne z
          mozliwych.


          > widziałas kiedys w tv jak dokonuje lekarz aborcji bo ja niemogłam
          > patrzec jak lekarz ciągnie ssakiem tu rączke wyrywa tam nozke

          widziałm i co z tego. w telewizji mozna pokazac wszystko nawe
          usunięci płodu , który ma 20 tygodni.

          a
          > pomysl oliwio ile lat by mogło dzis miec twoje dziecko do kogo
          było
          > by podobne
          ile by miało moge ci powiedziec dokładnie 12 wrzesnia skonczyło by
          5 lat.


          a nie boisz się BOGA bo to bog daje zycie i tylko on ma
          > prawo je zabrac
          Bóg juz od dawna dla mnie nie istnieje zastanawiam sie czy wogóle
          isniał. a to niestety przez kościół iludzi koscioła wszystkich
          ksiezy którzy zbzikowali w pogoni za kasa. powiedz czemu buduje sie
          kosciól za kosciołem ksiadz jezdzi coaz to nowszym samochodem a w
          domach dziecka ci którzy zabraniaja aborcji nie pomoga. bo to nie
          ich spraw. to nie bóg daje zycie tylko ci którzy chca badz nie chca
          dziecka.

          nie ty jemu gdy umrzesz tez powiesz ze mąż cie
          > zmusił a nie pomyslałas co ono czuło przeciez biło juz serce temu
          > dzieciątku
          hmmmmmmmmm poczytaj sobie jakas ksiązke do biogiii dowiesz sie
          kiedy płód zaczyna miec serce.

          ja jestem bezlitosna jesli chodzi o usuwanie ciązy ale
          > oczywiscie to nie ja będe miała wyrzuty i strach do konca zycia

          wyrxutm ma bo posłuchalam wtedy exia. a czego mam sie bac? Boga? a
          co on mi zrobi?



          > i jeszcze mowisz o tym jak o niczym waznym jakby tego wogole nie
          > było tak sobie poprostu usunęłam bo z męzem sie zle układało

          nie to nie było tak. to było wazne. ale z czasem rana sie goi
          kazda. nie zgoi sie tylko rana , która została zadana przez
          czlowieka, który wydalwał sie całym swiatem. nikt kto był w takiej
          sytuacji jak ja niegdy tego nie zrozumie. to nie była forma
          antykoncepcji. nie zrobiłam tego dla własnego widzimisie. i sory ale
          juz nie bede sie rozpisywac.


          wiesz
          > mysle sobie ze oto jest przykład 2 nieodpowiedzialnych głupich
          > rodzicow ktorzy za swoje czynki i nieudany zwiazek zabijają swoje
          > dzieci


          hmmmmmmmmmmmmmm mysl sobie co chcesz!
    • anetina robisz badania, jakie jest życie po życiu? 30.10.07, 21:50

    • oliwija Prowokacja 31.10.07, 08:22
      jak łatwo wywołac burze na forum jedna jedyna prowokacją.
      • aga811213 bój sie boga dziewczyno 31.10.07, 08:50
        wejdz na forum o aborcjji i zobacz w jakiej sytuacji są dziewczyny z
        niechcianą ciązą a pozniej mow takie bzdury ze nie miałas wyjsciua u
        to nie wytłumaczenie i jeszcze jedno za to co napisałoas to BÓJ SIĘ
        BOGA A KARĘ DOSTANIESZ MOZE DZIS MOZE JUTRO A MOZE TWOJA CÓRKA 7
        LETNIA JĄ DOSTANIE WIĘC PILNUJ SIĘ PA
        • mafema Się uśmiałam... 31.10.07, 08:54
          Szanowna Pani, uprzejmie informuję, że średniowiecze dawno
          minęło, "czarownic" już nie pali się na stosach, a religia katolicka
          dawno przestała być jedyną obowiązującą.
          Proszę sobie wyobrazić, że po tym świecie chodzą również osoby
          niewierzące i większość z nich ma się całkiem dobrze.
          • oliwija Re: Się uśmiałam... 31.10.07, 09:03
            mafema napisała:

            >i większość z nich ma się całkiem dobrze.

            i aborcja nie jest tmatem tabu. poza tym ktos kto kiedys musial
            podjąc ten krok nie musi byc nagorsza matka na swiecie. moze byc tak
            samo jak autorka najwpsnialsz matka na swiecie no moze troche gorsza
            bo nie ma dwóch pierwszych miejsc.

            a jeszcze jedno.... jaka kara mnie spotka co diabły zrobią sobie ze
            mnie szaszłyka przełoza to innymi niewiernymi? kurcze juz sie boje
            • mafema Najlepszą matką na świecie jestem ja! 31.10.07, 09:11
              Każda z nas jest najlepszą matką na świecie dla swojego dziecka.
              Zawsze zadziwia mnie łatwość i biegłość, z jaką inni ludzie (także
              kobiety, a do tego matki!!!) szafują ocenami naszego macierzyństwa,
              tak naprawdę nie mając o tym zielonego pojęcia...
              Kompleksy???
              • oliwija Re: Najlepszą matką na świecie jest aga0700 31.10.07, 09:15
                ona to po prostu miejsce pierwsze pierwsze pierwsze.
              • oliwija Re: Najlepszą matką na świecie jestem ja! 31.10.07, 09:17
                mafema napisała:

                > Każda z nas jest najlepszą matką na świecie dla swojego dziecka.
                > Zawsze zadziwia mnie łatwość i biegłość, z jaką inni ludzie (także
                > kobiety, a do tego matki!!!) szafują ocenami naszego
                macierzyństwa,

                oj podpisuje sie pod twoim postem rekami i nogami. kazde nasze
                własne dziecko kocha najbardziej swoja mame jak by ona nie była w
                oczach innych matem czy kobiet nawet tych o skrajnie roznych
                poglądach.


                > tak naprawdę nie mając o tym zielonego pojęcia...
                > Kompleksy???


                albo zazdrosc. ze nam sie udaje . ze nasze dzieci sa super ze nie
                ma z nimi zadnych problemów........ bo ja ze swoja córka nie mam
                zadnych przyjamniej narazie.
                >
        • lilith76 Re: bój sie boga dziewczyno 31.10.07, 11:11
          Nie znasz wszystkich grzechów swojej matki i babki, więc nie rzucaj bezmyślnie słów, bo spadną kamieniem.
          • chalsia Re: bój sie boga dziewczyno 01.11.07, 20:57
            > Nie znasz wszystkich grzechów swojej matki i babki, więc nie
            rzucaj bezmyślnie
            > słów, bo spadną kamieniem.
            >

            baaardzo słusznie powiedziane. Dopiero będąc w okolicach
            trzydziestki dowiedziałam się co nieco o rodzinnych babskich
            sprawach.
        • natasza39 Re: bój sie boga dziewczyno 06.11.07, 20:08
          aga811213 napisała:
          BÓJ SIĘ
          > BOGA A KARĘ DOSTANIESZ MOZE DZIS MOZE JUTRO A MOZE TWOJA CÓRKA 7
          > LETNIA JĄ DOSTANIE WIĘC PILNUJ SIĘ PA

          Mam pytanie do ciebie aga iles tam...
          Za co niby twój bóg miałby karać niewinna dziewczynkę?
          Twój bóg to jakiś pełen nienawiści idiota, który rzuca gromami w kogo popadnie?
          Jesli tak, to chyba ciebie pokarał i pierdzielnął cię sam srodek czoła.
          Zapytaj go za co?
          Może twoja mama kiedys miała skrobanke? Albo ciotka?
          A może sąsiadka? I chciał w nia, ale jakoś mu się nie cylneło i trafił w ciebie?

