czy moge pozbawic praw rodzielskich ...

09.11.07, 21:20
ojca mojej córki(nie z małzenstwa) który płaci na dziecko ale nie
dba o małą,nie opiekuje sie,nie wychowuje,widuje zadko bo raz na 4-5-
6 tygodni,nie moge wcale na niego liczyc,widzi małą i na tym sie
konczy.Mała ma prawie 3 lata,widzi ją kiedy mu pasuje nigdy nie dbał
o uregulowanie kontaktów,oto aby widział ją czesciej,czy mam prawo
wniesc pozew oto BIo nie miał wpływu na decydowaniu o przyszłosci
małej,chociazby przedszkole czy jakies wazniejsze decyzje ????
    • obiwe Re: czy moge pozbawic praw rodzielskich ... 09.11.07, 21:27
      pozbawienie praw jest bardzo trudne.
      tymbardziej, ze ojciec widuje dziecko wiec chce w pewnym sensie byc
      ojcem.
      jesli chodzi o uregulowanie kontaktow to Ty tez moglas wniesc taki
      pozew do sadu.
      mysle, ze latwiejsze bedzie ograniczenie praw
      • shine_eyes radzcie mi jak najwiecej 09.11.07, 21:54
    • annakate Re: czy moge pozbawic praw rodzielskich ... 09.11.07, 22:10
      Przy regularnych kontaktach, nawet niezbyt częstych, jeśli ojciec nie robi
      dziecku żadnej krzywdy pozbawienie raczej nie wychodzi.
      Zastanów się, co chcesz osiągnąć.Robił Ci kiedys jakies trudności? Negował Twoje
      decyzje?
      jeśli uregulować kwestię kontaktów - wystąp o kontakty.
      jeśli chcesz zmobilizować go do większego udziału w życiu córki - wymagaj od
      niego udziału w decyzjach, faktycznego udziału w załatwieniu czegoś
      dopiero jak to nie wyjdzie to myśl o ograniczeniu lub pozbawieniu.
      • shine_eyes odp 09.11.07, 22:45
        troszke sie zagolopowałam,przepraszam,dokladnie chodziło mi o
        ograniczenie praw.
        ON córeczki nigdy nie chciał,czesto bywa ze przypominam mu o
        dziecku,kiedys dał zgode na paszport jak jej jeszcze nie uznał,jak
        go najdzie szantazuje mnie ze cofnie paszport nie majac na uwadze
        małą mnie ale aby mi pokazac ze mógłby to zrobic,cytuje"aby mi
        pokazac ze moze to zrobic" czy masz szanse ohraniczyc mu
        prawa,chowam małą sama boje sie troszke ze kiedys bedzie złosliwie
        negował moje decyzje
        • shine_eyes Re: odp--przepraszam za błedy!!!!!!!!! 09.11.07, 22:47
          • oliwija Re: odp--przepraszam za błedy!!!!!!!!! 10.11.07, 08:41
            wydaje mi sie ze nie moze cofnac zgody na paszport. jak juz paszport
            masz w reca to co? zabiora ci?


            a ja ma jeszcze pytanie.. jestem w podobnej sytuacji do autorki
            tylko tatus moje córki widział ja ostatnio 2 lata temu nie
            kontaktuje sie wogóle jego matk arówniez ma na łbie komornika b nie
            płaci alimentow. jakie sa szanse na ograniczenie praw? dodadam ze
            nie mam znim zadnego kontaktu poza gg jak jest laskaw odebrac moja
            rozmowe . numer telefonu zmienia co chwile nie wiem tez gdzie
            obecnie mieszka.
            • aga0700 Re: odp--przepraszam za błedy!!!!!!!!! 10.11.07, 09:18
              jesli moge wam pomoc bo wiem cos na ten temat kodeks rodzinny mowi
              ze jesli ojciec nie płaci alimentow zaniedbuje dziecko np tym ze sie
              nie interesuje nim to rażąco łamie prawa rodzicielskie a to podstawa
              do odebrania praw rodzicielskich
              • annakate Re: odp--przepraszam za błedy!!!!!!!!! 10.11.07, 10:29
                obowiązek alimentacyjny i władza to dwie różne sprawy. Nie ma w kodeksie żadnego
                przepisu, który mówi, że jak ojciec nie płaci to jest podstawa do pozbawienia
                władzy!
