to i ja się dołączam.....!

28.07.03, 11:26
Cześć Dziewczyny!!

Czytam Wasze posty i jest mi coraz smutniej. Nie mam siły pisać o sobie, ale
historia taka jakich wiele. Myślałam że będzie dobrze, że tak wspaniale
ulokowałam swoje uczucia, byłam taką optymistką, pewną siebie. Nigdy nikomu
nie pozwalałam się skrzywdzić - no cóż, jestem prawnikiem z aplikacją
prokuratorską. A teraz czuję się jak zbity pies.........
Pozwalałam mu z dnia na dzień, z kłótni na kłótnię obdzierać z godności,
kobiecości etc.
Teraz tylko zastanawiam się co dalej - nigdy nie porafiłam żyć sama, więc jak
bedzie teraz z malutkim dzieckiem, niewystarczającymi srodkami finansowymi, z
rodzicami, którzy mieszają zbyt daleko, bez żadnej pomocy?.......... Ania
    • aglesnik Re: to i ja się dołączam.....! 28.07.03, 14:24
      sama napisałaś, że nie miałaś w związku godności i siebie samej, więc teraz
      będziesz sobą!! to ważne, choś na początku się tego nie docenia, żadna z nas
      nie wyobrażała sobie życia samej, ja byłam z ex 12lat. całe dorosłe życie i
      teraz jestem z 2 dzieci i.... nie jest tak źle. może to nie pociesznie, ale
      poradzisz sobie tak jak i my! tylko na wszystko potrzeba czasu, wypłakanych łez
      (niestety) i uśmiechów dzieciaczków. problemy finansowe dotykają wszystkich,
      nie tylko nas, choć my jeszcze musimy walczyć o każdy grosz na nasze dzieci,
      ale zawsze są jakieś rozwiązania. myslę, ze wiekszość z nas zastanawia się nad
      wydanym groszem, nad samotnościa i sprostaniu wyzwaniom, ale nikt nas źle nie
      traktuje, nie obraża.
      pozdrawiam serdecznie, nie jesteś głupią gęsią i zapewne dasz sobie radę, pisz
      tutaj, to pomaga. jeśli masz ochotę to na priva. jestem z Poznania.agata
    • jj1974 Re: to i ja się dołączam.....! 28.07.03, 15:24
      Witam Cię Amelio!

      Wiem jak sie czujesz. Jestem w podobnej sytuacji. Jesli chcesz pogadac to pis
      zna priva. Podaję adres jb1974@wp.pl.

      JJ
    • mayka_g Re: to i ja się dołączam.....! 30.07.03, 01:18
      Jestem w podobnej sytuacji, napisałam do Ciebie na skrzynkę gazetową.
    • matiza Re: to i ja się dołączam.....! 01.08.03, 12:09
      cześć, mam do Ciebie dosyc osobiste pytanko Amelio,
      Pisałaś, że jesteś po apli. prokur i masz małe dziecko.
      Ja aktualnie myślę o zajściu w ciąże,ale ...... no właśnie. W przyszłym roku w
      maju będę zdawała egzamin adwokacki ( po aplikacji) i nie wiem czy będąc w
      ciąży dam rade przygotować się do niego dobrze i po prostu go zdać. Może moje
      pytanie wyda Ci się głupie, ale ja naprawdę mam takie obawy.
      Wiesz pewnie co to znaczy egzamin końcowy, ile trzeba się uczyć, że jest to
      duży stres itp. Nie wiem czy ciąża może mnie na tyle osłabić, ze nie dam rady?
      Powiedz mi proszę czy twoim zdaniem da się pogodzić naukę z ciążą czy lepiej
      zaczekać z zajściem do zdania egzaminu. Powiedz mi jeśli możesz które miesiące
      ciąży są najlepsze i najgorsze. ja chciałbym to jakoś połączyć (jeśli się da)

      Pozdrawiam i czekan na info
      Matiza

    • dorka_mama_jakubka Re: to i ja się dołączam.....! 01.08.03, 12:37
      Aniu,
      podejrzewam że żadna z nas nie wyobrażała sobie na początku swojej samodzielnej
      drogi jak to będzie dalej. Strach paraliżował a ta straszna niepewność - czy
      sobie poradzę pojawiała się co chwilkę. Ale do wszystkiego można się
      pryzwyczaićsmile, da się to wszystko ogarnąć, stanąć na własnych nogach, podnieść
      wysoko czoło, spojrzeć w lustro i stwierdzić że nie jest źlesmile
      Dziecko, rodzina, drobiazgi nadają sens naszemu życiu......no i nadzieja, że
      znajdzie się jeszcze ten który pokocha......
      Najtrudniejsze są początki a później to już lecismile

      i od czasu do czasu któraś z nas pisze że jest szczęśliwa, także chyba nie jest
      tak źle z nami.

      całuski,
      dorka
    • aamanda Re: to i ja się dołączam.....! 19.08.03, 16:44
      Pytasz jak to będzie...
      Po prostu - będzie dobrze, zobaczysz smile
      tylko tyle i aż tyle,
      pozdrawiam Amanda
Pełna wersja