amelia20
28.07.03, 11:26
Cześć Dziewczyny!!
Czytam Wasze posty i jest mi coraz smutniej. Nie mam siły pisać o sobie, ale
historia taka jakich wiele. Myślałam że będzie dobrze, że tak wspaniale
ulokowałam swoje uczucia, byłam taką optymistką, pewną siebie. Nigdy nikomu
nie pozwalałam się skrzywdzić - no cóż, jestem prawnikiem z aplikacją
prokuratorską. A teraz czuję się jak zbity pies.........
Pozwalałam mu z dnia na dzień, z kłótni na kłótnię obdzierać z godności,
kobiecości etc.
Teraz tylko zastanawiam się co dalej - nigdy nie porafiłam żyć sama, więc jak
bedzie teraz z malutkim dzieckiem, niewystarczającymi srodkami finansowymi, z
rodzicami, którzy mieszają zbyt daleko, bez żadnej pomocy?.......... Ania