                Art. 111 kro mówi dokładnie tak:
                " jeżeli władza rodzicielska nie może być wykonywana z powodu trwałej przeszkody
                albo jeżeli rodzice naduzywają władzy rodzicielskiej lub w sposób rażący
                zaniedbują obowiązki względem dziecka sąd opiekuńczy pozbawi rodziców władzy
                rodzicielskiej. Pozbawienie moze byc także orzeczone w stosunku do jednego z
                rodziców" (to paragraf 1)

                Trwała przeszkoda to np. ciężka, nieuleczalna choroba eliminująca z normalnego
                zycia lub pobyt w więzieniu z wyrokiem dożywocia, albo z wyrokiem dłuższym, niż
                okres pozostały do pełnoletności dziecka. Naduzywanie władzy to np. zmuszanie do
                ciężkiej pracy w gospodarstwie albo nadmierne karcenie dziecka, zaniedbywanie
                dziecka to opócz nie dawania jeść, niezapewnienia opieki i leczenia w chorobie
                także długotrwały brak zainteresowania. Niepłacenie alimentów nie może być
                samoistna podstawą pozbawienia, bo alimenty można przymusowo egzekwować, a
                zainteresowania dzieckiem - nie. Jeżeli natomiast rodzic w ogóle nie interesuje
                sie dzieckiem - w tym nie płaci alimentów - to jest to jeden z argumentów, ale
                nie może byc jedyny.
                • shine_eyes annakate 10.11.07, 10:38
                  myslisz ze ja miałabym szanse ograniczyc bio córci prawa rodz.????
                  płaci ale zaniedbuje małą,widuje co kilka tygodni ale nie mozna
                  kompletnie na niego liczyc,zadna pomoc z jego strony,widzi i tyle
                  • annakate Re: annakate 10.11.07, 12:20
                    Zastanów się, co chcesz osiągnąć.
                    Jesli w niczym ci nie pomaga, ale i nie przeszkadza, to moim zdaniem szkoda
                    prądu. Orzeczenie o ograniczeniu mu władzy rodzicielskiej do prawa
                    współdecydowania o istotnych sprawach dziecka, moim zdaniem mozliwe do
                    osiągnęcia nic nie zmieni. O drobniejszych sprawach pewnie i tak decydujesz
                    sama. Ma ono sens wtedy, kiedy ojciec utrudnia ci zycie lub neguje podjęte przez
                    ciebie decyzje (np o wyjeździe na kolonie, poddaniu szczepieniu itd).
                    Smutna prawda jest taka, że nie da sie środkami prawnymi wymóc na drugim rodzicu
                    zainteresowania dzieckaiem, w szczególności konkretnego. możesz po prostu
                    komunikować mu " w środę jest zebranie, chcę, żebyś na nim był", "jutro idziemy
                    do lekarza na bilans, bądż o 14" - ale nie da sie tego wyegzekwować.
                    Uważam natomiast, że ze wszech miar sensowne jest uregulowanie kontaktów, chyba,
                    że dogadujecie sie bez żadnych niedomówień. to pozwoli ci na ułożenie planu dla
                    siebie i dziecka.
                    • shine_eyes Re: annakate 10.11.07, 12:39
                      bio córki nigdy nie chciał sam uregulowac kontaktów,przyjezdza wtedy
                      kiedy jemu to pasuje,dzis np.miał byc i napisał ze go nie
                      bedzie.POdejrzewam ze uregulowanie kontaktów byłoby mu nie na
                      reke ,bo ja bym zarzadała widzen np.w tygodniu(Nie oddałabym mu
                      np.dwóch sobot w miesiacu) a on nie zdołałby sie w tygodniu
                      pokazac.Ma bardzo wygodną sytuacje.
