Jak czesto mąż ma prawo widywac 10 mies dziecko?

06.11.07, 12:34
Po pierwszej rozprawie sad ustalił kwestie opieki nad starszym
dzieckiem - dnie u mnie, nocuje u ojca. Kwestia 10-cio miesiecznej
córeczki nie została prze ojca poruszona w sadzie tak wiec pełna
opieke nad nia sprawuje ja. No i teraz pytanie. On ma prawo widywac
sie z dzieckiem ale jak czesto? Powinien to ustalac ze mna a jedyna
jego forma ustalania to wysłanie smsa - chce wziasc Mloda o 12... To
tak nie moze wygladac! Potem napisal ze chce ja brac codziennie o
12. Mi to nie odpowiada poniewaz zabiera wspólny czas który DZIECI
moga spedzac ze sobą. Maly nie jest przyzwyczajony do siostry i
zabieranie go na noc pogłebia jeszcze ten brak wiezi miedzy nimi.
Powiedzcie czy jesli nie zgodze sie na takie jego warunki moze
oskarzyc mnie o utrudnianie kontaktu z dzieckiem? Ile standartowo
sądy "przyznają" ojcu czasu z takim malym dzieckiem? Poradzcie
prosze.Dzieki
    • ataner30 Re: Jak czesto mąż ma prawo widywac 10 mies dziec 06.11.07, 12:50
      jak czytam takie posty to jestem wdzieczna opatrznosci ze urodzilam sie kobieta.
      Nie wyobrazam sobie zeby ktokolwiek mi kiedykolwiek wydzielal czas jaki MOGE
      spedzic z MOIM dzieckiem.
    • kajda28 Re: Jak czesto mąż ma prawo widywac 10 mies dziec 06.11.07, 15:03
      Wyobraź sobie że opiekę prawną nad dziećmi sprawuje Twój eks, i daj
      mu tyle razy dziecko ile ty byś chciałe je wtedy widywać.
      Nie dotyczy to wtedy kiedy mąż znęcałby się nad dziećmi, bił je- ale
      to już wszystko w rękach sądu.
      Ja wszem i wobec mówię że mój eks jest dobrym tatą (kiedy jest
      trzeźwy) bo jest z dziećmi codziennie, i nie wyobrażam sobie abym
      mogła skrzywdzić dzieci nie chcąc aby spotykały się ze swoim
      kochanym tatą.
    • monaxa Re: Jak czesto mąż ma prawo widywac 10 mies dziec 06.11.07, 15:04
      Witam.
      A ja jak czytam takie posty to aż mi sie krew burzy.
      Dziewczyno nie poddawaj się, stawiaj warunki, to Ty wychowujesz dzieci a on
      co, puszcza sms-a a ty masz byc zawsze gotowa.???
      Powiem tak, nawet jakbyś całkowicie się podporządkowała byłemu mężowi i dawała
      dzieci na kazde jego zawołanie to i tak zapewniam Cię, że przy najmniejszym
      Twoim grymasie na twarzy oskarży cię o utrudnianie kontaktów. Mężczyźni niestety
      tacy są, podli myśla tylko o sobie i każde nasze nie przeciwko ich wizycie
      będzie odbierane jako utrudnianie kontaktów.
      Trzymaj sie i pozdrawiam
      • kropkakot Re: Jak czesto mąż ma prawo widywac 10 mies dziec 06.11.07, 22:16
        No dokładnie tak to własnie wygląda! Jak powiedziałam raz że nie to
        uslyszałam tyle obelg ze az sie w domu (zeby nie widział) poryczałam
        i 2 dni nie mogłam zapomniec tych cholernych słów... sad
    • kajda28 Re: Jak czesto mąż ma prawo widywac 10 mies dziec 06.11.07, 16:35
      ale z tego co pamiętam to młodsze dziecko nie jest Twojego męża,
      więc masz pełne prawo to ustalić, i jemu nie dawać dziecka. A teraz
      dopóki sąd nie stwierdzi inaczej to tylko polubownie, razem możecie
      ustalić kiedy bedzie zabierał małą do siebie. Jeszcze nie dawno
      pisałaś że wcale się nią nie interesuje, więc po tym można
      wnioskować że jest to z tych tatusiów który będzie walczył aby
      dzieci były przy nim.
      • oliwija Re: Jak czesto mąż ma prawo widywac 10 mies dziec 06.11.07, 19:15
        jezeli młodsze dziecko nie jest tojego meza to nie rozumiem po co
        wsada nos w jego widywanie? nie rozumiem tez faktu ze dziecko dnie
        spędza u matki noce u ojca co za pop.... sedzia to ustalił. ale sa
        gorsze sytuacje. moj dobry znajomy wychowuje swojego syna a zona
        była zona corke. zonka tak podzileiła dzieci jak jej wygodnie. dodam
        ze zakazala w szkole aby tatus mógl widywac diecko (córkę) natomiast
        do szkoły synka pofatygowal sie aby yrobi awanture ze na zebrnia
        przychdzi babci a a nie ojciec. dodam ze mój znajomy zazwyczj
        pracuje na noc. w dzień szkola nie chce umozliwic kontaktu z
        wychowawca czy innym nauczycielem (poroniona szkola). dla mnie to
        wszystko jest chore. a inna sprawa e faceci zawse znajda cos hak na
        to ze mu sie utrudnia kontakty z dzieckiem. moj ex od 2 lat si enie
        pokazal nie zadzwonił. poza sporadycznym kontaktem przez gg ale
        tylko w sprawie komornika. ale zaloze się o reke ze mi nogi nieurwa
        he he ze złozy w adzie pozew o kontakty albo o to ze mu je
        utrudniam. dzisiaj odpalił ze ja mu wsystko utrudniam. dlaczego sie
        nie przeprowadziłam tam gdzie on? mógłby czesciej widziec dziecko.