          ---------------------------------------------------------------------
          Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
          głupcami.
          • aga811213 do szanownej nataszy39od agi 811213 07.11.07, 07:45
            chciałam cię poinformowac ze ten moj BÓG dał rowniez zycie tobie no
            chyba ze jestes z marsa i często dzieci odpowiadają za grzechy
            swoich rodzicow tak powiedział mi kiedys pewien ksiądz a co do
            skrobanki to zadna kobieta z mojej rodziny by nie zabiła swojego
            dziecka a jesli chodzi o to ze mnie obraziłas to inteligencja nie
            świecisz
    • nini6 Re: mamy ciekawa jestem ktora z was 31.10.07, 08:39
      Mam wrażenie, że wpadłaś tutaj posiać trochę fermentu. To nie twoja sprawa która
      z nas i ile razy usuwała ciążę.
      Taaak dziewczyno, jesteś najlepszą matką pod słońcem. Wiemy, wiemy.
      • aga811213 nie wpadłam tu zasiac zamętu 31.10.07, 08:46
        byłam tylko ciekawa bo aborcja budzi tyle kontrowersji a co do mamy
        masz racje jestem najwspanialszą matką na swiecie
    • lilith76 Re: mamy ciekawa jestem ktora z was 31.10.07, 11:20
      W otoczeniu każdej z nas jest z 3-4 kobiety, które dokonały aborcji i może 1-2 mówią o tym otwarcie. Ustawa antyaborcyjna to hipokryzja.
      Ja sama znam 5, z czego 4 usunęły ciąże już po wejściu ustawy z 1993 roku. I tylko JEDNA miała syndrom postaborcyjny, reszta nie żałuje i wymazała to z pamięci. 2 rozumiem, 3 nie potrafię, ale nie mam prawa oceniać. Prawo ma kobieta, która sama znalazła się w bardzo ciężkiej sytuacji i zdecydowała się urodzić.
      Moja koleżanka wie, że urodziła się tylko dlatego, że jej matka miała przez pierwsze trzy miesiące ciąży krwawienia przypominające okres. Matka nigdy tego nie ukrywała, poprzednie dwie ciąże usunęła. Kochają się obie, wbrew propagandzie. Życie bywa bardziej skomplikowane niż matryce.
    • pmwk aga811213 ! 31.10.07, 12:49
      Zgadzam się z Tobą w 100 %, uważam tak samo.
      wiesz przykre jest to, że te wszystkie laski co ciąże usunęły,
      uważają, że zabijanie jest modne (takie feministyczne - to kobieta
      decyduje... "jej brzuch jej sprawa"), zawsze można je
      usprawiedliwić, a ludzie którzy uważają, że nie wolno zabijać nikogo
      (podstawa wogóle jakiekogolwiek normalnego zdrowego poglądu na
      świat), to mają starożytne poglądy i piszą bzdury.

      właśnie założyłam wątek, że nie jestem feministką. to co tam te
      wyrafinowane i barbażynskie laski powypisały, jak to aborcja jest
      fantastyczna i jak to żadne kobiety nie mają syndromu poaborcyjnego
      więc warto zabijać własne dzieci dla siebie, to jest totalne dno dno
      i jeszcze raz dno.
      ja się tylko utwiedziłam jeszcze bardziej, jak to feminizm jest
      kłamliwy i niemal satanistyczny.
      Bronicie praw kobiet, fajnie. A te dzieci, które zabijacie?? Może to
      też są kobiety?? To te małe kobiey można zabijać, żeby tym dużym
      było lepiej??
      Jesteście podłe i nie zasługujecie na życie!!! Głupie ci...

      a tak apropo syndromu poaborcyjnego, skąd wiecie co komu w duszy
      gra? Skąd wiecie co będzie z tymi kobietami za 5, 10 lat?

      a ja Wam powiem, że za to co zrobiłeście (za zabicie dziecka) NIGDY
      nie dostaniecie rozgrzeszenia i traficie do piekła. Ale wiem wiem,
      wam to lata, bo nie wierzycie w takie "bajki".
      Was mi nie żal, tylko tych dzieci, bo one przez Was będą miały
      przesr...

      Ale atakujcie nas dalej, że piszemy "bzdury". W końcu zabijanie
      dzieci jest takie "cool" nie?? A ja mam inne zdanie. Dlatego wg was
      jestem zakłamaną katoliczką. he he.
      ja większych bzdur nie czytałam to co wy feministki piszecie.
      wyprute z jakiegokolwiek uczucia, jakiejkolwiek moralności. Zero,
      totalne zero.
      Nawet w więzieniu nagorzej się traktute dzieciobojców!! Jesteście
      gorsze od większości morderców!
      Gdyby Wasze matki Was "usuneły", to przynajmniej nie zabralibyście
      życia waszym dzieciom. Morderczynie od siedniu boleści. Zabójstwa
      nie można usprawiedliwiać niczym.
      ani tymbardziej tym, że ktoś ma mało kasy. w ten sposób wszyscy
      mordercy, którzy zabijają innych dla kasy tez powinni być
      usprawiedliwieni! ale są lepsi od was, bo przeważnie swoich
      własnych dzieci nie zabijają.

      żenada, totalna żenada.
      • asi_k Re: aga811213 ! 31.10.07, 13:18
        wiesz co? głupia jestes i tyle. Nie oceniaj innych! Nie do Ciebie
        należy to zadanie. Masz swoje poglądy, ok. Ale nie narzucaj ich
        innym i uszanuj ich odmienne widzenie. Każdy ma prawo do
        samodzielnego myślenia i postępowania nie tylko w kwestii aborcji. A
        jak nie szanujesz tego to zakładaj beret i spadaj
        • pmwk Re: aga811213 ! 31.10.07, 14:35
          sama jesteś głupia!
          to są moje poglądy i mogę je mieć i mogę o nich mówić. Po to właśnie
          są fora! A ty możesz mieć swoje! Każdy ma prawo do samodzielnego
          myślenia? Tak właśnie - i ja te mam takie prawo!
          A jak ci nie pasuje to sama zakładaj beret i zjeżdzaj!
      • galateja Re: aga811213 ! 31.10.07, 13:19
        >ja większych bzdur nie czytałam to co wy feministki piszecie.
        >wyprute z jakiegokolwiek uczucia, jakiejkolwiek moralności. Zero,
        >totalne zero.

        MARNOŚĆ NAD MARNOŚCIAMI I WSZYSTKO MARNOŚĆ
        Ty pmwk zastanów się, nie chcesz zniżać się do poziomu tych
        dziewczyn,które nazywasz "gorsze od większości morderców", ale swoim
        wpisem zeszłaś niżej.
        "nie dostaniecie rozgrzeszenia i traficie do piekła" - Ty sie w
        Najwyższego nie baw, bo to też grzech.
        I radzę nie posługiwać się słownictwem, którego nie rozumiesz, a jak
        po Polsku trudno Ci zrozumieć podstawy feminizmu to spójrz na
        plato.stanford.edu/entries/feminism-topics/
        zrozumiesz - wtedy zakładaj wątek.
      • lenazk75 do pmwk 31.10.07, 13:28
        aż zrobiło mi się niedobrze, po tym co przeczytalam w Twojej wypowiedzi! Jestem
        feministką , ateistką , wykształconą kobietą - pewno takich najbardziej
        nienawidzisz w swojej "katolickiej miłości bliźniego swego", co? Wręcz jest mi
        wstyd, że inna kobieta potrafi pisać takie bzdury! Nie łącz moralności z
        ideologią!!! I nie oceniaj innych, bo inni zaczną Cię oceniać!!!!
      • eevita Re: aga811213 ! 31.10.07, 14:01
        " co tam te wyrafinowane i barbażynskie laski powypisały, jak to
        aborcja jest fantastyczna i jak to żadne kobiety nie mają syndromu
        poaborcyjnego więc warto zabijać własne dzieci dla siebie, to jest
        totalne dno dno i jeszcze raz dno. ja się tylko utwiedziłam jeszcze
        bardziej, jak to feminizm jest kłamliwy i niemal satanistyczny.
        Bronicie praw kobiet, fajnie. A te dzieci, które zabijacie?? Może to
        też są kobiety?? To te małe kobiey można zabijać, żeby tym dużym
        było lepiej?? Jesteście podłe i nie zasługujecie na życie!!! Głupie
        ci..."
        Dwa razy przeczytałam tamten watek, bo moze czytam bez zrozumienia,
        czy co.. Ale jednka nie znalazłam tago o czym piszesz powyzej..Moze
        to Ty masz jakis problemy z czytaniem ze zrozumieniem? Mozesz
        zacytowac te wypowiedzi zwolenniczek zabijania?
        A propos.. naukowcy, lekarze nie uzywaja w stosunku do usuwania
        ciaży słowa "zabijanie" To jest zarezerwowane dla wszelkiej maści
        populistów i demagogów.. Gratuluję towarzystwa.
        A dyskusję z Toba uwazam za niemozliwą, bo obelgi to dla mnie nie
        argumenty..
        I tak a propos..jestem przeciwniczką aborcji, miałam bardzo trudną i
        problematyczna ciążę, złe wyniki testu potrójnego ( mam nadzieję,że
        wiesz, o czym mówię ), urodziłam. Mój synek ma juz 6 latek. Ale nie
        potrafie tak ja Ty nienawidzic ludzi tylko dlatego,że myślą inaczej
        niz ja..
        I nadal uwazam sie za feministkę..
        • pmwk Re: aga811213 ! 31.10.07, 14:37
          a no właśnie nie masz racji. Nawet Benedykt VI w swoim przemówieniu
          dokładnie tak nazwał aborcje: dzieciobójstwo!
          może sobie sama poczytaj, jak co kto nazywa.
          • madziulec Re: aga811213 ! 31.10.07, 14:40
            A kto to jest?