                      Wlasnie zalezy mi na tym aby on nie decydował w przyszłosci o
                      wazniejszych sprawach,np.przedszkole czy jakies wakacje typu
                      chociazby kolonnie.Ja widywac pozwalam,nigdy nie zabraniałam nawet
                      nawet bywam bardzo goscinna,czesto sama przypominam mu o dziecku ale
                      nie pozwole sobie brac sie jakims szantażem z jego strony.Tym
                      bardziej ze teraz jestem sama ale jak zkims kiedys bede moge
                      spodziewac sie zlosliwosci z jego strony,ciezko go wyczuc bo facet
                      sam nie wiem czego chce.Chcialabym sie jednak jakos zabezpieczyc.
                      • oliwija do tych co sie lepiej znaja 10.11.07, 13:46
                        a co w takim przypadku ojciec od dwóch lat wogóle nie przejawia
                        checi kontaktu. zmienił miejsce zamieszkania, telefon, założył nową
                        rodzine. córki nie widuje nie dzwoni nie interesuje go czy chodzi do
                        szkoły czy jest zdrowa czy ma jakies problemy czym sie
                        interesuje.... itd. i tak jest od 4 lat. oskarąz matkę ze dzieki
                        temu ze otrzymal w prezencie komornika za niepłacenie alimentów
                        stracił prace zada zawieszenia dzialn komornika.chiał uregulowania
                        kotaktów ale sam tego nie zrobił bo mu nie po drodze. matka nie moze
                        tego zrobic bo nie zna adresu ani zadnych namiarow na ojca. nie wie
                        tez gdzie mieszka matka tatusia bo ta wyszla za mąz i sie wyniosła
                        bóg wie gdzie.dziecko ma paszport ojciec tak naprawde nigdy sie
                        dzieckiem nie interesował a zarazem nigdy nie negowal decyzji matki
                        w sprawie dziecka. czy warto odbierac prawa czy tylko ograniczy. aha
                        i czy w tkaiej sytuacji istniej szansa na odebranie?


                        troche to zagmatwane!
                        • annakate Re: do tych co sie lepiej znaja 10.11.07, 18:47
                          W takiej sytuacji uważam można wystapić o pozbawienie - brak JAKIEGOKOLWIEK
                          zainteresowania i kontaktu jest podstawa do przyjęcia, że rażąco zaniedbuje
                          obowiązki rodzicielskie.
                          • oliwija Re: do tych co sie lepiej znaja 10.11.07, 22:56
                            no dobra a jka ma sie to alimentow ktore dziecko "otrzymuje" no ma
                            zasadzone czy jesli rodzic straci prawa rodzxicielskie to dziecko
                            traci takze alimenty? i jeszcze jedno wiem ze jesli rodzic straci
                            prawa to w przyszłości nie moze sie ubiegac o alimenty na siebie a
                            co jesli rodzicowi sie zejdzie z tego padołu co z renta po takim
                            rodzicu?
                            • annakate Re: do tych co sie lepiej znaja 11.11.07, 11:03
                              Oliwija, zlituj się!
                              • annakate Re: do tych co sie lepiej znaja 11.11.07, 11:08
                                Przepraszam, za szybko mi sie kliknęło. Zlituj się, w każdym wątku dotyczącym
                                pozbawienia władzy i alimentów to już chyba jest - obowiązek alimentacyjny i
                                władza to są dwie zupełnie odrębne sfery! i żadna nie ma bezposredniego wpływu
                                na drugą. Ojciec pozbawiony władzy w zaden sposób nie pozbywa sie obowiązku
                                alimentacyjnego (nie przestaje byc ojcem, a obowiązek wynika z pokrewieństwa) -
                                i w drugą stronę tak samo - nie zabezpiecza to w przyszłości dziecka przed
                                alimentacja ojca. Pozbawienie władzy nie ma też żadnego wpływu na dziedziaczenia
                                ani np. uprawnienia do renty po ojcu.
    • elakuz Re: czy moge pozbawic praw rodzielskich ... 10.11.07, 11:53
      Nie czytalam innych rad, ale odpisze ci z punktu widzenia 2 strony.