        czy on jest zdrowy na umyśle? mysle ze nie bardzo? przeprowadził sie
        do swojej zonki zatarl za soba prawie wszyskie slady i zada moej
        przeprowadzki na te jego wies? ha ha ha
        • kajda28 Re: Jak czesto mąż ma prawo widywac 10 mies dziec 06.11.07, 20:49
          u mnie na sprawie rozwodowej jak się eks zapytał czy dzieci mogą być
          rozdzielone, np. jedno ze mną , drugie znim to sędzina powiedziała
          że nie. Przyznam szczerze że chyba bym wolała aby dzieciaki razem
          były u eks, niż je rozdzielić. Chociaż u mnie to niebyłoby problemu,
          poczekałabym tylko jakby wpadł w ciąg i odebrała mu prawa.
          • oliwija Re: Jak czesto mąż ma prawo widywac 10 mies dziec 06.11.07, 20:58
            no tu matka podjela sam decyzje. tata sie bal zrobic cos akiego ze
            odwiózł by syna na pogotowie rodzinne i w ten sposób odzyskalby
            obydwoje. po pierwsze było by to maloniehumanitarne w stosunku do
            syna a po drugie jego ex ma za meza policjanta, który sie odgrażał.
            a znajomy ma starszych schorownych rodzicowbał sie o ich zdrowie.
            nie znal wtedy mnie bo moze ja bym mu ulatwoła decyzje. ja w każdym
            raziwe gdyby ex wyalil z domu jedno z naszych dzieci bo mu jego next
            kazała wybrac zawiozłabym to drugie i powiedzial ze tatus
            wyrzucial... kto wie co z drugim zrobi? skonczyłoby sie odebraniem
            praw.
          • kropkakot Re: Jak czesto mąż ma prawo widywac 10 mies dziec 06.11.07, 22:12
            Córeczka również jest dzieckiem mojego prawie byłego męża - to tak
            gwoli wyjaśnienia. A co do widywania się. Ja w żaden sposób nie
            chciałam ograniczać ojcu kontaktu z córka. Ale - on chce mi odebrac
            syna - tylko syna, dlatego w sądzie nie poruszył tej kwestii- była
            mu obojętna. Kiedy jechałam na szkolenie na 4 dni moja mama
            zajmowała sie córka 24 godz na dobe, tatus sie nie pofatygował. Brał
            Mała na spacery tylko wtedy gdy była ładna pogoda...średnio 1 na
            tydzień, a jak była brzydka to nawet do niej nie przyszedł. Jak
            byłam z nia w szpitalu 10 dni i wrecz prosiłam go by zastapił mnie
            czasem na jakies 2-3 godz to pojawił sie 2 razy na 5 min popatrzec
            jak spi..! Po powrocie ze szpitala przyszedł po 3 dniach sie z nia
            zobaczyc... Nadszedł 1 listopada, przyjechała jego rodzinka - nagle
            tatus chce zabrac córeczke zeby ja pokazac... Nie robiłam problemów.
            Ale gdy kolejny raz, mimo moich próśb by informował mnie dzien
            wczesniej o swoich planach, zadzwonił mi ze chce ja dzis znowu
            zabrac i to za 5 min, wkurzyłam sie. I wiecie co usłyszałam pod
            blokiem od niego? Ze załuje ze kochał taka su.., ze ten kur.....
            usmieszek zejdzie kiedys z mojej twarzy i ze nie mam prawa izolowac
            go od córki! I powiedzcie mi teraz czy to nadal JA mam walczyc o
            jego widywanie sie z córka? Mi ma na tym zalezec, mam mu nadal
            ustepowac i pozwalac by wchrzaniał sie w moje zycie kiedy nagle
            przyjdzie mu ochota na zobaczenie dziecka? Dodam ze zbliza sie
            kolejna rozprawa - 19.11 i nagle taka wielka chcec widywania sie z
            córka... Naprawde rece opadaja. Ale nadal nie wiem tego o co
            pytałam - czy takie male dziecko moze byc codziennie zabierane, czy
            np. 2-3 razy w tygodniu na kilka godzin? Czy to naprawde tylko
            kwestia wspólnego ustalenia?
            • chalsia Re: Jak czesto mąż ma prawo widywac 10 mies dziec 06.11.07, 22:58
              > np. 2-3 razy w tygodniu na kilka godzin? Czy to naprawde tylko
              > kwestia wspólnego ustalenia?

              tak, kwestia ustalenia między Wami. Nie ma jakichkolwiek "norm"
              kontaktów w zależności od wieku itp. Jedynie karmienie piersią
              stanowi ograniczenie np. do nocowania dziecka bez mamy.
              A jak nie możecie sami tego ustalić - to idzie się do sądu by sąd
              ustalił.
              • oliwija Re: Jak czesto mąż ma prawo widywac 10 mies dziec 07.11.07, 08:15
                cóż ? wspólczuje ci calej tej sytuacji ale ja bym złożyla pozew do
                sadu o ustalenie kontaktów. opowiedizła co i jak robił. i tyle.
Pełna wersja