            (pytam przewrotnie oczywiscie, bo nei mam obowiazku znac jakichs
            postaci, ktore Ty uwazasz za swoich przywodcow duchowych, ja moge za
            swojego przywodce duchowego uwazac Pania Stasie ze spozywczego)
            • pmwk Re: aga811213 ! 31.10.07, 14:45
              Benedykt XVI jest Papieżem. smile

              Katolicyzm [edytuj]
              W Kościele katolickim, dokonanie lub pomaganie w aborcji ma
              następstwo automatycznej[15] [16] ekskomuniki, którą może zdjąć
              zwykle jedynie biskup, bądź wyznaczony przez niego ksiądz, chociaż w
              niektórych diecezjach prawo zdjęcia ekskomuniki posiadają wszyscy
              księża mogący spowiadać. Za odpowiednik aborcji uznaje także
              niszczenie embrionów ludzkich poza organizmem matki, np. w
              laboratoriach.

              Teolodzy katoliccy (od Didache do Evangelium Vitae) utrzymują, że
              Biblia zakazuje aborcji. Również papież Benedykt XVI bezwarunkowo
              potępił aborcję.[17] Chociaż zawsze uznawano aborcję za grzech
              ciężki, to jednak znaczenie tego grzechu interpretowano odmiennie w
              różnych epokach historycznych, w zależności od stopnia rozwoju
              embriona lub płodu, np. papież Grzegorz XIV wyznaczył karę
              ekskomuniki tylko dla dokonujących aborcji "ruszającego się dziecka"
              (tzn. tylko w tej fazie ciąży, gdy można wyczuć ruchy płodu).

              Obecnie Kościół katolicki podkreśla, iż "pierwszym prawem osoby
              ludzkiej jest jej życie" od momentu poczęcia. Nawet w sytuacji, gdy
              życie matki jest zagrożone, nie można uznać jej życia za ważniejsze
              od życia "nienarodzonego dziecka". Jednak wyraźnie
              rozróżnia "aborcję bezpośrednią" jako cel sam w sobie (która jest
              potępiana bezwzględnie) od "aborcji pośredniej", czyli poronienia
              spowodowanego przez zabiegi medyczne, niezbędne dla ratowania życia
              matki (np. usunięcie części jajowodu z zagnieżdżonym w nim
              zarodkiem, w ciąży pozamacicznej). Sobór Watykański II w 1965
              określił aborcję wraz z dzieciobójstwem jako "zbrodnię"[18] Zakazane
              są także następujące praktyki antykoncepcyjne i badawcze, które mogą
              powodować zniszczenie zapłodnionej komórki jajowej
              (niezagnieżdżonego zarodka): wkładka domaciczna, pigułka
              antykoncepcyjna (w tym antykoncepcja "po stosunku płciowym"),
              badania lub terapia oparte na komórkach embrionalnych, zapłodnienie
              in vitro.
              • pmwk Re: aga811213 ! 31.10.07, 14:51
                Papież porównuje aborcję do holokaustu
                21.02.2005 21:03, Opinie-Reportaże
                Zamieścił: Jan Kanty-Skupiński | Odsłon: 1959


                Polskie media podały za niemieckim dziennikiem “Die Welt” informację
                o kontrowersyjnej wypowiedzi papieża, Jana Pawla II, zawartej w jego
                najnowszej książce Pamięć i tożsamość.


                Według biskupa Rzymu aborcja jest rodzajem “holokaustu, dokonującym
                się za przyzwoleniem demokratycznie wybranych władz”. Na pogląd
                papieża negatywnie zareagowały niemieckie środowiska żydowskie,
                partia Zielonych oraz przedstawiciele liberalnej FDP.

              • madziulec Re: aga811213 ! 31.10.07, 14:51
                Jakis czas temu byla schizma wink

                Ktorego kosciola wiec jest papiezem??? I co to znaczy jest papiezem?
                Czy stawia go to an pozycji wszechwiedzacego i dajacego patent na
                decydowanie o zyciu innych?
              • mafema Re: aga811213 ! 31.10.07, 14:58
                Z tego co sie orientuję - Papież jest także przeciwko rozwodom.
                Powtórzę swoje pytanie: jak możesz myśleć o rozwodzie, Pmwk???
                To wbrew Twojej religii.
                W końcu "co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela"!
                • pmwk Re: aga811213 ! 31.10.07, 15:04
                  moja teściowa zabroniła nam ślubu kościelnego... (jest ateistką)
                  problem odpada.
                  przeżywałam to bardzo, plany byly, Kościół, sala, wszytsko i wyszła
                  d..
                  teraz się cieszę
                  • galateja Re: aga811213 ! 31.10.07, 15:25
                    pmwk napisała:

                    > moja teściowa zabroniła nam ślubu kościelnego... (jest ateistką)
                    > problem odpada.
                    > przeżywałam to bardzo, plany byly, Kościół, sala, wszytsko i
                    wyszła
                    > d..
                    > teraz się cieszę
                    I Ty do łóżka poszłaś z męższcyzną bez ślubu Kościelnego -
                    usiłujesz (bardzo nieudolnie), tu kobiety umoralniać wyrzucają im
                    śmiertelne grzechy, i Papieża jako wzór stawiasz?! Kolejny dowód na
                    brak elementarnej wiedzy na tematy, w których starasz się
                    polemizować. Przykro patrzeć jak toniesz w ignorancji dla
                    Wszechmocnego, bo o nas maluczkich nie wsponę sad.
                    • pmwk Re: aga811213 ! 31.10.07, 15:33
                      nie stawiałam się ani nie stawiam na pozycji świetej. to są moje
                      przekonania.
                      i moje grzechy. a nie ignorancja. sprawdź sobie w słowniku co to
                      jest ignorancja.
                      ps. a z tego grzechu zostałam już rozgrzeszona.

                      każdy jest grzeszny. co to ma wspólnego z brakiem wiedzy na temat
                      grzechu? ktoś może mieć, a ktoś nie mieć wiedzy. a i tak grzeszny
                      będzie..
                      • galateja Re: aga811213 ! 31.10.07, 16:45
                        pmwk napisała:

                        > sprawdź sobie w słowniku co to
                        > jest ignorancja.
                        Radzę podobnie. Ja nie mam problemu z terminologią, w
                        przeciwieństwie do Ciebie - udowadniasz to wpisami nt. tego wątku
                        jak i wątku Twojego autorstwa dot. feminizmu. Kolejne Twoje wpisy są
                        zaprzeczeniem poprzednich. Przykre ale prawdziwe.


                        > każdy jest grzeszny. co to ma wspólnego z brakiem wiedzy na temat
                        > grzechu? ktoś może mieć, a ktoś nie mieć wiedzy. a i tak grzeszny
                        > będzie..

                        Z czytaniem też sobie nie radzisz napisałam: wiedzy na tematy, w
                        których starasz się polemizować - czytaj wiara i feminizm.
                      • madziulec Re: aga811213 ! 31.10.07, 20:10
                        A rozgrzeszal Cie pan, ktory ma nieslubne dziecko czy kochanke na boku?
                      • oliwija do pmwk 02.11.07, 17:25
                        pmwk napisała:


                        > każdy jest grzeszny. co to ma wspólnego z brakiem wiedzy na temat
                        > grzechu? ktoś może mieć, a ktoś nie mieć wiedzy. a i tak grzeszny
                        > będzie..
                        >
                        A tek który nie wierzy? czy grzeszy samym niewierzeniem .....
                  • oliwija Re: aga811213 ! 02.11.07, 17:10
                    pmwk napisała:

                    > moja teściowa zabroniła nam ślubu kościelnego... (jest ateistką)
                    > problem odpada.
                    > przeżywałam to bardzo, plany byly, Kościół, sala, wszytsko i
                    wyszła
                    > d..
                    > teraz się cieszę



                    nie mozna dwojce dorosłych ludzi czegos zabronioc. ja gdyby moaj
                    matka czy matka mojego meza zabroniła mi slubu. to i tak bym to
                    zrobiła wrew jej woli. jesli oczywiscie byłabym katoliczka ....
                    • pmwk Re: aga811213 ! 02.11.07, 17:13
                      to oczywiste.
                      ale nie dla mamisynka... sad
              • pmwk Re: aga811213 ! 31.10.07, 15:02
                Pamiętam, jak kiedyś kolega z pracy, też katolik, wypowiedziała
                publicznie, że jest przeciwnikiem aborcji, mówił, podobne rzeczy do
                tego co sama uważam.
                Rany, jaka była burza. Też bardzo dużo osób wtedy zareagowały
                negatywnie.

                Myślę, że tylko osoby wierzące i mocno związane z Kościołem mają
                takie zdanie na temat aborcji. Jest jednak nas całkiem sporo! smile

                Dlatego wcale się nie dziwię, że sporo osób ma odmienne zdanie, ja
                kiedyś w liceum też nie zdawałam sobie sprawy jak to jest naprawdę.
                a teraz już wiem.

                Pozdrawiam Was cieplutko i życzę wszystkim, mimo odmiennych opinii,
                wszystkiego najlepszego, żebyśmy mimo bycia samotną/samodzielną
                ułożyły sobie życie jak najlapiej, dla nas samych i naszych maluchów.