      Jestem od 6 lat przyjaciolka (za 2 miesiace zona) faceta, ktory ma
      dziecko z krotkotrwalego zwiazku z inna kobieta. W przeciwienstwie
      do twojego nogdy nie zrezygnowal z kontaktow a wprost przeciwnie
      walczy o nie. Teraz do sednawink Nigdy w Polsce zaden facet nie
      bedzie mial wplywy na decyzje czy wychowanie dziecka jak jego byla
      tego nie chce. Nie masz sie czego obawiac, ci ojcowie, ktorzy walcza
      o swoje dzieci wszyscy mowia to samo, kobieta w Polsce moze zrobic
      wszystko i wlos jej z glowy nie spadnie. Nawet jak ma wyrok o
      utrudnianie czy uniemozliwianie kontaktow z dzieckiem to przedstawi
      swoja "trudna" sytuacje finansowa i jej jej umarzane. Nie masz sie
      czego obawiac i pozbawiac praw ojca. Oczywiscie sa tez mezczyzni,
      ktorzy zachowuja sie tak, jak twoj byly partner, tacy, co nie placa
      alimentow itp. Wiem jedno dziecko powinno miec kontakt z obojgiem
      rodzicow, czuc sie kochane i nie powinno byc bronia w walce.
      Obowiazkiem ojca jest placic i wspierac matke w opiece nad
      dzieckiem. Dodam na wszelki wypadek, ze nie mialam udzialu w
      rozstaniu mojego partnerasmile
      • 25tita25 Re: czy moge pozbawic praw rodzielskich ... 10.11.07, 23:57
        jestem w podobnej sytuacji i też się zastanawiam.pozbawienie praw
        jest pewną formą zabezpieczenia.mój ex-partner od początku twierdzi
        że chce jak najbardziej pomagać i wspierać-niestety nie kwapił sie
        żeby pomagać finansowo chociaż nie złożyłam pozwu o alimenty
        ponieważ obiecał że będzie dokładał.nie robił tego przez 3
        lata,prosze go ciągle zeby odwiedzał swoje dziecko ale nie robi tego
        (w tym roku był aż 3razy)prawa do dziecka ma,ale niech mi ktoś
        wytłumaczy jakim ten człowiek jest RODZICEM???"Prawa rodzicielskie"
        należą się tym którzy dbają o diecko,wychowują,utrzymują i wykazują
        zainteresowanie!to jest podstawa!nie moge zrozumieć ojców którzy się
        szarpią,bo mają czas na łażenie po sądach a dla swojego dziecka
        brakuje im czasu.jeśli wniose sprawe o pozb.praw to tylko dlatego
        żeby moje dziecko mogło liczyć na moje decyzje, bo jeśli kiedyś jego
        ojciec będzie decydował to może się to żle skończyć.ja jedną dobrą
        podjęłam-zamierzam wychować swoje dziecko,a ojciec też podjął-
        zostawił je bez niczego i to jest wspaniały tatuś???
        • oliwija Re: czy moge pozbawic praw rodzielskich ... 11.11.07, 09:01
          moj exio tez uwaza sie za cudownego ojca... chyba dla swojego nowego
          dziecka. jak ostatnio puscił mi wizanke ze jak ja moge od niego
          wymagac aby mi płacił regularnie ne weronike skoro mu dalam
          komornika to szczeka mi opadła. on traktuje swoje pierworodne jak
          przykry obowiazek. nie był u córki na urodzinach nawret jej nie
          wyslał głupiej kartki nie zadzwonił, nie wspomneo gwiazdce, dniu
          dziecka czy takiech uroczystosciach jak zakonczenie edukacji w
          przedszkolu czy rozpoczecie szkoły. tez uwazam ze jest tylko dawca
          spermy. chwali si eze ma dwójke dzieci... he he tylko o tym
          pierwszym zapomniał.powinno sie automatem odbierac prawa takim
          tatusiom. ja rozumiem wakacje dzieciak wyjezdza z matką na 2
          miesiace.. u mnie to jest mozliwe bob ja jestem nauczycielem ale w
          trakcie tych dwoch miesiecy przezciez mozna zadzwonic. i nawet jesli
          by był normalnym ojcem moglaby z nim spedzic wakacje. tylko ze od
          poczatku gdy tylko dziecko sie pojawiło on sie specjalnie nie
          przykładał ale stopniowo po trochu sie dolaczal do opieki, a potem
          jak spotkal lalunie to juz wogole dziecko go nie obchodziło. i tak
          było coraz lepiej w sensie ze coraz rzadziej sie pojawial wymyslał
          pooduy zeby nie.... mial pretensje ze chce kasy na dziecko....
