amelie79
01.11.07, 19:36
Dziewczyny, gdzie kogoś poznać, mieszkając w małym mieście, nie
posiadając wyszukanych funduszy?
Mam dość portali typu Sympatia itp., albo się odzywają żonaci, albo
poszukiwacze wrażen na jedną noc, albo jakies kompletne niedojdy...
Nie mam siły ani czasu siedziec wieczorami/nocami na forach
internetowych...
Pracuję w mało dynamicznym miejscu, własciwie z samymi kobietami,
albo żonatymi

, wiec poznanie tam kogoś odpada.
Na studiach mialam kupe znajomych, jakoś to samotne macierzyństwo mi
tak nie dawalo sie we znaki, ale teraz... wszyscy zarabiaja na domy,
nowe fury itd., a ja czuję, że zaczynam coraz bardziej odstawac, a
jak robic kariere w gó..anej wielkości mieście, z kilkuletnim
dzieciakiem u boku, ktorego nie ma gdzie zostawić, a sam nie
zostanie, nawet jakbym chciała na jakiś aerobik wyskoczyć
Mam dość, megadoła, mam dość radzenia sobie ze wszystkim samej,
użerania się z różnymi sprawami, zktórymi np. babki z pracy nawet w
życiu nie miały styczności...
I nie piszcie, że można być z tego dumnym,bo mnie to tylko smuci i
wkurza, chętnie bym to na jakieś męskie barki chociaż częściowo
scedowała.
I co z tego, że potrafię zaradnie zrobić milion różnych rzeczy, i
babskich i męskich, skoro nadal jestem sama, a niektóre mimozy
kretynki do 5 nie potrafią policzyć i mają fajnego mężczyznę u boku?
Buuu:`-(
Jestem już szmat czasu po rozwodzie i co?...guzik.
Nie mam czasu ani siły na przypadkowe znajomości, które znowu kończą
się wielkim rozczarowaniem.
I nie szukam rozpaczliwie męża,nie myślcie sobie -chcę tylko
obecności kogoś drugiego, jakiejś dorosłej osoby obok do dzielenia
radości i smutków...
Gdzie szukać tego KOGOŚ?