                Ps. a tak dokładniej mówiąc, to jest jeden ratunek: Jezuici jako
                jedyni dostali moc rozgrzeszania z grzechu aborcji. (nie pamiętam
                dokładnie czy to Jezuici, ale Ci co są np. na Rakowieckiej w Wwie).
                Jezuici są bardziej "ludzcy", "rozumiejący", "rodzinni" jak to się
                tam ich nazywa.

                Co do Chrztu Św. dzieci nienarodzonych, też są wykonywane, przez
                matkę w Kościele:
                www.prolife.pl/tor/cztery_kroki_ku_wyzwoleniu.htm
                To taka informacja dla katolików. Nie zamierzam tu nikogo do niczego
                przekonywać. Może komuś się przyda. Jakby co zapraszam na priv.

                Pa.
                • madziulec Pmwk 31.10.07, 15:16
                  a skad wiesz jak jest naprawde?

                  Ja nei wiem. Moze nie ma zadnego piekla a moze jest. Nikt jeszcze
                  tego eni widzial.
                  moze robia Ci wode z mozgu? Po to tylko bys w jakis sposob
                  postepowala?
                  Tego eni wiesz.

                  To sa tylko jakies zasady - dzis obowiazuja takie, jutro inne.
                  Zasady sa po to, by sie zmienialy. Sa oczywiscie jakie sztywne typu
                  zasady moralne (by nei zabijac drugiego czlowieka, ale co do tego
                  juz bym nei byla taka pewna gdybym miala przed soba jakiegos
                  morderce z mozgiem ktory nei da sie zresocjalizowac i ktory
                  zabijalby innych dla przyjemnosci).
      • lilith76 Re: aga811213 ! 31.10.07, 14:51
        > właśnie założyłam wątek, że nie jestem feministką. to co tam te
        > wyrafinowane i barbażynskie laski powypisały, jak to aborcja jest
        > fantastyczna i jak to żadne kobiety nie mają syndromu poaborcyjnego
        > więc warto zabijać własne dzieci dla siebie, to jest totalne dno dno
        > i jeszcze raz dno.

        Do dzisiaj myślałam, że analfabetyzm wtórny to kaczka dziennikarska...
        • triss_merigold6 Nienienie 31.10.07, 15:05
          Badania poziomu kompetencji rozumienia przekazów informacyjnych
          pokazują, że w Polsce około 70% populacji w wieku powyżej 15 lat to
          wtórni analfabeci. Fajne, nie?
      • zonka77 do pmwk a potem do oliwii 31.10.07, 15:11
        skoro jesteś wierząca to zajrzyj proszę do Biblii.
        Jeśli uda Ci się przeczytać Nowy Testament to zobaczysz że Jezus umarł za
        wszystkie grzechy wszystkich ludzi, i KAŻDY kto w niego wierzy i jemu odda swoje
        życie będzie z tych grzechów oczyszczony.
        I nawet katolicy w to wierzą, im jeszcze potrzebne jest "czary mary" przed
        księdzem ale to już nie jest istotne, istotne jest to że osoba uważająca się za
        chrześcijanina powinna znać treść pisma które jest podstawą jego wiary.

        A do Oliwi mam tylko taką uwagę:

        szkoda że pomyliłaś wiarę i Boga z kościołem.
        Co mają nieuczciwi księża do tego czy Bóg istnieje czy nie??
        Czy miałaś kiedyś okazję żyć blisko Boga i powierzyć mu swoje sprawy i pozwolić
        żeby Tobie pomógł i czy kiedykolwiek go kochałaś?

        Niesamowite jest to że ludzie żyją z daleka od Niego szukają sobie powodów aby
        żyć z daleka m.in właśnie takim powodem jest złość na księży (tak jakby na
        świecie były tylko kościoły katolickie i katoliccy księża) a potem jak coś się
        wydarzy złego w ich życiu to jeszcze większe mają pretensje do Boga i mówią że
        On nie istnieje
        a za grzechy innych (w Twoim wypadku zakłamanych księży) obwiniasz Boga i
        twierdzisz że on nie istnieje bo Kościół Katolicki Ci się nie podoba...

        Już bardziej rozumiem że ludzie mówią że nie wierzą bo nie - dla nich to nie
        racjonalne lub głupie
        Ale nie wierzyć bo jacyś ludzie z jednego kościoła są niefajni??

        Przepraszam za tę wstawkę religijną ale nie mogłam się powstrzymać... smile
        • pmwk Re: do pmwk a potem do oliwii 31.10.07, 15:27
          dla katolików te "czary mary", jak to profesjonalnie nazwałaś, jest
          bardzo ważne.
          wg katolicyzmu,odpuszczenie grzechów następuje poprzez Spowiedź Sw.
          Rozgrzesza nas sam Pan Jezus przy "pomocy" Księdza. a nie kiedy sami
          sobie w swoim sercu zrobimy czary marysmile

          Katolicym nie jest równoznaczny z chrześcijaństwem. Katolicyzm
          NALEŻY do chrześcijaństwa.
          a kolejna sprawa to jest taka, że poza Nowym testamentem, który jest
          podstawą naszej religii są sobory watykańskie papieskie.
          i np: (tak trochę z innej beczki) w bibli Księża mogą mieć żonę,
          natomiast katolicyzm tego zabronił.
          i z tego nie wynika, że Ksiądz może mieć żone, bo tak jest w Piśmie
          Sw. Ksiądz katolicki musi się trzymać naszych katolickim zasad.

          Zasady są różne w różnych religiach. wiadomo. można się z nimi
          zgadzać albo nie. ale one są i nalezy się ich trzymać
          • oliwija Re: do pmwk a potem do oliwii 02.11.07, 17:24
            pmwk napisała:

            >> Zasady są różne w różnych religiach. wiadomo. można się z nimi
            > zgadzać albo nie. ale one są i nalezy się ich trzymać
            >

            zasdady katolickie czy chcrzescijanskie sa dla chrzescijan. a dla
            takich jak ja czyli ateistów nie ma zasad kościelnych. i naprawde
            straszenie ateisty diabłem i piekłem jest smieszne. zasady dla
            niekatolików to prawo np. polskie. a w prawie polskim kobieta która
            poddaje sie aborcji nie jest przestępca. tylko ten który do tego
            zmusza lub wykonuje zabieg. na swiecei niestety jest wielu ludzi
            ktorzy w Boga nie wierzą i wcale z tym nie jest zle.
        • oliwija Re: do pmwk a potem do oliwii 02.11.07, 17:20
          zonka77 napisała:

          >>> A do Oliwi mam tylko taką uwagę:

          Naucz sie czytac jestem OLIWIJA to po pierwasze.
          >
          > szkoda że pomyliłaś wiarę i Boga z kościołem.

          powiem ci tak chodziłaś kiedys do szkoły jak sadze .... był taki
          przedmiot , którego nie lubiłas dlatego ze nauczyciel był do d.....
          a był tez taki ze go polubiłaś bo nauczyciel był cool. tu jest tak
          samo. nikt nigdy mi nie udowodnił i nie potrafił udowodni ze bóg
          istnieje. co mam wierzyc w jakies bajki ze bóg sttworzyl wszystko co
          jest na ziemii?> jak czarodziej . i potem te historyjki o
          Jezusie.... sory ale nie jestem juz dzieckiem. juz dawno nim
          przestalam byc. i smiesza mnie wszytkir te osoby , ktore wierza w
          zmartwychwstanie i to ze po smierci idzie sie albo do nieba albo do
          piekła no moze jeszcze do czyśca. ale to juz moj poglad na świat .
          nie potepiam tych , ktorzy wierza w tego czy innego bGA. NIE
          POTEPIAM jEHOWCÓW. CHOCIAZ UWAŻAM ZE TO ZE NIE OBCHODZA CHOBY
          URODZIN JEST DLA NICH SMUTNE. szczególnie dla dzieci. dlaczego
          przedmiot szkolny RELIGIA jest tylko o katolicyzmie? jedyna
          dozwolona religia? jest tyle innych znacznie bardziej ciekawszych.


          > Co mają nieuczciwi księża do tego czy Bóg istnieje czy nie??
          > Czy miałaś kiedyś okazję żyć blisko Boga i powierzyć mu swoje
          sprawy i pozwolić
          > żeby Tobie pomógł i czy kiedykolwiek go kochałaś?

          ja nie mogłam mu nieczxego powierzyc bo dla mnie wirtu;lane zjawisko
          pt. Bóg nie jest wiarygodne. ja moge sie wyżali mamie siostrze ale
          kogoś kogo nie widac?....... A co ma kościól do Wiary i co maja
          nieuczciwi księża? oni go tworza.... nikt mi nie powie ze oni tego
          potrzebuja. Jezus o ile mnie pamięc nie myli nie mieszkał w
          luksusach nie jezdził super osłem (samochodów wtedy nie było) a
          podobno ksiądz ma byc kolejnym Jezusem wiec...... nie mów mi ze to
          nie ma ze sobą nic wspólnego.