          dostał 300 zl alimentów i to był cios bo 300 zł to góra kasy..... a
          teraz...... tatus tylko na papierze wiec nie widze powodów aby nie
          odebrac mu praw
          • 25tita25 Re: czy moge pozbawic praw rodzielskich ... 11.11.07, 14:54
            ja po 3 latach wystąpiłam o alimenty i dostałam dla dziecka
            300zł,ojciec zachowywał się tak jakbym wydzierała od niego ostatnie
            grosze"biedak" jezdzi dobrym samochodem i dużo zarabia,ale w sądzie
            przedstawił sie jako bezrobotny-naprawde biedny człowiek.to nie ma
            znaczenia bo ja sobie poradze bez względu na wszystko a on niech
            wsadzi sobie te pieniądze w d...
            ktoś kiedyś zadał pytanie na forum"kiedy poznać dziecko z nową
            partnerką ojca"ja nie miałam takiego problemu ponieważ"wspaniały
            tatuś"nawet nie zadał sobie trudu żeby poznać dziecko ze swoją
            obecnie już żoną,nawet na ślub go nie zaprosił.potraktował dziecko
            tak jakby go nie było,więc czemu ja mam ciągle namawiać człowieka na
            spotkania,jemu poprostu tak jest wygodniej.wszyscy jesteśmy
            dorośli,ale do rodzicielstwa trzeba dojrzeć!!!jeśli nie ma większego
            zainteresowania ze strony ojca i z własnej woli nie utrzymuje
            kontaktów to z prawami,czy bez praw nic tego nie zmieni.ja jestem za
            odebraniem,poczekam jeszcze troche i jestem przekonana,że za pare
            lat już wogóle nie będzie się kontaktował.i to nawet lepiej.

            • oliwija annakate 11.11.07, 19:41
              sory kolezanko ale nie mam czasu na przegladanie archiwalnych
              watków. skoro sie taki znów pojawia to pytam bo mnie to osobiscie
              interesuje. poniewaz znam exia bardzo dobrze i wiem jak moze sie
              zachowac w sprawie gdy dostanie pisemko z sadu o pobawienie go praw.
              wiec pytam coprawnie moze z co nie?
              przepraszam jesli cie zdenerowoałamsmile
    • nemezis_nike Re: czy moge pozbawic praw rodzielskich ... 11.11.07, 13:51
      od paszportow, przedszkoli, lekarzy itd. jest wladza rodzicielska.
      Proponuje ja : ograniczyc. Mozna tez czasowo zawiesic: np. choroba,
      wyjazd itd, lub jej calkowicie pozbawic. Prawa rodzicielskie to co
      innego, to tez np. mozliwosc spotkania z dzieckiem. Pomysl, co
      chcesz osiagnac. Ja na razie mysle o ograniczeniu wladzy, a nie praw
      rodzicielkich.
    • zakatekdumania Re: czy moge pozbawic praw rodzielskich ... 11.11.07, 14:47
      W imieniu wlasnym, na mocy art. 107 krio, wnosze o ograniczenie praw
      rodzicielskich w calosci....
      Z tym, ze ja dodalam, ze z zachowaniem prawa ojca do informacji nt.
      dziecka. Ojciec niekontaktowy, nie odbieral tel, nie odpisywal na
      smsy. Niekontaktowy od prawie 3 lat. No i oczywiscie zrzeknie sie
      praw do dziecka w zamian za alimenty smile

      Ps. Pozostaje prawo do uregulowania kontaktow, jesli ojciec sobie
      zyczy.
Pełna wersja