          >
          > Niesamowite jest to że ludzie żyją z daleka od Niego szukają sobie
          powodów aby
          > żyć z daleka m.in właśnie takim powodem jest złość na księży (tak
          jakby na
          > świecie były tylko kościoły katolickie i katoliccy księża) a potem
          jak coś się
          > wydarzy złego w ich życiu to jeszcze większe mają pretensje do
          Boga i mówią że
          > On nie istnieje
          > a za grzechy innych (w Twoim wypadku zakłamanych księży) obwiniasz
          Boga i
          > twierdzisz że on nie istnieje bo Kościół Katolicki Ci się nie
          podoba...


          nie ja nie obniniaj za moje niepowodzenia zadnego z ksiezy Boga tez
          nie bo co ona ma do tego. a grzech to tylko wymysł ludzi. ludzie
          wymyslili katechizm, oraz to co ma byc grzechema a co nie...
      • kasia.k1 Re: aga811213 ! 01.11.07, 20:13
        ...Jesteście podłe i nie zasługujecie na życie!!! Głupie ci...

        Zachwycający przejaw miłości bliźniego.
        • oliwija do kasia.k1 02.11.07, 17:28
          dlaczego uwazasz ze nie zasługujemy na zycie. poprosze o konkretne
          argumenty?
      • protozoa Re: aga811213 ! 04.11.07, 16:00
        Raz już pisałam - żadna z nas, kobiet, które kiedykolwiek usunęły
        ciążę nie traktowała aborcji jak kupna chleba - z makiem czy bez.
        Zawsze było to bicie się z myslami, rozważania "za" i 'Przeciw".
        Jeśli zwyciężyło 'za" - a mogło tak być z bardzo wielu powodów,
        podejmowałyśmy tę decyzję.Przemyslaną decyzję. Naszą decyzję. I
        barbarzyństwem jest wtrącanie się do niej kogokolwiek - duchownego,
        nawiedzonych moherów, kogokolwiek!!!!
        Znacznie większym złem od aborcji jest zaniedbywanie juz narodzonych
        dzieci. Duzym złem jest powoływanie na świat dziecka w
        nieodpowiedniej chwili i potem podświadoma pretensja, że przez to
        dziecko coś tam nam w życiu nie wyszło.
        Mamy rózny życiowe priorytety, rózne sytuacje. Dla wielu z nas
        lepiej jest zapewnić dobre warunki socjalno-bytowe jednemu dziecku
        niz złe dwójce czy trójce. I totalna bzdura jest slogan, że skoro
        Bóg dał dziecko da i na dziecko. Nie da. Dają rodzice i oni
        podejmują decyzje. Oczywiście ideałem jest niedopuszczenie do ciąży
        gdy nie ma się odpowiedniego partnera lub nie jest na nią odpowiedni
        czas, ale życie jest życiem.
        Gdy zaszłam w ciążę miałam niecałe 20 lat, studiowałam na pierwszym
        roku. Urodzenie dziecka wiązałoby się w moim przypadku z rezygnacja
        ze studiów, a w konsekwencji gorszą praca i zarobkami.
        Nie wiem jak zareagowałby na to mój partner ( obecny mąż i ojciec
        moich chcianych dzieci). Nie mam pojęcia jak dalibysmy sobie rade,
        gdzie mieszkali i z czego żyli.
        Nie mieluśmy prawa, także moralnego, obciążac naszych rodziców
        kosztami utrzymania dziecka i stawiac ich pod ścianą ( oto do
        waszego uporządkowanego życia wprowadzamy wnuka - nie pytając was,
        za do do waszego domu i na wasz rachunek).
        Opowieści o powszechnym syndromie postaborcyjnym są bzdurą. Nie moge
        wykluczyc, że u pojedynczych kobiet występuje, ale nie jest on
        powszechny.
        Czy wiesz jak wygląda płód w 7-10 tygodniu ciąży? I co on ma
        wspólnego z dzieckiem? Ja wiem. Miałam na studiach ( i to na I roku,
        wtedy gdy usunęłam ciążę) przedmiot zwany embriologią. I zapewniam,
        że nie jest on zdolny do zycia poza organizmem matki.
        Pozostała część Twojego postu to po prostu bełkot. Fanatyczny
        bełkot.
        Nikt Ci nie każe usuwac ciąży - nawet jesli płód jest obciążony wadą
        letalną.
        • oliwija Re: aga811213 ! 04.11.07, 19:15
          kościół zakazuje tkaże antykoncepcji. u mnie akurat pierwsza ciąza z
          ktorej mam wspnialą córkę i ta druga usunieta powstaly dlatego ze
          mialam to wyjatkowe szczeście znależ sie w 0.001 % tych kobiet ,
          które stosujac tabletki tak jak chce producent i jak zaleca lekarz
          zaszły w cizae. wpierwszej ciazy nawet nie wiedzialm ze jestem.
          miałam normalne krawainia zosdtawienia. nie czułam sie zle, nie
          mialam zadnych objawów ciązy. to wyszło na kontrolnej wizycie. momo
          tego moja córka urodzil sie zdrowa i tak jest do dziś. druga ciaza
          od początku dawał o sobie zna. ale nie dlatego podjełam decyzje o
          usonięciu bo mi bylo zle w ciazy. raczej jestem odporna na ból i
          wszelkie cielesne niewygody. taką podjełam decyzję. nie wiedziałam
          ze ex sie tak zachowa. gdybym wiedziakl dostął by kopa od razu po
          propzycji abrocji. ale to sie stalo . teraz jestm w związku stosuje
          antykoncepcje jesli zajde w ciaze to na pewno nie bede usuwac. bo mo
          obecny partner ma jaja tam gdzie powinien miec a nie zamienione
          miejcem z mózgiem. ma dwójkę własnych dzieci i doskonale wiemze
          jesli zdarzy sie takie coś to bedziemy mieli wspólne dziecko. może
          niekoniecznie chciane al enie znaczy ze niekochane.
    • pmwk aga811213 ! 31.10.07, 15:54
      Wiesz co, jeśli nick to twoja data urodzin, to jestem tylko o 1
      tydzień od ciebie starsza!

      Pozdrawiam
      • aga811213 od agi811213do PMWK 05.11.07, 08:15
        dziekuje ci za to ze tak chronisz tych nie narodzonych biednych
        dzieci ktore mają tak głupich nie odpowiedialnych zakochanych w
        sobie rodzicow tak czytam te wszystkie odpowiedzi tych matek polek i
        z leksza szlak mnie trafia co one wogóle piszą jak mogą byc za tym
        aby tak podle usunąc ciąże przeciez BÓG daje zycie i tylko on moze
        je odebrac a nie jakas pomylona mamuska ktorej nie wygodnie z
        brzuchem i musi się go pozbyc skoro tu wypowiadają sie nawet panie
        ateistki to przepraszam skoro kużwa nie wierzycie w boga to rozumiem
        ze wasze dzieci nie są ochrzczone nie pójdą rowniez do 1 komuni
        świętej bo poco jak go nie widac jak nie wierzycie głupie baby
        widze ze tylko ty pmwk jestes tu fajną babką ktora mysli rozsądnie i
        jeszcze jest pare kobiet ktore tak myslą tak trzymajcie pozdrawiam
        was
        • protozoa Re: od agi811213do PMWK 05.11.07, 09:47
          Co jest lepsze - urodzić i zaniedbywać czy usunąć ciążę?
          Czy wiesz jak żyje się niechcianym, zaniedbywanym, maltretowanym
          dzieciom?
          Co jest lepsze - zapewnić dobre warunki 1-2 dzieciom czy skazywać na
          nędzę 4-5?
          Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe jak to fajnie nie miec na chleb?
          Co lepsze- życie w normalnej, kochającej się rodzinie czy życie w
          poczuciu krzywdy?
          Nie zamioerzam nikogo nawracać i prosze, aby szalejące
          pseudokatoliczki nie nawracały mnie. Ja mogę pisac tylko o sobie.
          Nie wstydzę się, ze usunęłam ciążę, chociaz wie o tym niewiele osob.
          Nie żałuję tej decyzji. Dzis byłabym sfrustrowaną, niewykształconą,
          borykającą się z wieloma problemami kobietą, ze sfrustrowanym mężem,
          która widziałaby w dziecku przyczynę swoich niepowodzeń. Choć tak
          naprawdę przyczyną była nasza ówczesna niefrasobliwość.

          Miałabym zmarnowane życie, dziecko, któremu nie byłabym wstanie
          zapewnic godziwych warunków ani życia ani nauki. Dziecko gorsze niz
          inne dzieci. Dziecko niechciane. Dziecko, które przszło na swiat w
          złym momencie.
          Zrujnowałabym spokój moim rodzicom zmuszając ich do wychowywania i
          współfinansowania wnuka.
          Podjęłam inna decyzję. Mniejsze zło. Nie żałuję jej. I nikt nie ma
          prawa wygrażac mi, potępiać. Ani mnie ani tysiącom innych kobiet
          decydujących z róznych powodów taki krok.
          Dla mnie wystarczającym powodem jest niechciana ciążą. Mogło do niej
          dojść tak jak w naszym przypadku z powodu braku wyobraxni dwojga
          bardzo młodych ludzi. Ale bywa to skutek gwałtu ( także w
          małżeństwie), zawodnej antykoncepcji, wrodzonej wady, którą dło sie
          wykryc i ....wielu innych powodów.
          A jesli jesteście takie dobre, wspaniałe, kochające bliźnich - drzwi
          do hospicjów stoja otwarte. Poświęćcie swój czas na pomoc w opiece
          nad nieuleczalnie chorymi dziecmi zamiast krtykowac osoby, które
          zdecydowały się na aborcje. Tam tez zycja ludzie. Hospicjum to takze
          życie.
          • pmwk Protoza! 05.11.07, 18:46
            protozoa napisała:

            > Co jest lepsze - urodzić i zaniedbywać czy usunąć ciążę?
            To, czy będziesz zaniedbywać lub dbać o dziecko jest zależne
            wyłącznie od Ciebie! Jak mozesz z góry zakładać, że nie jesteś w
            stanie wykrzesać z siebie odrobiny miłości dla własnej córeczki albo
            synka?

            > Czy wiesz jak żyje się niechcianym, zaniedbywanym, maltretowanym
            > dzieciom?
            Wiele osób jest niechcianych i maltretowanych. Czy to oznacza, że te
            maltretowane dzieci powinno się zabić w tej sytuacji? Czy zakładasz
            z góry, że ty będziesz maltretować dziecko swoje?


            > Co jest lepsze - zapewnić dobre warunki 1-2 dzieciom czy skazywać
            na
            > nędzę 4-5?
            Jeśli jesteś w stanie zabewnic "dobre warunki" na 1, 2 dzieci, to
            nie sądze, żeby 4 czy 5 od razu miały żyć w nędzy.
            Skąd wiesz, kiedy i ile będziesz miała kasy? Jesteś wróżką?
            Miałam okres, że nie miałam co jeść, miałam okres, że wydawałam, 5
            czy 6 tys. miesięcznie. Gdy będziesz sie strac ze wszystkich sił -
            uda się! Lepiej lub gorzej - ale uda sie. w Polsce jeszcze nie jest
            tak bardzo dużo ludzi, którzy umierają z głodu. Tobie i twojemu
            dziecku prawdopodobnie by się to nigdy nie przytrafiło.


            > Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe jak to fajnie nie miec na chleb?
            Ja sobie zdaję sprawę. Ale to nikogo nie upoważnia do zabijania. A
            jak nie masz na chcleb to czemu sama się nie pozbawiasz życia?
            Przecież wg Ciebie, jak tu piszesz, to wystarczajacy argument do
            morderstwa.


            > Co lepsze- życie w normalnej, kochającej się rodzinie czy życie w
            > poczuciu krzywdy?
            Poczucie krzywdy mają ludzie, żyjacy również w normalnych rodzinach.
            Skąd wiesz kto ma a kto nie ma poczucia krzywdy??

            > Nie zamioerzam nikogo nawracać i prosze, aby szalejące
            > pseudokatoliczki nie nawracały mnie. Ja mogę pisac tylko o sobie.
            Nikt Cię nie zamierza do niczego nawracać. Piszę swoje zdanie i
            tyle. jeśli obraźliwe jest dla ciebie, że ktoś napisze, że wg niego
            nie można nikogo zabijać, to... prawda w oczy kole, i tyle.


            > Nie wstydzę się, ze usunęłam ciążę, chociaz wie o tym niewiele
            osob.
            > Nie żałuję tej decyzji.
            Dziś się nie wstydzisz. Ale z tego nic nie wynika.

            Dzis byłabym sfrustrowaną, niewykształconą,
            > borykającą się z wieloma problemami kobietą, ze sfrustrowanym
            mężem,
            > która widziałaby w dziecku przyczynę swoich niepowodzeń. Choć tak
            > naprawdę przyczyną była nasza ówczesna niefrasobliwość.
            Wróżką nie jesteś. MOże pokochałabyś własną coreczkę / synka.
            a kobietą z wieloma problemami jest prawie każda kobieta. Kto nie ma
            na tym świecie problemów??

            >
            > Miałabym zmarnowane życie, dziecko, któremu nie byłabym wstanie
            > zapewnic godziwych warunków ani życia ani nauki. Dziecko gorsze
            niz
            > inne dzieci. Dziecko niechciane. Dziecko, które przszło na swiat w
            > złym momencie.
            Jeśli rzeczywiście życzysz swoje dziecku jak najgorzej i nie
            dbałąbyć o życie dziecka ani o jego naukę, to pewnie by tak było.
            Zmarnować życie mozesz sobie jeszcze zmarnować.
            A dziecko pozbawiłaś życia i nadzieji na niebo. Ty może nie jesteś
            wierząca, ale może Twoje dziecko by było. I skąd wiesz, że Ty masz
            racje, że Bóg nie istnieje?
            Nie masz tej pewności.


            > Zrujnowałabym spokój moim rodzicom zmuszając ich do wychowywania i
            > współfinansowania wnuka.
            Może oni kochaliby swojego wnuka i cieszyliby sie tysiac bardziej z
            jego istnienia niż Ty.
            Twoje życie współfinansowali, bo cię kochali. Dla wnuka też by
            zrobili.

            > Podjęłam inna decyzję. Mniejsze zło.
            Twoje zdanie. Wg mnie - zabicie włąsnego dziecka jest Większym złem
            niż cokolwiek innego.

            Nie żałuję jej. I nikt nie ma
            > prawa wygrażac mi, potępiać. Ani mnie ani tysiącom innych kobiet
            > decydujących z róznych powodów taki krok.
            To już Bóg zrobi.

            > Dla mnie wystarczającym powodem jest niechciana ciążą.
            Czy jeśli dla męza staniesz się niechcianą żoną, to czy on też
            będzie mógł Cię zabić? Po co ma ciebie utrzymywać?


            > A jesli jesteście takie dobre, wspaniałe, kochające bliźnich -
            drzwi
            > do hospicjów stoja otwarte. Poświęćcie swój czas na pomoc w opiece
            > nad nieuleczalnie chorymi dziecmi zamiast krtykowac osoby, które
            > zdecydowały się na aborcje. Tam tez zycja ludzie. Hospicjum to
            takze
            > życie.
            Może jestem wspaniała, kochająca, a może nie jestem. To wie tylko
            Bóg. Tylko On zna nasze serca.
            Tak, pomagam innym. Uważam, że każdy zasługuje na dobro i każdy
            zasługuje na życie.
            Ale ten post jest o aborcji, a nie o hospicjum.

            Co byś czuła gdyby Twoja matka bardzo chciała Cię zabić? Bo Twoje
            dziecko już o tym wie.
            • protozoa Re: Protoza! 05.11.07, 19:40
              Trudno dyskutować z człowiekiem dla którego argumentem jest Bóg. Ja
              jestem ateistką i ten argument odpada. Pozostają bardziej
              przyziemne. Po maturze z dzieckiem byłabym przysłowiowym popychłem.
              W najlepszym razie salową albo rejestratorką w szpitalu, w którym
              dziś pracuję. Pewnie nie umierałabym z głodu, ale moje dziecko nie
              wiedziałoby co to jest nauka języków za granicą, wakacje czy
              mieszkanie w przyzwoitych warunkach. A ja byłabym sfrustrowana -
              moje koleżanki robiłyby karierę a ja zmywała podłogę. Tak nie
              chciałam. Miałam inne priorytety i ambicje.
              Pewnie nie rozstałabym się z moim ówczesnym chłopakiem a dziś mężem,
              ale nigdy nie byłabym dla niego partnerem do dyskusji, wyjazdów
              naukowych. Nie mielibyśmy wspólnych znajomych, byłabym w tym związku
              kimś gorszym.
              Nie miałam także prawa decydowania za moich rodziców i stawiania ich
              przed faktem dokonanym - za 8 miesięcy pieluchy, nocne wrzaski i
              zburzony ład. Oni już odchowali swoje dzieci i tyle. Są dobrymi
              dziadkami, ale nie na co dzień. Mieszkamy osobno.
              Być może dla Ciebie aborcja jest morderstwem - masz takie prawo. Dla
              mnie nie jest. Jest rzeczą zła, ale nie rozpatruję tego w
              kategorii "zabijania dzieci".
              Dla mnie godne życie to życie wygodne ( tak wy-go-dne!) nie z
              gromadką dzieci, które ledwie mogę wykarmić, ale w przyzwoitych
              warunkach, z możliwością odpoczynku, atrakcyjnego urlopu, pójścia do
              teatru, na koncert. Takiego życia chciałam i na takie sobie
              zapracowałam.
        • pmwk Re: od agi811213do PMWK 05.11.07, 18:21
          Dzięki kochana za miłe słowa!

          szkoda, że tak ciężko przetłumaczyć jest coś kobietom-egoistkom,
          które myślą tylko o sobie. Nie rozumiem, jak można uznać, że lepiej
          jest zabic włąsne dziecko niz zakasać rękawy i postarać się zrobić
          wszystko jak najlepiej na miarę swoich możliwości.
          Zamaist rozwiązywac problemy - zamordować kogoś.
          Dla mnie to nie pojęte.

          ponoć lepiej w biedzie ale razem...
          a tu się okazuje, że niektórzy mają to głęboko w d... nawet własne
          dziecko z krwi i kości.

          ech.
          Aga811213 pozdrawiam Cię serdecznie.
    • virtual_moth Dyskusja 31.10.07, 22:55
      asi_k napisała:

      > wiesz co? głupia jestes i tyle.

      pmwk napisała:

      > sama jesteś głupia!


      Chyba tylko sentyment/ciekawość każe mi czytać jeszcze to forum. Laski, Jesteście potwierdzeniem, że samotna matka to zahukana alimenciara wykorzystująca zasoby swojego mózgu tylko po to, aby obliczyć ile ziemniaków wrzucić danego dnia do garnka, aby wystarczyło na obiad.
      Zwykle się z takich rzeczy śmieję, ale teraz ogarnia mnie jedno wielkie żenua, że baby mogą być aż tak odmóżdżone.
      • madziulec Virtual ;) 01.11.07, 13:05
        Wiesz co?

        Ile razy mozna przerabiac watek pt ile alimentow albo.. jak je wyliczyc albo jak pozbawic praw? To takie flaki z olejem.

        A tu.. zaraz bedzie,my brac duuuzy basen i kazda ugotuje kisiel malinowy i sie babki za wslosy beda ciagac i dopiero bedzie wink
        Cos sie bedzie dziac wink)))))


        PS
        Wiesz, tak na serio jedyne co mnei fascynuje to to dlaczego znow takie "podejrzane" wateczki nie sa usuwane przez moderatorke. Ale rozumiem - magiel podoba sie kazdemu wink)))
    • protozoa Re: mamy ciekawa jestem ktora z was 01.11.07, 12:09
      Ja. Byłam na drugim roku studiów. Zaszłam w ciążę z moim póxniejszym
      mężem.
    • pmwk :) 01.11.07, 21:27
      toś my się zagalopowały, i to jaksmile !!!
      jestem sama lekko w szokusmile

      ech,
      może trochę przesadziłam, za co Was przepraszam.
      poglądy mam radykalne, wiem, i to się nie zmieni.
      Ale trochę się wyładowałam na Was. Tak mnie mój (jeszcze) m.
      denerwuje, że czasem powiem/napiszę o parę słów za dużo.

      Zresztą, moja przyjaciółka (ateistka) niedawno usunęła ciążę. Ma
      kase (może nie za dużo), jest całkiem inteligentna (zna biegle kilka
      języków, mieszka za granicą, jakoś sobie radzi. Jest z facetem
      starszym, to fakt (20 lat), on po rozwodzie, ma dwoje dzieci z
      poprzedniego małżeństwa. Ona - silna babka. Ona i on mieszkają razem
      już ze 3 lata i ... usunęła. Nie chciała. Mówiła, ze nie da rady
      sobie napewno, że ma za mało kasy i wogóle wszystko nie tak, nie
      teraz itd.
      Potem mówiła, że chce wyjść za mąż za tego gościa i tak wogóle to
      chce mieć dzieci. Ale nie teraz.

      Rany, jak ja to przeżywałam, serio, moja przyjaciółka. Nie byłam
      blisko niej wtedy. (ona zagranicą), rozmawiałam z nią wtedy w ciąży
      tylko raz. Tak bardzo mi było przykro, wiele razy mi się to śniło.
      Zastanawiałam się wielokrotnie : dlaczego?
      Kocha faceta, koleś dobrze zarabia. O co chodzi??

      Rozmawiałam już z nią później. Pytałam, czy to tak naprawdę chodzi
      o ... jej matke? Ona po dwóch rozwodach, nie moze ułożyć sobie
      życia. Jest sama.
      Przyjaciółka przyznała mi rację. Strach przed samotnością, tylko z
      dzieckiem.
      Czasem dziewczyny zgadzają się na aborcję... ze strachu! A mi się
      wydaje, że może zamiast usuwać ciąże... warto usunąć strach? I
      postanowić sobie, ze się uda?
      Ale takimi rzeczami to się psycholog zajmuje.

      Tak czy siak, jeśli ktoś poczul się urażony moimi wypowiedziami -
      przepraszam.
      • protozoa Re: :) 03.11.07, 18:08
        Każdy ma prawo do radykalnych poglądów nie ma jednak prawa do
        oceniania kogokolwiek, bo nie jest nim. Nie był w jego skórze, w
        jego sytuacji, nie wie co czuje, nie zna wszystkich uwarunkowań.
        Aborcja nie jest dobrym rozwiązaniem i nie wierzę, że normalna
        kobieto idzie w tym celu do ginekologa bez przemysleń. Dodam bez
        głębokich przemysleń, bez rozważenia "za" i "przeciw", bez bicia sie
        z myslami.
        Usunęłam ciążę będąc bardzo młodą dziewczyną. Wiedziałam czym
        ryzykuję. Decyzja nie przyszła łatwo. Poprzedziły ja długie rozmowy
        ze mną samą a potem z moim chłopakiem( późniejszym mężem).
        Wspólnie podjęlismy decyzję o aborcji. Nie mielismy ani warunków na
        założenie rodziny, ani pieniędzy, ani mieszkania, ani wystarczająco
        dużo rozumu, aby się zabezpieczyć. I choć byliśmy w zasadzie dorosli
        nie dojrzeliśmy do radykalnej zmiany sytuacji życiowej. Oboje
        studiowaliśmy, mieliśmy inne plany. Jednym słowem nie był to
        odpowiedni moment na dziecko.
        Ten moment przyszedł kilka lat później. Dorośliśmy, byliśmy pewni,
        że chcemy być razem, mieliśmy ukończone studia, pracę i perspektywy.
        Mieliśmy nasze pierwsze odziedziczone mieszkanie. Wzięlismy ślub,
        niecałe dwa lata później urodziłam bliźniaki. Bardzo je kocham.
        Rzadko myslę o aborcji, ale z perspektywy czasu nie żałuję tej
        decyzji. I nikt nie ma prawa mnie oceniać, oskarżać. Dokonując
        aborcji nie popełniłam przestępstwa - była ona wówczas jeszcze
        legalna, choć istniały już pewne obostrzenia.
        Dzis jestem dobrą, kochającą matka, która daje z siebie wszystko.
        Wówczas macierzństwo byłoby moim przekleństwem, choć dziecko nie
        trafiłoby do adopcji.
        I tak jak ja nie oceniam matek rodzących co roku i skazujących
        dzieci na głód i zaniedbanie, tak nikt nie ma prawa do oceny mojej
        osoby.
        Jako lekarz wiem, z punktu widzenia biologii, jak przebiega ciąża.
        • oliwija Protozoa 04.11.07, 09:46
          jestes wielka dziewczyno. ja podpisze sie pod Twoim postem nawet
          jesli cały swiat bedzie nas potepiała za aborcje i nasze poglądy.
          dzieki ze jestes.!smile
          • 25tita25 Re: Niech każdy patrzy w swoje gary! 04.11.07, 14:52
            osoby które dokonały aborcji napewno nie robią tego od tak
            sobie.każdy ma jakiś powód.jeśli zdecydowały się na"ostateczne"
            rozwiązanie nie można ich przekreślać!nie można ic też oceniać bo
            nie jesteśmy do tego stworzeni.do rodzicielstwa naprawde trzeba
            dojrzeć.ja jestem młodą mamą,na początku ciąży też zastanawiałam się
            czy dam rade,jestem sama od 3lat i jakoś sobie radze.nie potępiam
            matek które to zrobiły,ale nie moge patrzeć na matki które mltretują
            swoje dzieci już narodzone.takie osoby można
            nazwać"mordercami".jeśli chodzi zaś o Boga to każdy może w niego
            wierzyć,ale wedłóg mnie wiara nie jest na pokaz!!!
            tak na koniec:co było nigdy nie wróci i nie ma sensu wyciągać tego
            poraz kolejny na wierzch.więc dajcie spokój tym matkom i nie
            oceniajcie ich.dla nich napewno było to wielkim przeżyciem"czs leczy
            rany"ale napewno tego nie zapomną.Życze wam wszystkim jak najlepiej
            bez względu na to co było kiedyśsmile
            NIECH KAŻDY PATRZY W SWOJE GARY!!!
    • pmwk Rozgrzeszenie z aborcji i chrzest dziecka nienarod 05.11.07, 19:02
      Jezuici jako
      jedyni dostali moc rozgrzeszania z grzechu aborcji. (nie pamiętam
      dokładnie czy to Jezuici, ale Ci co są np. na Rakowieckiej w Wwie).
      Jezuici są bardziej "ludzcy", "rozumiejący", "rodzinni" jak to się
      tam ich nazywa.

      Co do Chrztu Św. dzieci nienarodzonych, też są wykonywane, przez
      matkę w Kościele:
      www.prolife.pl/tor/cztery_kroki_ku_wyzwoleniu.htm

      Może komuś się przyda. Jakby co zapraszam na priv.
      • kammik Re: Rozgrzeszenie z aborcji i chrzest dziecka nie 05.11.07, 20:37
        pmwk napisała:

        > Jezuici jako
        > jedyni dostali moc rozgrzeszania z grzechu aborcji.

        Wybacz moderacjo - ale co ty dziewczyno pieprzysz? Od kogo dostali?
        Jakim cudem w tak jednolitej strukturze jak KK jedna grupa
        duchownych ma przywilej rozgrzeszania z jednego rodzaju grzechu?
        Pewnie często się modlisz. Poproś następnym razem Bozię czy kogo tam
        o rozumek.
        • pmwk Re: Rozgrzeszenie z aborcji i chrzest dziecka nie 05.11.07, 21:26
          Twój poziom kultury przemilczę. Nic nie wnosi do informacji, którą
          podałam.

          Prawo Kościoła stanowi w tych sprawach tak: "Kto powoduje przerwanie
          ciąży, po zaistnieniu skutku, podlega ekskomunice wiążącej mocą
          samego prawa" (kanon 1398). Nie każdy ksiądz może zwolnić z takiej
          ekskomuniki. Zwolnić z ekskomuniki wynikłej z grzechu aborcji może
          Biskup Rzymu, biskup diecezji oraz kapłani wyznaczeni przez biskupa
          diecezjalnego. Zazwyczaj biskup diecezji wyznacza księdza-
          penitencjarza do spowiedzi osób z ekskomuniką za aborcję. Najlepiej
          pytać w katedrach, o księży mających władzę do zdejmowania tej
          ekskomuniki. Także niektórzy księża zakonni posiadają, na mocy
          przywileju papieskiego władzę jednania z Kościołem osób, które
          odpowiadają za aborcję. Trzeba tu także dopowiedzieć choćby o kilku
          sprawach, związanych z ekskomuniką za aborcję: aborcja była dokonana
          świadomie i dobrowolnie i z wiedzą o konsekwencjach kościelno-
          prawnych, a także, że osoba popełniająca czyn jest w pełni używania
          rozumu, nie działała pod wpływem przymusu czy ciężkiej bojaźni.

          Te szczególne uprawnienia mają m.in. księża z zakonu jezuitów.
          Mogą udzielać rozgrzeszenia za grzychy, za ktore "zwykli" księża
          rozgrzeszenia nie dadzą.
          • kammik Re: Rozgrzeszenie z aborcji i chrzest dziecka nie 05.11.07, 21:50
            Ty naprawdę nie rozróżniasz zdjęcia ekskomuniki od rozgrzeszenia? I
            co, wszystkich jezuitów hurtem wyznaczono do owegoż zadania? Z
            ciekawości pytam, wiadomo.
            • pmwk Re: Rozgrzeszenie z aborcji i chrzest dziecka nie 05.11.07, 21:55
              Skoro jesteś "tak mocno zainteresowana" to zapraszam do Spowiedzi
              Św. u Jezuitów.
              Ha ha ha
              • aga811213 drogie panie ktore są za zabijaniem swoich dzieci 06.11.07, 09:00
                PISZCIE sobie co chcecie ale ja nadal jestem za tym ze aborcja to
                morderstwo i nikt mnie nie przekona ze jest inaczej nie broncie sie
                złą sytuacja materialną nieodpowiedzialnym partnerem czy tym ze nie
                wierzycie w BOGA zastanawiam sie ze piszecie co poniektore ze
                jestescie ateistkami a wypowiadacie sie na tematy boga i wiary ja
                wierze w BOGA i nigdy nie zabije mojego dziecka
                • guderianka Re: drogie panie ktore są za zabijaniem swoich dz 06.11.07, 12:05
                  wierzycie w BOGA zastanawiam sie ze piszecie co poniektore ze
                  > jestescie ateistkami a wypowiadacie sie na tematy boga i wiary ja
                  > wierze w BOGA i nigdy nie zabije mojego dziecka

                  tylko że te ateistki potrafią podać MERYTORYCZNE a nie TEORETYCZNE
                  argumenty i te ateistki nie obrażają i nie plują jadem tak jak
                  katoliczki w tym wątku z jadem na ustach....


                  btw jestem przeciwniczką aborcji "na życzenie"
                  • aga811213 ja wyrazam tylko swoje zdanie na ten temat 06.11.07, 14:28
                    nikogo z was nie osądzam bo nie mnie to robic wyrazam tylko swoje
                    poglądy na temat aborcji i tyle
                    • galateja Re: ja wyrazam tylko swoje zdanie na ten temat 06.11.07, 14:45
                      Brak konsekwencji sie klania, to Ty napisalas:
                      "głupich nie odpowiedialnych zakochanych w
                      sobie rodzicow tak czytam te wszystkie odpowiedzi tych matek polek i
                      z leksza szlak mnie trafia co one wogóle piszą jak mogą byc za tym
                      aby tak podle usunąc ciąże"
                      Jesli to nie jest ocena czlowieka to CO?
                      Swiatopoglad?
                    • natasza39 Nikogo nie oceniasz? 06.11.07, 22:31

                      ROFTL!
                      A to to napisała jakas twoja klonica:

                      "wejdz na forum o aborcjji i zobacz w jakiej sytuacji są dziewczyny z
                      niechcianą ciązą a pozniej mow takie bzdury ze nie miałas wyjsciua u
                      to nie wytłumaczenie i jeszcze jedno za to co napisałoas to BÓJ SIĘ
                      BOGA A KARĘ DOSTANIESZ MOZE DZIS MOZE JUTRO A MOZE TWOJA CÓRKA 7
                      LETNIA JĄ DOSTANIE WIĘC PILNUJ SIĘ PA"

                      Nie dość, że oceniasz, to jeszcze kara bozą straszysz.
                      A kto ci dał prawo do tego?
                      Masz jakieś pełnomocnictwa twojego boga do straszenia kogokolwiek karami?
                      Bluźnisz katoliczko.

                      Jezus nie pozwolił nierządnicy ukamienować, choc takie było wtedy "prawo".
                      Teraz "prawo" zakazuje aborcji ty kamienujesz i uwazasz się lepsza od Jezusa, bo
                      karami straszysz i na dodatek te narodzone juz dzieci.

                      Ja chyba w innego Boga wierze.
                      Mój Bóg jest miłością. Mój Bóg jest nadzieją.
                      Twój to jakiś mściwy i małostkowy gosc.
                      Nie wiem jaka religie wyznajesz, ale bardzo ci współczuje, że wierzysz w takie
                      bzdury.

                      BTW.
                      Nigdy nie miałam skrobanki i nie popieram aborcji.
                      Ale nigdy nie osmieliłabym się stawiać w roli Boga.
                      Nie sądź a nie bedziesz sądzona.
                      Pycha to grzech główny i na dodatek ten, który szatan umiłował najbardziej.
                      A zatem zrób sobie sama rachunek sumienia.

                      ---------------------------------------------------------------------
                      Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
                      głupcami.
                      • aga811213 idz do zakonu 07.11.07, 07:48
                        skoro tak wspaniale znasz biblie i piszesz takie cytaty to idz do
                        zakonu tam bys sie przydała
      • mafema Oto, co mówi Biblia 06.11.07, 09:15
        Założenia Biblii [w nawiasach: "twory chrześcijaństwa papieskiego"]:
        + tylko Bóg może odpuszczać grzechy, nalezy je wyznawać bezpośrednio
        Bogu (tzw.spowiedź serca) i bliźnim, wobec których zawiniliśmy, i
        prosić ich o wybaczenie - Mt 6.6-12;9.2-3; Dz 8.22 [Kapłan ma władzę
        odpuszczać grzechy, spowiedź uszną ustanowił Sobór Laterański IV w
        1215 r.]
        + chrzest dorosłych, świadoma i osobista decyzja zawarcia przymierza
        z Bogiem, którą powinna poprzedzać znajomość zasad wiary i pokuta
        oraz wiara w Jezusa - Mt 28.19; Mk 16.16; Dz 2.38; nie można za
        kogoś zdecydować ani kogoś przymusić [chrzest niemowląt wprowadzony
        przez synod w Kartaginie w 418 r. służył automatycznemu przyrostowi
        szeregów Kościoła]

        Nie mam czasu więcej pisać, jeśli chcesz Pmwk - specjalnie dla
        Ciebie znajdę także coś o Papieżu.
Pełna wersja